E tam dziewczyny, wszystko da się doprać co prawda jak po takim błocie mam zdjąć ochraniacze to się zastanawiam czy mamy na stanie jakąś wielką pęsetę, ale trudno 😉 czapraki w kropki, buty w kropki i ten mlaskający odgłos 😉
a jak jeszcze błotna bestia się mści i przywali biednemu skatowanemu człowieczkowi tym wielkim, cięzkozabłoconym ogonem, to najczęściej trafia prosto w facjatę 😉
ale wole błoto niż zamarzniętą grudę... 😫
edit: caroline a gdzie ty masz kontakt z błotem? ja was na zdjęciach to kojarze tylko w nieskazitelnej bieli na hali 😉
edit: caroline a gdzie ty masz kontakt z błotem? ja was na zdjęciach to kojarze tylko w nieskazitelnej bieli na hali 😉
błoto mamy poza halą 😉 a że mój kon to aktualnie tylko stępak, to niekiedy zakladam mu ochraniacze (czarne 😉) i idziemy pospacerowac poza halą - np. potaplać się w błotku czy pozwiedzać kałuze 😁
delta, o rany, wielkie wspolczu... a jak w boksie? bo wiekszosc srokaczy jakie znam to straszne szweje i poza naturalnymi latami zaopatruja sie w dodatkowe-zolte 😉
_kate, no nie kochana i Ty mowisz ze masz szlaban na zakupy? kon jest nawet lepszy niz banana! 😀
hehehe, wydawać by się mogło że tak, ale jak przejrzysz tajemniczy i skomplikowany plan Tomasza na życie, to dowiesz się że drugi koń jest po to aby pierwszy poszedł na łąki... bo drugi koń jest normalny i przewidywalny, a pierwszy nie. Co prawda ma okresy remisji, ale nigdy nie wiadomo kiedy się skończą. ale o tym cicho sza. Oficjalnie mam mieć dwa konie. A nieoficjalnie pamiętam, co krzyczał, jak mi kiedyś ranę na ryjku przemywał. 😉
_kate z nieprzewidywalnym końmi to jest tak, że czasami ma się ich serdecznie dość, ale po pewnym czasie już się nie umie jeździć na niczym normalnym, bo... jest normalnie, spokojnie, równo i rytmicznie, czyli ... nienormalnie. Osobiście po tylu latach jazdy na powyścigowych odpadach czuję się mega dziwnie wsiadając na normalnego półkrewka. Jakoś mi nieswojo 🤔wirek:
Deborah nic się nie dzieje, więc póki co poczekamy na kowala. Macałam kopystką- ani go nie boli ani nic. I tak nie chodzi pod siodłem, tylko na stępa na padok, więc mam nadzieję, że jeszcze ten tydzień wytrzyma.
Lena czasem mam go serdecznie dość, ale jak wsiadam na inne konie to z przyjemnością zawsze wracam do swojego wypłocha. Zawsze te konie mają coś takiego, co mi się absolutnie nie podoba.
jeździlam dziś na G. i nawet moja trenerka mi powiedziała, że byłam beznadziejna i że tak źle to już dawno nie było. Ponoć telepałam się jak worek kartofli. A ona rzadko tak brutalnie krytykuje. No cóż. Przełknęłam. Stwierdziła jeszcze że na swoim nie używam łydek, ale jestem stabilniejsza na kontakcie. Tu używam łydek a rączka w kosmosie. Czasami mam ochotę przywieźć Barkasa do Sopotu i tam sobie na nim pojeździć. 🏇
hihi, też jeździłam na G. nawet całkiem sporo razy i to jest zupełnie inny koń od naszych. Fajny, ale niezupełnie to jest to, co lubię. Zawsze miałam na nim wrażenie, że od momentu zrobienia czegoś przeze mnie, do momentu reakcji konia mijają lata świetlne i ja się już zdążyłam 3 razy zastanowić, czy aby wszystko zrobiłam poprawnie 😁 Nie zmienia to faktu, że koń sporo umie, tylko prędkość reakcji ma " nie moją ".
myślę, że z czasem bym się przyzwyczaiła. Ale jakoś mi ten koń do tyłka pasuje, ale nie do ręki. Fajnie mi się siedzi, ale na kontakcie bez sensu zupełnie. I stęp ma taki... dziwny.
Fajny konik dużo umie, ale to chyba nie moja bajka.
kate_ mój wariat miesiąc temu rozciął sobie piętke na padoku, troche krwawiło, ale zupełnie nic go nie bolało chyba nawte nie wiedział, że coś mu jest. Jako że były wtedy mrozy i piekny śnieg poszliśmy na spacer żeby się troche samo "oczyściło". Nic nie kulał ani nic, profilaktycznie pare dni wolnego. Dziś nie ma śladu i jest ok 🙂
delta, o rany, wielkie wspolczu... a jak w boksie? bo wiekszosc srokaczy jakie znam to straszne szweje i poza naturalnymi latami zaopatruja sie w dodatkowe-zolte 😉
Jak widać na powyższym obrazku po za błotem jest bialutki, pewnie, że lubi po jeździe się wytarzać w jedynym piachu na pastwisku(ale który koń tego nie robi na złość właścicielowi 😀iabeł🙂, w boksie natomiast ma wybierane codziennie i raz w tygodniu do zera - od czasu jak jesteśmy u siebie nie mieliśmy problemu z żółtymi plamami od gnoju mimo, ze koń śpi na leżąco. W pensjonacie mimo, ze miał wybierane co dwa-trzy dni do czysta to zdarzały się żółte plamy, ale to z racji boksu mniejszego (niż ma teraz, bo boks jak najbardziej wymiarowy) i mimo, że koń robił w jedno miejsce to kładąc się i tarzając to zawsze się gdzieś ubrudził.
Lukasowa sądzę, że i jemu nic nie jest. Zwłaszcza że to taki wrażliwiec, że byle gówno a on już sieje panikę, a teraz wcale tego nie zauważa, więc nie sądzę aby było czym się przejmować.
"Obiecane" zdjęcia Nowej by Pauli 😉 :kwiatek: Jak wiadomo, plan był ambinty - aby poszpanować na ujeżdżalni i jak to mówi moja Mama "potańcować" :P Ale oczywiście plac odmówił posłuszeństwa (były odcinki że było miękko, ale inne fragmenty uniemożliwiły kreatywne tańcowanie 🙁 ) "Tia... Tośmy se pojeździły..." Więc po naradzie bojowej: Decyzja - jedziem do lasu! Oczywiście Osiołka mi nosiło, więc musiałyśmy trochę kłusnąć (na polance było fajnie miękko 🙂 ) I po lesie się pokręciłyśmy. Jak wysoookooo 😉: I jak tu teraz zejsć....?
Ja wrociłam jakies pare dni temu... a kon został w nowej stajni 👀 hihi poprostu tak wyszło 🙂 az ciezko mi uwierzyc, ze pojechałam z koniem, który nie galopował pod jezdzcem tylko go roznosił, a teraz skaczemy 😲 wiadomo, ze nie jakies kolosalne wysokosci i tez brakuje nam obojgu techniki i umiejetnosci, ale mimo wszystko to dla mnie ogromny postęp.
Ehhh ja już nie mogę się doczekać kiedy w końcu będę mogła skakać...
A ja marzę o tym, żeby mi wróciły jakiekolwiek resztki wyczucia, bo jestem ślepa jak kret i nie potrafię normalnie dojechać do metrówki. Jak na złość koń prowadzi się świetnie, tylko co mi z tego, jak kurna nic nie widzę 🤔wirek: Czy ktoś mi może pożyczyć oczy?
jutro wyjeżdżam i myślałam, że przerwa w widywaniu Dzioneczka i stajni dobrze mi zrobi, a tu zonk 🙁 Taki był kochany dzisiaj, ślicznie pracował, przytulał się i w ogóle nie mogłam stamtąd wyjść. No i w nagrodę na super galopy na lonży postawiłam mu mini-korytarz, tzn. tylko stacjonatę ze wskazówką i zrobiliśmy sobie potęgę- doszłam do 140 cm i taki był podjarany, że mogłam jeszcze wyżej, ale sobie darowałam. Super mam tego konia 😍 Niech ktoś za mnie jedzie na narty!!
Raven ale u was zima! U nas już ani grama śniegu nie widać... Śliczna chudzinka z Nowej.
Pauli Jeszcze raz przepraszam, że tak wyszło ze spotkaniem, ale następnym razem mam nadzieję, że się uda 🙂
szafirowa Odezwij się czy dotarłaś do domu, bo się zacznę martwić 😁