Zrobiłam sobie krzywdę w stopę (stłuczony nerw...) i w ramach przyspieszenia leczenia ortopeda zaproponował mi dwie opcje: schock waves lub blokada. No i nie wiem na co się zdecydować. Blokady nie są mi obce 😉 , ale jak wygląda skuteczność tej drugiej metody?
Kurde, dowiedziałam sie dziś, że mam cystę na jednym jajniku (dosyć sporą, ale nie wiem ile to 'dosyć spora'😉 a na drugim mam bardzo dużo małych pęcherzyków (lekarka mi podała jakieś fachowe określenie na to, ale już mi z głowy wyleciało :/ ). Dostałam na to lek, który ma spowodować wchłonięcie cysty, plus skierowanie na badanie 8 hormonów i morfologie, a potem prawdopodobnie terapia hormonalna. Miała któraś z was cysty? Wchłaniały się, czy rozrastały się?
Nie lubię jak mi coś dolega, zawsze sie wtedy stresuje 🙁 Mam nadzieję, że to nic poważnego.
branka, bez paniki 😉 Większość takich bajerów wchłania się pod wpływem hormonów. Ja miałam torbiela, który niestety nie wchłonął się i musiałam mieć go usuniętego (ostatni pomiar torbiela to 4cmx5cm w szybkim tempie rósł). Po długim czasie okazało się, że mam sporo cyst na drugim jajniku. Po zmianie ginekologa okazało się, że te cysty to zwykłe pęcherzyki i taką mam budowę jajnika 😉
duzo malych pecherzyków to raczej norma, szczegolnie u mlodych. granica miedzy leczeniem hormonami a operacja to 5 cm srednicy torbieli. ja mialam taka 5 cm wlasnie. lekarz zdecydował na leczenie hormonami. bolało. ale przed leczeniem też... tobiel mi pekła - bo porzedniego dnia byla, po bardzo silnym ataku bolowym zniknela (ból mieszany trzewno-somatyczny). kompetencji lekarki mnie po tym przyjmującej nawetnei opisze;] postepowanie po takim peknieciu jest zalezne od tego na jaki oddzial trafisz (bo trzeba odrazu się na pogotowie zglosić!!!) - albo duzy zabieg - otwarcie brzucha- sciaganie plynu, albo zachowawczo (pytalam potem na chirurgii i na ginekologii o procedury) ja radośnie lezalam tydzien z rozpoznaniem "obserwatio apenditis" (zapalenie wyrostka) ktora oczywiscie byla wykluczona odrazu... wszystko zalezy poprostu czy od tego płynu dojdzie do zapalenia otrzewnej czy nie. tylko jedni maja procedure ze odrazu a inni czekaja z rżnięciem 😉
dramka - tego kleszcza koniecznie musisz usunąc, oczyścić rane itd... bo już się zakarzenie robi ! jak nie możesz cama to wezwij weta. moze organizm sam da rade...ale jeśli nie? to kiepskie miejsce, a objawy sugeruja ze zwierz kiepsko sobie radzi...
Dobrą sprawę poruszyłaś, zależy jaki to torbiel. Ja miałam bezbolesnego, nic mi nie dokuczał, a dowiedziałam się o jego istnieniu kiedy zatrzymał mi się okres. Są też tzw czekoladowe, które mają krew w środku. Najgorsze są te, które mają tendencję do skręcania się albo pękania. Większą masz szansę na to, że się rozjedzie niż na operację. A zakładając najgorsze czyli operację to po laparoskopii (trzy dziurki jak od długopisu) wychodzi się na drugi dzień do domu 😉 Więc się nie zamartwiaj 🙂
Co do kleszcza, to mój pies właśnie miał i mama go wyrwała, ale głowa została. Zadzwoniłam do weta co robić, to kazał smarować maścią z antybiotykiem i tyle 😉
mój bolał tak troche - taki dyskomfort raczej, wiedzialam ze coś nie halo, ale wiadomo jak to jest - nic ci nei odpada znaczy że nic ci nie jest ;] w ramach wizyty towarzyskiej bylo jakies ble ble na ten temat, to zrobilismy usg i ciach... jak wół bylo widać. w ostniej chwili.....bo wlasnie 5 cm. potem mialam ataki jak się skrecał, jak powiedidzlam lekarzowi że mnie raz "napier....ło" (zaraz po wyjściu po kontroli) ale wziełam 3 ketonale i przeszlo to strasznie na mnie nawrzeszczał, że mam sie nie zgrywać, że durna jestem przez to koniarstwo i bycie na medycynie i następnym razem odrazu lecieć usg na pogotowie robić bo to zagrozenie zycia może byc. stres pare tygodni, że mnei złapie np w terenie (a sama jezdzilam) i jak wróce? jak karetką to kto konia odprowadzi? 🤣 wiec jak mnie siekło to poleciałam ... akurat bylam w szpitalu na praktykach 😉 czad trafić w fartuchu na własny odddział jako pacjent ;] potem tez dlugo bolalo (dyskomfort+ataki)...takie nietypowe objawy.... jak nie moglam okreslić chirurgowi czy to trzewny czy somatyczny prawie mi egz z chirurgii nie zalliczyl ze niby nie wiem jak rozróznic, jakie objawy mają...a ja mialam poprostu mieszane... bo sie rozlalo i podrazanialo otrzewną ... (wiec 2 typy na raz). paskudnie... ale jak biore regularnie hormony (tabletki anty) to hormony sa unormowane i sie torbiele nie robią ...
Kurde,kurde,kurde! Generalnie mam po odstawieniu tabsow regularne, lecz dosc dlugie cykle (32-34 dni) i wszystko bylo kilka miesiecy ok. Poprzedni cykl wydluzyl sie do 40 dni, tydzien po zakonczeniu krwawienia bach! i znowu krwawie - juz 7 dni, duzo intensywniej niz podczas 'normalnej' miesiaczki (ale bez zadnych typowych miesiaczkowych objawow-typu wrazliwe cycki, pobolewania brzucha, uczucie 'spuchniecia' itp - nic! ). Plus schudlam i ogolnie niemoc mnie dopada. Wkurza mnie moj organizm.
I teraz- mial ktos tak i wie co sie moglo zadziac? Albo przynajmniej kiedy powinnam isc do lekarza? Juz-juz? Poczekac az definitywnie to krwawienie minie? Poczekac az zacznie i skonczy sie nastepny cykl, zeby miec 'informacje przegladowe'?
zeby zrobic badania (usg, wymaz ...) to musisz akurat nie krwawic... wiec do lekarza jak sie krwawienie skonczy.... ale jesli bedzie sie bardzoooo przedluzac, albo wlasnei męczące, niepokojące - to idz juz-już, najwyzej dostaniesz cos na przerwanie albo zbada cie tak. a po co je odstawilas? tabsy sa zdrowe... zapobiegają calej masie chorób uzaleznionych od hormonow(nawte tych ktorych sie zwykle powszechnie z hormonami nei laczy), np wielu nowotworom...
tabsy fajna rzecz... krwawienie co do godziny ustawione, mniej obfite, mniejsze bóle.... ja np nie tyje a chudne.. (tyle jak odstawie) choc mi ostnio np te cycki i itd doskwierają - w polowie cyklu
szafirowa, Idz do lekarza, niech dobrze Cię przebada. Ja tak miałam po pierwszym odstawieniu tabletek. Cykl z miesiąca na miesiąc się wydłużał i wahał. Raz 31 dni, a raz 42dni. Aż w końcu zanikł..
Idź zaraz po skończonym okresie, wtedy najlepiej robić usg.
Ogólnie mam dośc długie cykle, bo 31-32 dni. W zeszłym roku okres mi się dość mocno spóżniał, bo ok. 1,5 tygodnia, po czym po dwóch tygodniach znowu dostałam.
Powiedziałam to mojej gin., powiedziała, że jeśli to zdarzyło się jeden raz nie ma się czym przejmować. Także może spróbuj poczekać do następnego cyklu, możliwe, że to tylko sprawa incydentalna i koniec. Szczególnie, że odstawiłaś tabletki.
No ja podejrzewałam, że coś jest nie tak, bo nagle zaczęłam mieć zupełnie nieregularne okresy, w tym ostatni spóźniał mi sie bardzo długo (aż miałam podejrzenia, że może w ciąży jestem :hihi🙂 . Teraz powinnam mieć kolejny i ani widu ani słychu... Do tego bolał mnie ten lewy jajnik przez ostatnie 2 miesiące - tzn bardzo lekko, tak po prostu pobolewał. No i poszłam sie zbadać i wyszedł ten torbiel. Na razie leków hormonalnych nie dostałam, bo musze najpierw te hormony zbadać. Ale dała mi jakiś lek, który ma spowodować wchłonięcie tej cysty, ale nie zaburzy wyników badań. Tylko mam nadzieję, że nie zatrzyma mi się okres bo te badania mają być w 21 dniu cyklu - to on musi sie najpierw zacząć....
[quote author=horse_art link=topic=2915.msg1384465#msg1384465 date=1335431816] mój bolał tak troche - taki dyskomfort raczej, wiedzialam ze coś nie halo, ale wiadomo jak to jest - nic ci nei odpada znaczy że nic ci nie jest ;] w ramach wizyty towarzyskiej bylo jakies ble ble na ten temat, to zrobilismy usg i ciach... jak wół bylo widać. w ostniej chwili.....bo wlasnie 5 cm. potem mialam ataki jak się skrecał, jak powiedidzlam lekarzowi że mnie raz "napier....ło" (zaraz po wyjściu po kontroli) ale wziełam 3 ketonale i przeszlo to strasznie na mnie nawrzeszczał, że mam sie nie zgrywać, że durna jestem przez to koniarstwo i bycie na medycynie i następnym razem odrazu lecieć usg na pogotowie robić bo to zagrozenie zycia może byc. stres pare tygodni, że mnei złapie np w terenie (a sama jezdzilam) i jak wróce? jak karetką to kto konia odprowadzi? 🤣 wiec jak mnie siekło to poleciałam ... akurat bylam w szpitalu na praktykach 😉 czad trafić w fartuchu na własny odddział jako pacjent ;] potem tez dlugo bolalo (dyskomfort+ataki)...takie nietypowe objawy.... jak nie moglam okreslić chirurgowi czy to trzewny czy somatyczny prawie mi egz z chirurgii nie zalliczyl ze niby nie wiem jak rozróznic, jakie objawy mają...a ja mialam poprostu mieszane... bo sie rozlalo i podrazanialo otrzewną ... (wiec 2 typy na raz). paskudnie... ale jak biore regularnie hormony (tabletki anty) to hormony sa unormowane i sie torbiele nie robią ... [/quote]
mam pytanie- czy torbiel zawsze wyjdzie na usg? czy może sie tak umiejscowić że nie będzie jej widać? rozumiem,że ból był niezależny od cyklu, czy nasilał się w jakimś momencie? dlaczego pytam - po odstawieniu antykoncepcji mam silne ataki z lbólowe z lewej strony podbrzusza, jest to jakby megabolesny skurcz. Pomaga no spa - ale jak naurat nie mam jej pod ręką to wręcz umieram - robi mi ise słabo z bólu,m zimne poty i ból nie do opisania. Ból pojawia się na kilka dni przed okresem ( max tydzień ) i nie występuje w żadne inne dni cyklu. Innych objawów nie mam. raz wzywałam lekarza do domu bo mnie tak sieknęło ale zanim dojechał już było ok. kolejnym razem zaraz po ataku ( na drugi dzień) pojechałam do ginekologa i zrobiłam badaniałacznie z usg i nic nie wyszło. Póxniej jeszcze dwukrotnie robiłam usg i nic, żadnych zmian. Mam tylko tkliwy jajkik lewy ale podobno jest on blisko ściany macicy (?). Rok temu miałam cytologię III ale powatarzałam póżniej 4 razy i wychodziła zawsze II, dodatkowo kolposkopia wykazała jakiś niewielki obszar podejrzany o CIN ale nie wiem jaki ( prawdopodobnie CIN I). Wycinek nie był pobierany. Czy to wszytsko jakoś można ze sobą połączyć? Od prawie roku każdy lekarz rozkłada tylko ręce i daje leki rozkurczowe... czy to może być objaw endometriozy?
Torbiel wyjdzie na usg, ba lekarz nawet powinien być w stanie go rękami wyczuć 😉 Tak było u mnie, jak zmieniłam lekarza to powiedziałam, że mam torbiela, a on palcami obmacał i powiedział, na którym jajniku 😉
duze torbiele to widac... ale maly to moze może sie schowac, a "widzenie" usg jest naprawde trudne i trzeba mega wprawy... dobrego oka... ja ten swój zobaczylam bo byl wyrazny i wielki, zreszta bylam po zajeciach z radiologii i kursie usg... ale naprawde malych nietypowych rzecyz to napewno bym nie rozpozanala... moze jest maly, może sie robi tylko w tym okresie i podraznia jesli tak blisko jest macice i stad ból? ale jesli rozkurczowe pomagają to problem jest inny? np w przepustowości jajnika? jajeczko sie blokuje i stąd ból? po rozkurczowych - rozurcza i przelatuje... koniec bólu.. to jak kamienie troche ...
lepiej porob jeszcze badania, u kogos innego.... może inny zobaczy .;].. i cytologie też ... nowotwor robi sie pare lat..ale jak już sie pojawi to rosnie szybko 🙁 a na pocztku jest calkowicie wyleczalny!
przy incydentach zawsze też pod katem wyrostka się bada - bo wyrostek tez może byc i po lewej stronie, nizej, wyzesz, dalej blizej niz typowe 1/3 miedzy pepkiem a przednim wyrotkiem biodra po prawej. objawy bardzo podobne. tez moze się co jakiś czas zapyachac i wtedy czujesz ból
no nie mozesz się meczyć i na rozkurczowych leciec - trzeba znaleźć przyczyne!
wyrostek wycięty w 2007 roku, jeden gin stwierdził,że mogą być zrosty pooperacyjne po drugiej stronie. wizytę mam już umówioną ale zupełnie nie wiem jak to jeszcze zbadać, ja ze swojej strony obserwuję i poza tym,że ból pojawia się cyklicznie i najczęsciej w nocy/nad ranem to więcej nie jestem w stanie skojarzyć. swego czasu miałam też ból w lewym dole biodrowym PO oddaniu moczu. Usg TV, nerek, badania moczu, posiew nic nie wykazały. Już nawet w kierunku jelita drażliwego szły podejrzenia ale wiadomo,że to na końcu się stwierdza bo z wykluczenia innych chorób. Jakie badania ułatwią diagnostykę? Mam wrażenie, ze to się nie zmieni... Zanim zaczęłam brac anty nigdy tak nie było, po odstawieniu sie zaczęło. Hormony też ok, poza prolaktyną po obciążeniu ( ale tego podobno się nie leczy)... Jestem już trochę załamana, bo jak jestem ok tydzień przed okresem to boje sie gdziekolwiek ruszyć czy wybrać a bez no spy to już na pewno nigdzie...
hym...nieciakawie. faktycznie musisz znaleźć jakiegoś dobrego specjaliste... jesli hormony ok, leita ok, usg brzucha i dopochwowe też ok... to chyba musi to jeszcze raz porobic/ocenic ktoś nowy... moze wcale nei jest ok tylko sprzet za slaby, za slaba ocena czlowieka? przeciez takie rzeczy nie biora się z niczego. jelito drazliwe to jak ta obserwacja wyrostka u mnie - neiwiadomo co, to sie zwala na wyrostek, ty nei masz to na drażliwe (ktore tak samo nad rozpoznawane jak adhd i do tego jest najczesciej o podlozu psychicznym nei fizycznym)... macie jakąś klinike u siebie? tam duzo specjalistów, studentów...każdy chce się wykazac to główkuja bardziej niż przychodniany czy prywatny ktoremu nei zalezy na wynikach tylko na ilosci wizyt...
Rozpisałam się, ale jak zaczęłyście o tych torbielach/cystach to stwierdziłam, że może ktoś, coś, gdzieś, jakoś... Wiecie jakie to koszmarne uczucie kiedy nikt nie jest w stanie pomóc i kolejny lekarz rozkłada ręce? Dla mnie to horror, który trwa od wielu miesięcy. Ciągle czytam i szukam i wymyślam, ustalam, dopasowuję... Jedyne co zostaje to ta cholerna endometrioza, może tabletki ją uśpiły/opóźniły/uaktywniły - nie wiem, ale ja zaczynam czytać o tym to aż mi się słabo robi, dodatkowo diagnozuje się ją chyba tylko i wyłącznie na 100% za pomocą laparoskopii... Kolejne inwazyjne badanie ( wiem,że mówią ze to zabieg no ale..) Podłoże psychiczne? Pewnie, ze chciałabym tak to sobie tłumaczyć, tak zakodować i olać, ale zawsze pod koniec cyklu? Ja po tym bólu wiem, za ile dni mi się pojawi okres. Klinikę? Nie wiem gdzie mogłabym się zgłosić w Warszawie żeby mnie przebadali, mam tylko namiar na profesora, który za wizytę bierze 300zł, niestety dla mnie to dużo i jeszcze zanim sie do niego wybiorę to chciałabym chociaż badania mieć aktualne. Czy tomografia albo rezonans miednicy mniejszej mogą pomóc? Wiem,ze robi sie to z kontrastem, co wówczas można uwidocznić w takim obrazie? Jeśli macie podobne doświadczenia, pomysly, sugestie czy namiary na lekarza/klinikę w Warszawie to dajcie proszę znać na PW. Jestem naprawdę zrozpaczona.
no włąsnie nei daj sobie wmowic tego podloza psychicznego 😉
o klinice pisalam w sensie kliniki czyli szpitala klinicznego = akademickiego akademii medycznej/uniwersytetu medycznego. tam sa profesorowie wlasnie i ci którzy chca tymi profesorami się stac i próbuja na to zasłużyć, więc się starają. to mi się wygooglwalo: http://www.starynkiewicza.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=53&Itemid=46 idz tam, niech cie wezma nawte jako królika dla studentów - niech kombinują, będa musieli dojść do tego co i dlaczego. nawet zeby studentom pokazać. i badania wszelkie na miejscu
czasem warto wydac takie 300 zl - moj ojciec latami sie leczył na jelita, zoladek...przez co mial zawal (a nawet 3), zaburzenia krwi itd... nikt nic nei widzial i neiwiedzial... az bylo coraz gorzej. raz wydał takie 300 zl na poleconego starego dobrego radiologa i ten zobaczył (w usg)- miał nowotwór. dzieki temu można bylo go zoperowac jak nie bylo jeszcze zle i zyje... ale tak jak mówisz - najpierw neich ci narobią badań, bo nawet najlepszy prof - nie wierz w cuda, musi mieć wyniki (+ zbadac sam) zeby z nich czytać... z fusów się nie da !
usg to takie mazy wirujace...zeby coś neitypowego i drobnego zobaczyć, szczegolnie jak niewie się czego się szuka to naprawde sztuka... super oko, wyczucie, doświadczenie. wiadomo - także sprzet. ale jak w jezdziectwie - talentu i doświadczenia nie zastąpi.
marta_sz, oglądałam kiedyś rozmowy w toku właśnie o endometriozie i tam wypowiadała się gin. Wyglądała na doświadczoną osobą i co mnie zaskoczyło w jej wypowiedzi, bo mówiła, że nie ma możliwości żeby na usg lekarz nic nie zauważył. Także sama już nie wiem, czy jedynie laparoskopia jest odpowiednią diagnostyką.
Przez pewien okres czasu, też szukałam przyczyny bólów w lewym dole biodrowym. Ale u mnie bóle są bardzo lekkie. Teraz już praktycznie nie występują, więc sprawę olałam, bo przeszłam praktycznie wszystkie badania ginekologiczne, jak i gastrologiczne.
A sprawy czysto jelitowe wykluczasz? Jelito grube może dawać podobne objawy.Wykluczyłas?
remendada miałam i gastroskopię i kolonoskopię, ta pierwsza wykluczyła helicobacter i inne a w drugim badaniu uwidoczniono polip i pobrano wycinek do badania - czysto. Gdyby to było tak proste to bym wróciła do anty, ale niestety więcej skutków ubocznych niż pozytywnych aspektów. Poza tym odkąd odstawiłam tabletki anty to lecą mi włosy garściami i nic tego nie zmienia, dermatolodzy (3) nie pomogli. Niestety w tym czasie miej więcej robiłam tez sobie delikatna niby ale jednak trwałą i myślałam że to od tego te włosy tak lecą, ale 9ty miesiąc wypadania włosów przez trwalą? Nie wiem już sama co z czym łączyć.. Wizyta za niecały miesiąc więc mam chwilę czasu, żeby się jeszcze zastanowic i pomyśleć na co zwrócić uwagę lekarza. A jakaś bakteria może dawać takie objawy?
a z hormonami masz napewno wszystko ok? pozadnei i wszytko badali? neidawno? wlosy tez od hormonow moga wypadać... moze mialas zle dobrane tabletki - tzn napewno mialas zle dobrane jeśli mialas objawy uboczne, one sa po to zeby sie wlasnie dobrze czyc, zeby skora, wlosy (bo to tez wytwor skory w koncu) porawialy... moze tymi zle dobranymi zachwialas gospodarke hormonalna? (pomijajac wiedze z teorii to w praktyce też się tak zalatwilam, kilka moich kolezanek ale i pacjentek tez) ja bym hormony ci zrobila ponownie. i te plciowe, ale i tarczycy koniecznie ! organizm to taki mechanizm..jedna śrubka nie dziala i wszytko się rozregulowuje i źle działa...
jak nic nei wyjdzie - niech robia ta laparoskopie! tylko wybierz jakiś pożądny szpital, zrób wywiad gdzie czysto, najmniej powiklań, zakarzeń, goraczek 😉))
remendada - nawet sobie nie wyobrazasz czego moze lekarz nei zauwazyc ;/ zaraz przed/po dyplomie czesto serca nei poznaja na usg wiec... jak się nie ucza w danym kierunku i to pożądnie to naprawde...
wiadomo - są łatwe i trudne przypadki. z trudnymi jest gorzej bo oczywistych obj nie ma...wiec musi nad tym myslec ktos z doswiadczeniem i "nosem", a najlepiej zespół takich osób...
endometrioze mozna 100% stwierdzic tylko przez laparoskopie. na usg widac tylko cysty endometrialne, innych ognisk sie nie zobaczy.
laparo jest zabiegiem w pelnej narkozie (glowa w dol 😉 ), obciazony ryzykiem jak kazda op. to nie jest bulka z maslem. sama musze sie poddac ale peniam i brak czasu do tego.
horse_art hormony miałam badane i wszystko wyszło ok poza prolaktyną po obciążeniu, ta standardowa była ok. Lekarz powiedział, że tego się nie leczy bo teraz wogóle nie robią badań z tym lekiem po obciążeniu, ważne że wyszła ta normalna ok. Tak mi powtórzył jeszcze drugi lekarz ginekolog. Nie dopytywałam bo uwierzyłam.. Hormony brałam z przerwami ok 8 lat, przetestowałam kilkanaście rodzajów i żadne nie były ok, po ostatnich czułam sie w miarę ok ale zaczęly się wieczne zapalenia i podrażnienia co leczyli na grzybicę której nigdy nie miałam - żadne badania, posiewy nie wykazały jej nigdy. ostatecznie odstawiłam bo wstałam ze zdrętwiała nogą i wystraszyłam sie,ze to zakrzep - prywatnie USG żył - na szczęście wszystko było w porządku. Tarczyca tez badana- nie kojarzę tylko FT3 i FT4 - tak to sie chyba nazywa. termin niestety pierwszy wolny i to w środku dnia i w tygodniu, do byle jakiego lekarza są i z dnia na dzień ale takich odwiedziłam juz wieeelu ( nikomu nie umniejszając oczywiście). Dla mnie to nie jest szmat czasu w stosunku do tego,że tyle czasu czekam na jakąkolwiek pomoc...
joakul nie endokrynolog nie, natomiast teraz mi się przypomniało,że mama chodzi do ginekologa- endokrynologa który wykrył, ze ma niedoczynność tarczycy - podobno od lat nie leczona a on na pierwszej wizycie miał już takie podejrzenia.
Gienia-Pigwa no właśnie pełna pewność to tylko laparoskopia.. dla mnie to kolejny inwazyjny zabieg, którego boję sie wręcz panicznie. prolaktynę miałam w normie, ta po obciążeniu wyszła jakaś kosmicznie duża.
no nic, musze poszperać po tych wszystkich badaniach, ale jak pójdę z nimi do lekarza to powie, że niedawno miałam i wszystko jest ok...
marta__sz, Test z metaclopramidem miałaś robiony? Jak tak, to po obciążeniu jeśli prolaktyna wychodzi ci kosmicznie duża(po godzinie ok 10-20x ponad norme) to prawidłowo. I po co miałaś robiony test obciążeniowy na prolaktyne, skoro miałaś ją w normie? Test ten mocno obciąża organizm i rozregulowuje hormony...
marta_sz Hmm brałaś hormony przez tyle lat ( przepisywane jak się domyślam przez ginekologa) ale skoro od początku coś było nie tak, dlaczego ani razu nie wybrałaś się z tym do endokrynologa ( skoro Twój gin nim nie był- bo tak rozumiem z tego, co piszesz)? W badaniu tarczycy ft4 jest dosyć kluczowe, warto byłoby je skojarzyć/poszperać w papierach co tam wyszło w odniesieniu do TSH. Jak już pisała wcześniej horse_art sprawa z hormonami jest bardzo zawiła, i jak jedno źle współgra z drugim, tak cała reszta może się szybko rozregulować. Dlatego warto, moim zdaniem, żebyś dodatkowo odwiedziła jeszcze endokrynologa. To co opisujesz pasuje również do PMS, tylko takiego dosyć ekstremalnego. Wspominał Ci może kiedyś o tym ginekolog?
kurczę tak na szybko tych badan nie moge znaleźć ale na pewno ta wartość prolaktyny byla większa, chyba 25 krotnie większa. Dlaczego miałam robiony ten test? Nie wiem, dostałam wykaz badan od gina które miałam zrobić i zrobiłam... rozumiem, że powinno sie zrobić to badanie dopiero wówczas, kiedy prolaktyna odbiega od normy tak? Hormony tak, każdorazowo tylko ginekolog, zaczęło się od Diane35, pózniej cilsest, yasmin, jeannine,harmonet, regulon, syndi, evra plastry, i jeszzce kilka innych których na chwilę obecna nie pamiętam... Każdorazowo gin zmieniajac obiecywał,że to juz na pewno te będa dobre... Nabawilam sie nerwicy lękowej, i gdybym wiedziala, że to od tabletek na 100% to pewnie już dawno bym rzuciła to w diabły. Ale też testosteron i androstendion był na granicy gornej normy i wówczas wydawalo mi sie to być końcem świata ( pryszcze, nadmierne owłosienie itp).- to byl 2008 lub 2009 rok.
O pms czy mi wspominał? Nie ,każdorazowo na mój problem przepisywał leki rozkurczowe i to tyle..
edit - znalazlam wyniki badań z listopada: prolaktyna 241,6 norma 102-496 prolaktyna po MCP 4330 TSH 2,31 norma 0,27-4,2 testosteron 48,53 norma 8,4-48,1 androstendion 3,39 norma 0,30-3,3
marta_sz Ten test obciążeniowy można robić niezależnie od tego, czy wcześniejsza prolaktyna wyjdzie w normie, oczywiście jeżeli są podejrzenia ku temu, że coś może jednak być nie tak. Co do PMS: zazwyczaj sprawę tą się bagatelizuje, zresztą etiologia nie została do końca wyjaśniona. Chodzi o tzw. stan napięcia przedmiesiączkowego, u jednych jeżeli w ogóle się pojawia to może być naprawdę mocno uciążliwy, u innych mniej. Jest tzw. 3 etapowe postępowanie lecznicze w przypadku PMS, musiałabyś po prostu pogadać o tym ze swoim ginem 😉 A nóż widelec może na to cierpisz, skoro tyle innych schorzeń zostało wykluczone.