Forum towarzyskie »

kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić

Zna ktoś jakiś sposób na zreanimowanie (nieco szybsze) przeciążonych na maksa mięśni?
Trochę wczoraj przesadziłam na nartach i ledwie łażę, tak mnie łydki bolą...
Żeglarz, lekki trening. Najlepszym lekarstwem na to, żeby nie dolegały zakwasy po jeździe konnej (jeśli się np. wsiadło po dłuższej przerwie), albo na "rozbicie" tych, które już się pojawiły, jest po prostu pojeździć na drugi dzień. Niekoniecznie jakoś mocno, ale ogólnie wsiąść. Myślę, że jeśli nie narty, to jakiś spacer porządnym tempem albo jogging by Ci mogły pomóc.
Piwo (jedno) również bardzo dobrze działa na zakwasy  🥂
efeemeryda, halo, dzięki :kwiatek: rutinoskorbin właśnie biorę, bo trochę się przeziębiłam... Jak dalej te siniaki będą mi się robić to chyba będą konieczne jakieś badania, na razie zwalę to jeszcze na te nieszczęsne kilkanaście godzin w autokarze 😁
Rady za zakwasy kolegów z kadry olimpijskiej w innym sporcie niż jeździectwo: Kąpiel z dodatkiem grubej soli i duża dawka wit. C.
Ale i tak nic nie zastąpi lekkiego rozruchu  😀
maiiaF oprócz rutinoskrobinu jeszcze wapno na uszczelnienie naczyń krwionośnych,
od zawsze zmagam się z małopłytkowością i wyglądam wiecznie jak ofiara przemocy domowej  🙄
Dzięki za rady. Te sposoby są mi znane i dzięki nim się przemieszczam, jakoś  😉 Miałam cichą nadzieję na jakąś cudowną metodę uzdrawiającą nieco szybciej.
To nie był pierwszy wyjazd na narty w tym sezonie  😁
Ja chyba za wcześniej założyłam bryczesy letnie i wczoraj całą noc nie spałam tylko latałam i sikałam co chwile  😵
Mam pytanie, czy to że mam twardy brzuch, raczej niebolesny przy uciskaniu(jedynie troche) to oznacza, że posiadam super mięśnie brzucha pod warstwą tłuszczu  😁 czy jest coś nie tak? Z racji że właśnie się uczę o układnie pokarmowym zwierząt na diagnostykę zaczęłam macać swój brzuch i stwierdziłam, że nie czuje nic oprócz twardego niedającego się uciskać brzucha(pomijając warstwę tłuszczu w którą palce wchodzą gładko  :hihi🙂
Cieciorka, jak palec?
Dramka, wspomagająco polecam herbatę żurawinową i żurawinę suszoną. Zakwasza mocz.
Zajady w kącikach ust - biorę wit. B kompleks, smaruję Tribiotikiem i nic...Zawsze mam je na wiosnę.
Znacie jakieś dodatkowe metody walki z tym dziadostwem?
miss_misery a próbowałaś tego? Mi pomogło i już więcej nie wróciły (tfu, tfu)

http://www.aptekaslonik.pl/prod_info.php?c=&products_id=10213&n=lips-masc-na-zajady-i-afty-5ml.html
Nie próbowałam, dziś postaram się kupić. Dziekuję  :kwiatek:
Moi drodzy prosze pomózcie mi
Ja już mam serdecznie dosc tego wszystkiego

Przez przypadek ostatnio trafiłam na lekarza pierwszego kontaktu młodego fajnego ( oczywiście dorobiłam się lekkiego zapalenia oskrzeli ale to nie o tym )
Opowiedziałam mu wnikliwie historie mojego życia operacji leczeniu na epi i o róznych dziwnych aspektach zdrowotnych.
Młody lekarz kręcił głową z niedowierzaniem oglądał wnikliwie moje badania z prawie 10 lat wstecz i stwierdził jedno że wcale a wcale ta epi do tych moich objawów mu nie pasuje.

Spytał się czy kiedyś zostałam ugryziona przez kleszcza  istotnie  na obozie harcerskim jako gówniara miałam pasażera na gapę.
Ale nie pamiętam żeby był rumień albo żeby cos innego dziwnego się ze mną działo.
Niestety Pan Lekarz stwierdził że bardzo prawdopodobne jest to że mam boleriozę że to trudna choroba do rozpoznania i leczenia i że często myli sie ją z innymi
Na razie idę do niego jeszcze w poniedziałek coś wspominal o testach.
Poczytałam o tej chorobie i mnie ciarki przeszły bo fakt bardzo duzo objawów sie pokrywa z moimi

Prosze powiedzcie mi coś wiecej na ten temat czy rzeczywiście to jest choroba nieuleczalna tylko zaleczalna????
Dlaczego jest ją tak trudno rozpoznać???
trudno rozpoznać bo nikt nie łączy niespecyfiznych objawów z kleszczem naście czy dziesiąt lat temu. stąd np męczenie się latami z niby reumatyzmem a trzeba przeleczyć boreliozę po prostu.
zrób testy - może akurat to faktycznie to i skończy się twoja tułaczka bo nieskutecznym leczeniu :kwiatek:
Na zajęciach miałam podział na boreliozę, gdzie bakterie są we krwi i tą da się zwalczyć antybiotykami, niestety drugiego rodzaju, odkładającego się w tkankach antybiotykami nie da się zwalczyć, bo ma taką ścianę komórkową, że niczego nie przepuszcza. Szczepionka jest w USA, w Polsce ponoć niedostępna i nieskuteczna, bo Borrelia może mieć inne typy antygenowe.
A trudno ją rozpoznać, bo ma objawy niespecyficzne. Gorączka, bóle głowy, bóle mięśni to pierwsze objawy. Sama wiesz, że mogą towarzyszyc wszystkiemu praktycznie. Potem atakuje CUN, serce, stawy, porażenia mięśni, drżenie rąk, porażenia nerwów. Czasem są wszystkie objawy, czasem pojedyncze. To też są objawy mogące towarzyszyć wielu schorzeniom.
Do rozpoznania są testy serologiczne na poszczególną bakterię, są drogie. Nie robi ich się ot tak. Jak nie wspomniałaś nigdy poprzednim lekarzom o kleszczu to przez myśl im nawet nie przeszło pewnie że to mogłaby być borrelioza. W tej chwili mogę ci podac kilka innych bakterii mogących dawać podobne objawy i też będą niespecyficzne.
Pani dr nam opowiadała o swojej koleżance, która zmarła na brucellozę. Nie miała żadnych objawów mogących świadczyć o tej bakterii, jedynie migreny. A to nie jest objaw brucellozy. Gdy w bardzo złym stanie ogólnym trafiła do szpitala, po wielu badaniach, przez przypadek lekarz zdiagnozował brucellozę. Bakteria była w mózgu. Nic nie dało się zrobić.

Borrelia może przejść w stan "uśpienia" i wtedy można z nią żyć. Jeżeli przez 10 lat nie doszło do znacznego pogorszenia stanu ogólnego to myślę, że "ta groźna" forma Ci nie grozi😉
Zrób testy serologiczne i będziesz miała odpowiedź. I zrób to jak najszybciej żebyś niepotrzebnie się nie stresowała i szperałą w internecie "co więcej może Ci dolegać".

horse_art, horsiaa dziękuje za odpowiedź  :kwiatek:
Właśnie moje objawy w sumie sie nasilają tzn bóle stawów, zmęczenie, częste migreny, zawroty głowy, brak koncentracji.
Ja wiem tylko o 1 kleszczu który się do mnie przyssał ale tak często jeździłam w tereny bez stosownych zabezpieczeń że tych kleszczy mogło być u mnie więcej.
U mnie jest jeszcze ten problem że jestem po operacji glowy i każdy lekarz brał moje " dziwne " objawy za objawy typowo neurologiczne "pooperacyjne"
nie wiem od kilkunastu lat żyje nie normalnie nie pamiętam kiedy czułam sie na prawde dobrze, zwiedziłam sztab lekrzy specjalistów sztab szpitali ostrych dyzurów i nic.
Każdy lekarz mówił mi że albo " tak musi być " albo że " czas się przyzwyczaić"
Ale ja nie chce tak. Chcę czuć się normalnie może w końcu ten lekarz napotkany przypadkiem powie co mi tak  na prawdę jest.
Wolę wiedziec z czym mam do czynienia niz żyć w nieświadomości i próbowac przyzwyczaić sie do złego samopoczucia które po prostu zaczyna mnie powoli wykańczać i fizycznie a przede wszystkim psychicznie
To aż dziwne, że nikt nie chciał tego obejrzeć pod kątem borelki 🤔 U mnie przy problemach neurologicznych to był automat - badanie w kierunku b. Ale może to jakaś ustalona procedura różnicowania sm/borelioza.
i to właśnie nasuwa myśl, żeby gdy mamy rózne dolegliwości które nie są wyleczane po "standardowych" diagnozach, podpowiec lekarzowi o kleszczach i się przebadać pod tym kątem. o kleszczy NA PEWNO mieliście już sporo... jeżdząc konno nie da się tego uniknąć. tak samo jak u leśników. kleszcze nei tylko w lasach, są na łąkach, nawet w stajni w sianie czy trocinach np (znalazłam kleszcza na swoim koniu ktory przez 2 lata nie wychodził z boksu!).
poznalam np leśniczego, który opowiadał o swoim leczeniu reumatyzmu i innych. po latach nieskuteczności ktoś pomyślał o boreliozie, która jest chorobą zawodową leśników (sic!) ! teraz wiedząc, poprostu przy ataku tego niby reumatyzmu bierze antybiotyk a nie inne leki i szybko ustępuje.

tak...ja tez muszę w końcu wykorzystać fakt posadania ubezpieczenia i iść się przebadać... może moje reumatyczne bóle, bóle głowy (też uważane za pozostałość po urazie mózgu) to borelka jakaś?
ale tak to jest ... ci najbardziej narażeni i niby najbardziej świadomi robią badania ostatni ;]
ale tak to jest ... ci najbardziej narażeni i niby najbardziej świadomi robią badania ostatni ;]

Ehhh dokładnie w sumie zawsze wyjeżdżając w teren miałam świadomość że coś może mnie pożreć ale nigdy ale to przenigdy nie połączyłabym faktu złego samopoczucia z możliwością zarażenia.
a przecież to jest banalnie proste wystarczy wspomniec lekarzowi o kleszczu którego się miało albo było duże prawdopodobieństwo że się go złapie.

Jeżeli okaże sie że mam bolerioze to nie wiem z jednej strony bede sie cieszyc ze wiem z czym walcze natomiast z drugiej bede miała przede wszystkim zal do siebie ze takich objawów nie powiazałam wczesniej
wiesz...jesli wyjdzie że jesteś zakażona
-nie masz sobie co wyrzutów robić - skąd mogłaś o tym wiedzieć? no skąd?
jak widać rane, kość wystaje, cos sie babrze, czerwieni ...no cokolwiek namacalnego i oczywistego i odrazu - to wiesz, że jest "coś nei tak" nawet się na tym nie znając. ale w takim przypadku? chodząc od lat po lekarzach?
nie ma twojej winy - nie musisz sie znać na wszystkim! nawet nei jesteś z grupy o tym informowanej (wspomniani leśnicy).
bo takei narazenei jak ty - moze mieć każdy.

to lekarze powinni o tym pomyśleć. ale twoje objawy pasowały do włąsnie tych "oczywistych" powodów - jak u mnie -  uraz mozgu, geny itd...wiec nie pomyśleli... bo też nie jest to standardem i procedurą, nie jest częste (może też przez włąsnie brak rozpoznawania?). sądzie że brakuje edukacji i uświadamiania" lekarzy na ten temat ... ale to już inna sprawa ;]

i na prawde lepiej wiedzieć i leczyć znając przyczyne niż w ciemno, nawet jak sie nie uda do konca wyleczyc - bedzie wiadomo co i kiedy podawać (np antybiotyk zamiast b-bolowych) i ze to to a nie co innego, i będzie pomagało zaleczyć -zmniejszyć objawy
Ja mam boreliozę zdiagnozowaną, leczenia antybiotykami na razie ponad 3 miesiące (zakończone kilka mies. temu) i ciągle nawroty choroby (chociaż słabsze niż sprzed antybiotyków). Uciążliwość tej choroby jest bardzo duża, przynajmniej w moim przypadku i przy moim bardzo aktywnym trybie życia. Naprawdę radzę się przebadać - na początek wystarczy tylko badanie krwi. Mi wykryto po długim czasie dopiero, bo rumień był bardzo nietypowy i lekarze mnie odsyłali ciągle, dopiero dzięki mojej własnej upierdliwości wymogłam na lekarzach dodatkowe badania. A kleszcza w ogóle nie widziałam na sobie - badam się codziennie po 2-3 razy w sezonie. Jeden lekarz mi powiedział, że to nieprawda, że kleszcz dopiero po iluś godzinach wpuszcza bakterie - może to zrobić po znacznie krótszym czasie! W moim przypadku kleszcz prawdopodobnie w skórze przebywał maksymalnie dwie godziny. Mówiąc krótko - oglądać się, badać!! zaoszczędzi to późniejszych dużych problemów.
Co do uleczalności - słyszałam różne opinie, mój lekarz prowadzący mówił, że jak przez jeszcze 3 lata nie będę mieć większego pogorszenia to prawdopodobnie będę już praktycznie zdrowa. No ale ciągle mam dalej objawy, więc prawdopodobnie tak dobrze się nie skończy. Do objawów się przyzwyczaiłam - co dwa tygodnie jest lekkie pogorszenie, wtedy siedzę długo w łóżku, oszczędzam się, biorę witaminy, eliminuję cięższe obowiązki, proszę przyjaciół o pomoc w różnych sprawach, których nie mogę zrobić itd.

A teraz mój problem - dziś wstaję z łóżka i AŁA!!! kark po prawej stronie, prawa łopatka, połowa pleców, prawe ramię - wszystko sztywne i przy najmniejszym ruchu boli jak ....! Aj, a w sobotę mam ważne spotkanie  😵  co teraz? Maści? Na razie ranek spędziłam w grubym szaliku, teraz muszę iść do konia prowadzić jazdę, a jak wrócę zrobić sobie jakies ciepłe oklady? Może plaster rozgrzewający? Nie mam pojęcia, bo pierwszy raz mi się to zdarzyło!  👿 Własnie teraz mi się kończy okres gorszy jeśli chodzi o boreliozę, ale raczej z tym tego nie wiążę, bo nigdy mi się to nie zdarzyło, a już prawie rok choruję na b.
goracy prysznic (najlepiej z kierowaniem strumienia na bolące miejsca), moze masarz jak możesz...
końska masć rozgrzewająca...
i uważaj żeby na dworze tego nie przemrozić jak juz musisz wyjsc...bo jeszcze napięcie powiększy...

możesz mieć coś poważniejszego - ale najczęściej po wstaniu z łóżka taki objaw to np zbyt długiego spanai na 1 stronie ( ja tak mam dosc często)...sie napięły miesnie i bola, wiec najłatwiej rozluźnić (i najmniej boleśnie) cieplem.


dobra...nihuhu...zabieram sie za badania na ta borelioze ;/
Ratunku! Mam paskudną wysypkę na udach, może wysypka to złe słowo, mam masę bąbli-nieco podobnych do tych po ukąszeniu komara, tylko mniej wypukłych i większych.  Bąble generalnie nie swędzą ani nie pieką, troszkę boli napięta na nich skóra.  Są tylko na nogach. Najgorzej wygaja rano są niesamowicie rozognione, w ciągu dnia często bledną ale wokół pojawia się lekko sina obwoluta, wieczorem najmniej straszą  ale i tak są paskudne i jest ich masa. Wizytę u dermatologa mam dopiero na wtorek, ale może komuś przychodzi do głowy co to może być, może ktoś spotkał si z czymś takim. Dodam, że nie zmieniłam diety ani kosmetyków, nie mam też żadnych innych objawów typu gorączka czy osłabienie. Piję wapno-ale niestety nie pomaga. Moje mama twierdzi że mam uczulenie na pracę w stajni 😵, od dwóch tygodni mam nową pracę- w stajni właśnie, trzy lata temu gdy pracowałam w stajni sportowej tez miałam problemy skórne i także na udach ale wyglądało to inaczej- to taka ciekawostka, mam jednak nadzieję że ten trop jest błędny 😉 😉 😉
Pamiętacie moją akcję z zatruciem się pizzą? Dominium bardzo fajnie się zachowało - od centrali dostałam 50% zniżki na dowolne zamówienie, a od lokalu, z którego było zamawiane całe zamówienie za free 🙂 Pewnie jak mi minie odruch wymiotny na samą myśl o tamtej pizzy to się skuszę - może na zupę chociaż 😀
karesowa, przejdź się od lekarza, niekoniecznie do dermatologa. Takie objawy dowodzą, że coś źle się dzieje z autoimmunologią organizmu. A co? Badaniami można dojść.
marta__sz chciałam Ci jeszcze raz podziękować za nakierowanie na Lips  :kwiatek:  Już po 2 dniach stosowania zajady się zagoiły  😲 Dokupiłam też pomadkę ochronną z tej serii do stosowania doraźnego - bardzo przyjemna jest.
dziewczyny :kwiatek:
co to może być?
od wczoraj mam zdrętwiałą prawą rękę od łokcia do palców, gdzie mały i serdeczny mam najbardziej odrętwiałe i zimne
Dzionka - no...no to chociaż tyle 😉 a ta zniżka to jednorazowa czy jakoś na dłużej?
karesowa - wygląda na uczulenie, i to takie mocne.., jeśli tak już bylo w takich samych okolicznościach środowiskowych...dziwne, że na udach ;/ może że pozakuwałaś się np sianem jak nosiłaś a innych części ciała nie bo kurtka i itd... tylko lipa, że tyle na wizyte musisz czekać ;/
moze chlodne okłady, polewanie wodą przyniosą ulge? powinny obkurczać naczynka zmniejszając wysięk i obrzęk

maślanka - ucisk na nerw lokciowy - nigdzie nei przywaliłaś? nie ugiotłaś lokcia?

horse_art-dzięki za chęci, ale to nie to
maslanka, jakie masz ciśnienie krwi? dawno sprawdzałaś krzepliwość? bo to niebezpiecznie mini-zatorem pachnie 🙁
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się