Rozważam tematy "krwiste". Badałam jakiś czas temu między innymi ferrytynę. Wyszło mi 6,61 (13 - 150) czyli -5% normy. Raczej licho 😉 Żelaza sobie wtedy nie badałam, ale oznaczę przy najbliższym ciągnięciu krwi. B12 też wyszła mizerna, ale tu już działam, dostaję ją w zastrzykach. Ogólnie niziutkie poziomy nie dziwią, bo mam Hashimoto, czyli nic dziwnego, że przyswajanie żelaza i B12 słabe. Z tym żelazem póki co nic nie robię. Kiedyś, dawno, dawno temu brałam w pigułkach, ale mnie totalnie zatruło i nie planuję powtórki. Endokrynolożka też nic nie zaproponowała. Trochę liczę, że mi się poziom żelastwa poprawi, jak wyrównam hormony tarczycy. Ale może to będzie za mało? Może lepiej byłoby pomyśleć o jakichś kroplówkach z żelaza? Nie mam jakiegoś szczególnego parcia na lekarzy, ale może powinnam poleźć do hematologa? Chciałabym trochę więcej sił życiowych...
Ja nie mam siły ostatno dotrzeć do żadnego lekarza, a to dlatego, że dla odmiany znowu się czuję do pupy i święta jakoś przetrwałam, ale w sobotę się zatrułam. Jak wyszłam z zatrucia, to się przeziębiłam. Jak nie urok, to sraczka i to dosłownie. Biorę to cholerne żelazo i magnez, ale jak byłam senna, tak jestem i ciągle choruję, a lekarka mówi 'czekać'. Fuck.
Łeee... Miałam pierwszy zastrzyk z b12 (a właściwie całego zestawu B, z Miligammy). Wszystko cacy, tylko następnego dnia dostałam jakiejś wściekle swędzącej wysypki (bladej) na łydkach. Uczulenie po zastrzyku? Na razie się wstrzymuję z ciągiem dalszym (miało być 10 dawek). Przesadzam, że się wstrzymuję? Bo tak myślę - tym razem wysypka, a następnym może jakieś gorsze atrakcje? Lekarza będę gnębić dopiero po weekendzie.
Coś dziwnego, nawet nie wiem jak wam to opisać 😉 Dlatego też nie idę do lekarza czy nie wstukam sobie w google, bo nie wiem jak to nazwać.
Swędzi mnie. Ale czasami i wszędzie. Tak dziwnie, jakby swędzi i kuje naraz, pod wpływem podrapania/nacisku przestaje. Nie mam wysypki, nie mam żadnych śladów na skórze, nie zmieniłam kosmetyków i nie wprowadziłam niczego nowego do diety. Sprecyzuje "czasami i wszędzie". Np. teraz siedzę przy komputerze i swędzi mnie pod lewą piersią, drapie się i mam kilka minut spokoju. Po tych minutach swędzi mnie pod brwią, potem przerwa i na kostce czy pod kolanem. Bez żadnej systematyczności, w zasadzie powtarza się tylko jedno miejsce - to lewo podcyckowe, a tak to pełen random. 🤔 Wkurza mnie to i nie daje się skupić, mam tak już chyba 3 dzień.
A na serio, nie jestem pewna, ale coś mi świta, że tak się objawia niedobór którejś witaminy 🤔
Wiesz, od tygodnia piję Sanostol i o ile wierzyć ulotce to powinien mi uzupełniać braki witamin, ale nie wiem czy wszystkich i czy w wystarczającym stopniu. Ale jest dobry, smakuje jak środek z nimm2 i jestem w nim zakochana 😉
ninevet, z niedoboru zelaza moze swedziec. Albo np. na tle nerwowym 🙂 A moze spalas ostatnio gdzies w hotelu...hymmm moze to glupie ale moja znajoma przywlekla sobie kiedys z calkiem porzadnego hotelu wszy materacowe a okazalo sie to dopiero jak jej mama chciala zmienic posciel i wypatrzyla male czarne kropeczki z nozkami...
ej tam ja chłepię Sanostol i żyję, a stara baba jestem 😁 kiedyś kupiłam inne witaminy. Musiałam je schować pod klucz, żeby nie wypić wszystkiego na raz bo były tak słodkie i pyszne 😜 tylko oczywiście nie pamiętam nazwy 😁
nie, na odwrocie jest normalnie dawkowanie dla dorosłych i wiesz co ? AAaa.... można pić go DWA RAZY WIĘCEJ niż w dzieciństwie 😜
Pegasuska - nie w hotelu nie spałam. Żelazo ? A kupię, nie zaszkodzi.
Nic mnie tak nie wkurza jak "na tle nerwowym" [nie piję do Ciebie Pegasusko tylko tak ogólnie :kwiatek: ] to takie nowe "nie chce mi się sprawdzać" u lekarzy. 1. Idę do lekarza, serce mnie coś kłuje - "na tle nerwowym". Wtedy stresów nie miałam żadnych, ale gdzie ja będę babie tłumaczyć jak ona wie lepiej. Obiecałam sobie, że następnym razem się nie dam. 2. Idę do lekarza z mocnym uciskiem w brzuchu - "na tle nerwowym" - Ja: "nie, Panie idźże sprawdź co to jest, bo zaraz Pan będzie miał limo pod okiem na tle nerwowym" Po usg okazuje się, że to kolka jelitowa.
a nie drażnij mnie nawet. Sypie się - dosłownie się wysypuje, bo mam w nim łuszczycę na którą nic nie pomaga. Na razie nie boli ale... on maja nie włożyłam tam palucha/słuchawki/nie wlałam wody/nie wsadziłam patyczka. Uszy czyści mi laryngolog, co chwila dając nową maść na Bóg-jeden-wiec-co, która nie pomaga. Jak tylko zaczyna boleć - a zaczyna co najmniej raz w miesiącu- lecę na ostry dyżur po leki. jakie leki ? a jakiekolwiek byle o szerokim zastosowaniu i przeciwzapalne. Jak zdążę zażyć czyrak mi nie wyrośnie, jak nie zdążę mam tydzień wyjęty z kalendarza na ketanolu. Aaaa... życie jest piękne.
Jak dla mnie to może to być nawet na tle błękitnego nieba ale niech sprawdzą cóż to, bo po "na tle nerwowym" zazwyczaj słyszałam "samo przejdzie jak stres zniknie" ... 😵
Gillian - Była brana do wyhodowania tej bakterii i dobrania antybiotyku. Pewnie o tym samym myślimy. Mam wizytę za tydzień więc pewnie wtedy dostanę coś nowego ... mm... już się cieszę
po tych wszystkim antybiotykach [jeszcze chwila i będzie rok] cerę mam paskudną, mój pot śmierdzi jak męski, pocę się jak szczur, w czasie okresu leje się ze mnie jak z kranu... :/ jeszcze chwila i te uszy to będzie mój najmniejszy problem :/
mam 22 lata [za chwilkę] i mogę gadać o chorobach jak stara baba. Fy-spaniale :/
To swędzenie pewnie też od antybiotyków, ale wracając ... jakieś inne pomysły oprócz żelaza ? Może znacie jakieś dobre witaminki [bo w Sanostol tak średnio wierzę 😉 ] które mi wszystko, lub znakomitą większość uzupełnią ?
kiedyś kupiłam inne witaminy. Musiałam je schować pod klucz, żeby nie wypić wszystkiego na raz bo były tak słodkie i pyszne 😜 tylko oczywiście nie pamiętam nazwy 😁
ninevet najlepiej zrób badania krwi pod kątek pierwiastków i na tej podstawie dobierz witaminki. Witaminy do codziennego łykania reklamowane w tv średnio się nadają do uzupełniania niedoborów, pokrywają dziennie zapotrzebowanie i to też nie wszystkie w pełni
> To swędzenie pewnie też od antybiotyków, ale wracając ... jakieś inne pomysły oprócz żelaza ?
może to zwykłe przesuszenie skóry. Czasem mam takie napady swedzenia w roznych miejscach co 5 minut, glownie zimą. Często pomaga porządny tłusty balsam albo krem.
ninevet z tym -na tle nerwowym- to sie zgodzic musze 😎 kiedys mialam kolke nerkowa i tez podobno na tym tle... 😁 W rodzinie ostatnio miałam bóle zamostkowe na tle nerwowym 😵 Dobrze, że się w końcu trafił lekarz, co nie robił założeń tylko dobadał. I zdążył przed zawałem.
Niedobór b12 może dawać różne dziwne mrowienia, drętwienia nie wiem, czy swędzenia też. Niedobór magnezu też może dawać różne dziwne odczucia.
Kupiłam żelazo+kwas foliowy i magnez+ b6, kompleks witamin B mam w domu. Jestem 40 zł lżejsza ale na pewno mi to nie zaszkodzi 🙂 Kremem się posmaruje zaraz, zanim zwariuje do reszty. W czasie przerwy na uczelni poczytałam o niedoborach magnesu. Generalnie... z 17 objawów podanych na tej stronie mam spokojnie bez naciągania 13 🤔 Jutro idę do ortopedy [jeśli się wreszcie uda] to poproszę o skierowanie na szczegółowe badania krwi, bo nie chce mi się znowu płacić :/
Powiedzcie mi tylko... z bólami kręgosłupa to do kogo ? Też ortopeda czy jest jakiś "plecowy" lekarz ?
Sprawa co prawda nie dotyczy mnie, ale bliskiej osoby, lecz jestem po prostu przerażona 🙁 A mianowicie- o czym mogły by świadczyć powiększone węzły chłonne w dolnej okolicy szyi po lewej stronie? Dotychczasowe wykonane badania- mammografia, badania krwi, usg jamy brzusznej wyszły ok. Pozostałe węzły- bez zmian. Na usg szyi wyszedł właśnie powiększony węzeł bądź guzek na nim. We wtorek ma być wynik prześwietlenia klatki piersiowej. Dodam, że owa osoba jest w trakcie konsultacji onkologicznej (ze względu na przebytego 10 lat temu raka piersi), gdzie nie postawiono jeszcze jednoznacznej diagnozy. Lekarz powiedział, że ta zmiana albo do leczenia chirurgicznego albo farmakologicznego (chemia???).
Boję się, żeby to nie była jakaś groźna zmiana nowotworowa... ;(
Jak się objawia AH1N1? Jakie objawy różnią ją od normalnej grypy? Serio jest taka groźna i tak szybko się rozprzestrzenia jak dudnią w mediach? Jak zapobiegać?