Pierwszy raz w życiu wyszedł mi nieprawidłowy cukier, norma jest 3,90 - 5,83 a ja mam 3,78 Nie jest to hipoglikemia (jak wyczytałam) ale nie wiem czy się tym martwić, czy iść do lekarza? Tam gdzie chodzę do lekarza jest taka procedura, że jak coś jest nie tak z wynikami to od razu dzwonią, a nie zadzwonili, wyniki odebrała mi przy okazji mama. No ale jednak jest ta glukoza oznaczona jako niski poziom
Szepcik te normy są płynne i różnią się osobniczo. Mogłaś mieć gorszy dzień i wyszło Ci lekko poniżej normy. Nie ma powodów do niepokoju.
JARA MCV i MPV raczej w normie. Limfocyty lekko ponad, granulocytów trochę mało. Może to być spowodowane infekcją albo zwykłym przeziębieniem. Jak dla mnie nie wcale nie są złe te wyniki, ale lekarzem nie jestem, tyle co ze studiów pamiętam. No i trudno wnioskować na podstawie wyrywkowych wyników, a nie całości morfologii.
A jeśli chodzi o GRA i NEUT. GRA to granulocyty. Dzielą się na obojętnochłonne (neutrofile - NEUT), kwasochłonne (eozynofile - EOS) i zasadochłonne (bazofile - BASO). EOS i BASO stanowią tylko niewielki odstetek granulocytów. Dlatego można przyjąć, że GRA i NEUT to praktycznie to samo.
szepcik, zdaje się, że cukier to dość "niestabilny" składnik?Wiem, że jak mamie wyszedł poza normą, to lekarz na początek zalecił powtórzenie badania.
A ja mam wreszcie diagnozę moich bielejących palców (chyba tu o tym pisałam) - pierwotna choroba Raynaud. Poszłam na kapilaroskopię, dałam sobie kapilary obejrzeć, wykluczyłam obecność przeciwciał przeciwjądrowych. No i wszystko na Pana R. wskazuje. Chyba to lepsza wersja, bo lista chorób, które mają ten sam objaw w pakiecie była bardzo niezachęcająca. Ma ktoś może Raynaud? Bierze leki (lub nie)? Jakaś szczególna ochrona dłoni?
Jak ktoś ciekawy, mogę się pochwalić zdjęciami moich biednych kapilarek 😁
Powiedzcie mi, ile tak mniej więcej moze trwać leczone zapalenie oskrzeli? Biorę już drugie opakowanie antybiotyku (po 14 tabletek) + leki wziewne i wykrztuśne- było parę dni, gdzie praktycznie mało co kaszlałam, od wczoraj znów paskudny, suchy kaszel (od czasu do czasu sie 'oderwie'😉 i do tego łupie mnie w klatce piersiowej (tak jak przed początkiem leczenia). Czy to normalna kolej rzeczy jest? 😉
JARA niestety ja swoim niezwykle "fachowym" i "wprawnym" okiem niz złego w tych winikach nie widzę. A mogę wiedzieć czemu robiłaś dwie morfologie w tak krótkim odstępie czasowym? Podejrzenie anemii? infekcji? czy po prostu banadnia kontrolne?
1 morfologia, rozmaz, cukier, ob i CRP zrobiłam ponieważ zaczęła mnie boleć pacha. Może nie tyle sama pacha co trochę poniżej i bliżej piersi, trochę opuchło. Potrwało 2-3 dni i przeszło. Po 2 tygodniach znów to samo tyle, że już wyczułam jakąś kulkę, która bolała (niby węzeł, ale tak jak pisałam wyżej nie był on centralnie pod pachą). Też trwało 2-3 dni i przeszło. Za trzecim razem (też po 2-3 tygodniach) znów to samo tylko poszłam do lekarza zanim pacha zaczęła boleć, bo na początku było uczucie dyskomfortu, jakby jedna pacha była opuchnięta, niesymetryczna. Lekarz jednak niczego nie znalazł i wysłał na badaniach. Po wynikach stwierdził, że niby coś jest, ale nic co miało by alarmować o poważnej chorobie ?!
2 morfologia była robiona z powodu laparoskopii, którą przejdę w przyszłym tygodniu, czyli w zestawie z podstawowymi badaniami do narkozy 😉 Niby badania przed zabiegiem muszą mieć "ważność" 15 dni.
Ja się kompletnie nie znam i mi się wydawało, że jak zawsze jest czegoś za mało czy za dużo to jest źle.
Jara- z tej morfologi może wynikać, że jest jakaś niewielka infekcja wirusowa. Albo była i układ białokrwinkowy jeszcze nie doszedł do siebie. Z tego co wiem guzki pod pachą u kobiet, wyczuwalne przez laika ( pacjenta) to bywają przytkane gruczoły potowe na skutek używanie środków p/potowych. Boli wtedy, czuje się dyskomfort i można wyczuć małego guzka. Przechodzi samo.
Magwis- zapalenie oskrzeli może być bakteryjne ( bierzemy antybiotyk) lub wirusowe ( antybiotyk nie zadziała). Jeśli było to zapalenie wirusowe, lekarz dał antybiotyk ( który nie działał) a Ty np. nie wyleżałaś tego w domu, nie stosowałaś domowych sposobów ( bo po co? Skoro masz antybiotyk) to może się to tak przewlekać. I najlepszym sposobem jest wzięcie się w garść i konkretne przeleczenie domowe. Albo- ODSTAW WYKRZTUŚNE. Czasami jest tak, że nie ma już flegmy w oskrzelach i nie ma skąd się brać to odksztuszanie. Człowiek zaś bierze leki wykrztuśne i niejako zmusza organizm do kaszlu ! I skutek jest taki, że kaszle, kaszle i kaszle. A gdyby odstawił wykrztuśne, już dawno by nie kaszlał. Albo- po konkretnym zapaleniu oskrzeli bywa coś takiego jak nadreaktywność oskrzeli, Wtedy nawet przez 2 -3 tyg mogą się utrzymywac ataki suchego kaszlu, zwłaszcza przy zmianie powietrza na suche, cieplejsze itd. Albo- przeszłaś jedno zapalenie oskrzeli, a teraz coś się zaczyna od nowa. Nie da się ustalić takich rzeczy przez net. 🙂
Dzięki Tunrida 😉 Stosowałam domowe sposoby cały czas (zapomniałam dodać)- czyli oklepywania, mleko z miodem, łyżka miodu kilka razy dziennie, przez 1,5 tygodnia nie chodziłam do szkoły- lekarka stwierdziła, ze to ostra infekcja i zalecila pozostanie w domu. Dzisiaj w nocy był koszmar- obudziłam się z bolącym gardłem i dla odmiany mokrym kaszlem, przy kazdym odkaszlnięciu myślałam, że 'odlecę'. 🤔 Jak się zaostrzy- najwyżej podejdę do lekarki. Wiem, że przez net się nie da leczyć, ale Twoja wypowiedź wiele mi rozjaśniła i teraz wiem, czego mam się ewentualnie trzymać 😉
Tak się zastanawiam... od 3 dni mam stan podgorączkowy 37,6. Biorę aspirynę i rutinoskorbiny, nic więcej. Nie mam ani kataru, ani kaszlu. Tylko gorączkę, ból głowy i ogólną słabość. Macie tak czasem czy to nie jest normalne? Bo ja tak jeszcze chyba nie miałam, nie wiem co z tym robić :/
Jeśli od 3 dni bierzesz lekarstwa i nic nie pomaga to może lepiej zgłoś sie do lekarza. Może choroba dopiero się rozwija... Teraz chyba lepiej być ostrożnym.
Leżysz sobie na łóżeczku i głowa Twoja wjeżdża w obręcz. Na wysokości oczu masz wnętrze tej obręczy, gdzie latają czerwone lampki. Bardzo usypiające badanie. 🙂
Czy ktoś z Was ma problem z rosnącymi ostrogami na piętach? Czy jest jakiś inny sposób na pozbycie się ich poza zabiegiem wycięcia? Czy ktoś z Was miał je usuwane? Jak taki zabieg wygląda i po jakim czasie można normalnie chodzić?
W sumie to jeszcze nie mam diagnozy, bo oczywiście do lekarza wybrać się nie mogę - jakoś brak czasu, ale wszystkie objawy wskazują, że to właśnie to mnie tak cholernie boli w piętach.
Mam zaklejone zupełnie oskrzela i duszności z tym związane. Mam nawet inhalator, ale nie mam pojęcia czego roztwór stosować, bez wyjazdu do apteki , czy lekarza. Zioła które mam to szałwia, rumianek , głóg , oregano, tymianek,mięta, bazylia, melisa i sosny.
Czy coś z tego wykazu nadaje się do inhalacji? :kwiatek:
Moim zdaniem najbezpieczniej stosować sam roztwór soli fizjologicznej. Czasami wyciągi z ziół mogą podrażnić drogi oddechowe. Starczy sama sol fizjologiczna, którą powinna rozrzedzić wydzielinę w oskrzelach. 🙂 Z tych, które wymieniłaś to szałwia działa odkażająco i ściągająco. Stosuje się ją do płukanek gardła. Ale czy można do oskrzeli? Nie wiem. Ja bym użyła samej soli fizj.
Jeśli nie masz naprawdę nasilonej duszności, to kup sobie jeszcze Flegaminę i bierz 1 rano i 1 około 15😲0. Pół godziny po tabletce zrób inhalację z soli fizjologicznej i każ się dokładnie oklepać. (poza tym inhalacje możesz robić częściej)
Jeśli zaś duszność jest mocna, to lepiej podjechać do lekarza, bo dostaniesz leki które można dodać do inhalatora, które rozszerzą oskrzela ( jeśli lekarz osłuchując uzna , że są zwężone) lub sterydy, które również poprawią komfort oddychania. Jeśli masz skłonności do alergii, to warto łyknąć coś p/alergicznego.
A jeśli gorączkujesz ponad 2-3 doby, albo odkrztuszasz wydzielinę ropną ( żółto-zieloną) to jedź po antybiotyk.
Od dobrego miesiąca kicham i mam katar nieziemski. Wiadomo, jednego dnia jest silniejszy, drugiego słabszy, ale zastanawiam się, czy to może być alergia? Tylko na co, skoro kicham wszędzie, a gdy spojrzę na słońce, to automatycznie. Dodatkowo nigdy nie miałam żadnych problemów i silnie odporna byłam.