Czy któraś z Was miała złamany mały palec u nogi? Ewentualnie pęknięta kość? Czy taki uraz pakują w gips czy zostawiają niech sobie będzie? Wczoraj jakoś tak dziwnie stanęłam wychodząc z balkonu, że albo dość mocno walnęłam małym palcem w ścianę albo jakoś zawinął mi się pod spód, sama nie wiem 😡 i zrobił się do połowy fioletowy i trochę spuchł. Boli też przy chodzeniu. Zrobiłam sobie okład z altacetu w żelu i opuchlizna zeszła, ale boli nadal i zwiększyła się ilość fioletu. No i nie wiem czy jest sens iść do chirurga i czekać pół dnia na przyjęcie, potem kolejne pół dnia na rtg i znów na chirurga.
I drugie pytanko - co polecacie na ból żołądka? Od soboty cały czas daje mi się we znaki 👿 Herbatka miętowa nie pomaga, spadłam już 3kg, bo praktycznie nic nie jem, kropli żołądkowych nie mogę, bo karmię Młodego. Ktoś ma jakieś sprawdzone sposoby ❓
moze jakis cieply oklad na zoladek? termos? faktycznie, ze jak karmisz to niewiele mozesz..chyba, ze w aptece cos poradza?
a z palcem- moja kolezanka wlasnie cos zwichnela(?) czy stlukla czy cos tam zrobila tez z malym palcem u nogi- w gips nie wsadzili, ale w taka szyne specjalna plus opatrunek.
Dzięki laski za pomoc. Palec jest jeszcze fioletowy i pewnie jeszcze trochę będzie miał taki kolor, ale przestaje boleć, wiec do lekarza nie idę. Natomiast jeśli chodzi o żołądek to tak jakby też troszkę mniej, ale wracając do domu pociągiem myślałam, że umrę, tak mnie skręcało. Wpadłam do domu i od razu położyłam się do łóżka. A w aptece miła pani poradziła mi, żebym odstawiła Młodego na 3-4dni, dawała mu wtedy sztuczne, wyleczyła się kropelkami i wróciła do karmienia 🤔 Niby to możliwe, ale wolę jednak nie sprawdzać jak by nam to wyszło. A nóż widelec wybrałby sztuczne?
Horciakowa- jeśli karmisz, to niestety ale za bardzo niczego nie możesz. Zostaje ci doraźnie Paracetamol.(jeśli po leku nasili się ból, to możesz spróbować w czopkach) I DIETA !! Żadnych owoców, warzyw, soków owocowych ( mają w sobie kwas, który drażni śluzówkę żołądka), smażonego, tłustego. Jedz ryż i kukurydzę na wodzie lub mleku (o ile po mleku nie będzie bolało), bułka z szynką, kartofle bez sosu. Powoli wprowadzaj mięso gotowane, np z kurczaka. Możesz pić siemię lniane parzone. I tyle. 🙂
Mam pytanie do właścicieli pokontuzjowych stawów barkowych. Da się coś zaradzić na niekontrolowane opadanie jednej ręki? Właśnie mi zaczęło cholernie przeszkadzać w jeździe, mój koń po 6 latach nagle to zauważył 👿
Chyba tak. Mam tylko obojczyk przesunięty o jakieś 6-7 mm i wbity w mostek i łopatkę wyrwaną z jej miejsca i przesuwającą się od czasu do czasu. Generalnie jest lepiej niż kiedyś, mam więcej siły w dłoni, niestety wodze trzymam mocno, ale cała ręka mi opada bez kontroli :/
Mam problem. Od jakiegoś czasu puchną i pierzchną mi usta, swędzą też porządnie. Po paru dniach zażywania Virlix'u i Calcium jest ok. Ostatnio skończył mi się Virlix, nie zażywałam go przez 2 dni i znowu się zaczęło... Mam ochotę odgryść sobie wargi, swędzą i są spuchnięte. Jestem uczulona na laktozę, w dziedziństwie jej nadmiar objawiał się czerwonymi plamami na nogach. Już od paru ładnych lat nic się nie działo, a tu nagle takie coś. Nie mam pewności, że to wszystko przyczyna uczulenia, mogę się tylko domyślać. Ale nie mam zamiaru do końca życia codziennie zażywać Virlix'u i Calcium. Ktoś miał podobne doświadczenia? Chyba przejdę się do dermatologa, bo to robi się bardzo nieznośne i swędzi jak cholera! 👿
Co można zrobić z naciągniętym (prawdopodobnie) ścięgnem? Smarowałam Naproxenem, nie widziałam różnicy. Przez miesiąc nie używałam nogi w sposób, który powodowałby ból (głównie schodzenie w dół), ostatnio kilka razy w ciągu dnia zeszłam po kilkudziesięciu schodach i okazało się, że nodze nie przeszło, mimo że 3 tygodnie miała totalny spokój.
Poradziłabym lekarza i rehabilitację. Już - bo pewnie w niejednym miejscu długo się czeka w kolejce, a ścięgna to długotrwałe sprawy. Niektóre zabiegi rehabilitacyjne naprawdę pomagają. Przypominam, że przeciętny okres rekonstrukcji tkanek to 6 tyg. Ze ścięgnem chyba dłużej. Co ty? Z końmi nie masz do czynienia? że gotowa jesteś zlekceważyć ścięgno? "Nic nierobienie" też jest sposobem, ale czas długi i nie wiadomo jaki efekt ostateczny.
Do lekarza pewnie bym się wybrała wcześniej, gdyby nie to, że uraz nie był wynikiem żadnego gwałtownego ruchu ani ścięgno nie dało o sobie znać w trakcie wzmożonego wysiłku. Ot, wracając z Tatr do pensjonatu poczułam, że coś mnie pobolewa z boku nogi, na wysokości kolana. Następnego dnia bolało i na płaskim i pod górkę, ale się rozchodziło i nie bolało wcale. Tylko przy ruchu w dół powiedziało stanowczo nie. I potem już na płaskim też miało dość.
Myślałam, że samo przejdzie, bo dwie poprzednie, raczej delikatne sprawy ścięgnowe (za każdym razem inne ścięgno), przeszły. I tak się zastanawiałam, co mi lekarz na to poradzi. O rehabilitacji nie pomyślałam 😡
No dobrze, to do jakiego lekarza ze ścięgnem? Chirurg?
Są dwa wyjścia (jakieś inne pewnie też :hihi🙂: ortopeda z USG (prywatnie pewno i pewnie będzie "poczekamy zobaczymy" za 60+ PLN), albo rodzinny i skierowanie na rehabilitację. Rodzinny pewnie będzie chciał, żeby ktoś zdiagnozował... To wszystko trwa i trwa. Dlatego piszę, żeby zacząć teraz, a gdy się wygoi to może już rehabilitacja będzie? A w ogóle, z tym układem kostno-stawowo-ścięgnowo-kręgosłupowo-mięśniowym 😀iabeł: to chyba jakaś magia potrzebna, bo nowoczesna diagnostyka diagnostyką (może scyntygrafia 😀), a co pomoże - to się okaże 🤣 Teraz troszku żartuję, ale to nie do Ciebie, tylko z jakiejś bezsilności, jeżeli chodzi o takie niby-drobne a up(orczywiedokucz)liwe urazy, ciągnące się latami, u ludzi i u koni. W sumie: jak to nie pomoże, to coś innego, a nie to to coś jeszcze innego... ale coś w końcu pomoże - i warto. "A bo to w sumie bardzo indywidualna sprawa jest". 😡 Oj, chyba muszę już iść spać 😡
Co sugerowac lekarzowi (jesli ten nie wykaze sam checi pomocy) ?! Tzn. jakiego typu badania mozna zrobic (np. rtg kregoslupa). Chodzi o problemy z kregoslupem (odcinek - krzyz, ledzwie). Rano po obudzeniu czuje sie jak polamana (nauczylam sie wstawac metoda Feldenkreisa - jesli dobrze pamietam nazwisko ; powoli i partiami), od wielu kilkunastu lat spie bez poduszek, od ponad roku niemal na ziemi (mam podlozony koc i gabke z lozka polowego). Jazda autem po ok 40 minutach zaczyna byc bolesna. Siedzenie w tramwajach (zwlaszcza tych starszego typu, profilowanych z dziura posrodku) to katorga. Ponadto zauwazylam, ze musze miec jakies zaburzenie rownowagi (albo inny problem ?), bo scieram obcasy butow nierownomiernie (tylko z jednej strony ; noszenie torebki chyba nie daloby az takiego skrzywienia ?). Duuuzo siedze, ale przy pracy staram sie siedziec prosto.
Co polecacie na rany? Mam sporawe rany spowodowane wczorajszym przejechaniem się kolanami po szorstkim asfalcie, z które są ciągle 'mokre' i nie chcą się zastrupić, a jeśli wchodzi strupek,to rozrywa się przy chodzeniu. Bardzo utrudnia mi to chodzenie i ciągle boli. Co polecacie?
patataj ja po bliskim spotkaniu z poboczem jezdni - żwir i piach, miałam pocharatane kolana i dłonie ( upadek ze skutera ) , najpierw pożądnie przemyłam rany rivanolem, a później robiłam sobie okłady z cebuli ( rozgotowana ) - miała za zadanie wyciagnąc ten cały syf, później jakoś pozostawiłam tak bez niczego i ładnie zarosło wszystko strupkami .. w ciagu dnia zaklejałam ranki szerokim plasterkiem... aby się od ubrania nie obcierało 😉
Co polecacie na rany? Mam sporawe rany spowodowane wczorajszym przejechaniem się kolanami po szorstkim asfalcie, z które są ciągle 'mokre' i nie chcą się zastrupić, a jeśli wchodzi strupek,to rozrywa się przy chodzeniu. Bardzo utrudnia mi to chodzenie i ciągle boli. Co polecacie?
[quote author=baba_jaga link=topic=2915.msg335806#msg335806 date=1253038382] Co sugerowac lekarzowi (jesli ten nie wykaze sam checi pomocy) ?! Tzn. jakiego typu badania mozna zrobic (np. rtg kregoslupa). Chodzi o problemy z kregoslupem (odcinek - krzyz, ledzwie). Rano po obudzeniu czuje sie jak polamana (nauczylam sie wstawac metoda Feldenkreisa - jesli dobrze pamietam nazwisko ; powoli i partiami), od wielu kilkunastu lat spie bez poduszek, od ponad roku niemal na ziemi (mam podlozony koc i gabke z lozka polowego). Jazda autem po ok 40 minutach zaczyna byc bolesna. Siedzenie w tramwajach (zwlaszcza tych starszego typu, profilowanych z dziura posrodku) to katorga. Ponadto zauwazylam, ze musze miec jakies zaburzenie rownowagi (albo inny problem ?), bo scieram obcasy butow nierownomiernie (tylko z jednej strony ; noszenie torebki chyba nie daloby az takiego skrzywienia ?). Duuuzo siedze, ale przy pracy staram sie siedziec prosto.
Help ! [/quote]
Witaj, masz typowe objawy jak wiele osób jeżdżących konno - ja to mam od lat, więc wnioskuję niestety z własnego doświadczenia - rotuje ci się talerz biodrowy i stąd ten ból oraz wrażenie skrzywienia jednostronnego... ja przed diagnozą robiłam w Centrum Medycznym LIM (Warszawa, Mariott) rtg 3D całego kręgosłupa - tylko potrzebne jest skierowanie nawet jeżeli robisz prywatnie. Wychodzi wszystko jak na dłoni - nawet ubytki w gęstości kości... Ja niestety mniej wiecej raz na rok mam tak, że z łóżka wstać nie mogę i wtedy pozostaje mi tylko p. Zbyszek, który sprawia cuda i stawia mnie szybko na nogi...polecam, bo gość w temacie jeździeckim jest - często "naprawia" dżokejów ze Służewca: www.daring.pl
Dziś odebrałam wyniki rtg kolana Do lekarza jestem zapisana na poniedziałek, ale czy do tego czasu mógłby mi ktoś przetłumaczyć, z polskiego na nasze diagnozę 😉 ? Torbielkowate, owalne ognisko rozrzedzenia struktury kostnej za sklarowaną obwódką w przynasadzie bliżej prawej piszczeli
hehe wiesz ja uzywalam na rany nawet niewielkie i super bylo 🙂 ostatnio w pracy mamy dyżurny aluspray dla pierdółek co się poharatają w czasie dostaw albo przebudów
A moją koleżankę pod stajnią (stajnia otoczona z 2 stron lasem) ukąsiła żmija... Tyle że nie przypuszczałyśmy że to żmija, i dopiero po 15mminutach kiedy cała zbladła migiem na pogotowie, a po drodze wysypka, wymioty, zawroty głowy, cierpnięcie poszczególnych części ciała.. skończyło się na tygodniowym pobycie w szpitalu, okazało sie że była uczulona na jad żmiji
Zmiję ludzie często sobie zupełnie inaczej wyobrażają Jako długaśnego węża z wyraźnym zygzakiem A że na prawdę są one nieduże i mogą mieć różne odcienie i zygzak nie tak widoczny to sporo ludzi myśli że to zaskroniec, który tak na prawdę może być niezłym gigantem i często jest za żmije brany 😉
Co oznacza obnizony poziom mocznika we krwi ? (przeszukuje net, ale wszedzie rozpisuja sie o podwyzszonych normach)
I - to pytanie glownie do osob z kamica nerkowa - czy zdarza Wam sie ze kamienie dajmy na to ze szczawianowo-wapniowych w ciagu kilku miesiecy zmieniaja sie na zupelnie innego typu chocby fosforanowe ❓
p.s. co do mojego kregoslupa, rtg wyszedl super - skrzywien brak, zmian brak, szkoda tylko, ze efektu placebo tez brak - bo jak bolalo tak boli 😉