szepcik niestety na wszystko ziaji mam uczulenie, wyłazi mi jakaś kaszka. A szkoda, bo ceny bardzo przyjemne. Po przygodzie z filtrem ziaji z zeszłego roku do tej pory nie pozbyłam się wszystkiego.
mogę robić OCM dwa razy dziennie? dałam sobie spokój na miesiąc, a teraz mam mnóstwo opornych zaskórnikow w strefie T. i jaki olej najbardziej pomoże mi ich się pozbyć? mam cerę tłustą, naczynkową
szepcik niestety na wszystko ziaji mam uczulenie, wyłazi mi jakaś kaszka. A szkoda, bo ceny bardzo przyjemne. Po przygodzie z filtrem ziaji z zeszłego roku do tej pory nie pozbyłam się wszystkiego.
wiesz co, to jest akurat krem z serii Ziaja Med, do skóry atopowej, odwodnionej - uzupełnia ubytki wody, ja sobie bardzo chwalę, nawet pod makijaż - no ale skoro na Ziaję masz uczulenie, to może faktycznie nawet nie warto próbować...
Btw ja się zawsze łamię jeśli chodzi o używanie filtrów w mieście. Bloker na twarz pod makijaż niestety sprawia, że się świecę. Poza tym w ciągu dnia przydałaby się kolejna warstwa.... Tak samo jest z ciałem. Jeśli posmaruję rano odsłonięte części filtrem 30, to w drodze do pracy jestem chroniona, ale w drodze z pracy już nie 😎 Dlatego w efekcie w mieście (czyli od pon. do pt. do pracy) filtra na buzię raczej nie nakładam - no, tylko podkład ma filtr 10 (chyba). Dzisiaj oczywiście nie posmarowałam ramion i dekoltu, bo balsam do ciała z 30 jest zeszłoroczny i już do wyrzucenia, więc 10 minut spaceru w pełnym słońcu i już jestem opalona 🙄
coś jest w ziaji, jakiś tajemniczy składnik widmo, którego moja skóra nie kocha. Co do filtrów ja też się nie mogę nauczyć, krem na dzień mam z 25 + jakaś ochrona przed wolnymi rodnikami, swoją drogą bardzo polecam-dermika lily skin. Ale bloker tylko, jak wiem, że spędzę na słońcu minimum te 20-30 minut.
JARA dzięki, na szczęście obyło się bez zdzieraczy, delikatnie ścierałam palcem to co się odmoczyło po kąpieli i już ryjek wygląda całkiem dobrze, tylko nos odrobinę zaczerwieniony ale po tapetą tego nie widać 🙂 co innego ramiona ale tu sobie mogę pozwolić na peeling pod prysznicem i sukcesywnie się pozbywam tych skórek, fajnie schodzą po masowaniu oliwką. Nie wiem tylko jak szybko mi się ta opalenizna wyrówna, bo byłam w bluzce z krótkim rękawkiem 😂 a nogi białe jak córka młynarza 😉
coś jest w ziaji, jakiś tajemniczy składnik widmo, którego moja skóra nie kocha. Co do filtrów ja też się nie mogę nauczyć, krem na dzień mam z 25 + jakaś ochrona przed wolnymi rodnikami, swoją drogą bardzo polecam-dermika lily skin. Ale bloker tylko, jak wiem, że spędzę na słońcu minimum te 20-30 minut.
Hmm, ciekawa ta Dermika, muszę to sobie zapisać, jak skończę Vichy to chyba się skuszę
A ja powiem wam że się mocno na kosmetykach MAry Kay przejechałam. Przyszła do mnei konsultantka na spotkanie i zrobiła mi zabieg oczyszczania twarzy i makijaz. Niestety była ostra reakcja alergiczna i przez 3 dni chodziłam z czerwoną twarzą i czułam się tak jakbym ogromne ilosci sebum na twarzy wydzielała.
Pojechałam dziś z samego rana do rossmanna, chyba godzinę łaziłam przy szafach, a i tak prawie nic nie kupiłam, bo w zasadzie wszystko mam. Na promocji polecam kupić róże Burzua (nie wiem, jak to sie pisze :p), szminke rimmel long lasting, szczegolnie w kolorze 70 airy fairy, matowe "blyszczyki" manhattanu, tusze do rzęs max factora, szczegolnie ten masterpiece max i- moim zdaniem- hitowy eyeliner zelowy maybelline. Ja kupiłam właśnie jego, do tego zielony korektor z lovely (nigdy takiego nie miałam, wiec testuje i juz mi sie podoba 😀), do tego rybki nawilzajace do twarzy z rival de loop, z tej samej firmy koncentrat aloesowy oraz 2 maseczki nawilżające perfecty. Strasznie mi sie twarz wysuszyła w ostatnim czasie, chyba bede musiala gluta ugotowac.
ja skończyłam tylko z lakierami do paznokci (wibo i miss sporty) i tuszem pump up z lovely - te szafy się najszybciej opróżniają, na wyższą półkę przyjdzie czas 😉
Heval, o ten: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=39682. Jest w słoiczku i masz do niego dołączony pędzelek, ale ja się tym pędzelkiem nigdy nie malowałam, bo wali grube krechy (koleżanka się nim maluje), a ja lubię delikatnie wyciągnięte jaskółki. Ale sam w sobie pędzelek jest podobno całkiem spoko. Ja do tego eyelinera używam pędzeleka Kozłowski EB 504 w rozmiarze 0.
Po zajęciach na uczelni poszłam jeszcze do Rossmanna i kupiłam tonik, jeszcze raz koncentrat aloesowy i szminkę Lasting Finish (a nie jak pisałam w poprzednim poście long lasting!!) by Kate w kolorze 103- matowy róż. Jest piękna 😀
Żałuję, że w Rossmannie nie mają szaf Revlonu, obkupiłabym się w Just Bitten Kissable 😀
Lakiery Rimmel! Ja mam starą wersję Lycra Pro (teraz zastąpiła ją CHYBA Salon Pro z Lycrą), ma fenomenalną szeroką szczoteczkę- dwa pociągnięcia spokojnie wystarczą, żeby pokryć całą płytkę. W miarę szybko schnie i długo utrzymuje się na moich paznokciach 🙂