Chyba na e-naturalne przy opisie produktu było napisane, że do cery tłustej.. a ja się o tego mojego ryjka strasznie boję, już nie mam sił do niego, nie wiem czy się w końcu do dermatologa nie zapisać, raz wszystko okej, raz suchy całkowicie, raz suche łuszczące się placki, raz wrażliwy jak cholera i uczulenie wychodzi nie wiadomo skąd.. ostatnio notorycznie mam suche usta, aż skóra schodzi płatkami i skórę wokół ust (kupiłam osławiony Carmex, po kilku użyciach wylądował w koszu 🤔 ). Natłuszczam maścią witaminową, nawilżam, jak mam straszną suszę to myję emulsją Emolium. I co? I nico 😵 tylko od stosowania tłuściochów mnie zapycha :/ widziałam jeszcze gdzieś wersję puder bambusowy z jedwabiem, że niby ten jedwab ma nawilżać
ash, czystego nierozcieńczonego octu nie powinno się kłaść na twarz. Z octu jabłkowego robi się tonik o mocy 10% na początku i zwiększa w razie potrzeby. Osobiście nie stosowałam (bo mam swój tonik - hydrolat oczarowy 😍 , a jak chcę się pokwasić to biorę większy kaliber - tonik salicylowy lub migdałowy), ale zamierzam spróbować bo opinie ma superowe 🙂
przepis jest banalny: 5ml octu 45 ml wody (najlepiej wody do iniekcji, ale może być też woda destylowane/demineralizowana)
trzymać najlepiej w lodówce przez nie dłużej niż 2 tygodnie
edit. wczoraj byłam u dermatologa w związku z moimi strasznymi dłońmi( nadmierne rogowacenie o podłożu genetycznym i jakaś wysypka jak pojawia się słońce), zawsze dostawałam jakąś maść sterydową i polecane mi były różne drogie kremy do rąk. Ale się zdziwiłam bardzo, bo zawsze dermatolodzy polecali jakieś "chemikalia" a tu pan zaproponował mi masło shea, olej arganowy zamiast kremów i ogólnie kosmetyki naturalne. Pochwalim mnie za moją naturalną pielęgnację i powiedział, ze większość problemów ze skórą sami sobie fundujemy nieodpowiednimi kosmetykami i nieodpowiednim żywieniem. Większości problemów z tradzikiem i zaskórnikami można się pozbyć, pozbywając się drogeryjnych kosmetyków i przechodząc na naturalne produkty, bo to syntetyczne produkty mogą szkodzić.
szlachta, widzę, że Ty z Warszawy, mogę prosić o PW z jakimś adresem i kontaktem do tego dermatologa? Jak pytałam moją dermatolog o mycie olejami to ona zrobiła zbolałą minę i powiedziała "ja nie używałabym tej metody, ani nie poleciłabym nikomu bliskiemu. Po prostu nie rozumiem tego", więc stwierdzam, że chyba nie tu szukać pomocy z naturalną pielęgnacją 🙄
szepcik, leczę trądzik, mam teraz antybiotyk, maści. Chcę, aby lekarz, który zna się na tych lekach, mógł również doradzić co do pielęgnacji. Tylko, że do tego potrzeba lekarza, który również się zainteresował sprawą.
No ja mam od mojej teraz do mycia Cetaphil, krem La Roche Posay cicaplast baume B5 no i właśnie też dwie maści i antybiotyk (Differin, Rozex i Tetralysal). Ale chciałabym dermatologa, który byłby w stanie odpowiednio ocenić sposoby pielęgnacji i ewentualnie dopasować jakieś naturalne kosmetyki dla mnie. A jakby mógł jeszcze się wypowiedzieć w temacie tworzenia kremu (czy jego składniki będą odpowiednie dla mnie), to już w ogóle super by było.
Ej, właśnie, gdzie można poczytać o naturalnej pielęgnacji skóry. Z włosomaniactwa jestem zadowolona, staram się zwracać uwagę na składy kosmetyków do skóry, ale to o wiele trudniejsze i jest mniej źródeł. Ktoś wie coś?
Muszę sobie kupić nowe cienie, bo już zostały mi resztki. Chciałabym coś o niestandardowych kolorach np śliwka, butelkowa zieleń, grafit, granat itp. Polecacie coś? Najlepiej dostępne na Allegro lub w jakimś sklepie internetowym, w przyjaznej cenie, mogą być pojedyncze.
Naturę mam na przeciwko w sumie. Do tej pory miałam fantastyczną paletę RubyRose. 54 kolory, ale perłowych. Jest wiele różnych kombinacji, ale takiej jaką ja mam nigdzie nie ma. Mam ją tyle lat, że w sumie zostały mi tylko (jasno) niebieskie i (jasno) zielone kolory. http://allegro.pl/cienie-do-oczu-ruby-rose-paleta-54-kolory-prezent-i3117309882.html W innych paletach to tylko pojedyncze kolory bym używałam, więc szukam czegoś sprawdzonego. Ostatnio odkopałam cień Clinique ciemne bordo, piękny, nigdy go nie doceniałam, ale na kosmetyki Clinique mnie nie stać.
edit:
A jak Inglot? Wiele lat temu mieli super cienie, a jak jest teraz?
Przyjrzyj się może paletom Sleek. Super pigmentacja i jakość (na bazie Virtual wytrzymują cały dzień, nie osadzają się w załamaniu powieki). Jest bardzo wiele wersji kolorystycznych, no i przyjazna cena - ok 30zł za 12 cieni
JARA, obczaj sobie palety Sleeka (na allegro są), są za około 30 zł, cienie bardzo dobre jakościowo i różne kolory.
ash, mnie wysypało mocno po pierwszym użyciu mikrofibry, wysyp trwał około tydzień.
Wczoraj użyłam pierwszy raz szmatki muślinowej i nie wiem Szlachta, jak według Ciebie ona może służyć do codziennego miziania się podczas mycia twarzy, dla mnie była bardzo ostra. Fakt, że skórę mam gładszą, ale nie tak jak po mikrofibrze tylko dlatego, że za bardzo mnie twarz bolała 😉 No i troszkę mnie wysypało...
Pytanie o szminki to też tu, czy jest jeszcze inny wątek?
Próbuję namierzyć jedną taką... Była ulubiona. Bourjois natural sweet kiss 08. Zajrzałam do Rossmanna, ale tam jakieś "podobne, ale inne". W sieci coś mętnie. Może już ich nie ma? A może tylko w Polsce, a gdzieś poza dałoby się je namierzyć?
ash, mnie po mikrofibrze nie wysypało nigdy, może za często/ mocno używasz i Cię podrazniło. Scottie, moja muślinowa nie jest orginalną Liz Earle i może jest delikatniejsza.
Dermatolog powiedziała mi, że mam teraz jakiś peeling stosować, robiłam ze spiruliny, kwasu hialuronowego i peelingu ze skały wulkanicznej, ale czasem przydałoby mi się coś kupnego. I przy okazji na razie chciałabym zobaczyć czy jest coś fajnego tańszego. To może być dobre?
Heval, ja uwielbiam produkty firmy Dax Cosmetics, nigdy się nie zawiodłam na tej firmie 🙂 Na bank mają jakieś peelingi enzymatyczne w ofercie (np. Perfecta).