Heval uczucia są subiektywne, ja akurat tak to wspominam 😉 ale naprawdę warto, miałam masakrę na twarzy - właśnie zaleczyłam trądzik antybiotykami, ale masę śladów pozostało. Teraz też duużo przebarwień, blizny można jeszcze spłycić, więc chyba się zdecyduję.
kolebka, ja jestem na etapie leczenia trądziku, więc chyba powinnam trochę poczekać. Zobaczymy jak to będzie wyglądać jak się uporam z tym problemem. Ale już sama nie wiem co robić, ile to ja maści nie zużyłam i nic. Mam trochę zaskórników, pewnie blizny po trądziku też będą jakieś, więc chyba się skuszę, choć próg bólu niski mam niestety.
Teraz dostałam antybiotyk na trądzik, mam nadzieję, że coś pomoże. 😵
szlachta, wczoraj użyłam mikrofibry pierwszy raz. Chyba fajnie działa! Zniknęły mi wszystkie suche skórki, skóra gładka. Masowałam bardzo delikatnie żeby nie przesadzić.
Tą mikrofibrę mam zmoczyć przed masażem twarzy, czy tylko żel na skórę wystarczy? Kupiłam dzisiaj, za ok. 2h dam znać, bo muszę poćwiczyć i jeszcze przed peelingiem mikrofibrą chciałam się zakwasić glyco peel 🙂
Scottie, ściereczkę trzeba zmoczyć i po prostu za jej pomocą umyć twarz. Tylko nie wiem jak może zareagować skóra na peeling mechaniczny po glyco peel...
szlachta, dzięki 😀 Już robiłam peeling mechaniczny po glyco (Sorayą morelową + tarłam to wszystko szczotą do twarzy) i w ogóle nie było reakcji 😉 Ale wmawiam sobie, że glyco wszystko rozpuszcza, a peeling to rozpuszczone ściera.
Ja już po peelingu, nie tarłam zbyt mocno, ale też niezbyt lekko. No i tak średnio jestem zadowolona, nie zdziera skóry, ale jest przyjemny. Fakt, mikrofibra ładnie pousuwała część zaskórników z nosa, co było dla mnie szokiem, bo nawet manualne oczyszczanie u kosmetyczki nie jest w stanie ich usunąć, ale mam jakiś taki niedosyt na reszcie twarzy.
ooo Scottie skoro twierdzisz, że pozbyłaś się trochę zaskórników z nosa to chyba coś dla mnie. Właśnie od jakiegoś czasu myślę co by tu z nimi zrobić , zwłaszcza, że nie mam na zbyciu gotówki na zabiegi u kosmetyczki.
Alaska, właśnie przyjrzałam się moim zaskórnikom na nosie w świetle dziennym i stwierdzam, że więcej usuwa ich najzwyklejszy peeling gruboziarnisty. Mimo wszystko mikrofibra trochę ich usunęła, co było dla mnie szokiem, bo myślałam, że ona działa tylko na powierzchni skóry, a te dziady siedzą bardzo głęboko. Także ja mikrofibrą zachwycona nie jestem, ot kolejny gadżet.
Mikrofibrę stosuję tak jak napisałam, na mokrą ściereczkę daję trochę żelu i masuję twarz (czoło i broda mocniej bo tam mam zaskórniki, policzki delikatnie) po takim oczyszczeniu skóra aż skrzypi i jest gładziutka, serum wchłania sie błyskawicznie, to samo olejki.
szlachta, dziękuję bardzo :kwiatek: Co prawda, nie maja w ogóle serum do twarzy, więc chyba i tak będę musiała zainwestować w Biochemię, ale stronki się przydadzą 😀
dziewczyny, nie wiecie gdzie szukać kremu Floslek na dzień, naturalne piękno, rozświetlanie na naczynka? tego: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=45211&next=1 bo dzisiaj miałam rajd po aptekach i drogeriach i nic. w Bielsku/Oświęcimiu gdzieś dostanę?
cavaletti, dzięki, jakoś nie znałam tej strony szalonakobyła, możliwe, ale nie trzyj mocno w jednym miejscu, bo można sobie dziurę zrobić 🙂 robakt, różnie, jak widzę, że muszę. Ale mniej więcej raz, 2 razy w tygodniu, czasami rzadziej
Zepsułam sobie twarz tą microfibrą. A szkoda, bo fajnie zdarła część zaskórników. I co z tego, że szlachta ostrzegała, żeby być ostrożnym jak i tak rozochocona efektami zatarłam sobie pół twarzy. I cierpię 😕
Mogłam poczekać jeszcze z moimi opiniami dotyczącymi mikrofibry. Wczoraj wieczorem pomalowałam nos i zauważyłam, że suche skórki jak były tak dalej są :/ A akurat na skrzydełkach nosa bardzo mocno tarłam mikrofibrą... I nie wiem, czy to ona nie jest zasługą tego, że mnie wieczorem wypryszczyło porządnie (ale nie chce mi się w to wierzyć, bo żadnym innym peelingiem mechanicznym nie roznosiłam sobie trądziku). W dodatku wokół ust i nie mogę ich szeroko otworzyć, bo mnie skóra boli! 🙁 Czas wybrać się do dermatologa po Tetralysal... :/
edit, nie chcę walić postu pod postem:
Zrobiłam dziś drugi raz peeling mikrofibrą. Tarłam twarz dobre 10 minut, jak najmocniej tylko mogłam- aż bolały mnie palce i ręce. Po peelingu skóra wyrazie gładsza, rozpromieniona, ale: zaskórniki na nosie jak były tak są (są bledsze i jest ich mniej, no ale jednak tkwią w dalszym ciągu), z wysuszonych syfków i płatków nosa dalej zdzierałam suche skórki, zrobiłam też peeling ust- i podczas peelingu usta mnie bolały, ale po nim również zdzierałam z ust suche skórki, tam gdzie miałam syfki to mikrofibra mi je zlikwidowała, podczas nakładania kremu nawilżającego w tym miejscu skóra lekko szczypała. I wsio, jak dla mnie mikrofibra na peeling się nie nadaje, bo jest za delikatna. Mam pancerz na twarzy, a nie skórę 😂 Ale będzie fajna do codziennego oczyszczania 🙂
Mam pytanie czy, któraś z was używała Bourjois Mineral Matte? Bo przymierzam się do kupna tylko nie wiem czy przy mojej cerze będzie dobry bo nie dość, że mam skórę z tendencją do wyprysków to jeszcze przesuszoną. Szukam raczej podkładów bardziej kryjących na moje niespodzianki.