Chcę się podzielić pewną wiedzą. Otóż, po kolei: cerę od 'zawsze" mam kiepską. Na pigułach, bez piguł, z drogimi kremami, z przysłowiową Niveą. No szału nie ma 😉 "do ludzi" bez fluidu i pudru no ni dudu. Teraz jesienią każdy szalik muszę prać max co 2 dni bo inaczej wysypuje mnie na maxa. i to "syfi" się przede wszystkim żuchwa i na linii szyi. Ostatnio spojrzała na mnie znajoma i skwitowała "gronkowiec", bo ona miała identycznie. Moja mina: 🤔 Ale jak gdzie skąd? Przecież dbam myję dezynfekuję. Puściłam to mimo uszu. Wczoraj mnie natchnęło i zaczęłam szperać po necie. No i wyczytałam, że znajoma może mieć rację. Że własnie wtedy dokładnie w tych miejscach wyłażą syfy. Wczytałam się więc dalej, że największą pewność dają testy "wymaz ze zmiany na skórze". Znalazłam stosowne laboratorium i poszłam dziś. Zabawa kosztuje 40zł, pani pobrała ze 3 próbki, wyniki za 2 tyg. Będą "hodować" bakterie tlenowe-beztlenowe i coś jeszcze, nie pamiętam. Z tym wynikiem pójdę dopiero do dermatologa. Dermatolog z reguły celuje z maściami i wszelkimi antybiotykami "na ok" i metodą prób i błędów. A może warto nawet we wł zakresie zrobić takie badanie, żeby wiedzieć co na buzi siedzi. Ja byłam już na granicy umówienia się na jakąś mikrodermabrazje - czy inny peeling. Ale jeżeli faktycznie mam "coś" na buzi to takim mocnym złuszczaniem można to sobie tylko rozprzestrzenić... Nie wiem czy dobrze myślę ale test zrobiłam, teraz czekam na wynik. Dziele się wiedzą, bo generalnie o takich testach się nie mówi głośno. A sumie są one logiczne. Lepiej i łatwiej dobrać maść/lekarstwo jak się wie na co.
Epikea Aż jestem ciekawa Twoich wyników. Kto by pomyślał?
A ja się polubiłam bardzo z Revlonem. Ale nakładam go palcami, rozcierając w dół. W ten sposób nie nakładam go w nadmiarze i wygląda bardzo dobrze na twarzy.
Nie mam pojęcia. Umówiłam się na wizytę do ginekologa- endokrynologa i mi z góry zapowiedział, że przynajmniej przez pół roku nie mogłabym łykać tabletek antykoncepcyjnych, dopiero wtedy mogłabym wykonać badania. Zrezygnowałam już na początku wizyty... 😉 A później jeszcze dodał, że tylko 3% ludności udaje się wyleczyć z trądziku hormonalnego poprzez tabletki typu "35" (Diane, Syndi) i jak się dowiedział, że brałam już Syndi (i faktycznie moja cera była wtedy cudowna, ale to było zaraz po leczeniu retinoidami), to stwierdził nie ma dla mnie ratunku 😉
Z tego, co pamiętam, Ash też miała przeboje na twarzy po odstawieniu tabletek anty, tyle, że ona robiła badania hormonalne i o dziwo- wszystkie hormony miała w normie.
Potrzebuję podkładu mocno nawilżającego, bardzo mam przesuszoną skórę, pomimo dobrego nawilżania. Po prostu w sezonie grzewczym cierpi i nic nie poradzę więcej. A podkład muszę zmienić, bo dotychczasowy się już nie sprawdza, zbyt wysusza.
madmaddie w zeszłym roku uratował mi usta, z których schodziła skóra i pękały do krwi, nawet słynny Carmex sobie nie radził, a nawet pogarszał sprawę.. prawda, wali dentystą, ale działanie w pełni to rekompensuje 😉
zen a któraś z Chanelek? np. Chanel Vitalumiere? Lub z niższej półki Vichy Aera Teint do skóry suchej? Chaneli próbkę bez problemu dadzą Ci w Sephorze, a Vichy powinno być w każdej aptece 🙂
O, spróbuję! Właśnie, przecież miałam rok temu La Roche fajny podkład, muszę się przejść po próbki, dzięki! Teraz mam Armaniego i tak, jak go kocham latem, wiosną i wczesną jesienią, tak na zimę niestety odpada..
Ja mam problem z brwiami. Są słabo zarysowane i generalnie prawie niewidoczne. Z tym sobie radzę wypełniając cieniem lub kredką i wtedy wyglądają w miarę fajnie. ALE jedna rośnie normalnie, a druga krzywo. W sensie w prawej włoski rosną zgodnie z kierunkiem brwi, a w drugiej część postanowiła sobie radośnie skręcać ku dołowi. Czy da się jakoś (cudem 😉) zmienić kierunek wzrostu? Mistrzem painta nie jestem, ale może to jakoś zobrazuje to, o czym mówię. Na zdjęciu zaznaczyłam strzałką, ale tu są już przycięte (i zwichrzone przy okazji 😉)
I przy okazji, ja już o brwiach mowa. Kiedyś miałam inny kształt i teraz w miejscu, gdzie kiedyś wyrywałam mam taką przerwę, która nie chce zarosnąć (albo robi to w ślimaczym tempie). Jakieś rady na to?
cavaletti, a próbowałaś je przeczesać bezbarwnym żelem do brwi i rzęs? Chyba MissSporty, Catrice i Essence ma coś takiego w swojej ofercie, ok. 12 zł to kosztuje, usztywnia trochę brwi i nadaje im kształt. Moje (pod warunkiem, że niemacane) utrzymują kształt aż do wieczora, ale moje rosną normalnie.
Co do tych przerw w brwiach to obawiam się, że mogą już nie zarosnąć, tzn. powyrywałaś cebulki i włoski jeśli odrosną, to białe i słabe. Możesz próbować smarować je olejkiem rycynowym.
A ja wróciłam od dermatologa, wracam na Aknenormin od grudnia 🙂
szepcik, tak, kobitka zapytała mnie, czy wolę coś do stosowania miejscowego, czy doustnego. Powiedziałam, że chcę wrócić na Aknenormin, bo mam już dość swojej twarzy i zgodziła się, bo mam trądzik grudkowy i grudki są podobno głębokie.
I chyba założę bloga i będę wrzucać swoje zdjęcia i przemyślenia. O ile badania wyjdą mi w normie i dostanę ten lek.
Strzyga, no widzisz, ja też wyrywam z cebulkami, ale tam, gdzie wyrywam pęsetą- odrastają normalne. A tam, gdzie woskiem- odrastają słabsze, białe, ale też nie wszystkie. Np. Ash z tego co pamiętam, tak sobie wyregulowała brwi w czasach młodości, że teraz jej nie chcą odrosnąć.
Scottie, czasem przeczesuję je zwykłym żelem nałożonym na spiralkę, ale nie daje takiego holdu, jakiego oczekuję 🙁 Zastanawiam się czy nie zapuścić mocno tych brwi i oddać się w ręce dobrej kosmetyczki, a potem tylko poprawiać samodzielnie. Może coś źle skubię? Dlatego tak rosną...
Z tego, co pamiętam, Ash też miała przeboje na twarzy po odstawieniu tabletek anty, tyle, że ona robiła badania hormonalne i o dziwo- wszystkie hormony miała w normie.
Będę robiła teraz bardziej dokładne badania hormonalne ze względu na inne problemy. Twarz wygląda dobrze, ale i tak co jakiś czas na brodzie mnie "syfi" bolącymi gulami.
A brwi musiałam uzupełnić makijażem permanentnym bo pomimo 10 lat od tamtej wpadki nie odrosły :/
A ja już nie mogę z moją twarzą... Co mi się polepszy to się w ciągu 1 dnia pogarsza. Bardziej w tę stronę (na zdjęciu nie ja ale dokładnie coś takiego mi się robi... Masakrycznie to wygląda...):
Zaskórniki mnie dobiją! A coś nie po drodze mi do dermatologa... :/
[quote author=Strzyga link=topic=2914.msg1936837#msg1936837 date=1385583632] Scottie, przecież normalnie wyrywa się brwi z cebulkami. Ja to robię 2x w tyg, a dalej rosną jak dzikie.
Ja muszę codziennie. Po dwóch dniach mam krzaki 🙂 [/quote]
No to ja Wam powiem, że nie regulowałam brwi od... miesiąca? Dwóch? I dalej mają ten sam kształt, tylko więcej wokół nich białych włosków 🙂
Scottie, nie, ja mam krzaczory. I pod pachami i w okolicach bikini (depilator nie robi na nich żadnego wrażenia, wosk też nie). Ale na przykład rzęsy też mam długie i dość gęste. Tylko włosy po mamie cieniutkie i delikatne.