Scottie, żelem myję twarz raz dziennie - wieczorem, jest to Cetaphil, po każdym umyciu (a także rano) używam toniku. Po każdym myciu nakładam także krem nawilżający (wspomniany wyżej Iwostin, Herbal Garden albo Cicaplast, zależy czego mi potrzeba), więc o wysuszaniu skóry raczej nie ma mowy. Makijaż robię właśnie tak, że najpierw baza, potem korektor i puder. U dermatologów byłam kilku i nic mi to nie dało, pieniądze wyrzucone w błoto.
Sisisa, ja nie twierdzę, że jestem mega blada- ale wszystkie moje koleżanki, szczególnie w gimnazjum, wmawiały mi, że jestem trupio blada/ niezdrowo blada i to był mój spory kompleks przez dłuższy czas... ale co się dziwić, mało czasu wtedy spędzałam na słońcu. Później zachorowałam na tanoreksję 😉
Heval, no to trzeba się przyzwyczaić do takiego stanu skóry, zaakceptować go i cieszyć się życiem 🙂
Scottie, nie jestem w stanie zaakceptować czegoś, co nie pozwala mi nawet nosić normalnego makijażu, bo ten się rozpłynie.
Strzyga, nie próbowałam, jedynie peeling robię z olejem arganowym, ale tak to nie brałam się za to. Nawet planowałam, ale coś mnie powstrzymuje jednak.
ekhem, tonik mam Fitomedu, do cery tłustej i trądzikowej, nie wydaje mi się, żeby wysuszał.
Jeśli nie masz cery naczynkowej, spróbuj OCM. Skoro wydziela tak dużo sebum, najprawdopodobniej skóra jest sucha i tak się broni. To jak z przetłuszczającymi się włosami. Jak włosy Ci się mocno przetłuszczają, to nawilżasz.
Kurczę wiecie co... Jestem po 12h dniu pracy. Dalej mam make up na sobie w takim stanie jak rano o 8! SZOK! Nawet się nie błyszczę! ALE! Cały czas czuję tego Revlona na sobie. Czym go nakładacie? Ja nałożyłam gąbką do podkładu. Może za dużo dałam na twarz go? Zmienić na pędzel, czy może palcami wklepywać? Ale dosłownie wylałam na rękę podkładu w wielkości dwóch ziaren grochu i mi starczyło na całość.
Edit: Zapomniałam napisać, że NIE MUSIAŁAM używać na niego korektora! Dałam tylko pod oczy jak zwykle. Szok kolejny!
Strzyga, w takim razie w końcu wypróbuję, z włosami to wiem i z twarzą niby też (w teorii), ale jakoś nie po drodze mi było, ale jeśli ma pomóc... Dzięki 🙂
sandrita, ooo, nawet nie myślałam o tym kremie, zaraz zobaczę gdzie go można kupić i będę działać, dzięki za polecenie 🙂
Tak, w zimę jestem trupio blada.. Moja koleżanka używa 150 i ma taki odcień twarzy jak ja🙂 w razie W mam jeszcze całe opakowanie 220, można pomieszczac🙂
Heval, do mycia spróbuj tego olejku jeśli ocm bedzie zbyt upierdliwe http://www.biochemiaurody.com/sklep/olejekmyj.html 🙂 dla mnie był rewelacyjny ( był bo teraz robię sobie podobne sama 🙂 ) a z nawilżających kremików bardzo fajny jest sylveco lekki rokitnikowy
Ja mam cerę naczynkową i stosuję OCM, tylko, że nie kładę ręcznika na twarz, ale nachylam się nad parą.
Miałam ostatnio parę okresów nie stosowania olejów i: -pojawiły się skórki -cera przetłuszcza się dużo, dużo szybciej, świecę się mimo matującego fluidu i pudru transparentego, przy OCM jeszcze pod wieczór jestem matowa. -więcej wyprysków, zaskórników i gorszy wygląd cery.
sandrita, ja też nakładam gąbką do podkładu (trójkątną, płaską stroną stempelkuję, a tą półokrągłą poprawiam, ściągam nadmiar itd), przy pędzlu robiły mi się mega smugi, poza tym bardzo ciężko było go z pędzla wymyć. Spróbuj nałożyć palcami, ale niestety jest to ciężki podkład, możesz dalej czuć go na twarzy...
Scottie :kwiatek: To chyba właśnie taka jego natura, bo nakładam dokładnie tak jak Ty. Będziemy się próbować jeszcze. 🙂 Co nie zmienia faktu, że jestem zadowolona, bo robi to co ma robić.
Dzisiaj wieczorem wychodzę i zamierzam przejść się do Natury po jakiś nowy cień Kobo. Bardzo je lubię! Chcę dobrać coś do koloru India Rose, który już mam.
o tak, dla kremów sylveco zdradziłam moje kochane olejki mieszane z żelem hialuronowym. To są chyba jedyne gotowe kremy, które mnie nie wypryszczają 🙂 a o to baaardzo łatwo, nawet po niektórych olejach miałam niespodzianki.
skoro jesteśmy w temacie skóry twarzy, to też sie wcisnę. Generalnie na mojej buzi rzadko pojawiają sie duże, czerwone pryszcze. ale mam problem z podskórną kaszka 🙁 Nie bardzo wiem jak z tym walczyć. Domyślam się, ze oczyszczać, ale czym? Używam teraz z serii bebeauty płynu micelarnego i żelu oczyszczającego, plus ok. 2 razy w tyg peeling gruboziarnisty z perfecty i maseczki oczyszczającej z ziaji(glinka). Jak widać mój budżet jest dość skromny 😉 Ale też wiem, że te typowo drogeryjne marki (nivea, garnier, under20) powodują u mnie jeszcze większy wysyp. Co polecacie?