Podtrzymuję swoją złą opinię na temat szczepionki Equilis p.T , z braku Ptrotekflu, musiałam znowu zaszczepić tym g..... źrebaki , i jak zwykle są powikłania. 😵 😤
Witam Szukałam informacji na ten temat, ale nie mogłam znaleźć. Po zastrzyku domięśniowym w zad mojemu koniowi zrobił się ropień. Koń jest osowiały, smutny i niechętny do czegokolwiek, bardzo go to boli. Weterynarz narazie kazał smarować maścią jodowo-kamforową i czekać. Stosuję się do zaleceń ale nie mogę patrzeć jak koń cierpi 🙁 Chciałam spytać czy ktoś z Was miał taką sytuację? Jak u was leczone były takie ropnie? Może przecinane albo coś? Jak długo trwało leczenie? Będę wdzięczna za jakiekolwiek informacje
Jeśli ropień po smarowaniu maścią nie schodzi to należy go przeciać! Inaczej może dojść do infekcji, która jest rudna do leczenia. Znam przypadek konia, który po takim zakażeniu miał infekcję bakterii beztlenowych i miał rozcinany zad w 3 miejscach. Niestety nie przeżył...
Zastanawiam się nad kupnem konia. Bardzo miękko nosi, dobrej budowy, charakter fajny, ale ojciec NN (matka znana) i NIE BYŁ SZCZEPIONY. W ogóle. A ma 5 lat na [s]karku[/s] grzbiecie. Zastanawiam się czy jest w ogóle sens przeznaczać pieniądze na TUV i brać się za kupno jak takich kwiatków jest kilka. Teraz pytania do zaznajomionych z tematem: Jeśli bym go kupiła to jak szczepić? Przyjmą mnie w ogóle do pensjonatu? No i ile to będzie kosztować (badania obowiązkowe i te nieobowiązkowe a najbardziej potrzebne. Mieszkam w Warszawie.)? Rozsądek podpowiada mi, żeby dać sobie spokój i znaleźć sensownego konia za podobną kwotę, który: jest znany z obu stron, szczepiony. Pomocy.
Carmen23 u nas co prawda geneza ropnia inna, ale lokalizacja ta sama. Koń w boksie się uderzył i nabił krwiaka, bardzo bolesny. Początkowo zmienny, raz większy, raz mniejszy więc z zalecenia obserwowaliśmy co się dalej dzieje. Smarowanie nie dawało efektów. Po ok 5 dniach sytuacja już była stabilna tzn. wielkość się nie zmieniała, nadal bolało i lekko zaczęło grzać co sugerowało pojawienie się ropy. Po kontroli usg zostało to nacięte i faktycznie pod krwiakiem utworzył się ropień. Bez cięcia by się nie cofnął, a mógłby drążyć do środka gdyż ropa zwykle jednak szuka sobie ujścia. Jesteśmy teraz 3 dni po cięciu, koń dostaje antybiotyk a ranę codziennie trzeba mu przepłukiwać. Spacery w ręku przez najbliższe dwa tygodnie i potem zobaczymy co dalej. Na razie rokuje dobrze, bo wszystko tam się ładnie wysącza i nie zbiera się ropa na nowo.
U nas sytuacja opanowana 🏇, ale opowiem od początku, może to komuś kiedyś pomoże. Smarowałam codziennie ropień maścią jodowo-kamforową. Ewoluował, opuchlizna zwiększała się z dnia na dzień, aż doszła do stawu skokowego, była miękka i galaretowata a w miejscu ropnia twardsza i grzejąca, koń mocno kulał. W momencie kiedy załamałam ręce i stwierdziłam, ze czas wezwać kolejnego weta, dosłownie w ciągu dwóch godzin cała galaretowata opuchlizna poprostu zniknęła magicznie. Nie zauważyłam jakiegoś cuchnącego wycieku, tylko maść jakoś dziwnie zebrała się w paru miejscach w takie jakby nacieki. Koń od razu żywczyk, została jeszcze mała kulka w miejscu ropnia właściwego. Smarowałam jeszcze parę dni i zeszło 🙂 Całość procesu do momentu diametralnej zmiany trwała tydzień, potem jeszcze parę dni smarowania do momentu całkowitego zniknięcia gulki
U mnie koń odżył niemalże natychmiast po cięciu. Tzn wiadomo że na początku trzymał jeszcze głupi jasiu, ale w dzień zabiegu po raz pierwszy od tygodnia położył się w boksie. Dopóki go bolało to stał non stop. Drugiego dnia na spacerze już żywy i chętny do biegania. Dzisiaj już bryki i humor mega dobry. Kulawizny brak. Rana jeszcze na etapie przepłukiwania i wysączania. Nie wygląda to estetycznie, ale ulgę koniowi przyniosło widoczną.
AleksNever underestimate the possibility for things to improve in ways you cannot yet imagine - Karen Rohlf 16 marca 2018 10:26
Czy szczepił ktoś konia szczepionką przeciwgrzybiczą Insol dermatophyton ?
Mój koń po drugim podaniu w/w szczepionki po 12 godzinach od iniekcji dostał silny odczyn w miejscu szczepienia i ogólnie jest mocno niepocieszony. Brak apetytu, apatia, bolesność w miejscu podania szczepionki, niechęć do poruszania się. Po pierwszej dawce nie zaobserwowałam żadnych objawów. Ktoś obserwowała podobne reakcje u swojego konia po tej szczepionce ?
Kilka lat temu szczepiłam innego konia tą szczepionką, nie wystąpiły żadne reakcje alergiczne czy uczuleniowe. Niby na ulotce jest napisane, że u niewielkiego procenta koni mogą wystąpić podobne objawy po podaniu środka. Mój koń jest z tych wrażliwych, jednak jestem nieco zaniepokojona. Dziś będzie u nas lekarz to go obejrzy, po rozmowie telefonicznej uważa, że takie reakcje mogą wystąpić do 8 dni po podaniu dawki.
Jeśli któremuś z Waszych koni się coś podobnego zdarzyło będę jednak wdzięczna za info :kwiatek:.
Aleks, powiedziałabym, że to normalne po drugiej dawce. Szczepiłam insolem konia kilka razy, zawsze po drugiej dawce koń osowiały, lekko lub mocniej napuchnięta szyja, bóle, brak możliwości zgięcia szyi. I znajome konie tez tak miały.
Witam, nie wiem czy raczej w wątku o problemach skórnych nie powinnam o to pytać, ale w sumie szczepionka. Czy mógłby mi ktoś powiedzieć coś o szczepionce Insol Dermatophyton? Czy powtarzamy u koni? Czy się sprawdza w leczeniu grzybicy? Jaka cena obecnie? W jakich opakowanich (ile ml) jest obecnie dostępna? Wdzięczna będę
AleksNever underestimate the possibility for things to improve in ways you cannot yet imagine - Karen Rohlf 17 marca 2018 18:01
Tak, 400zł to koszt za jedna ampułkę, która na jednego konia wystarczy na całe szczepienie. Wielkość dawki zależy od masy konia.
4.9.Dawkowanie i droga(-i) podawania Wstrząsnąć dobrze przed użyciem. Głębokie wstrzyknięcie domięśniowe.
Dawki szczepionki: Koń (w wieku powyżej 5 miesiąca życia) •masa ciała < 400 kg = 0,3 ml/konia •masa ciała od 400 do 600 kg = 0,5 ml/konia •masa ciała > 600 kg = 0,7 ml/koni
Zoote, co masz na myśli? Szczepię od paru lat i nie zaobserwowałam niczego specjalnego. Za to z moich obserwacji wynika, że konie ciężko znoszą szczepionkę łączoną grypa + herpes.
Klami dziękuję za odpowiedź. No właśnie kusiło mnie by zamówić szczepionkę Bioequin FH z grypą (ale tam jest tylko jeden szczep herpesa EHV‐1). Alternatywa to wcześniej wymieniona Equip EHV 1.4 (zawierająca EHV-1+ EHV-4).
Mam małą zagwozdkę. 😡 Muszę zrobić bazę na grypę plus w tym roku wypada nam tężec. Dodatkowo chcę konia zaszczepić na herpesa. Weterynarz zasugerował mi łączoną szczepionkę grypa+herpes ale ja skłaniam się bardziej do tej o której piszecie wyżej, czyli Equip EHV 1.4 i tą właśnie chciałabym szczepić. Teraz pytanie jak to wszystko zorganizować by miało to ręce i nogi?
Potrzebuję paru podpowiedzi co do szczepień, bo wet troszkę mi namieszał i nie wiem jaki mieć plan na sczepienia.. Do tej pory wszystko było podawane co pół roku ze względu na zawody.. Jeden z koni już raczej nigdy nie będzie startował w zawodach, a po ostatnim szczepieniu w październiku miał ostrą reakcję i opuchnięte stawy zostały mu do dziś.. Wet zatem powiedział, że nie muszę go już WCALE szczepić. Uspokoił mnie, że nic mu nie będzie i lepiej, żeby nie był szczepiony niż narażać organizm na kolejne zmiany. Spytałam co z herpesem, do tej pory był na to szczepiony również co pół roku, spytałam czy raz w roku wystarczy. Wet powiedział, że herpes nie jest obowiązkowy, ale mogę robić 2 razy w roku. Więc w sumie nie do końca rozumiem dlatego spytałam ponownie o to i czekam na odpowiedź. Jak często wy szczepicie na herpes? I czy jest tu ktoś kto nie szczepi swojego konia na grypę? Zastanawiam się czy jednak nie lepiej raz w roku zaszczepić.. Nawet jeśli ten koń nie wyjeżdża, to jeżdżą inne konie, w stajni pozostałe konie migrują itp.. Tężec wiem, że wystarczy raz na 2 lata powtarzać.
Informacyjnie w zeszłym roku pojawiła się szczepionka na sam tężec - Cloteid, w ulotce informacja, że odporność po zrobionej bazie to 4 lata. W przypadku jakiejś rany, zabiegu można robić tzw. szczepienie interwencyjne bez dodatkowego szczepienia grypy.
gllosia - moje konie nigdzie nie jeżdżą, po zrobionej bazie co dwa lata mają powtarzany grypa+tężec. Zależy mi na tężcu, a szczepionka bez grypy była dotychczas słabo dostępna. O herpesie nawet nie myślałam, jeśli kobył nie zaźrebiam.