Taa, sprawa "zamulona" 😉, derki, koce a co np. z paszą jak wszystko pływa? myślę, że to samodzielna akcja nieletnich i dorosłe osoby nie są do konca wtajemniczone
Czy wy możecie na sekundę otworzyć oczy i postawić się na miejscu zdenerwowanej 14latki, której zalało stajnię i ma zaledwie kilka osób do pomocy i nie wiedzą w co ręce wsadzić? Po co tyle ironizować, jak będą mogli to oficjalnie napiszą czego potrzebują, widać nie ma komu tego zrobić bo pracują przy stajni???
Burza, To po co pisać NIEOFICJALNIE, skoro nie wiedzą w co w łapy wsadzić? Niech trochę też pomyślą racjonalnie bo w przyszłości takimi spontanicznymi 'akcjami' prędzej zniechęcą potencjalnych ludzi do pomocy...
Notarialna, ja tu nie widzę żadnego zniechęcania, za to rozumiem jak musi się czuć i jak bardzo musiała być zdesperowana. Trzeba jej dać ochłonąć i dopytać a nie wgniatać w ziemię.
Przecież forumowicze pytają co jest potrzebne i jak można pomóc, ale większość zastanawia fakt proszenia o derki i koce przy upałach a nie np o paszę, bo jeżeli wszystko pływało to co z zapasami jedzenia? Jak na razie nie było konkretnej odpowiedzi
To dobrze, że są świadomi, że zalało im własną stajnię. Mi osobiście nie przeszkadza, że masz 14 lat, tylko wasza prośba o pomoc to był jeden wielki bałagan i chaos, z którego chcieliśmy wykrzesać informacje, ale nie pomogłyście... Życzę w każdym razie powodzenia w usuwaniu strat.
połowę...siana zalało...eh...co z tego że mam 14 lat? 🤔 🤔 ...pomoc dotarła...Moi rodzice wiedzą o tej sprawie... Woda ustaje...eh...Dziękuję...uważam za zakończone