kujka, obskurny, to był nasz gospodarz 😎
dla mnie nie było źle, ale może dlatego, że mieszkałam w gorszych miejscach więc nie mam dużych wymagań 😁
co kto lubi- mnie tam rybka, ja nie byłam niemiło zaskoczona, ale rzeczywiście, pewnie wielu voltowiczów by było niezadowolonych.
niestety transport w przypadku dalekich wyjazdów jest najczęściej najdroższy....
nie porównam ile można żyć w paryżu, bo nie byłam, ale powiem tak: wynajęcie mieszkania, podobnie jak w polsce, za to obiad w barze można zjeść na 3zł, a w wypaśnej restauracji za 20. podróż pociągiem, jak z warszawy nad może też jakieś 3zł nam wyszła.
jasne, że można drożej, znajoma amerykanka polecała tani hotel w aleppo za tysiaka, podczas gdy nas interesował taki w przedziale 100-200lira ;]
wejście do klubu jakies 40zł, ale w tym dwa drinki. nie pamiętam, co jeszcze można by przyrównać.
ja naprawdę mieszkałam w różnych miejscach, więc grzyb, brud i robaki mnie nie odstraszały. nie jestem fleją, nie mogłabym tak mieszkać, ale jeśli się chce jeździć to trzeba obniżać koszta i tak się to zwykle kończyło, wiec dla mnie to normalka, och mam trochę historii typu wyjazdowe kwiatki 😁
aha, należy wziąć pod uwagę, że jestem osobą która bierze udział w takich zabawach jak napierdalanie się zgniłymi warzywami, więc może to rzuca pewien obraz :P
http://bikevideo.bzzz.net/node/74 kurcze, szkoda że żadnych zdjęć nie mam na serwerze :P