xequus ale piękne widoki 😍 i szczęśliwe koniska, nic tylko pozazdrościć 💘 oby mu było jak najlepiej (i jak najzdrowiej 😉 )
strzemionko Myślę, że w większości wypadków to jednak charakter jest głównym kryterium (ewentualnie ilość podków) 🙂 mój chodził zarówno z kucynką, która jakby sie postarała to przeszłaby mu pod brzuchem 😀 i z kumplem swoich gabarytów (co swoją drogą stanowiło część czarnej dziury w budżecie, ponieważ chłopaki postanowili sobie rozwalić cały sprzęt (derki, kantary)... Czysto teoretycznie jest szansa, że kiedy drobny koń dostanie kopa od olbrzyma, to nie będzie za specjalnie, natomiast ja z doświadczenia wiem, że mojemu olbrzymowi największą krzywdę fizyczną potrafił zrobić kucyk 😵 😵 😵 ale mam kilka osób w stajni, które mimo, że wiedzą, że Lucek nie robi krzywdy kompanom pastwiskowym jednak wolą, żeby ich konie chodziły z mniejszymi gabarytami.
galopada 😂_ faktycznie MAŁOpolaczek 😂 ale niesamowicie piękne konisko 😍
edit. Jestem wysoka, zawsze chciałam mieć wysokiego konia. Jak dla mnie mogłaby być jeszcze wyższa 🙂 Największe problemy mają niskie osoby z zakładaniem ogłowia, kiedy ona zadziera głowę. Z wsiadaniem dajemy radę, dla odciążenia jej kręgosłupa i tak zwykle wsiadam z drabinki, gorzej przy wsiadaniu w terenie 🙂
Ja się muszę pochwalić 💘 Wizyta Dominiki Frej nie poszła na marne, ale nie ważne, okazało się, że "papier" jednak umie skakać.. 🏇 Znaczy skakać umie Lucek (który papier ma iście skokowy, a ja zrobiłam z niego pingwina 😀 ) W sobotę zrobiliśmy pierwsze "poważne" podejście do skoków.. (w końcu trzeba było wykorzystać młodego Skrzypczyka w stajni 💘 ) Wynik? Do 60cm Lucek nie uznaje za słuszne skakać, tylko z godnościa pingwina przechodzi kłusem jak wysokie cavaletti 😵 😂 natomiast potem doszlismy do 80cm i okazało się, że umiemy 😅 😅 😅
Fokusowa, to dokładnie ta! No cóż, kiedy już ją tak ładnie podtuczyłam to potem trafiła na 2 miesiące do kliniki, gdzie znów ją strasznie odchudzili (operacja, rehabilitacja a w klinice nie karmią dobrze koni) ale teraz znów powoli wracamy do formy 🙂 Ciągle coś...
Windziakowa Ha na to liczę 😉 byle tylko był przy tym grzeczny 😉 Aktualnie broi... Jeszcze miesiąc temu trzeba było go ganiać po padoku, bo tylko stał i jadł, a teraz demoluje pastucha i zwiewa... Zbój!
Przedstawiam Wam mojego kochanego dzierżawionego od listopada "kucyka". Burbitan (w stajni wołany Buu) ma 185 wzrostu ! <3 ja mam nie całe 170 więc wygląda to dość śmiesznie jak wsiądę 😀 Najciężej ubiera nam się ogłowia.. muszę wchodzić na skrzynke na szczotki i stawać na palcach 😀iabeł:
Mój Niuń wczoraj udowodnił, że dla niego, prócz stali chyba nie ma ogrodzeń 🙁 Przelazł do kolegów przez drewniany płot nawet za bardzo nie zwalniając. Pastuch, belki nie stanowiły dla niego żadnego problemu. Kuźwa muszę zainwestować w rury. 🙁
Sivens wszystko okej pod względem zdrowotnym gniadego (tfu tfu! nie zapeszając!) 🙂 Byliśmy miesiąc czasu gościnnie w rewelacyjnej stajni i bawiliśmy się w to nasze ukochane ujeżdżenie 😉. Myślałam, że wysyłam konia na emeryturę, a okazało się, że wypuszczenie na kilka miesięcy na pastwiska zdziałało cuda i gniady był w lepszej formie niż kiedykolwiek. Teraz znowu się obijamy i czekamy na lepsze czasy pogodowo-treningowe 🙂 myślę, że jeszcze wszystko przed nami, jeśli zdrowie pozwoli. A jak Twój potworek 😍 ?
Ja w zasadzie zapomniałem się pochwalić, że u mnie w stajni powoli robi się wielkokonna grupa 🙂 Prócz Niuńka stoi jeszcze Dickens - 180cm, Edziu - tak ze 175cm no i jeszcze Junior - 2,5 latek już w tej chwili mający dobre 165, no i dwa źrebole rokujące na porządne wielkokonie 🙂