Czym się różnią Nike Air Zoom Pegasus 31 damskie od junior?
Napisałam jakiś czas temu maila w tej sprawie do Nike'a
Buty damskie od dziewczęcych różnią się wieloma rzeczami. Głównie rozmiarem (buty dziewczęce są węższe i zazwyczaj bardziej dopasowane, nawet posiadając tą samą numerację jak buty dla dorosłych), ale także kolorystką i ogólną stylistyką.
O tym samym pomyślałam, wybrałam się do Nike'a i chciałam przymierzyć dziecięce, ale akurat trafiłam na wyprzedaż i udało mi się kupić damskie, w fajnej kolorystyce za 230 zł 😀
Na bieg pączka akurat w czwartek nie dam rady, ale fajna akcja 🙂 Skad bedziesz wybiegac w weekend i jaka godzine planujesz? Mieszkam w centrum i w fajnym miejscu do biegania - byle bylo jasno. Dawaj znac, nie moge sie doczekac, stesknilam sie 😀
czy ktoś biegł w Runmageddonie? kusi mnie strasznie jak na to patrzę, ale nie wiem, śląski jest dopiero pod koniec czerwca, trochę czasu do namysłu i treningu
mam problem z wyborem Nike, tzn. z rozmiarem a może któraś z Was się orientuje :kwiatek: bo tak, wszystkie Nike mam młodzieżowe 38,5 (wkladka 24 cm) a rozmiar 38, ktory ma taka samą długość wkladki jest na mnie za mały i teraz chcialam sobie zamówic Nike w rozmiarówce damskiej (38-24 cm lub 38,5-24,5) i nie mam pojęcia, ktory rozmiar mam wybrać
Czekam właśnie na nowa parę nike free 1.0 cross bionic. Zamówiłam numer 40 z wkładką długości 25,5 i są zdecydowanie za małe mimo, że to zwykle mój rozmiar. Jutro będą rozmiar wieksze.
z racji, że zostałam bez butów i kompletnie bez budzetu to chciałam przejściowo kupić coś no name w jakimś markecie. i teraz powiedzcie mi (o ile mnie nie zjecie, ale nie stać mnie nawet na decathlonowe w tym momencie, a bardzo tęskni mi się za bieganiem) czym się kierować mniej więcej przy wyborze butów? biegam mało, totalnie dla funu, niestety głównie po betonie.
edit: tak, absolutnie wszystko mam z deca, bo jestem nie tylko biedna, ale i leniwa i po prostu biorę i ściągam z półek coś co wydaje się być niezbędne i tak to niewielkim kosztem nie marznę, ciuchy dobrze leżą, dobrze się sprawują i są wytrzymałe (większość rzeczy mam koło roku z hakiem), nie mam do niczego zastrzeżeń. Jedynie buty mam "klasowe" 😉
Wpadam powiadomić, że trenując mniej można biegać równie szybko 🙂. W związku z przestawieniem (tymczasowym?) na triathlon, byłam zmuszona do obniżenie ilości treningów biegowych do 2-3 razy w tygodniu. Czasy zbytnio nie ucierpiały, a w zeszły weekend nawet udało mi się wywalczyć 1 miejsce na śmiesznym dystansie 10,6 km tuż dzień po city trailu 5 km w którym wygrałam w swojej kategorii wiekowej. W moim przypadku śmiem twierdzić, że mniej = więcej. Dodam jednak, że te 2-3 treningi to nie jest trucht i bywają albo dość długie albo intensywnie. Myślałam, że ważąc dodatkowe 4kg będzie ciężko ale jest naprawdę ok (nie wiem jak w przypadku dłuższych dystansów). Taki cross-training polecam zwłaszcza tym borykającymi się z kontuzami.
Nie wiem czy pytam we właściwym wątku, ale ten wydał mi się najbardziej pasujący :kwiatek:. Szukam butów, bardziej do chodzenia dłuższych dystansów niż do biegania. Zależy mi na bardzo dobrej amortyzacji i żeby but dawał stopie poczucie miękkości. Nie znam się kompletnie na butach dla biegaczy, wg tego co już wyczytałam mam stopę neutralną lub lekko supinującą. Miałam kiedyś ponadrywane więzadła w stopie i przy chodzeniu dłuższych dystansów dają mi w kość, niestety 🙁. Czy znajdę coś, co nie będzie kosztować majątku i będzie miało szansę spełnić moje oczekiwania ? Od groma tych butów w internecie, a zupełnie nie wiem w co celować. Będę wdzięczna za jakąś podpowiedź :kwiatek:.