Forum towarzyskie »

Runnersi- czyli biegaj z nami :)

LatentPony - przecież takie słowa to kompromitacja dla tego, kto je wydobył z własnego gardła.
Naucz się dziewczyno , że niektórzy ludzie są bezinteresownie wredni.
A dokuczają tym, których dokuczanie rani.
Olej kretyna (kretynkę) ciepłym moczem, bo zasługuje na to.

Czy jeśli ktoś ci powie, że brakuje Ci lewej nogi - też uwierzysz ?
No litości !!!!
Latent, to jest tak oczywista oczywistość, że powinnaś to olać z góry na dół, że aż szkoda pisać 😉
DOSKONALE wiesz, że takie coś można powiedzieć tylko z zazdrości. Dałaś hejterowi chwilę pożywki, a niech się naje 😉 Na zdrowie mu nie wyjdzie 😉
Jesteś wielka i to nie ulega wątpliwości. A założę się, że ten pajac w życiu km nie przebiegł, bo nikomu kto ma chociaż blade pojęcie o bieganiu takie słowa by przez gardło nie przeszły, nawet wobec "wroga".
Najwyraźniej ktoś zazrości, że w ogóle stanęłaś do biegu. Daj spokój, rób swoje.

Mój Hubert trochę żałował, że zabrał mnie w niedzielę na bieg. Bał się, że coś się stanie na trasie i nie dobiegnie albo że ekipa, która z nami jechała będzie szybsza od niego i się przede mną skompromituje. Dla mnie w ogóle nie dopomyślenia jest biec, a przebiec 10km to już w ogóle, więc jakby dobiegł na ostatnim miejscu to bym była dumna i się cieszyła.

Jakbyś dobiegła pierwsza to zarzuciliby Ci doping albo że ktoś Cię podwiózł. Daj spokój 😉


edit:

Tak samo jak za facetami, którzy biegają sypią się hasła "pedały w getrach". I padają tylko z ust tych, którzy nic nie robią 😉
LatentPony, olej, zapomnij, rób swoje. nie warto. TY przebiegłaś maraton, a nie ta osoba, TY dałaś radę i TY zrobiłaś prawdopodobnie w tym jednym biegu więcej, niż ta osoba przez całe życie. bo nie wierzę, że biegacz powiedziałby coś takiego!
Latent olej to! sama najlepiej wiesz ile wysiłku Cie to kosztowało. wygrałaś walkę z samą sobą - to cenniejsze niż zajęcie jakiegoś tam miejsca :kwiatek: a jeśli ten krytykant sam biega maratony, to cóż - zawsze mogłaś mu powiedzieć, że w porównaniu do czarnonogich on również wypada cienko 😉

poza tym - chłopakowi ze zdjęcia chyba nie specjalnie przeszkadza, że byłaś dopiero 3000 któraś tam 😉 to co się martwisz? udało Ci się pokonać większy dystans biegiem niż niektórzy potrafią przejechać rowerem 😁
udało Ci się pokonać większy dystans biegiem niż niektórzy potrafią przejechać rowerem 😁

ja bym pewnie nie przejechała 😁
dzisiaj marne 3km marszobiegu i do tego pod koniec nie czułam się za dobrze, ale samo bieganie sprawia mi coraz większą frajdę, więc jest dobrze. szkoda tylko, że strasznie wieje u mnie wiosną i niezbyt fajnie mi z tym.
rtk, safie jak wam idzie? fajnie by było nie być jedyną początkującą w tym wątku 😉
byłam na treningach nike run... o mamo, zaraz po ledwo doszłam do metra 😀😀
a jak już dojechałam do domu to... no takie endorfiny, że musiałam wsiąść na rower zrobić 10km a potem jeszcze pomęczyć psa na 5 😜 generalnie to czuję się bosko!!!
aaaa! ja też byłam! w skaryszewskim! Było suuuuper!
Łojejciu. Ale się dzisiaj zmęczyłam. Trasa raczej długa nie była, ale naprawdę trochę pobiegałam. A raczej potruchtałam, ale dla mnie to już coś. Kiedyś się śmiałam z kolegów, że się na tyłku spocili, a dzisiaj...  😁
Jestem z siebie dumna. Chociaż to tylko jeden dzień.  🤣
Latent, nie słuchaj hejterów, dla nas jesteś wielka. Czyli tak czy siak liczbowo wygrywamy nad nim. 😀
A ja dzisiaj po raz pierwszy zderzyłam się z pytanio/oskarżeniem - Pani jest w ciąży? I biega?

Na siłowni biegałam sobie na bierzni, a obok mnie dwóch facetów. Coś tam gadali, ale ja mając w uszach słuchawki nie specjalnie się wsuchiwałam. Biegłam sobie 15 min- 10 km/godz., potem 5 - 11 km/godz, a ponieważ czułam się dobrze, 10  min - 12 km/godz czyli gdyby nie fakt, że jestem w ciąży, dla mnie lajtowe tempo. Przy zakończeniu zdjęłam słuchawki i tym sposobem nie mogłam uniknąć pytania zadanego właśnie niedowierzającym/oskarżającym tonem głosu. Facet obok mnie chodził na bieżni - drugi stał obok. Ten który chodził miał zadyszkę od tego chodzenia. Ja po 30 min. biegu odpowiedziałam normalnie. Czy ludzie nie rozumieją, że nie każda osoba jest na takim samym poziomie sprawnościowym, i że gdyby to on był w ciąży (w sumie brzuch podobny do mojego w 29 tyg 😉 ) to wszyscy by mu odradzili, bo to za duży wysiłek. Z tym nie przekraczaniem tętna powyżej 140 to też okazuje się, że to mity i liczba "wymyślona" bo tak naprawdę, wszystko zależy od maks. tętna. danej osoby a tego tak łatwo się nie zmierzy (zwłaszcza w ciąży)- tak więc ileś tam lat temu lekarze podali to 140 dla świętego spokoju. Grzecznie wytłumaczyłam co i jak, że bazuję na opinii z kilkunastu artykułów naukowych i kilku znanych lekarzy (oczywiście, są też tacy przeciw - tylko gorzej jeśli chodzi o podanie dowodów dlaczego). Panowie bronili się, że się nie znają... i tak tylko pytają, ale mimo wszystko czuję, że jestem odbierana jako jakaś matka sadystka.

Dzidzia rozwija się prawidłowo, ze mną wszystko też ok, zatem nie rozumiem o co tyle szumu. 🙄
Karla🙂 byłaś na Nike na Polach Mokotowskich? Jeśli tak, to za 2 tygodnie się spotkamy jak dołączę do grupy  😀

falabana może panom skoczyło na ambicję, że kobieta i to w ciąży biega, a on ledwo idzie?  😁
Dziękuję dziewczyny, potraficie przywrócić wiarę w swoje możliwości. Z tego wszystkiego aż się zamknęłam, nikomu nie chwaliłam i schowałam medal głęboko do szuflady... Ludzie są czasami okropni...

"Ludzie się karmią tym co Ci nie wyszło,
i smucą tym co Ci się udało,
zauważyłeś? te twarze na które już nie możesz patrzeć,
zawinąłbyś się od tego gdzieś daleko,
przynajmniej na chwilę...
ale to jest życie...
nie zerwiesz się...
nie na długo...
Musisz inaczej szukać przed tym syfem schronienia.

Nie oglądaj się, trujący jak bluszcz,
ludzkich uczuć mur spycha Cię w dół,
serce pęka w pół, ból, p****** to, biegnij!"
PIH
Karla, pony powiedzie coś wiecej o tych treningach :kwiatek: Ile trwały? Jak wyglądały?
Ja miałam iść,tez do Sakryszewskiego,ale musiałam jechać do konia,bo coś sobie zrobił 🙄
Diakon'ka - ten pierwsze trening to taki mega lajtowy, to wszystko oczywiście ułożone jest tak, że poziom wzrasta. Wczoraj w sumie trochę ćwiczeń rozciągających, jakieś 4 km biegu, ale z przerwami na rozciąganie i w baaaardzo wolnym tempie, dodatkowo każda z nas miała zrobić przebieżkę na krótkim dystansie,żeby trenerzy mogli wyłapać nasze błędy i powiedzieć coś nt naszej techniki biegania. Dla mnie było super, widac, że ludzie się znają, i mimo, że biegam już trochę to dowiedziałam się fajnych rzeczy o sobie i na pewno będę na te treningi przychodziła z wielką radością🙂 Wszystko trwało ponad godzinę, ale widaomo-dziś było dużo mówienia etc🙂
U nas na razie było 2 x 10 min biegu i rozciaganie  bieg z prędkości powyżej 8.5km/h wg mojego dolara technikę mamy w sobotę .trenuje nas rekordzistka Pl, olimpijka z Moskwy, trener że Skry Pani Owsiak.
A może ktoś napisać gdzie, kiedy i o której są te treningi? Płatne, czy nie? Szukam, szukam i jakoś nie mogę znaleźć nic na ten temat w internecie.
LatentPony treningi są bezpłatne. Odbywają się we wtorki (o 18.30) i soboty (o 10.00) w 4 różnych miejscach w Warszawie. Zapisy poprzez facebook -> https://www.facebook.com/NikeRunningPoland/app_569313746436316 🙂
O, dziękuję bardzo  :kwiatek: niestety najbliższe dwie soboty mam zajęte, a potem... cóż... zobaczymy, może dołączę 🙂

Powiedzcie mi jeszcze jedno - treningi są tylko dla kobiet? Czy mężczyźni też są mile widziani? W regulaminie nic na ten temat nie ma, ale w końcu to przygotowania do biegu dla kobiet, więc...
A pytam pod kątem tego Pana ze zdjęć, bo biegamy razem 🙂
Aaalee fajnie macie, dziewczyny z Wawy 😁 Też bym chciała takie treningi, jeszcze pod szyldem mojej ulubionej marki 😁 😉

Latent, nooo, zajmij się panem ze zdjęcia i czym prędzej puszczaj w niepamięć głupie gadki! 😁
Jak tam Twoje samopoczucie fizyczne po niedzieli? Już jest OK?
LatentPony napisz do organizatorów re pan ze zdjęcia 😀 Mi pierwsze 4 treningi też niestety przepadną. Obym tylko potem to nadrobiła.

wendetta przyjeżdzaj do Warszawy na soboty  😀 zapewnimy Ci noclegi, żarcie i dobrą zabawę  😅
Wenetta, Edytka, tak już żyję po niedzieli 🙂 Dzisiaj planuję już pierwszy wybieganie, myślę że około 10 km zrobię, bo już mnie nosi 🙂 A w sprawie Pana ze zdjęć napiszę do organizatorów, to faktycznie nie będzie głupie.
Następnego dnia po Orlenie musiałam pojechać do konia, wsiąść, targać kostki z sianem, sprowadzić konie z padoków (wszystkie w ręku, 12 sztuk) i jeszcze starczyło sił, aby wsadzić Pana ze zdjęć po raz pierwszy na konia 🙂 Więc zdecydowanie żyję.

Aaa... Jedna rzecz mnie przerasta. Biegać już mogę, chodzić mogę (i nie poruszam się jak paralityk! 😁 ) ale nie mogę schodzić w dół po schodach. Wchodzić mogę, ale jak mam zejść, to schody mnie pokonują i gdyby ktoś mnie nagrał to normalnie zaawansowane kalectwo i brak władzy w udach 🙂
LatentPony, może ten filmik Ci się spodoba

Mnie on bawi nieprzerwanie od ponad roku  😁
w regulaminie ścieżki jest, że panów nie przeganiamy😉 ja namawiam kolegę i chyba dołączy na soboty 🙂
Szkoda, że takich treningów nie ma we Wro 🙁
To są treningi dla poczatkujących czy już troche biegających, którzy chcą sie dowiedzieć i nauczyć trochę? Bo sie waham ale boje sie, że będę spowalniać grupę i człapać ostatnia  😡
ja człapię na końcu🙂 treningi są mhm no chyba dla wszystkich- u mnie są laski co od lat biegają i takie jak ja😀😀
Z czego co obserwuję to i tak biegam od Ciebie krótsze dystanse, no trudno, zapisuje się, najwyżej to będzie pierwszy i ostatni trening  🙂
ale Ty pewnie biegasz, ja się turlam😀 i 10-12km biegam raz w tyg reszta to właśnie szorty od 2km do6
rtk, safie jak wam idzie? fajnie by było nie być jedyną początkującą w tym wątku 😉

Ja wybrałam plan 5 minut marszu/ minuta biegu i tak ok 5 razy na jeden trening.

Pierwszy poszedł mi całkiem przyjemnie, choć czułam już zadyszkę przy 30s biegu  😁, drugiego dnia biegłam minutę już bez problemu więc uznałam, że trzeciego przeskoczę na następny etap.
Niestety trzeciego dnia również wzrosła temperatura do 26 stopni, a ja uznałam że pobiegam w cieniu, czyli bo bardziej nierównym terenie. To był idiotyczny pomysł  😁
Nierówny teren strasznie zmęczył moje mięśnie, nawet w czasie marszu, a temperatura uniemośliwiała mi bieg. Do tego wszystkiego zaczęły łapać mnie strasznie kolki podczas biegu. Dziś był zły dzień...

Macie sposoby na kolki? 😉
U mnie wczoraj przerwa była, dziś dalej bieganie ale mam problem z kolanem, odezwała się stara kontuzja. Bierzecie może jakieś suplementy specjalnie na stawy etc? Melduję też że nike free run to najlepsze buty do biegania jakie miałam  😍
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się