Ja sobie tą paszę bardzo chwale mimo, że do najtańszych nie należy ale też karmienie pełnoporcjowo jest dosyć ekonomiczne bo przy lekkiej pracy to wychodzi coś koło 200g na posiłek. Z plusów karmiąc pełnoporcjowo nie ma potrzeby suplementować witaminami. Mój wcina bardzo chętnie od prawie roku, nie chudnie na niej mimo wrzodów, energię ma też przyzwoitą. leila, czyli 600g na dzień? Serio?