Heh. Ale w tym problem, że Wanessy mama chyba nawet nie wie jak jej córeczki konik wygląda, tylko łoży na zwierzątko. A fakt faktem, że córcia jest rozpieszczona i dostaje to czego chce. Właścicielka stajni jej mówiła, że jeżeli nie zmieni postępowania to dostanie wypowiedzenie, ale ona twierdzi że jak nie tam to gdzieś indziej go da. Tylko nie jestem pewna kto jej konia przyjmie, tym bardziej że już mieszkał w większości stajni znajdujących się w obrębie jej miasta. Podobno znalazła sobie jakiegoś kupca, ale nie chcemy żeby trafił do kolejnej dziewczynki w typie Waneski. tym bardziej że widziała Kajtka tylko na zdjęciach. Gdybym miała fundusze to bym Ją namówiła na oddanie mi konia i zapewniła to na co zasługuje. On jest młody całe życie przed nim, nie chce żeby już na starcie musiał cierpieć. Jeżeli w ciągu kilku tygodni sytuacja się nie zmieni to załatwimy tą sprawę drastyczniej. Straż miejska i jakaś fundacja. Może da to jej rodzicom do myślenia, żeby wreszcie ukrócić córcie. No i Wanessce że jednak nie nadaje się na właścicielkę jakiegokolwiek zwierzaka.
Ja bym to zrobiła tak : Oznajmiłabym Vanessie, że ma miesiąc na poprawę zachowania, wywiązanie się z możliwych wcześniejszych długów etc. Jeżeli nie, to przykro mi, ale jakieś konsekwencje trzeba ponieść. Dzwonicie na straż miejską i właścicielka stajni zgłasza to co zaistniało. Więc niech Vanessa wykupi sobie pełnopłatną z fuul zakresem opiekę, albo opiekę za symboliczna cenę..ale niech się nim opiekuje. Jeżeli nie to, to iść uświadomić jej rodzicom, że koń za dużo ich kosztuje, i nie ma nawet odpowiedniej opieki. Więc są wtedy bardziej skorzy do sprzedania go..tylko teraz kwestia nowego/nowej właściciela/właścicielki.
Właśnie o to chodzi, ona myśli że krocie dostanie za konika, który nie jest w świetnym stanie. lepiej by było dla niego gdyby zmienił właściciela. Ale szczeże to on nawet się nie cieszy na widok swojej "właścicielki" no ale co jak widzi ją raz na hm.. 2 tyg jak nie rzadziej bon pańcia odsypie noc w eclissi czy gdzieś tam. A koń głodny w boksie czeka. Gdyby nie troska właścicielki to koń by z głodu padł. No ale jak nie dać zwierzakowi gdy się drugiego konia karmi . Szkoda go i tyle. A właścicielka stajni funduje jej wyżywienie konika.
moim zdaniem uratujecie tego, a Vanesska bedzie miala i tak nasteppnego. JEsli rodzice sa zapracowani i nie maja czasu jej wychowywac a kupuja jej wszystko, bo ona tego chce no to kolo sie zamyka.
Asicaa niestety tu nie da się przejść obojętnie, obok głodnego konia. Musisz czuwać jeżeli ona będzie chciała kupić następnego konia, to po prostu trzeba wysłać mu w przybliżeniu jaka jest Vanessa. I wtedy pozostanie mały odsetek ludzi, którzy dalej będą jej chcieli konia sprzedać.
Ehh... wole już żeby go komuś oddała/ sprzedała i zajęła się Imprezkami'. Osobiście nie wróże jej pozytywnej przyszłości. Ponieważ małolaty zaczynające się szwendać po imprezach ani dobrze nie kończą, ani opini na swój temat dobrej nie mają 😉 Ale wracając do sprawy Kajtka, to postaram się dopilnować aby już go nie miała oraz by żaden inny koń nie trafił w jej rączki. Bo na właścicielkę się nie nadaje.
moim zdaniem uratujecie tego, a Vanesska bedzie miala i tak nasteppnego. JEsli rodzice sa zapracowani i nie maja czasu jej wychowywac a kupuja jej wszystko, bo ona tego chce no to kolo sie zamyka.
Jeżeli będą mieli przez córcie problemy ze Strażą miejską i konia im zabiorą, to myślę że do pełnoletności żadnego mieć nie będzie. A jeśli się dowiem że jakiegoś udało jej się zaadoptować to dowiem się z jakiej fundacji albo osoby i opowiem jaka to Wanessa jest odpowiedzialną i dojrzałą osobą. Być może to zadziała.
W niedziele, na chwile.Miała boks ogarnąć, ale jakoś jej to nie wszyszło. Podobno w weekend będzie ale to nic pewnego w jej przypadku. Według mnie zbyt rzadko do niego przyjeżdża.
Ehhh.. W tym problem, że było jej mówione że to najlepsze wyjście dla niego. Będzie u ludzi, którym będzie na nim zależeć i znajdą dla niego więcej czasu niż 3 h w ciągu tygodnia. Ale ona nie bo go kocha i koniec. Ale jakoś tej miłości mu nie okazuje ;] 🤔 🤔
Jakby go kochała zapewniła by mu lepsze warunki :/. Kupmy jej tego plastikowego jednorożca który jest na wystawie we flo w galerii bałtyckiej (mierzy w kłębie ok. 1,50 :lol🙂
Też tak sądzę. A ten jednorożec to świetny pomysł 😀 Ważne by miała na czym dupsko posadzić 😀 A Kajtkowi zapewniła lepszy byt, najlepiej w rękach innej odpowiedzialnej osoby, która zaopiekuje się nim jak należy🙂
Dobrym rozwiązaniem byłby też ODPOWIEDZIALNY luzak taki co będzie się nim opiekował dla przyjemności. Ja tak zrobiłam, do mojego konia nie mogę przyjeżdżać dzień w dzień więc kiedy mnie nie ma jeździ i opiekuje się Chingisen 🙂. Vanessie można też kupić kucyka na biegunach 😂 😂 😂
Lub na allegro takiego różowego i co robi ihahahahahahaaa 😂 😂 wyślemy jej paczkę 😂 a tak na serio to z tym luzakiem chyba by też niezły pomysł byłby... Tylko takiego znaleźć...
moim zdaniem pisaniem tutaj nic nie zmienicie. niech właścicielka stajni porozmawia z rodzicami, bo umowę musiała podpisać z nimi a nie z nią. a skoro z dzieckiem ustalała wszystko to jest po części winna całej sytuacji.
Napisze wam tyle, że albo moje gadanie jej i pokazanie, że nie podoba mi się jej postępowanie, albo może zmiana Waneski ( w co wątpię) Dało jakiś efekt, bo wczoraj pół dnia u niego siedziała i nawet go wyczyściła i lążowała. Tylko jestem ciekawa kiedy jej ten słomiany zapał przejdzie 😀 .