Forum konie »

Targi jeździeckie w Poznaniu - CAVALIADA 10-12 grudnia 2010

branka, Nie, nie robiłam tego. Ale może to to dzisiejsze wychowanie tak na stonkę wpływa - że może wszystko robić.

Altiria, Amen! I jeszcze to to się drażni z tobą,ucieka, piszczy, podskakuje i chowa się za matką czy ojcem bo wie,ze wtedy jest nietykalne. Barierka w sumie nie jest bezpiecznym dla dziecka miejscem, bo koń nagle moze się spłoszyć, poleci na barierkę i nie daj boże zrobi krzywdę dzieciakowi. Niby do takich sytuacji nie dochodzi, ale wolę dmuchać na zimne.
Pod koniec już tak byłam wściekła,że nie hamowałam się z wypowiedzeniem opinii o paru rodzinkach kiedy to rodzice na równi z bachorami skrzeczeli, wrzeszczeli i podniecali się, ze koniki jadą. To zawody, a nie cyrk.
monia z tego co ja wiem, to właśnie ten zagraniczny zawodnik co chwile miał do wszystkich pretensje i uwagi, a masz zawodnik widocznie nie wytrzymał i powiedział co myśli (aczkolwiek uważam, że mógł to zrobić w inny, bardziej kulturalny sposób).
Ponia bo my się wcale nie poznałyśmy,nie? 😎

A mój ambitny plan, żeby pojawić się dzisiaj na małej rundzie skonczył się wyłączeniem przez sen budzika. No trudno - teraz to już chyba tylko na dużą rundę warto jechać...
Ja upolowalam całkiem sporo rzeczy i mimo, że stoiska nie są imponujące to myśle, ze raczej wszystko co potrzebne da się znaleźć.

Co mi się nie podobało ,śmierdzące konie western ,cały smród roznosił się po hali .

Ponia o mnie zapomniałaś  😉  miło było poznać  :kwiatek:


monia, a skąd wniosek, ze to od westowych koni?
może od tych koników polskich, które były do oprowadzania? a stały obok?
zaraz pojawi się "banda" anty-westowców, ze stwierdzeniem, że konie westernowe ŚMIEDRDZĄ... = pewnie ze strachu...

ja tam nic nie czułam,
bardziej papierosy  🙄 🙄

mnie Targi zawiodły na kilku polach...
1) stoiska, pominę, że sprzętu west niet (ale niestety zawsze niet) = to naprawdę NIE ma czego kupić... jak ktoś chciałby sie obkupić, to nie ma na co wydać kasy... mały wybór derek, czapraków, owijek = czyli tego co schodzi najlepiej, niby są ale nie ma na czym oka zawiesić... moje plany na zakup bryczesów, owijek, iinnych dupereli spełzły na niczym

2) organizacja - osobne bilety na targi i na zawody... w momencie przerwy, gdy z zawodów wszyscy szli do hali targowej... robiły sie mega-zatory bo trzeba było "odbić kartę"

3) jedzenie - cóż, chyba minęły już czasy "byle czego" i "byle jak" niestety...

ale za to same zawody ok, dużo ludzi = i chyba o to chodzi... bo dla wielu to bardziej spotkanie towarzyskie niż zawody


Marku,
co do pokazów west - nie zdążyłam na całość, ale było to raczej połączenie west z naturalem = po oglądnięciu tego - dla laika west będzie się wiązał z np. kładzeniem konia w sznurkowym kantarku na ziemię niż z samą jazdą (ja to tak odebrałam)
i nie zgodze sie z monią - konie nie ŚMIERDZIAŁY, były czyste i zadbane
Co do organizacji - Dopiero wczoraj wieczorem się zorientowałam że jest rękaw łączący obie hale 😵 Wczesniej ciągle chodziłam dworem między targami a  zawodami i nie miałam z tym żandych problemów. Dlatego trochę bez sensu rozgrazniczyli te bilety bo jak ktoś chciał i tak mógł wejść na zawody bez biletu.
Monny my szłyśmy z Jessy i Martą po korytarzu i jakiś pies aktualnie zostawiał "ślad", a jego właścicielka po prostu przeszła obok... 🤔
Najlepsze to były symulatory jazdy konnej  😁

Jeśli chodzi o sprzęt jeździecki to liczyłam na coś, czego nie można kupić nigdzie indziej! Np. za granicą na targach zawsze jest pełno "egzotycznych" rzeczy, jakieś portugalskie, hiszpańskie, węgierskie (tak przykładowo) ogłowia, oryginalne czapraki, siodła... i nawet jeśli nie stać mnie, żeby coś z tych rzeczy kupić, to chociaż miło pooglądać na żywo.

Nie podobało mi się, że wszędzie biegały przez nikogo niepilnowane dzieci. I jeszcze pół biede jak biegały, często siedziały lub leżały na bandach i żaden ochroniarz nie zwracał na to uwagi (nie mówiąc o rodzicach  :zemdlal🙂. Wniosek taki, iż nie za bardzo zwracano uwagę na bezpieczeństwo. Przykładowo u naszych sąsiadów Niemców, to nawet na schodach nie można stać, bo muszą być wolne w razie potrzeby ewakuacji.

Podobały mi się zawody, nie mam okazji oglądać choćby treningów na takim poziomie. Może mniej te wszystkie patenty, miałam wrażenie, że niektóre konie są wręcz spętane, by nie mogły nic "powiedzieć", ale nie znam się na sporcie na tak wysokim poziomie, zatem nie będę snuć wywodów.

Była to też fantastyczna okazja by spotkać wielu znajomych i osoby znane wcześniej tylko z internetu :-)

Myślę, że jeśli organizatorzy wyciągną po imprezie zdrowe wnioski i będą chcieli ją ulepszać, ma szansę stać się wyjątkowym wydarzeniem dla miłośników koni i jeździectwa.
Ponia No szkoda  🙁 Wyjechałam ok 23, ledwo dojechałam do granicy 😵
Dodo, w zeszłych latach było sporo westowego sprzętu-ja się obkupiłam, i to w niezłych cenach.

edit: branka-we Wrocławiu kilka lat miała miejsce przykra sytuacja związana z dziećmi biegającymi po parkurze-o mały włos nie skończyło się tragedią. Dla mnie, jeśli ktoś bierze dziecko na taką imprezę, powinien go pilnować, a argument, że "każdy tak robił, jak był mały" nie jest argumentem...
Czekajcie. Nie rozumiem. Jak koń może śmierdzieć jakoś inaczej niż inny koń?
Dodofon nie jestem przeciw western ,wstyd się przyznać ale tam właśnie byli nasi koledzy ze stowarzyszenia .Konie były całe mokre ,posklejana sierść ,w boxach syf .
A czy sądzisz że 2 koniki polskie tak śmierdziały że czuć było na całą hale ?

Nie mam nic do nich ale to były zawody dość duże i na takich zawodach ,przy takich maszynach jak skakały parkur ,westowcy mogli się popisać lepiej .

Sama lubię oglądać różne zawody westernowe ,jeżdżę tylko jak są jakieś w okolicy .Wyglada to bardzo widowisko ,wszyscy ubrani świetnie ,konie aż błyszczące w słońcu .To aż miło popatrzeć .

gopi może masz racje ale powinien to załatwić po cichu a nie wrzeszczeć na pół hali i zwracać na siebie tak liczną uwagę ,Dla mnie to było niesmaczne .Wyraziłam tylko swoją opinie nic więcej .Dowiedziałam się że ten gościu tak ma i na każdych zawodach coś odwali ,może musi sobie załatwić jakiś urlop i odpocząć .
Że śmierdziały koniki polskie ( nie 2 bo było jakies  6) można uwierzyc zwłaszcza ze to z Lajkonika  😁

Ponia bedzie jeszcze okazja nie raz 😉
Że też zapytam czym śmierdziały te konie ? Że tak śmierdziały...bo ja też nie rozumiem.
Mi też to ciężko określić, i nie wiem których koni to był zapach, ale na pewno tych stojących w hali nr 6 i był on nieprzyjemny. Ja rozumien, że ktoś może nie lubić np. zapachu koni karmionych sianokiszonką, ale ten aromat na pewno nie był typowy dla stajniowego.
Te konie śmnierdziały już na czwartkowych próbach. Wspaniały aromat zapoconych brudnych koni i przepoconego sprzętu. 🙁

I tak, to BYLI westowcy.
a ja byłam wczoraj cały dzień i wróciłam o 5 rano do domu.
mialam obsmarowac caly sklep konik.com.pl!!

to smaruje 😉
przesympatyczni sprzedawcy i jeden z lepiej wyposazonych sklepow na targach 😉 duzy pozyty 😅

milo bylo poznac dziewczyny :kwiatek:

pozdrawiam goraco

Ja również polecam sklep konik.com.pl. Mieli duży wybór sprzętu i zrobiłam u nich spore zakupy, a sprzedający byli bardzo mili. Tak samo sklep horseteam.pl, w którym kupiłam m.in.bardzo fajne derki Masty 😉
Byłam wczoraj i jedna rzecz, która naprawdę mi się nie podobała, to pan z jednego stoiska, chyba właśnie konik.com (było dużo Eskadrona i Anky).
Pytał się kilka razy, czy w czymś pomóc, po kulturalnej odpowiedzi, że tylko oglądamy, stał i patrzył nam na ręce. Gdy zapytałyśmy, czy są pady z najnowszej kolekcji Eskadron Nici, pokazał nam je, po czym powiedział, że 'dla naszej wiadomości' to nie są pady, po czym pokazał nam Anky i powiedział, że 'TO są pady'.
Następnie pytałyśmy o jeden wystający czaprak (kolorki piękne  :kocham🙂, czy to skokówka, czy ujeżdżeniówka, pan nam z wyższością odpowiedział, że 'TO jest Ł E Z K A, a nie ma łezek ujeżdżeniowych'.

Naprawdę, nie miałam ochoty więcej tam iść, chociaż myślałam nad kupieniem jednego.  🤔wirek:
I jak Polacy po II nawrocie? Nie mogłam oglądać, bo kolędę miałam!! ;/
Jarek  😅
To znaczy? Wygrał?! 😀 A jak pozostała dwójka?
był drugi
jako jedyny Polak na czysto znowu, ale drugi - niedużo brakowało  🤔 ale Quinterka b. fajnie skakała ! 😉
Te bramki był okropne ... co chwile się zacinały  👿
Dla mnie straszny był ten chłopak --> [url=http://www.facebook.com/reqs.php?fcode=497e614e0&f=100000951413421#!/photo.php?fbid=146910478693514&set=a.146910075360221.37370.108484052536157&pid=272827&id=108484052536157]link[/url]


skracaj linki! 🤦
Ja byłam zaskoczona przejazdami niektórych zawodników w tych jakby pośrednich konkursach typu biznes open czy jak to się tam zwało. Jak patrzyłam na tych ludzi, to dochodziłam do wniosku, że wcale nie jeżdżę aż tak koszmarnie jak mi się wydaje, a jeżdżę raczej słabo (nie jest to pornografia, ale przyjemny obrazek też nie  😜 ). Wielu z nich latało po siodłach jak worki ziemniaków przy lekkim przytupnięciu, a między przeszkodami i po przejeździe szarpali się z końmi, które od samego początkowego kłusa walczyły z wędzidłem. No ale może ja się nie znam i po prostu tak mi się wydaje.  🙄
po prostu ludzie z klas biznes za to wszystko placa i im wolno  😁

a ci w wyzszych konkursach maja kupe kasy i im tez wolno. taki biznes to cale jezdziectwo, ze albo ma sie talent albo pieniadze. zbyt rzadko jedno i drugie.
christine, a sam talent bez kasy też za dużo nie daje. 😉
Właśnie wróciłam do domu i.... uwżam, że organizatorom należą się ogromne wyrazy uznania i podziękowania. Zawody jak dla mnie to super - profesjonalnie zorganizowane. Oczywiście jest kilka niedociągnięc, nad którymi należy popracować i ulepszyć (np. nędzny, okropny Catering; bramki  biletowe powodujące haos przed częścią targową, bryczki, które właśnie trwają przy pustych trybunach), ale ogólnie cały obraz zawodów jak dla mnie bardzo pozytywny...

Jeśli mogę moim skromny zdaniem jeszcze coś dodać, co może nie będzie krytyką, ale takim pomysłem do wykorzystania na przyszłość: zabrakło mi AKCENTOW SWIATECZNYCH. Bo przecież mamy 2 tygodnie do świąt, można by postawić dużą choinkę (była na pierwszych kilku zawodach robionych na targach), kiedyś były takze girlandy swiąteczne, może jakiegośc pana przebranego za Mikołaja z cukierkami dla dzieciaków, może jakieś kolendy.... Niewiem co jeszcze, ale brak tego to dla mnie tak jak brak przysłowiowej "wisienki na torcie"  ... 🙂  To dodało by smaczku. Rokrocznie oglądam zawody w Olimpii z Londynu, tam zawsze jest pięknie wszystko przystrojone... Nie mówie, żeby od razu taki poziom... ale żeby chociaż coś .... 🙂
Co wy na to?
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się