Rzeczywiście, chodzi o centrum handlowe Jakub, tak? Pomyślałam, że to jakaś miejscowość pod Olsztynem. Żeby nie było to ja nie jestem z Olsztyna, ale będę tu zdawała egzamin na prawko i chcę wykupić kilka jazd 😉
A ja się zaraz potnę... 👿 Jak jeżdżę z Łodzi w góry to przez cały rok dwa razu dziennie (!) jest autobus do Jasła (malutka miejscowość w Beskidzie), a do Olsztyna ( notabene dość dużego miasta i to bliżej niż Jasło) jest dwa razy w tygodniu w piątek i niedziele! A Ja muszę się tam dostać we wtorek 😵
hehe pociągu bez przesiadki też nie ma 😂 pierwszy raz jednak zorganizuję dojazd samochodem, jak już się trochę zadomowię w Olsztynie (teraz jadę absolutnie pierwszy razx w życiu :hihi🙂 to będę jeździć przez Wa-wę
Idril - wiem, z dojazdami do Łodzi bywa istny koszmar. Ja polecam pociągiem lub autobusem do Wawy a z Wawy prywatnym autobusem do Olsztyna (z okolic dworca centralnego). Jeżdżą całkiem często a chyba sa nawet tańsze od PKSów i pociągów.
No wlasnie, nikt sie nie odzywa z relacja z hubertusa ! Spowiadac sie tu 😁 dereszowaa - wyjechalam na cale wakacje do pracy i dopiero wrocilam do Olsztyna 😉
Jestem już w Olsztynie. Miasto mi się bardzo podoba, takie zielone i spokojne. Na razie czuję się jeszcze trochę zdezorientowana, ale to pewnie szybko przejdzie jak tylko zaczną się zajęcia 😉
Hubertus jak najbardziej dobrze 😉 Lisem był Jacek na Farino a lisa złapała Daria na Tardzie 😉 Pogoda dopisała, impreza też przednia. Kto nie był niech żałuje 😉
Hej! Słuchajcie, przeprowadziłam się do Olsztyna i szukam konia do współdzierżawy - nie znacie kogoś, kto by chciał swoje dziecię udostępnić do jazd 2-3 razy w tygodniu w okolicach Olsztyna? Nie za bardzo interesują mnie szkółki jeździeckie, bo tam kontakt z koniem jest na zasadzie przychodzę, 15 minut czyszczenia i siodłania, 45 minut jazdy i nara. A ja chciałabym mieć możliwość posiedzenia w boksie, czy na padoku przez pół dnia, nakarmienia potwora jabłkami i marchewkami, albo jak mam zły humor, to po prostu przyjść, poprzytulać się i pójść.
Chodzi mi tylko o jazdy takie rekreacyjne (stęp, kłus, galop), żadne skoki (bo już za dużo czasu spędziłam w szpitalach po upadkach :oczopląs: ), wyjazdy w teren też raczej nie, bo to nie mój koń a bałabym się, że ucieknie, czy mu się noga popsuje, ewentualnie ujeżdżenie (ale bez trenera się nie obejdzie)...
Olgitta nie wiem czy wolno mi się przyznać, ale nie dawno pisała do mnie na pw Catanzaro w sprawie współdzierżawy , więcej nie mówię, bo nie wiem czy mi wolno, ale spróbuj napisać do niej pw 😉
Olgitta nie wiem czy wolno mi się przyznać, ale nie dawno pisała do mnie na pw Catanzaro w sprawie współdzierżawy , więcej nie mówię, bo nie wiem czy mi wolno, ale spróbuj napisać do niej pw 😉