Frytkens , ja mieszkam na zatorzu i nie jest tak źle . Niedaleko mam aż dwa parki i las , ale wzięli się za las i jest tam park linowy . Ale ogólnie jest ok. Najlepiej jest chyba na Dajtkach - prawie jak na wsi tylko dom koło domu . 😉
...tutaj wszystko wydaje się takie proste, no i ta zieleń, której nie ma tyle np na południu.
ej, ej na południu tzn gdzie 👀 Bo ja mimo, że z południa to na brak zieleni nie narzekam 🙂 W centrum miast owszem za szaro, ale za to poza miastem jakie cudowne tereny i duuuzo lasów.
EDIT: też uwielbiam Poznań, w sumie do dziś się zastanawiam, czemu trafiłam tutaj, a nie tam 🙄 Ale cóż..."czałowiek uczy się na błędach.."
a tak w ogóle: zachciało mi sie powozić tyłek: jaką stajnie polecacie odwiedzić, by się "zrelaksować"?
Widać mieli powody dla których owa żaląca się Pani skakała nie wyżej niż 110 cm... 😉 (w którą to wysokość tak wątpię)
Tak, powody były ogromne, podobno na treningach nie dawali skakać więcej niż 110 żeby koni nie forsować. 😉 Co do samego forsowania to prawda, bo skoro koń jest dobrze naskakany to jak będzie taka potrzeba przeskoczy i wyżej bez żadnego problemu, a tak męczyć go dla samej przyjemności nie ma najmniejszego sensu. A co do umiejętności owej Pani, to trudno mi ocenić, kto ją widział może ocenić... startowała na mojej rakiecie w Stękinach 🙂
[quote author=żużka link=topic=216.msg916744#msg916744 date=1298819883] Kosteczka, mam całą sesję (czyt. kilka zdjęć) z Twoim Hektorem. Jest uroczy, klei się do wszystkich, nie boi się niczego. W ogóle nie porównałabym go do Hecy.[/quote] Ależ oczywiście, że można go porównać do Hecy... maścią 😁 Jeśli możesz/masz ochotę to wstaw jakąś ładną fotkę :kwiatek:
Wiecie co, nie tylko w mieście sporo się zmienia. 2 lata temu, kiedy się wprowadziliśmy byliśmy jedynym domem na końcu wsi pod samiutkim lasem. Teraz mamy obok siebie dwa wielkie stalowe molochy, przypominające domy, których nikt kupić nie chce, a już za nami powstają pierwsze prace związane z nową budową, wykarczowali większość drzew, ogrodzili i już jakieś tam słupki powbijali. Jak to dobrze, że następny jest już rezerwat na Pasłęce i las państwowy to już nam raczej nowych sąsiadów nie przybędzie.
Może źle to napisałam. Chodzi mi o to, że nie ma sensu męczyć konia, który skakać już umie, ma doświadczenie i większe wysokości nie są mu obce. Co do mnie, oraz mojej wiedzy i doświadczenia w tej dziedzinie to posiadam bardzo niewielki zakres wiadomości, więc kończę się już wypowiadać na ten temat :kwiatek:
Brrrrrrrrr! O matko, żużka! Tobie to nie było tak zimno? Ja przez te mrozy to się straszny zmarźlak zrobiłam. Śliczne Hektorki! :kwiatek: Ciekawe ma te trzy skarpeteczki. Na zdjęciach od megi tak ślicznie się ułożyły, od najkrótszej do najdłuższej.
no najcieplej to nie było, ale czego się nie robi dla Megi 😀 to raczej ona się powinna chwalić zdjęciami! Bo ani ja ani Hektor nie byliśmy bohaterami tamtego dnia :P
Catanzaro - heh, znam (niestety) uroki hipodromu 😉 Z Gosia Marcinkowska jezdzilas ? 😀 Nie jezdzilam z nia, ale stalam z nia w stajni. Za "moich czasow" jeszcze szkolki nie prowadzila, tylko sama jezdzila konie. Ale Goche uwielbiam, mega pozytywna osoba 🙂 Mnie tam Olsztyn sie podoba, ale Gdynia to jednak moje miasto 🙂
nie mogę chodzic stope mam spuchniętą ale za pare dni się zagoi. Konie sp się nie męczą i nie idzie ich zatrzymac. ale jak Mały Ryj ma tyle mocy to się zaczną w końcu ostrzejsze treningi bo do tej pory ją oszczędzałam bo na jesieni miała popuchnięte nogi nie wiadomo od czego. Od następnego tygodnia ostre treningi 🙂
Poprostu jest zarobaczona,ale ja wetem nie jestem 🙂zrób badanie kału to kosztuje 10 zł.kiedyś miałam klacz której tak się działo jak Twojej.poco ładować w konisko antybiotyki i inne cholerstwa,poprostu specjalną paste na robule dostanie.A robisz badania krwi i kału co jakiś czas???może też mieć problemy sercowe