Meg87, życie wygląda całkiem dobrze. Żarcie na mokro, ale niekoniecznie totalna papka. Siano luzem, bo z siatki nie wyciągnie. Trawę skubie normalnie. Jedyne co, to derek kolegom nie da się ściągnąć i zabawa w "kantarki" średnio się udaje. 😉
meg87, do opisu Lanka_Cathar dodam, że mój stary z trybu złośliwy zgred zrobił się kochanym misiem przytulakiem (musiało go ostro boleć). A do tego jest super bezpiecznym koniem do karmienia - moja 2-letnia córka prawie całą rękę mu wkłada do pyska z trawokulkami 🤣
Potwierdzam. Naprawdę poprawia się komfort życia i generalnie po usunięciu zębów mam wrażenie, że mam całkiem nowego konia. Radzi sobie bardzo dobrze z jedzeniem.
Hej. Dawno mnie nie było na forum i prosto wpadam do kącika dla staruszków. 😉 Jakie trawokulki polecacie? Takie, które połączą jakość z ceną. Nie ma co się oszukiwać, trochę tego trzeba będzie kupować. 😉
odpowiedź nie jest łatwa 😉 trawokulki, trawopłatki pachnące SIANEM to cena bliżej 90,oo-100,oo za 20kg, te w cenie za połowę tego pachną jak siano sprzed kilku sezonów niezbyt dobrze magazynowane..... są konie które nie tkną, ale widzę, że są i takie które to pochłaniają . pozostaje tzw.metoda prób i błędów 🙂
k_cian, mój starszy je Hoveler'owe Senior Cobsy. Próbowałam dawać mu inne - Pro-linen, Velti etc. - niestety każda próba kończyła się wtopą. Hovelerowe trzymają jakość, super puchną i do tego koń nie wybrzydza. Worek (przy dawkowaniu miarka na posiłek) starcza nam na ok. 1,5-2 tyg.
Zjadamy już chyba 8 worek i jest okej 🙂 Wczesniej nasz senior był na Hovelerowych i nie ukrywam, że szukałam jakiejś tańszej alternatywy bo schodzą nam jakies 2 worki tygodniowo...
Hej, czy ktoś z Was robił samemu sieczke z siana dla swojego staruszka? Zauważyłam,że moja babcia (30 lat) sieczke jest w stanie normlanie zjeść, a z siana robi juz kulki (też zależy od partii siana). Oprócz papek i siana w całości, ma staly dostęp do sieczki ( mieszkanka z traw, aktualnie dangie dla seniorów). Także póki jest w stanie jeść sieczkę, myślę że jest to dobre rozwiązanie, by nie ograniczać się tylko do papek. No i też stajennym łatwiej dosypać sieczke jak się skończy niż, by mieli co 3 godz latać z mokrym, a i ja mam pewność, że dostaję🙂 zastanawiam się czy jest sens kupić swoją sieczkarnie do siana, czy jednak pozostać przy kupowaniu gotowej sieczki. Wyliczylam sobie, że już po półtorej miesiąca koszt sieczkarni mi się zwróci🙂 bo jednak na ekonomię też muszę trochę patrzeć...
Madzik_kos najważniejsze, moim zdaniem, obserwując reakcje seniorów na długość włókna, to sprawdzić czy sieczka z tej sieczkarni którą chcesz kupić daje Ci podobną długość co masz np. w Dengie. Tak już z obserwacji to dłuższe odcinki niestety blokują i to częsty powód kolek u seniorów.... chyba że masz akurat odporny na ten problem egzemplarz, za co trzymam kciuki 🙂
Madzik_kos, Nasz stajenny senior tak dostawał, w zasadzie nadal dostaje, siano puszczone przez sieczkarnię. W naszym przypadku było trochę dłuższe niż przeciętna sieczka (na oko kawałki do ok. 10 cm). Teraz obecnie, ze względu na bardzo sędziwy wiek (37 lat) jedzie w zasadzie tylko na zestawienu: wysłodki+ lucerna sypka + trawokulki + otręby, dodatkowo mesz i chyba olej też dostaje.
Posiekane siano ma nadal dostępne, ale bardziej je memła niż realnie zjada.
Także jeśli to dopiero początek stanu, że nie daje rady z całym sianem to zainwestowałabym 😉 Sieczki wyjdą znacznie drożej, a może mielone siano będzie tak jadł kilka lat.
Wiem, że to szalone, ale zawsze możesz spróbować pociąć trochę siana nożyczkami czy sekatorem właśnie na takie kawałki 10-15 cm i zobaczysz jak daje radę 😉
BUCK, Mam konia w wieku 34 lata. Wlasciwie leci kuz tylko na papkach ale na noc daję ok. 1 kg siana, Daję siano z drugiego pokosu bo jest drobne i miękkie. Czasem je zjada.
BUCK, Drugi pokos to tzw. potraw jest krótszy od pierwszego . Trawa jest bardziej miękka i delikatna. Długości łodyg nie mierzyłam a poza tym jest zmienna i zależy od łąki i roku
Dzięki za odpowiedzi 🙂 dzisiaj przyszła zamówiona sieczkarnia, co prawda jeszcze nie rozpakowana ale mam nadzieję, że się sprawdzi... najbardziej bałam się długości cięcia, żeby sieczka nie była zbyt krótka/miałka . Sitko w sieczkarni ma oczka tnące na max 2 cm, ale jak zobaczyłam, że w sumie sieczka dengie, która teraz dostaje jest takiej długości to się zdecydowałam🙂 jeszcze kwestia tego czy nie będzie się za bardzo pyliła...hmm sporo gotowców jest olejowana albo melasowana... ale zobaczymy w praniu jak to będzie🙂 tak czytałam te Wasze wpisy i lata koni...34....37...jejciu to moja 30 -tka to młoda dupka przy Waszych 🙃😜😅
Madzik_kos można spróbować olejować we własnym zakresie. ja poniekąd tak robię, czyli makuch z roślin oleistych zwilżony tak by puścił i to wymieszane z sieczką . myślałam nad takim urządzeniem jak tzw. kuchenny dozownik, rozpylacz do oleju, ale na razie wybrałam tamta wersję 😉
Zobaczymy.... zgodnie z ulotką zobaczę różnicę przy minimalnej dawce już po 4 tygodniach stosowania.... 80 pln..... zaryzykuję ... szeptun,
Tylko ta pasza powinna być dodatkiem do paszy, którą koń już je, a nie jedyną paszą. Probowałam Seniora i balancera, nie udało się na tym przytyć konia. Ale to też mogło być wynikiem zaburzeń wchłaniania i problemów z zębami. Koń przytył po dużej dawce prebiotyków, suplementacji selenu, cynku i B12 i zaplombowaniu czterech zębów, ale na innej paszy.