Dramka, czyli tak samo?? Dziekuje, dziekuje dziekuje !! :kwiatek: :kwiatek: Czili, ze to zalezy od modelu?? Bo pamietam, ze jak sciagalismy rollery Kraecherta to zupelnie inna rozmiarowka byla. 2 Kraecherta roller byla wlasciwie jak 4 Werkmana.
Dramka, ale to przy tych specjalnych podkowach, tak?? Jak normalne to rozmiar idzie tak samo ??
Od Bobera wlasnie mi napisali, ze chca rozmiar z Kraecherta, bo takimi podkowami dysponuja i tylko na takich moga sie wzorowac. Wrrr.... Wzielabym te luwexy z Arpavu gdzie maja Werkamany, ale oni nie maja akurat tych luwexow. Dlaczego nie mam pojecia. Wrrr....
Dramka, eee.... to juz wiem, ze nic nie wiem. Tak totalnie.
Ma male kopyta, za male. Aktualnie ma 3 Werkmana (te zwykle podkowy). Docelowo bedzie 4 na pewno, ale to za jakis czas. Czyli jak, bo juz sie pogubilam. Na jaki rozmiar te luwexy brac?
...i do tego głupota ludzka, która nie zna granic (post z barefoothorsecare): The Sports Horse Breeding of Great Britain chce zabronić startów niekutym koniom. Nowa zasada dotyczy jazdy [...] sędziów na koniach. Argument: Nie jest bezpiecznie, kiedy sędzia jeździ na niepodkutym koniu, ponieważ koń może się poślizgnąć i uszkodzić sędziego! To nie ma sensu, gdyby naprawdę o to chodziło, to by zakładali kaski! Do tego nowe zasady nie dotyczą klasy kuców, w której nasze dzieci startują na kucach. Czy to znaczy, ze nasze dzieci nie są ważne? [...]
Kolejny prawdopodobnie dowód na to, że nie wystarczy jakiekolwiek struganie na boso i że nie tylko struganie jest ważne, ale też żarcie i wyleczenie infekcji... Może i są konie, które muszą być kute, ale pękanie akurat wskazaniem do kucia nie jest.
Mam do was takie laikowe pytanie.Bo tak was czytam i z tego co piszecie podkowy są potrzebne tylko na kiepskim podłożu na parcourze. To nie rozumiem dlaczego większość koni ujeżdżeniowych klasy GP jednak jest podkuta?
Dea Przed wszystkim pękanie nie było wskazaniem tylko skoki na trawiastym podłożu.
Chce jeździć 120cm i chce zeby koń sie czuł pewny na trawiastym parkurze. Nie chce sie martwić i zastanawiać jadąc na zawody jakie jest podłoże i czy będzie padać czy nie..zostanie rozkuta na jesień-zime.
Po podkuciu zauważyłam ze zdecydowanie lepiej pewniej po twardym podłożu, nie usztywnia się tak.
ktosia, koń będący w intensywnym treningu, który bardzo mocno zdziera kopyta, nie rusza się tak pewnie, jak w podkowach. Obserwuję od kilku lat swojego konia w treningu rajdowym, 30 km chodził bez podków, 60 i 90 już w podkowach, nigdy nie miał kulawizny od podbicia, chociaż jeździmy po dość twardych trasach, każdy sezon zaczynam bez podków, ale po kilku tygodniach treningu koń zaczyna się skracać, ruch robi się mniej wydajny, nie ma co strugać. Nie wyobrażam sobie nie kucia koni intensywnie trenujących i startujących. A w ujeżdżeniu nie wyobrażam sobie narażenia konia na jakąkolwiek możliwość utraty pewności ruchu. Konie rekreacyjne i w małym sporcie owszem, użytkowanie na boso jest zdrowsze niż podkowy, ale w treningu tak samo rajdowym, jak skokowym czy ujeżdżeniowym to raczej nie jest możliwe. Z drugiej strony gdyby było, nikt nie kułby koni. I do tego nowoczesne podłoża są z piasku kwarcowego, a ten ma wysoką ścieralność. Mogę się mylić, to tylko i wyłącznie moje obserwacje koni, które całą młodość spędziły w ruchu i w przerwach (np. na zimę) chodzą boso i nie mają problemów z kopytami.
http://www.zabookuj.eu/www/pl/strona-glowna/podloze.html Piasek kwarcowy świetnie się spisuje na zawodach, jednak do codziennych treningów nie jest dobry dla końskich kopyt, bowiem działa jak pumeks. Pod mikroskopem ziarenka piasku kwarcowego wyglądają jak kryształki potłuczonego szkła. Koń niepodkuty, trenujący codziennie na takim podłożu mocno ściera kopyto. Czytałam o tym jeszcze w jakimś artykule w końskiej gazecie.
"Pod mikroskopem ziarenka piasku kwarcowego wyglądają jak kryształki potłuczonego szkła. Koń niepodkuty, trenujący codziennie na takim podłożu mocno ściera kopyto. Jeśli jest podkuty, to podkowy szybciej się zużywają"
A w ujeżdżeniu nie wyobrażam sobie narażenia konia na jakąkolwiek możliwość utraty pewności ruchu.
Przy koniach dobrze prowadzonych na boso nie zauważam żadnej różnicy w pewności ruchu w porównaniu do koni kutych. Piasek kwarcowy jakoś im też nie zdaje się szkodzić.
Mam do was takie laikowe pytanie.Bo tak was czytam i z tego co piszecie podkowy są potrzebne tylko na kiepskim podłożu na parcourze.
nie do końca przez kiepskie podłoże.jak jest kiepiskie podłoże,to się nie startuje,czy to okutym czy bosym koniem.chyba,że się konia nie lubi.
część ludzi kuje na skoki,właśnie tak jak dramka argumentuje,żeby pewniej czuć się na trawie,która może być śliska. przy odpowiednim werkowaniu,diecie i normalnym zdrowiu- a więc zdrowych kopytach,oraz daniu konikowi szans na łagodne przestawienie się,brak podków nie jest problemem nawet na sliskim podłozu,przy zachowaniu kilku warunków.piszę o płaskich parkurach,nie o np. stromych lądowaniach na krosach. dla mnie trudna sytuacja robi się w przypadku przeciążeń,przy wejściu na pewne pułapy przeszkód.podkowa jednak wspomaga amortyzację,nie jest to naturalne wspomaganie,ale naturalne tez nie jest skakanie wagonów 140+.
Wiwiana, chciałabym,ale nie umiem.jakoś takie mam wrażenie.tak jak podkowa sztucznie znieczula,tak jednak chyba też wspomaga amortyzację na lądowaniu. jeżeli jestem w błędzie,to proszę wyprowadź mnie z niego,chętnie zostawię sobie bosego konia,nawet wtedy,kiedy wejdę na taki pułap regularnie - więc stąd moje dylematy...jestem rodzynkiem z bosym koniem na parkurach wyższych niz 1m,więc ......
no własnie nie czuję. mam bardzo przyzwoite podłoże w domu,ale nic absolutnie się nie dzieje. nogi,nawet po tych dużych lotach nie są zmęczone.mam nadzieję,że tak zostanie,a parkury GP mi nie grożą raczej 😁 więc pewnie zostaniemy ewenementem i będzie bosy 🙂
No właśnie, jak nie jest źle a nawet jest dobrze to po co sie zastanawiać nad zmianą? Zwłaszcza jak sama piszesz, że na kiepskich podłożach nie skaczesz to problem z głowy 😀
Jak jechałam mistrzostwa warszawy na trawie to jak 3 dnia rano nie wyszło słońce to bardzo odczułam brak podków i haceli zwłaszcza przy odskokach. Do muru dramka zrobiła slide i jakoś z tego wybrneła..ale dla konia to nie jest komfortowa sytuacja. 3 dni jechałam na dokładność więc dobrze ze nie musiałam brać ciasnych zakretów. Jakbym startowała tylko na piachu bym nie kuła.