galantowa coś tam w planie by się znalazło, ale jeszcze troszkę za wcześnie by o tym mówić... może na jesień jak dobrze pójdzie
a powiedzcie mi kochani poznaniacy, czy w ogóle jest zapotrzebowanie na nową stajnię pensjonatową? i jaka według Was byłaby dobra cena za boks przy założeniu, że stajnia jest ok 50km od Poznania, dojazd bardzo dobry, boksy przestronne, karmienie 3 razy dziennie, trawiaste wybiegi, codzienne padokowanie, codzienne sprzątanie boksów, zakładanie derek, ochraniaczy itp bez dodatkowych opłat, na miejscu plac do jazdy, komplet przeszkód, czworobok, hala i całkiem niezłe tereny, instruktor cały czas dostępny, przez 24h co najmniej jedna osoba w ośrodku mająca na wszystko oko, oczywiście zaplecze socjalne pod postacią szafek, siodlarni, jakiegoś pokoju "rekreacyjnego", kuchni, prysznica itp.
bliżej nie ma szans na taką ilość ziemi, żeby trawa przeżyła ja mówię o 14 hektarach, oglądałam naprawdę dużo miejsc i jeśli coś jest bliżej to nie ma ziemi niestety, a dla mnie padokowanie to podstawa
galantowa coś tam w planie by się znalazło, ale jeszcze troszkę za wcześnie by o tym mówić... może na jesień jak dobrze pójdzie
a powiedzcie mi kochani poznaniacy, czy w ogóle jest zapotrzebowanie na nową stajnię pensjonatową? i jaka według Was byłaby dobra cena za boks przy założeniu, że stajnia jest ok 50km od Poznania, dojazd bardzo dobry, boksy przestronne, karmienie 3 razy dziennie, trawiaste wybiegi, codzienne padokowanie, codzienne sprzątanie boksów, zakładanie derek, ochraniaczy itp bez dodatkowych opłat, na miejscu plac do jazdy, komplet przeszkód, czworobok, hala i całkiem niezłe tereny, instruktor cały czas dostępny, przez 24h co najmniej jedna osoba w ośrodku mająca na wszystko oko, oczywiście zaplecze socjalne pod postacią szafek, siodlarni, jakiegoś pokoju "rekreacyjnego", kuchni, prysznica itp.
prawda taka... co znaczy dobry dojazd?? 50 km to już np. za Wrześnią.... albo koło Leszna, albo za Pniewami... = raczej żaden "obsłuży" to lokalny rynek, a nie Poznań, chociaż kto wie...
Dodofon, dokładnie przebudowa albo raczej mały remoncik. Wszystko ogólnie już stoi (łacznie z bardzo jasną murowaną hala) , ale to raczej stajnia w pełni prywatna a czesc pensjonatowa "sie robi" ale kiedy sie zrobi to nie wiadomo bo nikomu nie spieszno 🙂 Także zobaczymy może w tym roku coś ruszy dla pensjonariuszy. W każdym razie jak właścicielka udostępni część pensjonatową to na pewno poinformuje o tym fakcie osobiście 🙂
arma - to się chwali 😉 czekamy zatem na wiadomości!
Jeśli chodzi o odległość - niestety cena ziemi dookoła Poznania robi swoje. Trudno coś zacząć od 0 jeśli za samą działkę przyszłoby zapłacić miliony. A z kolei dalej od miasta ciężej się rozkręca, bo wiele osób ma własne, przydomowe stajnie, a z dojazdami ciężko. I 50 km nie w każdą stronę = ta sama ilość czasu.
Dobrze pamiętam, że nad Jeziorem Maltańskim była kiedyś stajnia?
Przy Obornickiej ziemi na sprzedaż bardzo dużo tylko kto normalny ja tam kupi i za taka cenę 😉
Co do dojazdów to dla mnie 50 km to juz nie Poznań, 30 km to już dla mnie nie Poznań ale miło wspominam te czasy jak pks-em, pkp jezdziłam na różne zadupia 🙂 Przy tylu km to nawet po kosztach nie opłaca sie konia wstawic pod warunkiem ze bywa się często, niestety.
Witam .;] Czy jest tu ktoś kto jeździł albo jeździ w stajni w Marzeninie .? Jeśli tak proszę pisać na gg 1622837 . ;] Dzięki Bardzo i miłego wieczorku.😉😉