Forum konie »

Kuce - wszystko o

Wiem że są na hucuły i kn a słyszałam też o felinskich i nie jestem pewna dlatego pytam.
W lubelskim związku powiedziano mi autorytatywnie że taka rasa jak kuc feliński nie istnieje i jeszcze długo istnieć nie będzie (apropos tego że jeden z moich koni powinien być kf własnie a jest kuc), a moja znajoma tez słyszał taką plotkę i zadzwoniła do nich to się tylko głos w telefonie gromko roześmiał  🙄
Rasa kuców felińskich jest cały czas w trakcie tworzenia i księgi stadne nie są zamknięte, ale rasa taka jest i konie tak opisywane są. Mają nawet swoje palenia rasowe...
nerunia wiesz ja też mówiłam to w związku - oba moje konie które były opisywane u mnie jako źrebaki miały identyczne niemalże pochodzenie i jeden był kf a drugi nie mimo że osoba opisująca wpisała kf - tylko paszport przyszedł z kucem - i tłumaczenia były właśnie takie ze rasy nie ma i na nic się zdało moje gadanie że niedaleko jest koń z takim samym pochodzeniem i jest kf bo mi pan wpierał że nie ma bo nie ma rasy - rozmawiaj tu z takim  😤 więc to naprawdę zależy od tego  na kogo sie trafi ale skoro w związku są problemy tego typu to w dotacje nie uwierzę na pewno -poza tym z jakiej racji dotacje na kf?
Wiem jakie ciekawe sytuacje zdarzają się w naszym związku 😉
A co do dotacji to nigdy ich nie było i nie ma 🙂
i nie będzie  😁
My się tak skromnie przedstawimy 😉

Mały konik/kucyk Szafira 😉 Dzierżawię ją od miesiąca i zaczyna być na prawdę fajnie  😀\
zdjęcia z dziś.



nightmare słodziaszny 😍 wyglądający na mądrego i dobrze wiedzącego o swojej mądrości 😁

to również ja się pokaże z kucami🙂
Siwy: Płomień sp (80% araba) ur. 1997
Gniada: Reszka nn (kuc szetlandzki) ur. 2010 (maj)
Cariotka Siwy piękny, a to małe też Twoje?  CUDNE!  💘
Reszka jest stajenna, opiekuje się kucynką🙂 dostaliśmy ją za marchewkę od gospodarza, u którego opiekowałam się końmi.
Moim zdaniem rasa kuc feliński aktualnie nie ma racji bytu... Każdy koń inny i pokrojowo i charakterowo... Więc albo już mieszać konie między sobą bez dolewek innych krwi, albo po prostu opisywać je jako kuce, bo niejako kucami są.. Właściwie kundlami (coś jak stworzenie rasy SP). Widzę, że związki hodowców też od tej 'rasy' odchodzą i nie chcą już po prostu dalej tego mnożyć...

Ale to tylko taka moja skromna opinia...
panowie zaglądający do kanciapki...


i jeszcze z cyklu mam kucyka na głowie...


przepraszam z góry za swój wyglad ale stajennie ,fryzura z pod toczka plus aparat w telefonie... 🙄
😁
Właściwie kundlami

Takie DRP na przykład zaś wcale kundlami nie są....  😂
Już wiem jak jest z kucami felińskimi. Zasięgnęłam informacji u prof. Stachurskiej - oficjalnie jako rasa jeszcze nie istnieje. Jest cały czas w trakcie tworzenia ( stąd różnice pokrojowe, o których wspomniała Sisisa. Poza tym od zawsze miały być hodowane 3 (bodajże) typy "kf'ów".) Trwają natomiast pracę, które mają na celu zarejestrowanie tej rasy.

Nie rozumiem Sisisa twojego podejścia do tej rasy. Jej początki sięgają czasów, kiedy w Polsce nie było żadnych kuców nadających się do sportu dla dzieci a ustrój nie pozwalał na ich sprowadzanie. Obecnie gdy mamy dużo większe możliwości kuce felińskie nie są w użytkowej czołówce, ale nie możemy skreślać wieloletniej pracy i wysiłku jakie włożone zostały w stworzenie tych koni.
Poza tym stworzenie rasy nie może być możliwe bez początkowego krzyżowania koni innych ras, aż do uzyskania preferowanego geno- i fenotypu. Księga stadna kuców felińskich nie jest zamknięta i szybko taka nie będzie, ponieważ proces tworzenia tej rasy jest stosunkowo krótki i niedokończony.
nerunia, widzisz ja hoduję koniki polskie i już tylu pseudo - koników się naoglądałam, że zwątpiłam. A takiego konia nikt nie kupi, kf'ów też kilka widziałam i ze sprzedażą też są problemy...
A ras w PL mamy już naprawdę dużo,  bo i z hucka, czy kna można zrobić sportowca...
No wiesz, w obecnej chwili to ciężko sprzedać jakiegokolwiek konia.. A co do kn'ów, to rzeczywiście masz rację. Najlepszym przykładem była ostatnia Polagra. Byłam w szoku, gdy na ring wyszły koniki polskie. Mało, który wyglądał jak typowy, prymitywny konik. Jedyną cechą wspólną była maść..
już tylu pseudo - koników się naoglądałam, że zwątpiłam. A takiego konia nikt nie kupi
Tu się zgadzam. Ale jaki to ma związek z kundlowatością bądź nie oraz z użytkowością kfów?

Zootechniczna prawda jest natomiast taka, że pokrój konia determinuje zakres jego użytkowości.
Znacznie lepiej będzie się ruszał koń o dobrze skątowanej i długiej łopatce niż koń o łopatce krótkiej i stromej. Na biomechanikę ruchu nie ma bata.
Nie widzę osobiście kna na czworoboku wyżej niż w regionalkach. Kfów natomiast w wyższym sporcie było sporo. Vide Gracjan na ten przykład.
Osobiście uważam, że kfy mają znacznie większą rację bytu niż kny, które od czasu wprowadzenia programu ochrony rasy mnożone są wg kryterium dotacji.
Co wiąże się z ZACHOWANIEM prymitywnych cech rasy, a nie jej rozwojem w konkretnym kierunku użytkowania np.wierzchowego.

BTW wiesz, że kny ze względu na swą historię są w zasadzie też kundlami...? 😎

i z hucka, czy kna można zrobić sportowca...
Pewnie, że można, ale do pewnego poziomu tylko. Ograniczeń budowy się nie przeskoczy.
Taki związek z kundlowatością, że tak naprawdę to taki sam kundel jak mieszanka kna z czymś, hucuła z czymś itd. - na to po prostu nie ma zbytu. Więc albo rozmnażać je już tylko między sobą i próbować jakoś udoskonalić tą rasę, albo przestać się ' w to bawić'.

Co do kn'ów to właśnie - mieli już jakiś materiał genetyczny pochodzący tylko od kilku koników i zaczęli je mieszać między sobą eliminując inne rasy, żeby jednak te konie były w miarę jednolite, a u feliniaków to każdy inny całkowicie...

A kny są mnożone, bo takie są wymagania programu niestety i jeśli co dwa lata nie będziesz miała źrebaka, to konie wywalą itd... Ale to już nie ten temat.


A to wszystko to tylko moje zdanie.
albo rozmnażać je już tylko między sobą i próbować jakoś udoskonalić tą rasę
To się nazywa praca hodowlana.
W programie hodowlanym jest napisane, że powrót do ras wyjściowych, w tym knów i hucułów, jest niewskazany.
Czyli łączymy tylko felina z felinem. Gdzie tu miejsce na kundlowatość, skoro priorytety są jasno określone...?
<Priorytety hodowców, a nie trzymaczy amatorów, co to pokryją kobyłę czymkolwiek, knem, hucułem, grubym lub nawet knurem, byle blisko było, a potem płaczą, że zbytu nie ma na tą oryginalną krzyżówkę...>

albo przestać się ' w to bawić'
Wszyscy powinniśmy przestać się w to bawić, skoro na żadne konie popytu nie ma.

u feliniaków to każdy inny całkowicie
Zapraszam na następny przegląd hodowlany. Tam można się naocznie przekonać, czy one wyrównane w typie, czy niewyrównane, i do czego bardziej podobne.

Co do programów ochrony - spowodują one wyłącznie nadprodukcję źrebiąt. Ale przynajmniej dotacyjne one będą i hodowca kasę weźmie. Włochowi zaś wszystko jest jedno, czy zjada konia dotacyjnego, czy nie...  😤
Nie lubię dotacji.
Wiwiana, Czyli łączymy tylko felina z felinem.

Okej, jeśli tak to nic nie mam, ale jeśli mają być nadal mieszane różne rasy to jestem jednak na nie, bo wtedy one na pewno nie będą w jednym wzorcu, bo jednak arab/małopolak/czy ten prymityw przekazują różne cechy, charakter, przydatność do sportu itd., itd. A w każdej rasie (powinno się) dążyć do tego żeby te konie były  w miarę jednolite, zgodne ze wzorcem itp.

widziałam już kilka feliniaków w różnych stajniach, na różnych zdjęciach no i nadal uważam, że każdy jest inny..
Do jakiego wieku można rozmnażać szetlandy?
gege w przypadku szetlandów, tak jak w przypadku innych ras nie ma jakiejś magicznej liczby do której można kryć klacze. Każdy koń jest inny, ma inną przeszłość (np wczesne zajeżdżanie może skracać okres w którym koń jest zdolny do rozmnażania).
Rexiu,w przypadku tej klaczy ten kucyk był wystawiany tylko,a tak to cieszył się zyciem na łące jak i w stajni.Pozdrawiam.
Moim zdaniem rasa kuc feliński aktualnie nie ma racji bytu... Każdy koń inny i pokrojowo i charakterowo... Więc albo już mieszać konie między sobą bez dolewek innych krwi, albo po prostu opisywać je jako kuce, bo niejako kucami są.. Właściwie kundlami (coś jak stworzenie rasy SP). Widzę, że związki hodowców też od tej 'rasy' odchodzą i nie chcą już po prostu dalej tego mnożyć...

Ale to tylko taka moja skromna opinia...

Pozostań proszę przy swoich konikach i kf-y zostaw w spokoju.
Nie hodujesz ich i co niby możesz powiedzieć o ich użytkowości czy też możliwościach zbytu. Pokażę ci 8 zdjęć potomków takiego jak to nazwałaś kundla, który z naprawdę różnymi klaczami dał takie oto "każde inne potomstwo".
Są to koniki w wieku 2-6 lat, wszystkie tylko z naszych klaczy.
Sporo takich biega również po okolicy, ojciec tych koników ma już swojego następcę.
Ja chcę tylko takie kundle posiadać, jak Luksus kf, ojciec tych  srokatych.
Na końcu , Apostrof, który ma kiedyś zastąpić swego ojca.










edzia69, Widzisz, jeździłam na kilku i wiem co mówię, widzę jakie są realia.
A Twój Apostrof - widzę, że ma w sobie angliki, dla mnie to oczywiste, że będzie się ruszał lepiej niż taki kf po hucułkach... Więc tak jak mówiłam, albo mieszać kfy z kfami czyli to co już jest i robić to z głową, albo...

A co do Twoich kucyków - nic do nich nie mam, ale moim zdaniem właśnie każdy wygląda inaczej i jeden będzie lepszy w sporcie, bo matka miała pewnie bardziej szlachetny rodowód, a drugi słabszy...
Sisisa
no wiesz kn x kn to z nielicznymi wyjątkami tylko myszate wychodzi.
Musze zażalenie do Luksusa napisać,że musi malowanie łatek poprawić, bo nieidentyczne mu wychodzą.
Nasz Luksus nie ma ani grama hucuła w papierze.
Jeśli chodzi o sport zdarzyło mu się wygrać Mistrzostwa Mazowsza w Ujeżdżeniu w młodzikach, a wyszkolony jest na długich wodzach do pasażu i bywało,że zapiaffować się udało.
Jak wspomniałam, jak dla mnie to ja same takie kf-y poproszę.
Feliny drogą selekcji mają szansę dużo osiągnąć jako rasa.
Koniki polskie poza furmankę i zgryzanie trzciny na na nieużytkach, przy aktualnym programie hodowlanym szans wyjść nie mają.I słusznie, w końcu mają przypominać tylko jak najbardziej tarpany. Niczego więcej się od nich nie oczekuje.

Jak wspomniałam, jak dla mnie to ja same takie kf-y poproszę.
Feliny drogą selekcji mają szansę dużo osiągnąć jako rasa.


Z tym się zgodzę w 100 %, ale aktualnie jest mega samowola i [u niektórych 'hodowców'] bezsensowne mnożenie koni, aby były...
[quote author=edzia69 link=topic=200.msg947933#msg947933 date=1300910599]
Jak wspomniałam, jak dla mnie to ja same takie kf-y poproszę.
Feliny drogą selekcji mają szansę dużo osiągnąć jako rasa.


Z tym się zgodzę w 100 %, ale aktualnie jest mega samowola i [u niektórych 'hodowców'] bezsensowne mnożenie koni, aby były...
[/quote]
Pięknie.Tylko z powody nieodpowiedzialności i pazerności grupy ludzi, którzy nie są na pewno hodowcami, dyskredytujesz rasę, o której uważam masz mierne pojęcie.
Felin w akcji

Zanim weszły dotacje na kn-y, wielu właścicieli kryło swoje klacze ogierami innych ras, zarówno kucy, jak i np. małymi xo (sporo takich krzyżówek pozostawił np. Split). Wychodziły często fajne koniki, może nie do najwyższego sportu, ale z przyzwoitym ruchem i miłe dla ludzi. Teraz o wiele więcej produkuje się czystych koników...

A Luksus wygląda na to, że ładnie stępluje potomstwo. Nie każdy ogier mocno przekazuje swoje cechy, nawet w "starych" rasach. Wg. mnie to zależy bardziej od danego osobnika niż od rasy 🙂
Zanim weszły dotacje na kn-y, wielu właścicieli kryło swoje klacze ogierami innych ras, zarówno kucy, jak i np. małymi xo (sporo takich krzyżówek pozostawił np. Split). Wychodziły często fajne koniki, może nie do najwyższego sportu, ale z przyzwoitym ruchem i miłe dla ludzi. Teraz o wiele więcej produkuje się czystych koników...

A Luksus wygląda na to, że ładnie stępluje potomstwo. Nie każdy ogier mocno przekazuje swoje cechy, nawet w "starych" rasach. Wg. mnie to zależy bardziej od danego osobnika niż od rasy 🙂

Właśnie, zanim weszły dotacje...
Więcej szkód zrobiły niż pożytku dały.
Koniki teraz wróciły do swoich "dawnych" cen. Tj 600-700 zł za odsadka. Tylko teraz jeszcze mniej się za te 700 zł kupi.
Hucuły: ceny upadły.Kiedyś wałach huculski kosztował 5-6 tys, a teraz ...
Koniki przekrzyżowane z czymś szlachetnym są rzeczywiście całkiem fajnymi konikami użytkowymi, o ile nie wezmą za wiele z charakteru kn.
Split xxoo jakby idealnie łączył się z nimi, dając urodziwe i bardzo dzielne kuce sportowe, które sprzedawały się za satysfakcjonujące ceny.
Nie można zapominać,że DRpony powstały na dokładniej tej samej bazie co nasze feliny  tylko dużo wczęśniej.
Niemcy posłużyli się swoimi dulmenerami, które tkwią już głęboko w rodowodach i widnieją w nich jako Wildbandstute lub w przypadku ogiera Wildbandhegst.
Nawet imion te dzikie kuce wtedy nie miały.
W tamtym czasie Niemców już nie obowiązywało embargo na zwierzęta hodowlane i mogli czerpać z kuców angielskich pełnymi garściami, na tyle na ile budżet im pozwalał, a nie polityka.
Co hodowcy z Felina mieli w tamtym czasie do dyspozycji?
2 przemycone w królikach zarodki walijczyków, które jakimś cudem okazały się być ogierami.
Jak na tak skromne możliwości pozyskania materiału genetycznego i wieczne pchanie się polityki do hodowli uważam powstanie populacji określanej jako kuce felińskie jako cud.
Zmarnowane uważam zostało niepotrzebnie 20 lat w hodowli kf, ale dokładnie to samo można powiedzieć o hodowli innych ras koni w Polsce.
Miejmy nadzieję,że nie zmarnujemy kolejnych dwóch dekad.
Mamy już księgę hodowlaną kuców i jest w niej osobny dział kuce felińskie.
[font=Verdana]Znalazłam link do ogiera DRpony kryjącego w Polsce. Proszę zobaczyć jak jest rodowód skonstruowany.
Dziki koń [dulmener krzyżowany z kucami angielskimi i angloarabami]
http://www.allbreedpedigree.com/volcano+champion[/font]

http://www.allbreedpedigree.com/volcano+champion

Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się