Czy jeżeli ktoś mnie obraża na swojej stronie internetowej (oficjalna strona firmy), i z kontekstu jasno wynika, że to o mnie- to mogę to gdzieś zgłosić? Rozmowa z właścicielem strony nic nie przyniosła...
wychodzi na to, ze jestem silnie uczulona na jad owadow i musze nosic ze soba zestaw przeciwwstrzasowy. czy w zwiazku z tym powinnam miec jakas bransoletke z informacja o tym? jaka informacja/tresc powinna sie znajdowac na takiej bransoletce? o uczuleniu, ale o tym, ze gdzies przy sobie mam zestaw tez? jak to opisac? (bo zestaw moge miec w kieszeni, ale tez w torebce, albo aucie)
Najlepiej jest mieć bransoletkę i informację w portfelu. Bo w takiej chwili najczęściej szuka się właśnie portfela, żeby spisać dane(lub okraść, co kto woli 😁 ) i zaleca się, żeby wszelkie informacje o alergiach i chorobach były w nim w widocznym miejscu.
nie nosze portfela, najczesciej nie mam przy sobie dokumentow zadnych. tzn mam o ile mam torebke duza. jesli nie, to mam tylko fajki i telefon w kieszeniach. w okrojonej wersji torebkowej mam jeszcze karte i prawko. dlatego nie jestem w stane stwierdzic gdzie upcham zestaw i gdzie ewentualny pomagajacy ma go szukac. wiem, ze gdzies go upcham, ale nie wiem gdzie 😉 no i co ma byc na tej bransoletce? "uczulenie na jad owadow"? "uczulenie na jad owadow, szukaj zestawu przeciwwstrzasowego przy mnie"?
Hm... no w takiej sytuacji najlepiej by chyba było jednak zacząć nosić ze sobą dokumenty, albo chociaż tę kartę alergika. Bo na samej bransoletce nie zamieścisz tyle informacji, ile potrzeba- a tak mi się przynajmniej wydaje. A może taki organizer na biodro? Jak wielki jest ten zestaw?
katija, moze warto zapytac ratownikow medycznych? gdzie szukaja/czy szukaja takich informacji, gdzie je najlatwiej odnalezc itp. Bo o ile zwykly przechodzien moze pominac taka informacje gdziekolwiek by nie byla, to wezwane sluzby medyczne pewnie zwroca uwage i 'pod niach' bym cos takiego robila.
szafirowa, sluzby medyczne widzac czlowieka we wstrzasie od razu wala adrenaline i nie ma tematu. ale zanim sluzby dojada to mija chwila. a zalozeniem zestawu jest to, ze musze sobie podac go zanim dojedzie pomoc. i cala sprawa wlasnie polega na tym, zeby ta informacja byla dla ewentualnego przypadkowego czlowieka. zestaw jest maly, to ampulko-strzykawka z adrenalina. ale uwaga sluszna, spytam ratownikow, jak to powinno wygladac.
A ja mam pytanie całkiem z innej beczki. Mam sandały skórzane, dobrej jakości, noszę je już któryś z kolei sezon i jest git. Paski i zapięcia praktycznie jak nowe. Jest tylko jeden kłopot - są jasne, więc i ta część, na której stopa leży jest jasna. Bardzo dużo w nich chodziłam i niestety ta jasna część w miejscach, gdzie noga leży zwyczajnie się wytarła i obecnie jest czarna. Na początku mi to nie przeszkadzało bo te przetarcia były dosyć dyskretne i jak zakładałam buty to stopa zdołała je zasłonić. Obecnie wystają już jednak poza stopę przez co efekt estetyczny mnie nie zadowala 🤔 Czy jest na to jakiś sposób? Szkoda mi tych butów bo są bardzo wygodne i poza tym defektem niezniszczone. Nie chciałabym wyrzucać dobrych butów ale w takim stanie w jakim są obecnie też ich nie założę.
Do osoby, która pytała o podpiwek z kawy: jak najbardziej, dawać cukier do ciepłego roztworu, to ułatwi drożdżom robotę. Zimne musiałoby stać w jakimś super ciepłym miejscu. Ja robię podpiwek z kawy Inki tak: przegotowuję jakieś 5 l wody, studzę. W małym garnku w gorącej wodzie rozpuszczam cukier, studzę ten roztwór do temperatury, która pozwala spokojnie wskadzić w niego palec🙂. W to daję drożdże, mieszam. Robi się szara paćka. Wlewam ją do garnka z resztą wody, ciepławej. Zakrywam serwetą, stawiam w cieple. Jeśli zimą, to przy kaloryferze, jeśli latem, to nawet na parę godzin do letniego piekarnika. Po ok. 12 godzinach na powierzchni zbierze się piana, płyn przestanie być mocno słodki i pojawią się bąbelki. Zlać do butelek plastikowych, ale nie po korek. Postawić butelki w temperaturze pokojowej, poczekać 12 godzin i do chłodu. Celowo nie podaję proporcji, bo to kwiestia gustu. Napój jest świetny. Umiem też wersję z jałowcem, nasz regionalny przysmak.
O, też właśnie jestem na etapie szukania rolek! piotrowska, a mogłabyś jeszcze napisać coś apropos rozmiarówki? Jak mam standardowe 38 w butach (dł stopy 24,5) to jaki rozmiar rolek powinnam brać?
Sprzęt dobrany idealnie na miarę stopy pozwoli zwiększyć kontrolę w trakcie jazdy oraz precyzję manewrów, niestety (podobno, ja tego nie odczuwam) kosztem mniejszej wygody. Jeżeli jednak nasza jazda jest czysto rekreacyjna powinniśmy w pierwszej kolejności zwrócić uwagę na komfort i wygodę pozostawiając sobie dodatkowo 0,5 cm luzu. Od Ciebie zależy, jak je dobierzesz. Kiedy ja kupowałam to wzięłam moje 38 i mimo upływu lat wciąż są na mnie dobre i nie czuję żadnego dyskomfortu. Warto też zwrócić uwagę na to, czy stopa jeszcze urośnie, czy już nie 😉
Ostatnio widziałam na allegro ogłowie omijające nerwy na głowie konia i niby dla niego bardziej komfortowe, ale nie pamiętam jak się nazywało.. 🤦 Pomoże ktoś? :kwiatek: 👀
Temat wątku: "Wszystko o co chcielibyście, ale wstydzicie się zapytać 😉" I... Serio jest mi jakoś głupawo. Czy zaprezentowanie klasy licealnej o profilu " Służby Ratownicze" na zakończeniu roku w takiej formie by przeszło? Nie ukrywam, że gdy wpadło mi to do głowy, to mało nie zdechłam ze śmiechu 😉
jako muzyka
Tańczący i bawiący się ratownicy ( tylko znaczek doczepiony gdzieś na stroju), kolorowo ubrani w jakieś sukienki, spodenki, wzorzyste koszule. Obmyśliłam w tym takie opcje: - Osoby równo dobrane wzrostem z deską na barkach i odstawiające jakieś "tańce" . Prowadzić ten "pochód" mogłaby jakaś dziewczyna na barkach chłopaka. Oczywiście- taneczny krok obowiązkowy, - podrzucanie "poszkodowanego" na noszach płachtowych, - tańczenie wokół opatrzonych ludków, - ratownik wodny "płynący w powietrzu".
Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi! :kwiatek:
Przepraszam za taką akcję, ale mój post był ostatni na poprzedniej stronie, więc pewnie mało osób go zobaczy... A baaaaardzo mi zależy na odpowiedziach 🙇
Odnośnie tatuażu- słyszałam, że ratownicy/ szpital nie zwraca uwagi na wytatuowaną grupę krwi. A co jeśli w portfelu miałabym kartę z moją grupą? Olali by to czy jednak jest to przydatne i oszczędza cenny czas? (głównie chodzi mi o to jak to jest w praktyce) I gdzie wyrobić taką kartę żeby było 'oficjalnie'? RCKiK ?
Odnośnie tatuażu- słyszałam, że ratownicy/ szpital nie zwraca uwagi na wytatuowaną grupę krwi.
Dziwisz się? Ktoś wytatuuje sobie dajmy na to "0Rh+", bo lubi piosenki Comy. I co? Jeśli się okaże, że ma 0Rh-? Nie można wierzyć takim rzeczom przecież bez zweryfikowania tak ważnej informacji 😉
Ja mam w portfelu kartę ICE, tam jest wszystko wyszczególnione, łącznie z moją pisemną zgodą na pobranie moich łorganków. Dostałem ją kiedyś na jakimś festynie związanym z Honorowym Krwiodawstwem.
JARA, owszem, ale gdy np. ktoś zasłabnie to info o wstrząsie anafilaktycznym może być bardzo pomocne. Katija, ja bym zainwestowała w bransoletkę plus naklejkę na tył telefonu z info np. UWAGA!!! "Mogę mieć wstrząs anafilaktyczny, podaj mi lek który mam przy sobie"
yegua, gorzej jak Katija padnie na glebę z jakiegoś innego powodu, a ktoś jej ochoczo pierdyknie adrenalinę. Niby nic się nie stanie, ale po co.
Na żadne karteczki, tatuaże i inne duperele się nie patrzy. Każdemu i tak się pobiera krew na oznaczenie grupy, wyjątkiem są przewlekle leczeni pacjenci onkologiczni z kliniki na terenie szpitala.
Strzyga, w laboratorium. Pobierają krew i oznaczają.
Jak jest jakiś poważny "dzwon" to nikt nie szuka torebek, plecaków, portfeli, a w nich zgodny na transplantacje organów ani kart z grupą krwi.
Zgadza się, ale tatuaż też nie daje pewności, bo jak jest poważny dzwon, to często ręce z tatuażem nie należą już "całkiem" do właściciela, tylko leżą gdzieś obok, a ratownik nie będzie bawić się w puzle i dopasowywać oderwaną część ciała do poszkodowanego. Kobiety noszą portfele w torebkach, ale facet najczęściej trzyma go "za parkanem", czyli w kieszeni kurtki, lub marynarki.