A propos szukania to w którejś z polskich książek była opcja zawiązać wstążke na klamce, tupnąć " Diable oddaj" i odda. To jak diabeł ogonem nakryje, mi działa 🤣
i chyba maja generalnie mniejsze "parcie na wstazke" za to wiecej cierpliwosci - czy tylko mi sie wydaje czy w ujezdzeniu jest odwrotnie - wiecej kobiet jezdzi?
dlaczego jak śpię, mam czasem wrażenie, że spadam i od razu się wtedy budzę?
Z braku lepszego źródła - [[a]]http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Awiadomy_sen.[[a]] Wszystko jest dosyć dobrze i ciekawie opisane - paraliż senny, świadome kształtowanie własnych snów, fałszywe przebudzenie itd.
Moona- w takim razie elektrony nie są przyciągane przez protony bo mają odpowiednio dużą prędkość- dobrze to zrozumiałam? A co im nadaje taką prędkość i czy możliwe jest, że ją wytracą? Co wtedy by się stało?
Przyciągane są, ale siła odśrodkowa jest co do wartości równa sile Coulomba, więc się nie zbliżają do siebie. Tak, dlatego, że mają odpowiednio dużą prędkość, to na siebie nie wlecą.
Co im tę prędkość nadaje nie wiem, a nie jestem ze światem atomu na bieżąco, więc nie wiem, czy ktoś już to wyjaśnił. Pewnie tak, trzeba poszukać.
Elektrony mogą zmniejszać/zwiększać swoją prędkość, w zależności od tego, na której powłoce się znajdują. Jak przechodzą na niższą powłokę, to energię wypromieniowują -> prędkość spada; jak na wyższą, to energię muszą skądś wziąć -> prędkość rośnie. Model atomu Bohra nie zakłada takiej możliwości, żeby elektron mógł wpaść na jądro. Nie wiem co mówią bardziej współczesne teorie. Co by się stało jakby wpadł na jądro, też nie wiem.
Ale może znajdzie się jakiś fizyk/chemik, który wie 😉
dlaczego jak śpię, to czasami się duszę? śni mi się, że nie umiem oddychać, że muszę otworzyć usta, bo oddycham nosem. i wtedy się przebudzam, bo się duszę 🤔
Kaktus, pierwsze co mi przyszło do głowy: gosiek chodzi o to ze wydaje ci sie ze juz niespisz niemzesz sie ruszyc czujesz zecos jest ie tak opowiem wam jak mialam przez tydzien jazde co noc zasypiałąm normalnie wszytko cacy cacy nic mi sie niesnilo i nagle sie budze ale tylko otwieram oczy i czuje jak ktos kladzie sie na mnie swoim ceizarem niemoge sie ruszyc napiera coraz mocniej niemoge krzyczec mimo ze juz niespie i ma otwarte usta ten ktos siedzi na mnie jakies 2 minuty jestem przerazona ze zacynam odmawiac zdrowaski nagle odchodzi moge wstac moge cos powiedziec wiem ze moze ktos powie ze mi sie snilo wydawalo ja nieiwem wiem ze ten ktos wykonczyl mnie do tego stopnia ze przeprowadzialm sie na tydzien na parter kolo pokoju moich rodzicow
tak przeczytalam sobei caly watek i natknelam na to 😉
znajoma tłumaczy to ZMORĄ jest to cos co we snie cie trzyma, chcesz we snie podejsc do kogos krzyknac podbiec i nie dasz rady jakby cie cos trzymalo, po przebudzeniu tez tak czesto jest. jest to o tyle niebezpieczne na dłuższą metę ze mozna byc caly czas w bezdechu przez co mozna sie udusic. zmorą jest podobno zła osoba lubiąca czynic zło.
babcia chopaka odpowiadala o dziewczynie ktora podkochiwala sie w swoim wujku ktory z nimi mieszkal. podobno przychodzila do niego we snie ( on nie widzial jej twarzy ani nie wiedzial kim ona jest) i dusila go! jednej nocy jej ojciec kiedys wszedl do pokoju wujka kiedy on sie dusil przez sen, zaswiecil swiatlo sciagnal pasek i zaczal bic po cieniu ktory ukazywal sie na scianie, rano jego corka byla cała sina od paska 😲
Pozostając przy tematyce atomowej: tak na zdrowy rozsądek jakby się przyjrzeć światu w mikroskali, to wychodzi, że składa się w większości z pustki. W dodatku elektrony cały czas się poruszają. Jakoś trudno jest mi sobie wyobrazić, że większość kamienia to przestrzeń między jądrem atomu, a jego elektoronem i przestrzeń między poszczególnymi atomami. W dodatku z tego ruchu elektronów pomnożonego przez ilość elektronów w kamieniu wychodzi brak ruchu= kamień stoi :oczopląs: . Bezsens. I jak to uzgodnić z tym kamieniem?
A ja nie rozumiem co to jest prąd i nigdy nie byłam w stanie tego pojąć. Że jak, skąd to się bierze? Jak to jest, że nagle ten prąd gdzies jest. I jak to płynie? Jak np mamy komputer i podłączam go do pradu, to skąd on idzie i jak. Sekunda i bach nagle działa - aaa jak to jesssst. To dla mnie jakaś czarna magia. Naprawdę w tym zakresie i ogólnie fizyki jestem tępa. Jak mieliśmy na biologi o sprzężeniach zwrotnych i mówiono nam, żeby sobie wyobrazic jak działa żelazko z termostatem, by lepiej pojąć sprzężenia, to ja jedyna siedziałam na sali chyba nic z tego nie łapiąć 🤔 Jaki termostat, że co on myśli on wie jaka jest tempetarura, żeby ją obnizyc, co ma prąd do termostatu... aaaa! Ktoś mi może jasno powiedzieć o co chodzi w prądzie? 🤣
Ale ostatnio sie uśmiałam, bo nasz prowadzący powiedział nam, że nie rozumie czemu samoloty latają i dla niego one sa jedna wielką zagadką. Także widać każdy czegos nie rozumie, choć samolot wydaje mi sie być prostrzy od prądu 🙄 😀
Branka Pamiętam z fizyki, że prąd to takie krasnoludki, które bardzo szybko biegną jeden za drugim. Kłopot w tym, że one biegną od Twojego komputera do elektrowni, a nie odwrotnie! 🤣
Branka mój politechniczny tata, który przetrwał studia na PW dając korki z matmy (!) wielokrotnie probował tłumaczyc podstawy fizyki swojej jedynej córeczce, nieco przytępej z technicznych przedmiotów... pamietam jak różnicę miedzy napięciem a mocą ilustrował mi za pomocą przykładów z wodą (zapora, woda za zaporą napiera, robisz małą dziurkę w zaporze nisko, woda sika z duża mocą, it, itd, oczywiście juz niewiele pamietam). Ogólnie to takim "technicznie zdolnym inaczej" pomaga chyba własnie porównanie z wodą płynącą rurami 🙂 mnie nieco pomagało... ale i tak z fizyki trójka to był max 😁
sprawdzilam w slownikach i przedszkolanka «wychowawczyni w przedszkolu» dziecko uczeszczajace do przedszkola to przedszkolak, forma zenska od tego wyrazu moglaby brzmiec przedszkolaczka, ale nie jest uzywana 😉
Z dzisiejszej lekcji biologii, apropos układu dokrewnego i działania leków. Jest wzmianka o tym, że leki antydepresyjne, działając na jakiś hormon/neuroprzekaźnik/enzym, jednocześnie potęgują jego działanie, bo pozostaje dłużej w synapsie. Czyli co, takie leki działają na zasadzie jakiegoś uzależnienia? Że póki jest on przyjmowany, to działa, a jak taki depresant przestaję łykać tablety, bo mu lepiej, to i tak za chwilę te hormony uderzą z jeszcze większą "siłą"? Może mi ktoś to łopatologicznie wytłumaczyć?
Czy możliwe zeby mój laptop kopał mnie troszkę prądem? Wokół klawiatury jest obudowa metalowa i czasami mam wrażenie że przechodzi mnie taki mini impulsik.... 🤔
Czy możliwe zeby mój laptop kopał mnie troszkę prądem? Wokół klawiatury jest obudowa metalowa i czasami mam wrażenie że przechodzi mnie taki mini impulsik.... 🤔
Jeśli nie jest podłączony do gniazdka z uziemieniem, to owszem, jest to możliwe.
I jak to uzgodnić z tym kamieniem? Ale o co tak naprawdę pytasz, skoro już sama sobie w gruncie rzeczy odpowiedziałaś? 😉
Branka, prąd nie bierze się znikąd, coś musi wywołać jego powstanie. Najogólniej jest to ruch ładunków elektrycznych, ale taki uporządkowany. To coś jak wiatr - nie bierze się znikąd, musi zostać zapoczątkowany np. różnicami ciśnień. Wtedy cząsteczki powietrza zaczynają "płynąć" w określonym kierunku, tworząc swego rodzaju prąd 😉 Sprecyzuj swe pytania, to będzie łatwiej na nie odpowiadać.
W atomach jest luźno, to fakt. Ale na skutek sił, jakie w środku działają, takie małe struktury są bardzo stabilne. Siły wewnątrzatomowe są ogromne. I naprawdę cholernie ciężko je rozwalić.
Możesz sobie wyobrazić taki model sześcianu, jaki się pokazuje np. na chemii - 8 kulek w narożach, połączonych metalowymi rurkami idącymi po krawędziach tego sześcianu. W środku pusto, a jednak jest to bardzo trwałe, dlatego, że łączące kulki rurki są jak siły atomowe - strasznie mocne 😉