Ponieważ dobór naturalny jest nie tyle procesem prowadzącym do rozwoju gatunku w konkretnym kierunku, co maksymalnie odpowiedniego przystosowania do ZASTANYCH właściwości środowiska poprzez eliminację jednostek najsłabszych, nieprzystosowanych.
A Twoim zdaniem nie to się dzieje w zdecydowanej większości świata? Nie przeceniajmy się 😉
Kolorwiatru - ja uwzględniłam tą opcję 😀 Ale że Nibiru, czy masz inne hipotezy? 😉
To wszystko prawda, co piszecie i głownie ze względu na to mnie to ciekawi. Jak ludzie dobierają się w pary (przecież facet nie musi być już silny, szeroki w barach, wąski w biodrach, nie musi być nawet zdrowy, kobieta analogicznie), mutacje, które w "naturze" wymarłyby, my dziś podtrzymujemy przy życiu i pozwalamy płodzić potomstwo. Ale nie wierzę, że człowiek nie ewoluuje, ciekawi mnie jak taki proces zachodzi. Wyszłam z założenia, że nie tylko mnie to zaciekawiło, więc może ktoś prowadzi na ten temat badania i można coś poczytać. Nikomu się nic nie obiło o głowę? Tym bardziej mnie to ostatnio wciąga, jako że przygotowuje się z tematu ewolucji- ogólnie.
cieciorku, jeżeli masz dużo czas, a ksera publikacji + moje notatki z 2004 roku z uroczego przedmiotu pt "genetyka człowieka" Cię zainteresują - to zapraszam. Jest to-to gdzieś w moim domu rodzinnym, a mama ozłoci każdego, kto choćby o kilkadziesiąt kartek umniejszy burdello nazywane materiałami z PG. I idealnie pokrywa się z Twoimi rozważaniami o ewolucji H. sapiens.
Alvika, dużo czasu, czyli przejechać do Trójmiasta i grzebać? 🤣 Nazwa przedmiotu sugeruje podejscie do tematu z bardziej skomplikowanej strony. Ewolucja jest nierozerwalna z genetyką, ale genetyka jest czymś, czego cieciorki nie lubią. Dlatego też np o książkę o ewolucji prosiłam dla niebiologa 😉
[quote author=Nalle link=topic=20.msg781564#msg781564 date=1290502749] Ponieważ dobór naturalny jest nie tyle procesem prowadzącym do rozwoju gatunku w konkretnym kierunku, co maksymalnie odpowiedniego przystosowania do ZASTANYCH właściwości środowiska poprzez eliminację jednostek najsłabszych, nieprzystosowanych.
A Twoim zdaniem nie to się dzieje w zdecydowanej większości świata? Nie przeceniajmy się 😉 [/quote]
Nie dzieje się w pełnym zakresie od rewolucji neolitycznej (czyli początków rolnictwa), kiedy człowiek odciął się od funkcjonowania jako element ekosystemu. Obecnie brak przystosowania ma już zupełnie inny wymiar, raczej ekonomiczny czy polityczny, niż przyrodniczy.
A może odkąd nauczył się posługiwać ogniem? Nie tylko rolnictwo było krokiem milowym (dyskusyjne czy dobrym czy złym). No to mechanizmy są może troszkę inne, ale moim zdaniem nic a nic nie zmieniamy, nie zakłócamy samej ewolucji. Na to trzeba baaardzo dużo czasu albo jak właśnie pisałam zaawansowanej inżynierii genetycznej. A my jesteśmy nadal tacy sami jak te 200 tyś lat temu, tylko narzędzia mamy coraz bardziej skomplikowane.
Był krokiem milowym, ale nie zmieniał roli człowieka. Wynalazek ognia ułatwił człowiekowi funkcjonowanie w ramach ekosystemów, których był częścią na takich samych zasadach jak inne zwierzęta. Związany z rolnictwem osiadły tryb życia sprawił, że stał się on czynnikiem przekształcającym środowisko na własny użytek.
Ewolucji nie zakłócimy, pisałam o doborze naturalnym. Ale wyraźne zmiany ewolucyjne uwidaczniały się dopiero na tle gwałtownych (choć w skali geologicznej) przemian środowiska, kiedy wypracowane wcześniej przystosowania okazywały się niewystarczające. Część wymiera, część musi się bardzo szybko przestawić. Pytanie, czy "nakładka" cywilizacji nie zadziałałaby również w takim przypadku.
Ale czy jesteśmy tacy sami, jak 200 tyś lat temu? Jesteśmy sporo wyżsi i smuklejsi (chociaż to ulega właśnie odwróceniu), pojawiły się nowinki w rodzaju niebieskookich blondynów...
Hm no ja wiem czy na takich samych zasadach? Człowiek mógł przetwarzać żywność, miał prywatne źródło ciepła, ogień odstraszał i również w pewnym stopniu przyczynił się do osiadłego trybu życia.
Ale generalnie się zgadzam, nie ma co ciągnąc dyskusji.. 🙂 Chociaż nie wiem czy można mówić o zakłóceniu doboru naturalnego - skoro przeżywają te osobniki i dają radę się jeszcze rozmnożyć (? ja mam tu wątpliwości) to są dobrze przystosowane do "zastałego" środowiska.
No, gdyby sam dobór naturalny funkcjonował dobrze, to ja sama, jako bardzo chory wcześniak, przeżyć nie miałabym prawa. Dobrze przystosowany był raczej szpital. 😉
Mam problem. Chcę kupić bilety na koncert od pewnej osoby ale nie mam możliwości odebrania ich osobiście bo jestem z Poznania a ten ktoś z Wrocławia. To już któraś osoba z rzędu która nie chce wysyłać za pobraniem bo ludzie nie odbierają paczek. Macie pomysł jak mogę dostać ten bilet i mieć gwarancję że nie nadzieje sie na oszusta? 🙄
Mógłby ktoś skierować mnie na wątek, w którym wypisywane były zabawne anegdotki i śmieszne teksty instruktorów i trenerów? 😡 Już trzeci raz szukam po kolei w tematach końskich i nie mogę znaleźć. Szukajka też wypluwa nie to, co chcę...
Trochę się dziwię tym ludziom, bo to najpewniejsza przesyłka... jak ktoś nie odbierze przesyłki, to bilety wracają a oni nic nie tracą (oprócz kosztów znaczka). Byłabym podejrzliwa jeśli ktoś chciałby najpierw pieniędzy za bilety... bo potem nie masz gwarancji, że on je wyśle do Ciebie.
Nie wiem co to za koncert i jak się dogadaliście cenowo, ale może jest możliwość, że ta osoba niesie we Wrocławiu do kasy koncertowej bilet (dostaje za niego zwrot pieniędzy) i zostawia informację aby ten sam bilet był do odbioru w takiej samej kasie koncertowej w Poznaniu przez osobę o nazwisku XY (Twoje dane).
To koncert 30 seconds to mars i bilety bardzo szybko się skonczyly więc teraz osiągają szalone ceny. Dla mnie to tez jest dziwne ale sprzedający mówi że najlepiej żeby odebrała bilety sama albo poprosiła kogoś z Wrocławia żeby je dla mnie odebrał. 🤔 Tylko, że ja nie mam znajomych we Wrocławiu więc mam problem. Nie mogę za dużo wymagać od sprzedającego bo chętnych na ten bilet jest mnóstwo a nie chcę przegapić tej okazji.... Wrr!
Rozumiem, że osoba boi się, ze nie odbierzesz biletów, a ona straci możliwość ponownej sprzedaży, bo cała operacja będzie zbyt długo trwała, a jednocześnie boi się że będzie musiała zapłacić za przesyłkę, której Ty nie odbierzesz.
Zamówiłabym kuriera. Kurier za pobraniem,w opcji expres. Jak nie odbierzesz, to bilety następnego dnia są u sprzedającego. Żeby ochronić sprzedającego zapłaciłabym mu przelewem koszty tego kuriera (na pokrycie przesyłki, jeżeli jej nie odbierzesz).
Ryzyko, że zapłacisz za kuriera teraz, a biletów Ci sprzedający nie wyśle. Ale, gdybym ja była sprzedającym i ktoś by mi taka opcję zaproponował - to uwiarygodniłby się na tyle, że wysłałabym bez tego zabezpieczenia. Jak nie masz nic do stracenia i nie wymyślisz nic lepszego to możne mu takie rozwiązanie zaproponuj, może przekonasz go, że na pewno zapłacisz za przesyłkę.
Mam problem z kawą. Pijam rzadko, więc się nie znam. W zeszłym tygodniu zrobiłam ojcu kawę: wsypałam do kubka, zalazłam wrzątkiem, dodałam mleko. Mleko zachowało się dziwnie- najpierw było bardzo jasne, potem opadło. Tata wypił, a na dole jakieś dziwne fusy- nie z kawy, z mleka raczej, albo z połączenia. No to zrobiłam tacie kawę z zepsutym mlekiem, to zrobię nową, z innym mlekiem. Zrobiłam z sojowym- fusy się pojawiły! Mleko wyglądało na niezepsute. Dziś chciałam zrobić sobie kawę, specjalnie wzięłam z nowszego słoika, a po zalaniu dokładnie wymieszałam i dodałam mleka sojowego. To samo- fusy. Co to u lichia jest??! Zawsze robiłam tak kawę i nigdy się nie pojawiało. 🤦
hm, raczej nie, bo przed wlaniem mleka, kawa jest "czysta" obejrzę czajnik, ale to były bardziej farfocle, osad z czajnika, to zazwyczaj takie płytki, jak plywajace papierki
Nie mam pojęcia gdzie to napisać.... Złożyłam papierki do banków o kredyt na zakup działki, teraz naczytałam się na różnych forach 🤔wirek: jakie kwiatki wypisują tam banki i chyba potrzebuje, aby (jak juz dostanę taką umowę) przeczytał ją specjalista , prawnik, ekonomista, etc. Może ktoś mi pomoże gdzie w Wawie (bliskiej okolicy) mogę za niedrakońską cenę kogoś takiego znaleźć. Może ktoś z Was korzystał z usług takiej osoby ? 🙇
Jak nazywa się taki front głośnika lub kolumny? Tzn. Ta obudowa z przodu z takiego materiału (siateczki?). Bo dzieciaki mi zniszczyły i szukam czy nie idzie kupić....