Forum towarzyskie »

Wszystko o co chcielibyście, ale wstydzicie się zapytać ;)

Szalenie ciężkie zadanie. 30 sekund?
http://allegro.pl/listing/search.php?sg=0&string=gramofon
co to znaczy, ze konia się futruje?
Faszeruje amfetaminą.


edit:
Nie, no.. żartuję 🙂
Ale samo "futrować" to chyba dość archaiczna forma "karmić, paść", kojarzy mi się z futrowaniem dziecka słodyczami - czyli napychaniem go...

to może teraz, dla odmiany - amfą 😉
Magdalena moja babcia tak mówi na karmienie zwierząt .  😉
🤣
ostatnio w dwóch wątkach znalazłam słowo "futrować" - w wątku o Talencie (że Alan futruje klacz jabłkami - czy podobnie), oraz z dzisiaj o Klarze Metki - że trzeba ją futrować. Faktycznie to tylko archaizm, czy oznacza jakąś specjalną dietę?

w wikipedii nie ma  😕
futrowanie to karmienie po śląsku .  😉 i nie oznacza żadnej diety .
Mojej starej nokii po 10 minutowym leżakowaniu w kiblu nic nie było więc mam nadzieje że temu też nic nie będzie, zwłaszcza że kompletnie nic z nim nie zrobiłam. Leżał sobie i tyle. Wrrrrrrr -_-
Jest prawie nowy, nigdy go nie katowałam zbytnio -_-


ha! no proszę Cię 🙂 nie porównuj Nokii (i to starej!) do tego badziewia, które teraz masz za telefon 😉 Nokie przeżyją praktycznie wszystko.
Teraz z nokii staruszki przerzuciłam się na motorolę staruszkę  🤣
Niech się schowa to całe nowe cholerstwo x_x
Ericsson ma jakieś przedśmiertne podrygi oO
Przy kolejnej próbie ładowania (jak już ekran sam zdechł) Pojawił się komunikat Uwaga Baterai Rozładowana (po ang, chociaż miałam ustawiony polski jezyk), ale inny niż normalnie. Po czym znów trup ._.
Magdalena, w Wielkopolsce jest troszkę inaczej. Nie mówi się, że ktoś kogoś futruje ale że ktoś futruje. Np. Krzyś futruje obiad oznacza, że je szybko, z apetytem. Można to porównać do "je, aż mu się uszy trzęsą".
A na Dolnym Śląsku futrować to fukać, wciągać fukę (amfetaminę) 😉
Mamy nawet takie powiedzenie: Jutro będzie futro, a pojutrze zwał po futrze 😉

Co województwo to obyczaj
abre, to chyba zależy. Bo ja spotkałam się tylko i wyłącznie z zastosowaniem takim o którym pisały dziewczyny, a jestem rodowitą poznanianką 😉
Ja nie piszę o Poznaniu ale o Wielkopolsce. Jedno miasto nie jest dla mnie wyznacznikiem gwary całego regionu 😉

Z określeniem "futrować" w takim kontekście, jak je przedstawiłam, spotkałam się w okolicach Wrześni, Czerniejewa, Słupcy. Najczęściej użytym w ten sposób:
"Zoba ino jak futruje, aż mu się uszy trzęsą" np. o psie, który rzucił się na miskę.
a ja pisze o Poznaniu (i bliskich okolicach) oraz Wielkopolsce północnej (wioskach , miasteczkach). Dlatego napisałam , że to zależy 🙂
armaquesse, wygląda więc na to, że w Wielkopolsce używa się słowa "futrować" w dwóch znaczeniach. Co ciekawsze nie znalazłam tego słowa w "Mowie mieszkańców Poznania".
Dwa pytania mam:
1. O co chodzi z powiedzeniem "oj tam, oj tam"? Ostatnio ciągle to słyszę, i nie wiem skąd się wzięło... tzn. skąd nagle stało się takie modne 😉
2. Na test predyspozycji zawodowych trzeba wybrać się do psychologa, tak? Ile to mniej więcej kosztuje? Czy mogę liczyć na rozmowę, poza testem?


podbijam
szepcik, co do pierwszego to nie wiem, ale uświadomiłaś mi właśnie, że bardzo często mówię "oj tam, oj tam" 😀
dziękuję Wszystkim za zaangażowane wyjaśnienia o futrowaniu  :kwiatek:

powiedzenia z futrem używał mój ojciec jakieś 15 lat temu - pochodzi z tych rejonów od amfy  😉
abre, bo mieszkańcy Poznania nie mieli czego futrować  😉
Futtter to po niemiecku pasza, a futtern to karmienie, ale słówko słyszę często i w jednej i w drugiej formie w całej Wielkopolsce
szepcik, ja test predyspozycji zawodowych robiłam u doradcy zawodowego (psychologa z takim profilem wykształcenia) i podejrzewam, że raczej u większości psychologów taki test wykonasz, tylko musisz zapytać rejestrując się na wizytę. Koszt takiej wizyty to chyba tyle samo, ile u psychologa i z tego co pamiętam, to takich wizyt jest conajmniej 2. Najpierw wykonujesz różnego rodzaju testy (na półkulowość, czy jesteś typem dominującym czy uległym itd), później doradca przegląda to sobie na spokojnie i odbywa z Tobą rozmowę. Rozmowa jest konieczna. Pyta, czego oczekujesz od pracy, czy masz jakieś wymagania. Nie powie Ci konkretnie, że "byłabyś zajebista w malowaniu paznokci", tylko podsunie pomysły, np. kosmetyka czy coś w tym stylu.
Scottie dzięki 😉
W urzędach pracy robią takie testy jak ktoś notorycznie odrzuca oferty pracy.
szepcik WIEM!!!!
O co chodzi z powiedzeniem "oj tam, oj tam"? Ostatnio ciągle to słyszę, i nie wiem skąd się wzięło... tzn. skąd nagle stało się takie modne wink

To jest taki dowcip: dziewczyna z chłopakiem leżą w łóżku, on ją przekonuje do sexu a ona, ze nie, że się boi, itd. On dalej nalega, ona w końcu: no doooobra, ale wyjdź zanim skończysz" Dochodzi do akcji, facet oczywiście nie wychodzi, ona krzyczy oburzona: "Ale miałeś wyjść, zanim skończysz!!" - a on "oj tam, oj tam..."

Takie średnio śmieszne, ale jak testuję na facetach to ryczą.

🙂

a ja jestem ciekawa, czy jak komuś w gg zaznaczyłam opcję `ignoruj` to się o tym dowie. Np napisze do mnie wiadomość i mu wyskoczy `sorry, ale twoja wiadomość nie dotarła, bo jesteś ignorowany`

tak. Przynajmniej tak było w starym gg, że wyskakiwało powiadomienie, że jesteś ignorowany/zablokowany.
W urzędach pracy robią takie testy jak ktoś notorycznie odrzuca oferty pracy.
Jeszcze uczelnie miewają poradnie kariery (pewnie może się toto różnie nazywać) dla swoich studentów. Psycholog, testy itd.
skoro u nas jest np. ukrainoznawstwo to czy w innych krajach jest coś takiego jak 'polskoznawstwo' ?  😁

edit: jeśli chodzi o różne testy czyli 'do czego się nadajesz" to wielu z moich szkolnych kolegów poszło do takiego dyżurującego w szkole. nasze gimnazjum no powiedzmy dość dobre a i tak ten psycholog wszystkich do zawodówki wysyłał. i tych kujonów i tych średniaków co mówili że chcą iść dalej na studia..  🤔wirek:
dlaczego ludzie zwijają się z bólu?
skoro u nas jest np. ukrainoznawstwo to czy w innych krajach jest coś takiego jak 'polskoznawstwo' ?  😁
Oczywiście. Polish studies (i odpowiedniki).

jeśli chodzi o różne testy czyli 'do czego się nadajesz" to wielu z moich szkolnych kolegów poszło do takiego dyżurującego w szkole. nasze gimnazjum no powiedzmy dość dobre a i tak ten psycholog wszystkich do zawodówki wysyłał. i tych kujonów i tych średniaków co mówili że chcą iść dalej na studia..  🤔wirek:
Ja trafiłam do kobiety z warszawskiego SWPS i dobrze wspominam. I trafnie mnie oceniła, testy wydawały się dziwaczne, ale po omówieniu wyników coś jednak pokazały, i przemodelowałyśmy trochę moje CV (w sensie zmiany rozkładu punktów ciężkości). Porozmawiałyśmy o tym, jak mogłabym się zabrać za realizację pewnych spraw. W sumie nic niezwykłego, ale raczej pomocne.
Psychologowie są bardzo róźni, można trafić na idiotów, można trafić na takich co sa wypaleni zawodowo i mają wszystko gdzieś, bo nie mają siły na to by gdzieś wszystkiego nie mieć, a zdarzają się też ci dobrzy 🙂 Jak decyzje jednego wydają się dziwne, to warto udać się do drugiego porównawczo.
Ja testy predyspozycji zawodowych będe omawiać na 2 semestrze i będe mogła zrobić na dodatkową ocenę jakiś na kimś - moge więc zrobic na kimś z was, ale do tego potrzebny jest bezpośredni kontakt, więc mogę zbadać tylko wrocławianina 😉 póki co umiem zrobic test na inteligencję Wechslera na dzieciach 🏇 tzn umiem.. umiałabym tak naprawę super to zrobić po kilku latach praktyki, bo to wcale nie jest proste zrobić test, pomimo że dostaje sie do niego szczegółowy opis jak go wykonać.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się