Mam do Was ogromna prosbe, potrzebuje na juz aktualne numery do wetow z Slaska (okolice katowic) ktorzy mogliby przyjechac do konia na juz. Nie wiem dokladnie co sie stalo, kon nie staje na nodze, wlecze nia, nie daje sie dotknac, widze ze chce siku, ale nie potrafi, nie je i nie pije 🙁 przepraszam za brak polskich znakow– pisze z telefonu.
Rzepko, dziekuje. Pan Andrzej Koziej jak zwykle niezawodny (za co mu tutaj bardzo dziekuje i moge z czystym sumieniem polecic). Niestety nie wyglada to dobrze... 🙁 i tak–chodzi o Nochaszka 🙁
Desire -napisz (może byc na pw) co z kopytem. Czy to ropa, czy cos poważniejszego? jeżeli jest taka nagła mocna kulawizna, to albo ropa, albo poważniejszy uraz typu pęknięcie kości, naderwanie ścięgna, itp 🙁 Mam nadzieję, ze będzie wszystko dobrze 🙂
Voltowicze z północnej Polski- do kogo w potrzebie? Zastanawiam się nad kliniką, do której jechałabym w razie pilnej potrzeby- kolka, złamanie- poważne sprawy. Gniezno? Ktoś ma doświadczenia z tą kliniką? Do Gliwic, Wrocławia daleko, a jak wiadomo- liczy się czas w takich wypadkach.
lenalena, moje konie jeżdżą do Gliwic, ale takiej pilnej pilnej potrzeby na całe szczęście jeszcze nie miałam. Ot, po prostu jak coś jest niedokońca ok z czymś, czy to noga, czy plecy, czy co tam jeszcze, to pakuję konia i wio, bo tam jest nasz doktor prowadzący, do którego mam całkowite zaufanie. Acz w sytuacji awaryjnej też raczej starałabym się na tyle wcześnie zareagować by zyskac czas potrzebny na dotarcie do Gliwic, oczywiście o ile byłoby to fizycznie możliwe. Od nas ze stajni konie też przede wszystkim jadą do Gliwic właśnie, czasami do Gniezna jak taka decyzja zapadnie, bo bliżej. Jeśli chodzi o kolki to znane mi konie, które do Gniezna pojechały to, może możnaby się co prawda przyczepić do niektórych spraw, ale przede wszystkim wszystkie żyją i wracają do formy. No, ale ważne tu jest też to, że konie jadą jak tylko pojawi się wskazanie ku temu, więc docierają do kliniki w dobrym stanie ogólnym i lekarze mogą działać. Natomiast nie wiem jak w przypadkach innych niż kolka.
Klami, dziękuję za odpowiedź! Z Trójmiasta to grubo ponad 500km, jadąc z koniem ok 9h jazdy.. Ja z Bydgoszczy mam niewiele mniej. Kawał drogi. Gniezno nieporównywalnie bliżej. Na szczęście nigdy nie miałam potrzeby jechać, oby tak pozostało, ale wolałabym w razie czego nie musieć się zastanawiać gdzie w ogóle jechać..
lenalena, proszę bardzo. JEśli chodzi o doświadczenia moje i moich znajomych to przede wszystkim Gliwice. A jeśli sytuacja sprawia, że nie ma niestety tych x godzin potrzebnych na dotarcie do Gliwic, to celem jest Gniezno. Jak na razie, tfu tfu, taki scenariusz działa skutecznie jeśli chodzi o kolki.
Witam! Mogła bym prosić o namiar na weterynarza z okolic Koszalina posiadającego sprzęt do prześwietleń, usg, jakąś krótką opinię itp. Chcemy sprawdzić konia do zakupu właśnie z okolic Koszalina. Przepraszam jeśli gdzieś było to podane a nie zauważyłam😉 Wybaczcie :kwiatek:
lenalena konie ode mnie ze stajni były w wielu miejscach. Ja osobiście ani Gniezna ani Gliwic polecić nie mogę. Obecnie współpracujemy z kliniką w Wygodzie (okolice Poznania) i wszystko jest jak najbardziej w porządku. Przede wszystkim konie wracają wyleczone lub w stanie pozwalającym na powrót do domu, co nie jest oczywiste w przypadku innych klinik.
ogurek Przepraszam, nie zauważyłam, że to o kolki chodzi :kwiatek: Ja tak ogólnie o różnych kontuzjach, na szczęście tfu tfu, jeszcze niczego z kolką nie musieliśmy wieźć.
możliwe że już było ale co do tej wyszukiwarki to ja łajza jestem , znacie może jakiegoś weterynarza w okolicach janowa lubelskiego lub Niska , stalowej woli ? (lubelskie i podkarpackie) który zna się na końskich nogach , kulawiznach itp. ?byłabym bardzo wdzięczna za nazwisko i nr, no i skąd jest 🙂
To tym bardziej polecam doktora Sołtyskiego, bo u koni które leczył w moim otoczeniu diagnozy zawsze były trafione. Poza tym nie wróży z fusów, ma sprzęt i przeprowadza badania bardzo szczegółowo 🙂 Ma też świetne podejście do koni, co według mnie jest bardzo ważne.