Uwielbiam Knorra 😀 Ogórkową, barszcz czerwony i pieczarkowa. Za to Vifony kompletnie mi nie smakują. Jadam je niestety dość często pomiędzy szkołami, żeby na szybko coś ciepłego przekąsić.
mam totalną fazę na zupę grzybową - nie wiem nawet jakiej to firmy, w każdym razie z Biedronki 😀 śmierdzi, ma posmak chemii, dziwnie wygląda. I smakuje mi tak, że po prostu aż mi się wszystko trzęsie na samą myśl 😀
i ostatnio odkryłam Winiary danie w 5 minut - makaron z sosem pieczarkowym 😍
ogólnie sporo zjadam tego badziewia, ale pewnie dlatego, że przeważnie jem to w robocie a tam nie zawsze mam możliwości na co innego.
Ja zupek staram się unikać i dawno już nie jadłam. Jak jestem w domu to wole zrobić inne rzeczy w 10 minut które są zdrowsze. Za to jem dużo sosów czy to proszkowanych czy to takich już gotowych. Sama nie umiem zrobić, a te mi wybitnie smakują 😡
Widzę, że wszyscy albo zupki albo dania w 5 minut, nikt nie je gotowych pulpecików czy innych gołąbków w słoikach?
Puere (kurde - jak się to pisze? :icon_redface🙂 ziemniaczane z boczkiem i cebulką. MNIAM. Makaron w sosie śmietanowo-serowym Z zupek lubię Knorra serową z makaronem A z tych gorących kubków - brokułowa i ziemniaczana Knora.
Jeśli chodzi o mnie - nie chciałabym marnowac kalorii na zupki chińskie. Musiałabym miec ogromną "zachciewajkę", żeby to zjeśc. Jak na razie jednak jestem fanką jedzenia "naturalnego", owoców i niestety... słodyczy 🤬
ooooh instanty! lubie bardzo, jem coraz mniej ale tylko ze względu na to, że ogólnie mało teraz jem. Jak będę jadła znów normalnie to z pewnością i ich w moim menu nie zabraknie. Czasem jem bo mam ochotę, a czasem bo nie mam innego wyboru- w stajni, albo jak nie chce wydawac więcej pieniędzy na obiad w mieście a do domu wracać nie ma sensu. Ktoś wspomniał o sałatce z zupek? Nigdy o takiej nie słyszałam, jak to wygląda? 🙂
a ja polecam: kurczakową zupkę Vifon'a zalać wrzątkiem( z przyprawą) - połową szklanki, po 10 minutach jak makaron urośnie i ostygnie dodać pokrojonego w kosteczkę ogórka konserwowego i paprykę konserwową, do tego łyżka majonezu, szczypta curry, pieprz do smaku, można też troszkę soku z cytryny. Pycha 🙂
Wszędzie piszą jakie te 'pyszności' są potwornie szkodliwe. Nie żal wam własnego zdrowia? Można spróbować, ale żeby się tym regularnie żywić? 😲 Chleb z masłem cenowo wychodzi podobnie, a przynajmniej tak nie truje.
Na zimowych dyżurach w stajni jadłam co tydzień knorrowy makaron z sosem gulaszowym (w sumie to hmm z 6 razy). Szczerze to mam dość i teraz mnie odrzuca 🤣 Barszcz czerwony i rosołek (gorący kubek) nadal lubię i czasem sobie chłeptam Kiedyś często jadałam kiśle i mussy owocowe (też gorący kubek) ale jakoś mi przeszło 🤣
Lubię Vifon, nie przepadam za Knorami. Sztucznego jedzenia raczej nie jadam bo mi nie służy. Tak ja wszelkie McDonaldy czuję je prze 3 dni. Chłop lubi robic sosy z torebki, ja staram się go przekabacić na własnej roboty.
Ja ostatnio uwielbiam makaron z sosem pieczarkowym Winiary 😍 Z Vifonu to pochłaniam jedynie Kurczak pieczony, bo reszta łagodnych jest trochę za mdła. Knorra ser w ziołach, tak samo jak yga, znieść nie mogę. Fuj 😉
eh... Ja uwielbiam serową. Każdą, absolutnie każdą. Przez to jem ich trochę, bo ani ja, ani nikt inny w domu nie potrafi zrobić dobrej serowej. 🍴 A ostatnio zasmakowała mi też serowo grzybowa. 🙄 Puree też lubie. No i makaron w sosie serowym 😵 I kisel na sucho wcinam... Z zupek z makaronem na sucho tylko pomidorową, i też nie wszystkich firm. No i vifona lubie bardzo, ale głównie te ostre.
W sumie tak jak Yga chudne na tym- bo szybko sie zapycham i takie jedno danie starcza mi na caly dzien i jeszcze kawałek... 😍
Ja także niestety w pracy jadam.. jak mi się nie chce przygotować wcześniej jedzenia do pracy 😉 Lubię ser w ziołach (chociaż ostatnio mi się przejadł), bardzo lubię pomidorową AMINO. Chyba żadna pomidorowa nie jest taka dobra 😜 A ostatnio jeszcze uwielbiam pure Knorra z mozzarellą i suszonymi pomidorami 😍 😍 rewelacja. A pamięta ktoś takie dania OPYCHA? pamiętam, że jak byłam dzieciakiem to w stajni się je jadało.... i były właśnie serowe, jeszcze pizzową pamiętam. I strasznie żałuje, że ich nie ma, bo to chyba najlepsze zupy jakie pamiętam 😀
Libella, gdzie mozna kupic tego knorra z mozarella? o.o ja go nigdzie nie widzialam, a musze sie na swieta do pracy zaopatrzyc... nie ma wyjscia musza isc zupki w ruch - sklepy zamkniete, pizzy nie dowioza... 😉
Kujka w carrefour napewno mają bo ja też do pracy na święta robiłam zaopatrzenie 😉 wydaje mi się, że ogólnie w większych sklepach. To jest takie w kubku. A ja własnie kupiłam sobie jeszcze dziś jakąś taką z gryczanym makaronem (żeby się chociaż łudzić, że to trochę zdrowsze 😉). Jeszcze nie próbowałam ale wygłąda fajnie.