A to wygląda na to, że to nie ten sam Parys... Ten o którym wspomina Losse chyba nie miał odmian i wygląda na to, że był sporo młodszy. Z tym, że u handlarza wylądował, to by się zgadzało.
enklawa a masz jakies stare zdjecia Duszanki i Lali? ja mam tylko u kolezanki filmy na kasetach VHS, chcialabym je ponownie zobaczyc 😉 podobno Lala już nie żyje? no i babcia Dusia stoi gdzies w poblizu 🙂
Tak to z hubertusa,a dokładnie skan z kartki pocztowej Toporzyska. enklawa cieszę se,że Parysek ma się dobrze,bo słyszałam,że kiepsko z jego zdrowiem.A trochę się na nim w Topo wyjeździłam-choć muszę się przyznać,że większą miłością darzyłam Koksika 😉
Koks jest super 😉 A Parysa i Carycę znałam jeszcze kiedy nie było Zaczarowanego Wzgórza, tylko mała stajenka na 3 konie bliziutko mnie. Teraz tak miło je wspominam, chyba pojadę odwiedzić. Jeździ/jeździł ktoś z Was w Mustangu ? 🙂
Dziewczyny, a kojarzycie z "Zaczarowanego Wzgórza" dwa kuce: Emila i Filipa? Na stronie nie ma o nich informacji, a słyszałam, że zostały tam sprzedane.
idziosława - jest tu kilka osób związanych z Mustangiem 😉 A co chcesz wiedzieć ?
Ja w sumie też, chociaż najmilej z całej 'ekipy' instruktorów z Mustanga. A jakie macie ogólne wrażenia z Mustanga ? Ja często przeżywałam stres przed jazdą, pewnie dlatego że panowało pewne wywyższenie. I które konie najlepiej wspominacie ?
A ja jeżdżę w Czekaj-Landzie 😍 Nie obchodzi mnie jakaś szara przeszłość,tylko poprostu stajnia 🤔wirek: Jeżdżę tam bo kocham ich konie, osoby jeżdżące, instruktorów, trenerów. A to jak ktoś ocenia po I starcie to naprawdę żąłosne 🤦 Nie byliście w CL w Łuczanowicach to proszę się tu nie wypowiadać tak negatywnie, bo jak możecie oceniać skoro nie wiecie co i jak? 👿
idziosława A ty gdzie mieszkasz? Bo ja tez tamte rejony 😉 Może być pw.
Też jeździłam w Mustangu, lata ok.2006/2007. Pamiętam ofc p.Beatę, ale generalnie wolałam jeździć z Asią. Lubiłam bardzo Miraża, a później Igę - ale nie był to koń do rekreacji 😉 Najmniej miło wspominam Fraszkę 😉
Kaktus Zdjęcia Lali i Duszanki mam ale nie w wersji elektronicznej chętnie pokaże osobiście. Lala nie żyje niestety bardzo chorowała a że jej organizm był wyniszczony złym wcześniejszym traktowaniem wiec nie udało sie jej" postawić na nogi" 🙁 .Duszanka stoi w Stanicy nad Rudawą ma sie dobrze 😀 . Zuza Parys niestety kiepsko sie ma 🙁 okropne problemy oddechowe leczenie nie wiele pomaga choć Ewa i dziewczyny juz chyba wszystkiego próbowały... Enklawa Mam pytanie ty "Jelonkowem" nazywasz stajnie u Romka Jelonka na Kosocickiej, tam może jeździłaś
pozdrawiam
Tak prowadziłam ta stajnię przez dwa lata bardzo dawno ok 10 lat temu... stały dwa moje konie Lala i Duszanka Koks i Parys i koń w pensjonacie... Dziewczyny, a kojarzycie z "Zaczarowanego Wzgórza" dwa kuce: Emila i Filipa? Na stronie nie ma o nich informacji, a słyszałam, że zostały tam sprzedane.
Filip jest na pewno na Wzgórzu a Emil nie wiem jest ich sporo ...Jak wygląda?
enklawa właśnie kiedyś złapałam jakiś kontakt z właścicielką i pisała mi,że z nim kiepsko-ale to było z rok temu,więc cieszę się,że nadal na tym świecie. A czy tym prywatnym koniem u Jelonka nie była Sotnia ?
To pewnego wakacyjnego dnia przywiozła mnie tam była szefowa,wsadzili mnie na Sotnie i jechałam nią do Czechówki .Pamiętam,że miała ranę i ludzie po drodze chcieli mnie oskalpować,że jadę na takim koniu 😉 Potem pojechała gdzieś w okolice Białegostoku
A jak cofamy się w czasie i wspominamy stare stajnie to chciałam zapytać czy jest tu ktoś kto jeździł w nieistniejącej już ( od 1997r) stajni Pony w Kobierzynie ? Chodzi mi o takie osoby "dochodzące" bo ze stałą ekipą mam cały czas kontakt.
zuza ja jeżdziłam 😎 pamiętam tereny w miejcu gdzie teraz jest obwodnica 🙂 Mam nawet fotki gdzieć jak wracam z terenu: Baśka na Herze a ja na Waronie 😀 Ja jeżdziłam u Baski jeszcze w Sidzinie ( na górze).... baaardzo dawno temu.
Zuza Ja to pamiętam jak na niej wyjeżdzałaś znaczy nie wiedziałam ,że to Ty 😀 . Ona sobie rozwaliła z przodu na klacie. Nie było mnie wtedy na stajni i Jelonek wezwał weta z Wieliczki (nie będę wymieniać nazwiska). Tak ją zszył ,że się zaraz rozlazło a żaden inny wet nie chciał po nim poprawiać bo to znane nazwisko było... Zresztą na szycie ponowne było za późno. Wtedy dziewczyny sprzedały Sotnię. I raną zajęła się P.Guniewicz.
Tusia to super,nie sądziłam,że znajdę tu kogoś z tak starych "czasów".Ja tam zaczynałam w 93r i potem już byłam w stałej ekipie dzieciaków jeżdżących i zasuwających przy wszystkim 😉 Waron teraz stoi w Czechówce i trzyma się chłopak dzielnie.A ja jak przestałam się panicznie bać Hery to ją pokochałam i w 2003r udało mi się ją kupić (wtedy była już Toporzyskowa) i teraz mieszka sobie z resztą moich koników 😀 .Jeżeli miałabyś jakieś zdjęcia Siwej z tych czasów to chętnie bym zobaczyła.
A Koksa chętnie poogladam,jeżeli będzie można
enklawa no rana nie była fajna ale pamiętam,że szybko się zagoiła.A Sotnia szybko znalazła nowe właścicielki-i już na jesieni pojechała w świat