pomocy potrzebuje adres do szewca który ma swoją pracownie na parterze bloku w okolicach ronda polsadu . ktoś coś ? potrzebuje u niego wymienić zamki w oficerkach. :kwiatek:
To jest chyba Erka . Swojego czasu mieszkali za Zielonkami , nie wiem gdzie teraz. Ogólnie jej właściciel jest najmilszym człowiekiem na świecie i pamiętam że kieeedyś tam (z 7 lat temu? ) mi mówił ze marzy mu się żeby ją zaźrebić . widzę że sie wkońcu udało 🙂
Ta para to piękny przykład przyjaźni tej kategorii 🙂 dla tej kobyłki stadem jest jej Pan i naprawdę świata poza nim nie widzi . dawno temu za dzieciaka miałyśmy okazje z koleżanką na niej trochę pojeździć , ale konik typowo "terenowy" , zresztą nie ma się co dziwić .
oczywiście informacje sprzed lat, mogło się coś zmienić, ale jeśli to taki siwy Pan i na boso to raczej ten sam 😉
pomocy potrzebuje adres do szewca który ma swoją pracownie na parterze bloku w okolicach ronda polsadu . ktoś coś ? potrzebuje u niego wymienić zamki w oficerkach. :kwiatek:
ul strzelców chyba 17 ale jest to pierwszy wieżowiec jak jedziesz od ronda do pętli autobusowej po lewej stronie koło przychodni. Gość nie tani ale porządnie naprawia - polecam!!!
pomocy potrzebuje adres do szewca który ma swoją pracownie na parterze bloku w okolicach ronda polsadu . ktoś coś ? potrzebuje u niego wymienić zamki w oficerkach. :kwiatek:
jezeli ulica strzelcow to rondo barei a nie polsadu dobry szewc byl tez w pawilonie na kalinowym bodajze, na przeciw szpitala rydygiera, wszywal zamki w oficerkach
Adam Olender nie jest weterynarzem. Z wykształcenia jest zootechnikiem. Nie wiem czy to śmieszne, czy żałosne ale poprawiał już zęby po wielu weterynarzach.
Adam Olender nie jest weterynarzem. Z wykształcenia jest zootechnikiem. Nie wiem czy to śmieszne, czy żałosne ale poprawiał już zęby po wielu weterynarzach.
Słyszałam również o weterynarzach którzy poprawiali po p.Olendrze 😉 Osobiście nie zgodziłabym się na podanie silnych leków uspokajających mojemu koniowi osobie nie będącej lekarzem weterynarii ze względu na ryzyko wstrząsu anafilaktycznego. Ale ja jestem tchórzem 😉
Słyszałam również o weterynarzach którzy poprawiali po p.Olendrze
Z reguły każdy poprawia po każdym, bo nikt nie robi zębów, nie wyprowadza z kolek i nie szyje ran tak dobrze jak lekarz który akurat leczy i komentuje 'robote' poprzednika... z kowalami jest tak samo, jeden gada na drugiego. Ciężko się w tym wszystkim odnaleźć.
[quote author=Dorcysia link=topic=196.msg1971731#msg1971731 date=1389084077] Adam Olender nie jest weterynarzem. Z wykształcenia jest zootechnikiem. Nie wiem czy to śmieszne, czy żałosne ale poprawiał już zęby po wielu weterynarzach.
Słyszałam również o weterynarzach którzy poprawiali po p.Olendrze 😉 Osobiście nie zgodziłabym się na podanie silnych leków uspokajających mojemu koniowi osobie nie będącej lekarzem weterynarii ze względu na ryzyko wstrząsu anafilaktycznego. Ale ja jestem tchórzem 😉 [/quote] No tak. Ja widziałam weterynarzy, którzy w żyłę trafiają za piątym razem albo w ogóle. W zagranicznych stajniach sportowych, każdy przeciętny luzak robi zastrzyki dożylne, wielokrotnie się konie szprycuje acepromazyną ( czyli środkiem, który używa Olender), nawet przed jazdą, żeby koń był spokojniejszy albo jak jest po kontuzji i musi chodzić stępem. Nikt z tego nie robi wielkiego halo tak jak u nas. Widziałam robotę różnych zębodłubów w Polsce i zagranicą, gdzie notabene człowiek zajmujący się zębami też nie był weterynarzem i muszę stwierdzić, że Olender jest najdokładniejszym dentystą jakiego znam.
Z reguły każdy poprawia po każdym, bo nikt nie robi zębów, nie wyprowadza z kolek i nie szyje ran tak dobrze jak lekarz który akurat leczy i komentuje 'robote' poprzednika... z kowalami jest tak samo, jeden gada na drugiego. Ciężko się w tym wszystkim odnaleźć. [/quote]
Ja słyszałam podobny tekst od fryzjerki: "kto Panią tak wyciął, z tym się nie da nic zrobić, trzeba zapuścić".... Odpowiedź była smutna bo to ta sama pani 2 miesiące wcześniej 🏇
Są fachowcy i "fachowcy" w każdej dziedzinie, w każdym zawodzie. Niestety tych drugich jest coraz więcej i trzeba mieć naprawdę farta,by trafić na prawdziwego... . Strach się bać.
Nord, ja mam mieszane uczucia. Z tego co wiem każdy weterynarz miał jakąś wpadkę; jeden wiecej drugi mniej, złe diagnozy, długie leczenie konia, czasem nie odratowanie konia. Tożywe organzmy, każdy absolutnie inny od poprzedniego. To trudne zadanie je leczyć, diagnozować.
Ja jestem mega zadowolona z mojego końskiego dentysty, choć płacę za dojazd z Warszawy, czuję różnicę kolejnego dnia na jeździe, a opinie o nim jako o dentyście sa różne. Niektórzy równie zadowoleni , inni zupełnie.
Jasne że nie wszystkie opinie są obiektywne, ale nie chodzi mi tylko o weterynarzy bo faktycznie ciężko porównywać leczenie, ale już praca kowala pomijając ekstremalne przypadki jest możliwie porównywalna i są tacy którzy partolą wszystko jak od linijki i takcy którzy prawie zawsze robią dobrze. Są ludzie którzy głodzą konie w pensjonatach, trenerzy którzy nie bardzo mają pojęcie co mówią, beznadziejni pasowacze siodeł. Im więcej napiszemy tym mniej ludzi a przy tym koni się ' natnie'
Co prawda to nie Kraków, ale okolice, w Bobrku k. Oświęcimia 1-2 lutego będziemy organizować konsultacje ujeżdżeniowe z p. Piasecką. Jeśli ktoś byłby zainteresowany to jest jeszcze kilka wolnych miejsc😉
Samo wypełnienie wymieniałam dawno temu u rymarza w Zabierzowie, wymieniał też wyrwany zamek do puśliska i skórę na siedzisku, byłam zadowolona. Całą renowację bardzo starego siodła znajomi robili w Myślenicach http://www.rymarstwo.pl/ .
Natomiast jeśli w grę wchodzi zmiana kształtu i pasowanie to raczej bym się w Krakowie nie podjęła,tylko odesłała siodło do serwisu/przedstawiciela.
Znajoma dopychała poduszki u rymarza na Ruczaju, było zrobione w porządku i chyba ze nie wygórowaną cenę, z tym że to samo dopychanie bez żadnych wariacji.