Forum konie »

Pensjonaty, ośrodki jeździeckie- Kraków / Małopolska

ZOstalaby postawiona do kata  😎
Trzymam w Roleski Ranch -Stare Żukowice.
http://www.roleskiranch.com/
Dojeżdżam co weekend 100 km od 5 lat.
Jest baza noclegowa i to umożliwia. Jest nas kilka osób z Krakowa.
I z dalszych miejsc też.
Tania
Cena za takie warunki mnie zaskoczyła, naprawde tanio🙂 Niestety jak dla mnie za daleko, ponieważ mi jazda w weekendy nie wystarcza🙁 oj wielka szkoda🙂
Tania
Cena za takie warunki mnie zaskoczyła, naprawde tanio🙂 Niestety jak dla mnie za daleko, ponieważ mi jazda w weekendy nie wystarcza🙁 oj wielka szkoda🙂

Pozostaje Ci marzyć o autostradzie. Już jest aż w Szarowie. Za 10-20 lat doczołga się do nas.
Nie rozumiem, czemu sprzątanie po swoim koniu na hali urasta do rangi problemu, zajmuje to maks. minutę... ja sobie w sumie nie wyobrażam, że miałabym po sobie nie posprzątać, tak samo jak na ulicy wrzucam papierki do kosza, a nie na chodnik - dla mnie mieści się to w tej samej kategorii 🙂. Choćby z szacunku dla moich współpensjonariuszy.

W zeszłym roku miałam okazję obserwować w Niemczech treningi medalisty olimpijskiego i też z szufelką śmigał, podobnie jak wszyscy inni użytkownicy hali. Ani status, ani wiek (75 l.), ani napięty plan czasowy mu w tym nie przeszkadzał 🙂.
Wiem wiem bo tą autostradą jeżdże do mojego domu na wsi🙂 Ale i tak bardziej opłaca się jeździć E44 bo niewielki ruch teraz, dzięki temu też jestem szybciej w stajni🙂 a za 10 lat mój koń pójdzie na emeryturke 🤣 ale zamierzam mieć jeszcze drugie szczęście🙂
hmmm.. moim zdanie nie można traktować stajni jako "dobra wspólnego"

poczucie przyzwoitości nakazuje dbać o otoczenie w którym sie przebywa ale bez przesady

ktoś tę stajnie prowadzi i pobiera za to oplaty więc cieżko wymagać od pensjonariusza (KLIENTA) zeby wszystko robił sam- abstahujac juz od tych kup na hali- ja po sobie sprzątam bo wydaje mi sie ze tak wypada ale zmuszanie kogoś do tego jest torchę dziwne- jakieś kary itd

pensjonariusz płaci za pensjonat 800 zł za miesiąc to ma prawo zostawić kupe jak nie ma czasu i ochoty jej sprzątać
wkońcu za coś płaci a jak obsłudze nie chce sie sprzątać hali to niech nie wymaga tego od pensjonariuszy

to tak jakby w sklepie po naniesieniu błota przy drzwiach pani wręczała wam mopa bo nabrudziliście
niestety "klient nasz pan a pensjonatu nikt nie prowadzi za darmo" wiec chyba nie mozna przeginać

co innego jak ktoś swoim niedbalstwem stwarza zagrożenie dla innych lub skutecznie utrudnia życie- porozwalane rzeczy po stajni, kupa na korytarzu itb

ot moje zdanie
Izkadul
Właśnie o to mi chodziło. Chociaż z drugiej stronny wydaje mi się że F mówi ludziom przed podpisaniem umowy że muszą po koniu sprzątać kupy, a Oni się na to zgadzają. Więc jednak mam powiedzmy mieszane uczucia.
Jade w sobote do Bodzanowa, i już nie mogę się doczekać🙂 Wiele opini słyszałam o tej stajni, niestety nie stać mnie🙂
Cariotko,

dokładnie tak jest,jak napisałam,pod względem praw i obowiązków wszyscy są u nas równi.
Każdy sprząta po sobie kupy i nie widzę w tym niczego złego.

Nie ma nakazu,że jak ktoś młodszy,to ma zbierać za starszych,ani na odwrót,że jak ktoś starszy,to niech zbiera,bo młodszy jest roztrzepany i nie pamięta.

Jedna z moich pensjonariuszek opowiadała mi właśnie,że widziała sytuację w ośrodku niemieckim kiedy były zawodnik,olimpijczyk,a obecnie trener biegał po hali ze zbierakiem i zbierał po osobach,z którymi miał trening tak aby kupy nie zostały rozjechane.

I co,co poniektórzy mogą pomyśleć,że im to by chyba korona z głowy spadła.

Nikomu nigdy nie powiedziałam żeby sprzątał boks po koniu,a Ty Cariotko,skoro to robisz znaczy,że lubisz to zajęcie,ale Twoja postawa nie zdejmuje takiego obowiązku z ludzi w stajniach,w których tak zostało ustalone.

Pozbieranie kup po swojej jeździe zajmuje średnio 3-4 minuty,zbierak stoi zaraz koło wejścia na halę,a odchody wrzuca się do taczek również stojących koło drzwi wejściowych lub na płytę obornikową-jak kto woli.
Więc chyba nie jest to jakiś oszałamiający szmat czasu,który dana osoba musi wygospodarować.

Cena 800 zł również nie zdejmuje tego obowiązku z pensjonariuszy,bo w jej ramach ludzie i konie dostają więcej niż w nie jednej stajni.

W każdej stajni są prawa i obowiązki i są one konieczne aby całość dobrze funkcjonowała i powinno to być oczywiste.

Żaden z moich pensjonariuszy do tej pory nie wyraził swojego oburzenia lub protestu z powyższego powodu dlatego w takich dyskusjach zawsze bawi mnie to,że ludzie nie będący klientami Bodzanowa piszą,że powinno być tak a tak 🙂

Co do osoby niepełnoletniej i kary wyznaczonej PO,jak napisałam,WIELU moich prośbach.
Nie zdarzyło mi się do tej pory aby osoba pełnoletnia,których jest zdecydowana większość w naszej stajni,po moich prośbach notorycznie nie zbierała kup po swoim koniu.

Pełnoletniość dla mnie nie oznacza data w dowodzie osobistym,ale postawa życiowa,dojrzałość zachowań i sposób funkcjonowania w społeczności w tym wypadku stajennej.


A pytanie do Tani,co jest dla Ciebie nie do przyjęcia?

-sprzątanie po swoim koniu?
-kara dla notorycznie wyłamującej się z obowiązków?
-czy coś jeszcze innego?


Nie do przyjęcia są "obowiązki" ogólnie.
Uważam,że prowadzenie pensjonatu to branża usługi.
Jak na przykład kawiarnia.
Czyli kar też sobie nie mogę wyobrazić.
Mnie byś za palenie papierosów wywaliła od razu. 😉
Co do "dobra wspólnego" -to taki klimat się tworzy a nie zmusza nikogo. Sprzątam,bo lubię jak jest czysto.
Nie sprzątnę-jest od tego personel i nadal jest czysto.
To w ogóle delikatna sprawa- posiadacz konia -na wiele rzeczy musi się godzić w milczeniu bo zostawia zakładnika w postaci konia. To tak ogólnie-do nikogo tego nie adresuję bezpośrednio.
F
Nie dziwie się że masz taką postawe bo inaczej wszyscy weszliby Ci na głowę, co utrudniałoby Ci prowadzenie pensjonatu.
Mam pytanie jaka atmosfera panuje w Bodzanowie?
Nie do przyjęcia są "obowiązki" ogólnie.
Uważam,że prowadzenie pensjonatu to branża usługi.
Jak na przykład kawiarnia.
Czyli kar też sobie nie mogę wyobrazić.
Mnie byś za palenie papierosów wywaliła od razu. 😉
Co do "dobra wspólnego" -to taki klimat się tworzy a nie zmusza nikogo.
To w ogóle delikatna sprawa- posiadacz konia -na wiele rzeczy musi się godzić w milczeniu bo zostawia zakładnika w postaci konia. To tak ogólnie-do nikogo tego nie adresuję bezpośrednio.


popieram

poza tym jest wiele stajni gdzie nikt nikomu nie wychodzi na głowę

i nie wyobrażam sobie bycią "karaną" w stajni w jakikolwiek sposób...niezależnie od wieku...
Ja ok rok temu w stajni, w której juz nie jestem zostałam ukarana za to że wyjątkowo nie posprzątałam na ujeżdżalni, musiałam sprzątać padok 3h, a niektórzy nie sprzątali po sobie i zostali upomnieni, bo mieli 30 lat 🙄
Ja ok rok temu w stajni, w której juz nie jestem zostałam ukarana za to że wyjątkowo nie posprzątałam na ujeżdżalni, musiałam sprzątać padok 3h, a niektórzy nie sprzątali po sobie i zostali upomnieni, bo mieli 30 lat 🙄


Cariotka co to znaczy MUSIAŁAM- pod groźbą batów czy kary śmierci?
śmieszy mnie zmuszanie ludzi do czegokolwiek bo sie komuś tak umyśliło...

ktoś stał nad toba i sprawdzał? a jakbyś nie posprzątała to co?- wydaliliby cię ze stajni z wilczym biletem??? nie rozumiem troszkę
Atmosfera bardzo miła. Ja ze wszystkich stajni, gdzie stałam, u F czuję się najlepiej.

Wydaje mi się, że różnice w cenie pensjonatów wynikają jednak głównie z infrastruktury. Płacę te 800 zł i mam do dyspozycji dużą i zwykle pustą halę, ujeżdżalnię, 7 ha pastwisk, nowy, przestronny i jasny budynek stajenny z szerokim korytarzem, zaplecze socjalne, myjkę wewnętrzną, solarium itp.

(A do tego wiem, że mój koń jest pod fachowym okiem w bezpiecznym miejscu, co jest w zasadzie bezcenne 🙂😉

No a wracając jeszcze do kwestii kup - czułabym się naprawdę niezbyt dobrze, nie sprzątając po sobie. Jakoś to jest we mnie mocno zakorzenione. Moi pierwsi nauczyciele to byli kawalerzyści, może dlatego 🙂

edit: a tak w ogóle to jest wątek ogólny o sprzątaniu po sobie na hali, jeśli się nie mylę 🙂.
izkadul
Hmm powiedzmy że chciałam zachować dobrą atmosfere i nie chciałam zostawić moich koleżanek samych z tym padokiem. Naszczęście szybko się z tamtąd wyniosłam.

Mam jeszcze jedno pytanie co do stajni w Bodzanowie. no może kilka pytań🙂
1. Jak koń jest chory i trzeba mu podawać lekarstwa, to czy właściciel pensjonatu może to zrobić i ile wynosi ewentualna opłata.
2. Koń musi mieć siarczanowane kopyta, ile się płaci za jednorazowe wyczyszczenie kopyt?
3. Czy koń jest traktowany indywidualnie?
Nie tylko w Bodzanowie pensonariusze sprzątają po sobie na hali. W Mustangu jest tak samo.  Stajenny ma za każdym biegać i kupy zbierać? Musiałby cały dzień na tej hali siedzieć. A sprzątanie raz dziennie nie wystarczy, jeśli ktoś chce mieć dobre podłoże do jazdy.
Cariotko,a no właśnie 🙂

Nie mogę obiektywnie wypowiadać się o atmosferze w Bodzanowie,bo znowu jako właścicielka-wydam się Wam nie obiektywna.

Z mojego i tylko mojego punktu widzenia jest miło.

Mogę napisać,że ze swojej strony staram się żeby i konie i właściciele dostali wszystko,co potrzeba i na co warunki pozwalają.

Nie ma u nas wyśmiewania się z kogokolwiek,a często,jak jest potrzeba pomagamy sobie wzajemnie.

Taniu,a jakie obowiązki ogólne?B samo określenie jest bardzo ogólne 🙂

Palenie papierosów w stajni stanowi zagrożenie dla niej samej,koni i ludzi w niej przebywających,bo grozi pożarem i nie sądzę aby taki Twój przykład był "na czasie" wobec ostatnich zajść "pożarowych" opisywanych na tym forum.

A dla uściślenia u nas wolno palić w odległości 50 m od ośrodka lub w swoim aucie(tak robi jedna z moich klientek) i nie sądzę abym musiała Cię wywalać,jak piszesz,gdybyś zastosowała się do tych ustaleń.No chyba,że napiszesz mi,że:klient nasz pan i wolno mu robić,co mu przyjdzie do głowy,bo przecież płaci 🤔wirek:

A poza tym mam rozumieć,że sprzątanie kup na hali jest nie do przyjęcia?????

A jak mam wyegzekwować od osoby niepełnoletniej,która notorycznie nie sprząta tychże kup aby sprzątała?
Mam naskarżyć jej mamie?Co wg Ciebie mam zrobić?
(Umowa pensjonatowa,z którą zapoznaję każdego potencjalnego wcześniej,nakłada na pensjonariuszy obowiązek przestrzegania zasad porządkowych panujących w Stajni Bodzanów.
I nie sądzą żeby były one uciążliwe.Umowę podpisała mama osoby,o której piszę i wg Ciebie mam tej pani mówić,że ma biegać ze zbierakiem i zbierać po córce?)

Wiele razy czy to ja czy inne dorosłe osoby-pensjonariusze sprzątały po niej.

Nie sądzisz,że po pewnym czasie ktoś następny stwierdziłby,że on też nie będzie sprzątał?

Ja sama prawie nie jeżdżę,ale nie wyobrażam sobie aby na hali rosła kupa kupy albo żeby sumienni pensjonariusze sprzątali za innych.

A tak na marginesie osoba,o której piszemy ma wiele innych "przewinień"na "garbie" związanych z kosztami napraw z mojej strony więc naprawdę kara w postaci nie użytkowania przeszkód przez 3 tygodnie była symboliczna.
F
ale na pytanie 2 i 3 możesz odpowiedzieć obiektywnie😀
U nas hala jest bronowana przynajmniej raz dziennie . Nawierzchnia tego wymaga.
Sprząta się takie kupska nawalone na alejki czy na korytarz.
Ale to oczywiste.
Mnie się Bodzanów podoba - trudno zaprzeczyć ,że jest świetny.
Tylko ton wpisów F.mnie nie zachęca. Trudno. Piszę szczerze.Nie zachęca.Nawet w tej dyskusji. Czuję presję a presji nie lubię.
Mam swoje lata i nie trzeba mnie upominać . Gdybym miała się podpisać,że obiecuję sprzątać -poczułabym się urażona. Bo to oczywiste. Jak z tym,żeby uważać na papierosy.Wiadomo,że się uważa.
RR jest znacznie większy i można tam być w zupełnie niekrępujący sposób -taki niewidzialny.
I to mi się podoba. Bywam w weekend -zmęczona Krakowem i pracą .
I potrzebuję ciszy,spokoju i niewidzialności.

A poza tym mam rozumieć,że sprzątanie kup na hali jest nie do przyjęcia?????



nie wiem jak według innych według mnie jest to nawet wskazane ale nie pod groźba kary

raczej z poczucia odpowiedzialności za wspólne otoczenie
jeśli ktoś takowego nie posiada to zmusić sie go nie da... chyba...

poza tym ( bez obrazy F wiem ze to twoje podwórko )
ale w Bodzanowie jest taka masa zakazów, nakazów i regulaminów z jaka nie spotkałam sie w zadnej stajni
nie powiedzialabym, ze jak sie placi 800 zł to juz jest bajka,  personel ma sprzatac boksy, ogolnie wszyscy dbaja i trzymaja sie regulaminu.... ja płaciłam 850, na hali wieczny tumult, jak byly jazdy rekreacyjne, wiadomo kosmos, przed rekreacją tez ciezko bo wtedy wszelkie budowy odchodzily.  co do sprzatania boksow.. no wlasnie.. heh, placi czlowiek 850 zł i sam codziennie z taczkami zapiernicza... bo " koniowi cieplej jak stoi na gnoju" i stajenni nie mieli zamiaru czyscic czesciej niz 1 na 2 tygodnie ew 1 raz na tydzien przy dobrych wiatrach. co do sprzatania kup po swoim koniu na hali, ja jestem jak najbardziej za , przeciez w koncu jezdzilo by sie po ususzonym oborniku gdyby nikt nie sprzatal... tylko pytanie do wlascicieli stajni, szefow- jak pilnujecie, zeby kazdy sprzatal? u nas byly ososby , ktore sumiennie zbieraly kazda kulke, a inne olewaly... rekreacja np nie sprzatala w ogole.... co dokoni prywatnych top kilka osob tylko dbalo o porzadek. a jak szef robil inspekcje to czepial sie akurat tcyh osob, ktore wlasnie sprzataly. wiec gdzie sprawiedliwosc jakakolwiek? dlatego ciekawa jestem jak szefowie stajni wiedza kto sprzeata a kto nie.


jeszcze jedno mi sie przypomnialo...
nie trzeba chyba mowic, ze szlag clzowieka trafia jak przy scianie hali pelno piachu, kolo tej grzaskiej breji jej tor zuzlowy wrecz, a na srodku twardo? i kto z tym robil porzadek... 4 dziewczyny na zmiane.. bo szefowi szkoda traktorka wlaczyc...
F nie tupie nogą, ale skoro tak strasznie chcesz to tak nazywać, to OK, ale Twoja stajnia wg  nie jest porównywalna z rzeszotarami, stad stwierdzenie ze za wszelką cene chcesz reklamy. Teraz temat ewoluował i OK.
Co do konia, to zwyczajnie Nord, jesteś dla mnie anonimowa i niech tak pozostanie, z brakiem życzliwości nie ma to nic wspólnego. W razie pytań PW  😎
Izkadul,

-podawałam i podaję leki wielu koniom wg zaleceń weterynarza,a posiłkując się moją wiedzą zootechniczną i nie zdarzyło mi się brać za to pieniędzy(zastrzyki,profilaktyka-szczepienia,odrobaczania,pielęgnacja ewentualnych ran itp)

-siarczanowanie,mam rozumieć że chodzi Ci o wkładanie watek z siarczanem miedzi do gnijących strzałek?-należy do właściciela konia,ja bardzo chętnie pomogę w tym zabiegu,doradzę,można też poprosić kogoś z pozostałych pensjonariuszy i pewnie ktoś chętny się znajdzie

-nie wiem,co oznacza dla Ciebie indywidualne traktowanie?może uściślij
Katja bez obrazy, ale zawsze jak czytam twoje wpisy odnośnie stajni , w której trzymałaś konia to zastanawiam się czemu właśnie tam??? 🤔 Bo do tej pory wszystkie twoje wpisy są zdecydowanie na nie, cena w sumie nienajniższa. Z ciekawości : co Cię tam trzymało, był jakiś "+"  😉
Izkadul,

-podawałam i podaję leki wielu koniom wg zaleceń weterynarza,a posiłkując się moją wiedzą zootechniczną i nie zdarzyło mi się brać za to pieniędzy(zastrzyki,profilaktyka-szczepienia,odrobaczania,pielęgnacja ewentualnych ran itp)

-siarczanowanie,mam rozumieć że chodzi Ci o wkładanie watek z siarczanem miedzi do gnijących strzałek?-należy do właściciela konia,ja bardzo chętnie pomogę w tym zabiegu,doradzę,można też poprosić kogoś z pozostałych pensjonariuszy i pewnie ktoś chętny się znajdzie

-nie wiem,co oznacza dla Ciebie indywidualne traktowanie?może uściślij


dzieki za informacje ale to nie ja zadałam pytanie :kwiatek:
TA-KI
przez caly czas jak tam bylam, chcialam zmienic stajnie na inna  😎 plusem byly fajne kolezanki, ale co do konia, to wlasnie codziennie uzeranie sie z szefem, ze place niemalo pieniedzy a sama wszystko robie doprowadzalo mnie do szalu, i dlatego szukalam ciagle nowej stajni. ale potrzebowalam stajnie z hala, duzyymi pastwiskami, stajennym dobrym ( okazalo sie, ze nasz wcale nie byl taki doibry), i kilka jeszcze innych rzeczy. no i jedyne co by pasowalo to kj szary a na to mnie nie bylo stac poprostu pozatym tam pastwisk nie ma. a teraz to juz i tak zapozno ...



poza tym ( bez obrazy F wiem ze to twoje podwórko )
ale w Bodzanowie jest taka masa zakazów, nakazów i regulaminów z jaka nie spotkałam sie w zadnej stajni


tzn.jakich? 😲

bo ja wiem o dwóch:

jednym nakazie:

sprzątanie na hali (nawet ujeżdżalni zewnętrznej się u nas nie sprząta,nikt nie biega po pastwiskach ani żaden z pensjonariuszy nie sprzątał nigdy boksu swojego konia,a konie mają codzienne usuwany obornik)

i zakaz w postaci zakazu palenia i używania otwartego ognia w odległości 50 m od ośrodka

A jako takiego regulaminu,to u nas brak,jest jedynie umowa pisemna nakładająca wzajemne prawa i obowiązki sformułowana wg istniejących umów w innych pensjonatach i skontrolowana przez prawnika tak aby była zgodna z prawem.

I przypominam,że używanie oględnych stwierdzeń,które nie niosą ze sobą żadnych konkretnych treści i nie są poparte prawdziwymi przykładami,jest nie na poziomie przyzwoitej dyskusji.
F
No cóż stajni nie zamierzam zmieniać bo mój koń jest troche autystyczny i wreszcie znalazłam stajnie która mu odpowiada, bo są tylko dwa konie: mojej koleżanki i Asi, która robi Płomykowi kopyta. Np co byś powiedziała na konia który nie lubi innych koni, boi się ich i może być na pastwisku z małą ilością koni? Słyszałam że bardzo dbasz o konie🙂 Pod spodem stawiam zdjęcie odbijając od tematu Bobkowei hali. Pragne zauważyć że miejsce bardzo dużo robi, na mojego konia wpłyneło ekstremalnie. Dlatego zależy mi na idywidualnym traktowaniu każdego konia, bo każdy ma inne problemy.
Co do odpowiedzi na 2 i 3 pytanie to super🙂
Co do zdjęcia: Dodam iż jak mój koń przyjechał do tej stajni był pączkiem.
Od góry 1 wsze zdjęcie mój koń jest 2 msc w tej stajni i już tak wygląda🙁
2 zdjęcie. Po przeprowadce 2 tygodnie🙂 Mój koń troche przytył🙂
3 zdjęcie. Teraz🙂 Płomyk wreszcie jest pączkiem🙂 4 msc w nowym miejscu🙂
I przypominam,że używanie oględnych stwierdzeń,które nie niosą ze sobą żadnych konkretnych treści i nie są poparte prawdziwymi przykładami,jest nie na poziomie przyzwoitej dyskusji.
To do mnie?
Coż ,trudno,widać nie dorastam do poziomu.
🙁
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się