Forum konie »

Pensjonaty, ośrodki jeździeckie- Kraków / Małopolska

oo ja kcę 🤣 kiedyś strzelałam a tradycyjnego luku...i nawet mam go dalej, przejechałabym sie
Pojawiły się propozycje na Momoriał D. Marszałek-Waligórskiej, Swoszowice, maj:
http://toporzysko.pl/default,nieoficjalne-propozycje-zo-a.aspx
Ktoś się wybiera?
Haha jeśli się wybiorę to do Facimiecha znów 19 maja- na pewno o wiele tańsza opcja dla biedaków  😎
Chyba bym musiała napaść na bank, żeby mieć 300 zł na sam boks+ transport+ wpisowe ( napisane tam jest, że na ZO jest 200, a na ZR?)  😵
No dokładnie, ja nie jade za dużo kasy 🙁
to my durni jesteśmy, że jeździmy do Zbrosów przy ok. 950 zł kosztów całkowitych 😁
Albo bogaci.
niestety jeździectwo drogi sport  🙁
Jak wszystkie 😉 Ja jeżdżę własną przyczepą i bez boksu i o wieele taniej 😉
[quote author=łania link=topic=196.msg1372362#msg1372362 date=1334431952]
Jak wszystkie 😉
[/quote]

Oj widać że nie jesteś własnym sponsorem...
Zorilla, ja również nie jestem, co nie znaczy, że łatwo jest prosić o tyle kasy :/  szczególnie dalszą rodzinę, nie rodziców.
Zorilla, Ale co? No nie jestem. A jeździectwo nie jest najdroższym sportem i tak naprawdę w każdym trzeba mieć sporo kasy.
Jasne że każdy sport jest drogi ale nie wmówisz mi że na ping ponga się płaci tyle co za jakąkolwiek dyscyplinę jeździecką, a z drugiej strony nawet niskiej klasy piłkarze zarabiają na tym co robią (a na pewno nie dopłacają!)...
Jeździectwo na pewno jest w czołówce drogich sportów. Co jest - golf? jachting? kiteing (tu nie trudno o sponsora)? I jakieś uber kosmiczne dyscypliny.
Ja tylko mówię że do swoszowic nie jadę bo koszt jest nie współmierny do tego co mogę pokazać - proste.
Najdroższym może nie, ale w porównaniu np. nie wiem do szachów  😁  to na pewno wiele, wiele droższy. Jak się ma własną przyczepę i własny samochód ,który ją ciągnie to zupełnie inaczej i można sobie wozić konia codziennie. Co innego jak się jej nie ma i krzyczą już po prawie 2 zł za kilometr, a gdzie tam jeszcze puste przejazdy jak przewoźnik wraca czy jedzie po konia ze ,,stacji".
Jeszcze inna kwestią jest to, żeby kupić przyczepę, mieć na jej utrzymanie, przeglądy i posiadać samochód, który ją pociągnie też myślę, że trzeba mieć trochę grosza w kieszeni 😉
Tak czasami myślę, że mogłam sobie poszukać innego sportu, ale teraz to już nic nie poradzę trzeba z tym żyć  😉


O Zorilla mądrą rzecz mówi- że w dużej większości to  do jeździectwa trzeba dopłacać. W Polsce, żeby wygrać cokolwiek, jakaś sumę -nawet sumę zwrotu za koszty zawodów i transportu trzeba już jeździć na dość wysokim poziomie. Ale chyba zbaczamy już z toru, bo robi się dyskusja na inny temat 😉
>Ja tylko mówię że do swoszowic nie jadę bo koszt jest nie współmierny do tego co mogę pokazać - proste.


Ja też z niektórych zawodów (i nie tylko) rezygnuję 😉 Właśnie z braku środków..

Alaska No wiadomo, ale są też sporty, w których płaci się więcej  😉 Jak jeździłam z przewoźnikiem to właśnie brał więcej, bo konia zawieść na zawody, potem sobie jechał i też brał i to samo w drugą stronę + boks, więc wiadomo koszty duże  😉



Badminton w wersji podwórkowej też wypada dość tanio w tym zestawieniu  😁
No, dobra, to nie startujecie - a jako widzowie? Szkoda, tylko, że nie ma CS, w zeszłym roku co prawda tylko jeden przejazd - no, ale był
Elbus ja sie wybieram 😀 standardowo 😉 ale niestety tylko z jednym rumakiem ze względu na koszt boksów :P
Zorilla ma rację. Jeździctwo to kalkulując całościowo doższy sport od golfa, ale to iak nadal tylko jeden sportowiec, krórego trzeba przemieszczać, akomodować, utrzymywać na co dzień i w dobrej kondycji , rehabilitować ect...  Jest, nie tylko uważane, ale realnie jest najdroższym sportem na świecie. W Polace to już w ogóle. W sklepie albo czegoś nie ma i trzeba czekać nie wiem jak długo, a 1.5 km drogi w Niemczech w sklepie sieciowym (jest nie jest to Decaththon) to jest i to do wyboru. I nominalnie i realnie taniej. Oczywiście nominalnlie do kursu euro dużo taniej, a realnie do zarobków w Niemczech lepiej nie przeliczać.
http://sjp.pwn.pl/ A tutaj do pomocy, widać niezbędnej...
Zorilla, nie znalazłam żadnego rażącego błędu, pomożesz? czy po prostu stoisz w Bolęcinie więc musiałaś jakoś zareagowac? 🙂
,
Gillian tytuł razi 😉
i do tego słownik potrzebny? 😉
Bardzo szkoda, że zmienił się termin i wypadają w tym samym czasie, co Facimiech... Także chętnie jako widz, ale w takim razie dopiero w nd., bo pomijając termin, który mi nie pasuje, to nie widzę, żeby była opcja jechania towarzysko, tak jak to pod datą 11-13 maja widniało w kalendarzu MZJ...
Ok, ale może jakoś konkretniej? Bo jak na razie rzuciłeś kilka przykładów, ale nie napisałeś co się konkretnie działo, tak się składa, że stałam jakiś czas w Bolęcinie, ale zabrałam konia, nie wszystko mi się podobało, ale na pewno nie było aż tak źle. Nikt Ci przecież nie każe szukać pomocy u jak napisałeś "niedoświadczonych instruktorów", z obsługą fakty raz bywało lepiej raz gorzej, ale za moich czasów konie nie miały źle. Więc może bardziej konkretnie, bo nie sztuka kogoś obrzucić błotem i potem siedzieć cicho, skoro zacząłeś to pociągnij temat...
ja się zastanawiam, dlaczego tematu nie zamknięto. przecież to powinno być w wątku krakowskim.
Psy szczekaja, karawana jedzie dalej... Rozumierm, że niekompetentni instruktorzy nie dogodzili y4k, być może chciała jechać do Londynu na IO, a tu kicha... Tak się składa, że ci niewiele umiejący instruktorzy mają na koncie sporo medali swoich wychowanków w Mistrzostwach Małopolski, w OOM, dorpwadzili zawodników i konie do startu w WKKW na zawodach międzynarodowych na poziomie CIC*, ale tak czy siak kompetencji brak, bo anonimowy(a) krytykant(ka) widocznie nie przyswaja jazdy konnej...
O reszcie zarzutów nie wspomnę, bo szkoda generować ruch w sieci. Anonimowym bluzganiem można jednak sporo złego zrobić, pozostaje zapytać w jakim celu.
Jak ktoś ma ochotę przekonać się jak jest naprawdę, zapraszam w skromne progi.
Pozdrawiam


Mikołaj Rey
Właściciel KJ Szarża
Licencjonowany instruktor PZJ
Sepet, tu na prawde nie ma sie czym przejmowac - ktos sie zalogowal tylko po to, aby rzucac epitetami, bez zadnego wytlumaczenia, dlaczego, co sie stalo, jaki jest powod, dlaczego mysli w taki a nie inny sposob, jeszcze do tego ani sie nie przedstawil, ani nawet jakiegos sensownego "nicku" nie wymyslil 🤔. Poki sie dany osobnik nie ujawni i nie wyjasni nam, czemu pisze takie rzeczy i co ma to wszystko na celu, to cala reszta forum w ogole nie wezmie na powaznie jego wpisow.(ani rowniez innych temu podobnych)
Lepiej przejrzec watek krakowski i dowiedziec sie, co mysla o Szarzy ludzie, ktorzy potrafia lepiej artykuowac swoje poglady.
Tymczasem czekamy, co szanowny y4k sie ujawni i napisze nam, co takiego sie stalo, ze poswiecil swoj czas na zarejestrowanie sie na forum i stworzenie watku o bardzo negatywnych pogladach, bez braku ich uzasadnienia.
Gillian dokładnie tytuł pozostawia sporo do życzenia 🙂  Widać słownik potrzeby skoro autor nie wie że coś nie może być NA Małopolsce, NA mieszkaniu etc.

Oszem stoję w Bolęcinie ale do kwestii racji czy też jej braku autora wątku nic nie mam, jednak jak ktoś chce się czepiać to mógłby robić to zgodnie z zasadami  obowiązującymi w języku w którym się wypowiada...

Co do boksów to mogę powiedzieć że poprawiło się bardzo ostatnio, co do braku kompetencji nie mam nic do zarzucenia, a z pijanym pracownikiem się nie spotkałam więc nie mogę się odnieść. Co nie oznacza że nie ma rzeczy do poprawienia 🙂
,
hehe  🤣

W sumie ujawnianie nie ma wiele do rzeczy tylko wyjaśnienie swojego niezadowolenia 😉
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się