Ciekawostka z innymi zwierzętami w roli głównej - w Bodzanowie odbył się wczoraj kurs w konkurencji freestyle - czyli "latające" psy i frisbee. Pieski trenowały na hali:
A to już nasz rezydent, który nie brał udziału w kursie,ale inwazję obcych psów na swoje terytorium zniósł bardzo mężnie, tylko trochę zdezorientowany 😉
Czy u Was tez musicie sprzatac kupy Waszego konia, ktore wyprodukowal na hali i/lub ujezdzalni??? 🤔 ..i to..najlepiej NATYCHMIAST??? ..Typu..zsiadam z konia na jezdzie i szukam ktora kupka jego??? 😂 ..oczywiscie nie mam tu na mysli sprzatania tego, co np zostanie wyprodukowania podczas czyszczenia w korytarzu, albo w innych miejscach jak..hmm..chodnik itp..bo to oczywiste, ze w korytarzu kazdy po sobie sprzata 😲
nie macie czasem problemow ze zidentyfikowaniem tego, co do ktorego konie niejako nalezy? Czy jesli skonczycie jezdzic, ale i tak hala czy ujezdzalnia jest zajeta, to wchodzicie i tak z lopata??
🙂 Ale u nas jak się skończy jeździć i konik coś posadzi, to się leci z szufelką i szczotką to pozbierać 🙂 Wszyscy już się do tego przyzwyczaili a przez to jest czysto w stajni...
black_mamba1926 ja wprawdzie nie Polska, ale u nas jest tak, że robi to luzak, ale często zdarza się, że zanim luzak spojrzy na halę czy ujeżdżalnię zewnętrzną to zdąży to zrobić którykolwiek z jeźdźców (prywatnych i tych pracujących), a często i zdarza się, że robi to sama Szefowa i nie sprzątamy tylko po swoim koniu ale również i inne kupy jak są i nie widzę w tym nic dziwnego. Aha sprzątamy zarówno miejsce jazdy jak i teren po którym jeździmy (jak jedziemy do lasu to również ).
Delta, a mnie to na przyklad dziwi, poniewaz ..a) zakaz ten zostal wprowadzony z dnia na dzien ( droga pantoflowa!..ja sie dowiedzialam o tym przypadkiem - i to nawet nie od wlasciciela czy stajennego), a jestem praktycznie codziennie! b) rozumiem sprzatanie terenu tam, gdzie nabrudzi moj kon(i sprzatam jak nabrudzi), ale...poniewaz nikt za mna nie sprzata, nie rozumiem dlaczego ja mam za kims sprzatac...ja juz mam prace.. Jezdzilam przez pare lat w stajniach we Wloszech i tam nikt na hali nie sprzatal, ani na ujezdzalni, ani nie chodzil z grabkami wyrownywac hale...ale, kazdy sprzatal tam gdzie jego kon nabrudzil poza boksem, hala i ujezdzalnia..czyli np sprzatal w drodze na ujezdzalnie albo przed boksem.
dlatego tez pytam, jak sie sprawy maja w innych stajniach.
black_mamba1926 to chyba nie chce wiedzieć jak wyglądało podłoże we Włoszech choćby po miesiącu. Na co dzień po hali u nas jeździ/chodzi około 20-30 koni i w ciągu dnia wywozimy bardzo dużą taczkę dwa razy. O zawodach nie wspomnę bo jak dziennie przez halę przewinęło się około tysiąc koni to po jednym dniu całe podłoże byłoby do wymiany
W Toporzysku też się sprząta na hali . Sprzątają instruktorzy oraz prywaciarze po sobie . Chyba , że jeżdżą z instruktorem . Nie widzę w tym nic irytującego i dziwie się twojemu sprzeciwowi . W Swoszowicach też na pewno się sprząta , nie po to inwestowali nie małą kasę w podłoże , żeby teraz to zaniedbywać . W Botoji nie można wejść z koniem na suchą halę np. i nikt nie robi problemów . Już nie mówiąc , że upadek w kupę chyba do przyjemnych nie należy. Nie wiem gdzie stoisz z koniem ale może dało by się umówić z innymi pensjonariuszami , że np jeśli jazdy popołudniowe kaczą się o 19 to w pon ty bierzesz taczkę i łopatę i zbierasz , we wtorek ktoś inny itd. Jeśli nie zostajesz tak długo w stajni to tylko po sobie i wychodzisz. Myślę , że we Włoszech robił to po prostu stajenny , czy poprostu kupy leżały na hali?
black_mamba1926 to chyba nie chce wiedzieć jak wyglądało podłoże we Włoszech choćby po miesiącu. Na co dzień po hali u nas jeździ/chodzi około 20-30 koni i w ciągu dnia wywozimy bardzo dużą taczkę dwa razy. O zawodach nie wspomnę bo jak dziennie przez halę przewinęło się około tysiąc koni to po jednym dniu całe podłoże byłoby do wymiany
Ja nie powiedzialam, ze podloze nie bylo sprzatane : bylo sprzatane i wyrownywane raz, czasem 2 razy dziennie..przez pracownikow stajni, nie przez pensjonariuszy czy rekreantow.
Trolinka - ja trzymam konia wlasnie w Botoji i nie jest to moj ''sprzeciw'', tylko przede wszystkim zdziwienie..zwlaszcza, ze o roznego rodzaju nakazach i zakazach dowiaduje sie droga pantoflowa - od innych pensjonariuszy - tak jak np. o nakazie czyszczenia kopyt konia bezposrednio po wyjsciu z hali..przez 2 tygodnie zastanawialam sie po co tam jest kopystka i dopiero jak spytalam ktorejs osoby z koleji, to sie sie dowiedzialam.
U nas na hali każdy z pensjonariuszy sprząta po swoim koniu po skończonej jeździe.
Taka jest moja prośba i moi klienci starają się tego przestrzegać.
Nikt nie zsiada podczas jazdy.Prośba dotyczy hali,na ujeżdżalni zewnętrznej nie trzeba,miesza się to z piaskiem i wodą deszczową i znika 🙂
Nadmienię,że stajnia jest stricte pensjonatowa na 21 miejsc,a właściciele nie codziennie korzystają z hali bądź ujeżdżalni więc kup zazwyczaj nie ma wiele.
O sprzątanie także proszę kiedy koń nabrudzi na korytarzu lub podwórku.
rozumiem, ze o takich zasadach poinformowani sa dobrze wszyscy pensjonariusze, od samego poczatku, tak?
Czy macie jakis np.wewnetrzny regulamin, z ktorym kazdy pensjonariusz musi sie zapoznac? Czy ewentualne zmiany w regulaminie sa znane wszystkim, od razu, bez wyjatku?
Pytam o takie szczegoly, poniewaz uwazam, ze tak wlasnie powinno byc, a w niektorych stajniach tak nie jest.
Jak np ide na silownie, albo podpisuje kontrakt na abonament z orangem, to dostaje taki regulamin..nawet tutaj na re-volcie jest taki regulamin( aktualizowany)..i przynajmniej nikt do nikogo nie ma pretensji, prawda?
A kto to ma robic za Ciebie? Skoro nie widzisz nic dziwnego w sprzataniu po swoim koniu na korytarzu czy chodniku, to co jest tak bulwersujacego w sprzataniu po nim na hali? Lubisz jeździć po gnoju? Czyszczenie kopyt po wyjsciu z hali, zwłaszcza, ze jeździcie po mokrej, tez jak najbardziej zrozumiałe. Mam watpliwą przyjemność odskrobywania z chodnika błota po przechodzących koniach i wiem jak szybko takie przejscie sie zanosi. Sorry, ale ładnie to każdy by miec chciał, tylko najlepiej, zeby inni o to dbali... Wolisz zeby stajenny wypuscil konie czy bawil sie w sprzatanie hali? Nie wiem, skad tez przekonanie, ze nakaz zostal wprowadzony z dnia na dzien. Odkad hala powstala sprzata sie na niej na biezaco. Przynajmniej ludzie z ktorymi mialam przyjemnosc w tej stajni sprzatali. Kwestia standardow - taj jak nie wyjezdzasz na ugnojonym koniu, tak nie zostawiasz gnoju po sobie.
F - rezydent cudny. Choc do fresbee nieco za wysoka kategoria wagowa 😉 U nas tez chcieli zrobic to seminarium, ale jakos nie wyszlo, za duzy ruch.
Ushia widze, ze niedokladnie czytasz moje posty. Ja nie powiedzialam, ze bulwersuje mnie fakt sprzatania na hali, ani ze lubie jezdzic po gnoju. Nie widze nic zlego w zapytaniu, czy w innych osrodkach penjonariusze sami musza sprzatac na hali i na ujezdzalni...byc moze nie w kazdej stajni tak jest, totez pytam. Nie napisalam tez, ze bulwersuje mnie fakt czyszczenia kopyt po wyjsciu z hali, tylko nie uwazam za stosowne nie powiadomienie pesjonariuszy o wprowadzonych zmianach( co zupelnie rozni sie od bycia zbulwersowanych samym ''nakazem''😉.
Jak słusznie zauważyłaś,rezydent z powodu wagi woli niżej latające aporty 😉
U nas sprawa z regulaminem ma się następująco:
z każdym pensjonariuszem spisuję umowę,a w niej jest punkt zobowiązujący właściciela konia do przestrzegania przepisów bhp,p.pożarowych i porządkowych na terenie Stajni Bodzanów. Rzecz jest ujęta ogólnie,ponieważ jest rozwojowa.Wiele spraw wychodzi w tak zwanym praniu. Część jest ujęta w formie pisemnej:np.na drzwiach świetlicy,które są świetnie widoczne przyklejona jest informacja o całkowitym zakazie palenia i używania otwartego ognia na terenie stajni i 50 m od zabudowań.
W świetlicy wiszą info o nie wpuszczaniu tam piesków(niestety nie raz muszę przymknąć oko) i o zakazie palenia(powtórzone)
Na drzwiach hali wisi ogólny regulamin dotyczący bezpiecznej jazdy na niej i prośba o gaszenie światła i sprzątanie po swoim koniu.
Na drzwiach siodlarnio-szatni wiszą zasady korzystania z solarium.
Resztę spraw załatwiam słownie,tzn.jak widzę,że ktoś ma dziwne zamiary lub je już wprawia w czyn,np.jazda konno po skarpach-trawniczkach okalających ujeżdżalnię zewnętrzną. Nie wszystko da się od razu przewidzieć więc i spisać od razu wszystkiego się nie da.
U nas też sprzątamy kupy i to nie zarówno na hali jak i na nowej ujeżdżalni. Kto akurat jest na ziemi to sprząta, a po jeździe ten kto idzie posprzątać zbiera wszystko i nikt nie robi żadnych problemów z tego powodu ani nie wybiera tylko "własnych" kup. Padoki sprzątają pracownicy aczkolwiek wybranie kup z gnoju to abstrakcja. Regulaminu póki co nie ma bo przy paru osobach ustne uzgodnienia wystarczają. Myślę że to zależy od pensjonariuszy i ich nastawienia, są osoby które nie chcą robić nic poza jazdą i są też tacy których bawi wszystko co się z końmi wiąże - często bywa problemem jak pogodzić w jednej stajni jednych i drugich. Jak to jest u Was w stajniach ?
F ..czyli jak sama napisalas - kazdy ma nie tylko okazje uslyszec, ale rowniez przeczytac o regulach/ zasadach panujacych w osrodku 😉 Mysle, ze przy tak nielicznej liczbie osob/ koni przewijajacych sie przez halie i ujezdzalnie nie ma chyba duzego problemu sie porozumiec, jak i zachowac porzadek. I nie jest to uciazliwe. Przy tym..nie ma u Was rekreacji.
U nas za to..regulaminu nigdzie nie widzialam (i nie tylko ja) , za to wszedzie ( jaknajbardziej slusznie) jest zakaz palenia. Koni na pensjonacie jest ok. 12..nie pamietam dokladnie..jeden w ta, jeden w tamta.. Plus konie wlasciciela oraz rekreanty..
Codziennie jest popoludniu rekreacja, w soboty i niedziele rano i popoludniu. Na ujezdzalni zewnetrznej teraz raczej nikt nie jezdzi, wiec wszystko koncentruje sie na hali.
Jesli chodzi o pensjonariuszy, wiekszosc stara sie, aby przynajmniej w korytarzu, na chodnikach, w siodlarni itp bylo czysto...(to z moich obserwacji!) jesli chodzi o rekreacje - wiekszosc zostawia balagan jak po przejsciu tajfunu ( wraz z pozostawionymi po sobie kupkami niewazne gdzie) - i - prosze mnie nie zjesc!!! bo napisalam wiekszosc - nie wszyscy ( a to jest ogolne pojecie!)
Jesli chodzi o sprzatanie na hali / ujezdzalni - ten nakaz pojawil sie stosunkowo niedawno - chyba wraz z pojawieniem sie szufelki do zbierania odchodow ( zaraz przy hali) oraz pozniej pojawienia sie kopystki zaraz przy wejsciu na hale.
Po co to tam zostalo postawione?? Przez dlugi czas nikt mi nie powiedzial - i jak sie okazuje - nie tylko mnie nie powiedziano. Wiem teraz, ze taki nakaz jest..ale ja, osobiscie nie widzialam nikogo goniacego z szufelka po hali!( i zanim mnie znowu ktos zje - nie mowie, ze nikt nie sprzata - tylko, ze ja nie widzialam zeby ktos sprzatal ..lub..jak kto woli ; nie widzialamni nikogo podczas, gdy sprzatal..).
W wakacje wprowadzono np zakaz jezdzenia po suchej hali( bardzo slusznie) i nieraz ja lub ktos inny..stalismy z wezem i podlewalismy....Jak wczoraj powiedzialam o tym zakazie kolezance, ktora trzyma tam konia od kilku lat, to zrobila wielkie oczy, bo nic na ten temat nie wiedziala. 😲
To nie ma nic wspolnego z oburzeniem...tylko ze zdziwieniem..nie wiem, czy teraz jest to bardziej jasne..........? Mam nadzieje, ze tak. 😉
Izydorku,ale sama piszesz,że dziewczyny prowadzące jazdę sprzątają,a nie rekreacja.
A chodzi tu o to,że pensjonariusze nie mają takie obowiązku aby sprzątać po ludziach przychodzących tylko na jazdy.
Można to rozwiązać na kilka sposobów:
-instruktor na polecenie właściciela sprząta po zakończonych jazdach lub w ich trakcie(mniej jest rozjeżdżonych kup)
-właściciel nakłada taki obowiązek na stajennego(może to robić po każdej jeździe lub po całym dniu-zależy od ustaleń z właścicielem)
-sprzątają sami rekreanci po swojej jeździe lub wyznacza się jednego z grupy jeżdżących(pilnuje tego instruktor względnie właściciel jeśli jest zazwyczaj na miejscu)
-i pewnie jeszcze kilka sposobów by się znalazło
Myślę,że problem w komunikacji i z wyznaczeniem osoby(osób) za to odpowiedzialnej.
U mnie ludzie starają się sprzątać(nie wszyscy się przykładają-niestety) choć nie raz rano mam rundkę z szuflą i zbierakiem po hali(mój pies nie raz również dokłada się do kupy kupy-fajnie tak na piasku 🙂 więc i ja sprzątam.
Uważam,że należy informować czy to pisemnie czy ustnie aby unikać niedomówień.
Ja również mam taką zasadę,że ludziom zainteresowanym wstawieniem konia w pensjonat staram się w trakcie wizyty przekazać reguły u nas panujące, jak również przesyłam na maila umowę pensjonatową aby każdy potencjalny klient mógł zapoznać się w spokoju przemyśleć i zdecydować.
Uważam,że tak jest fair,a poza tym nikt post factum nie ma podstaw mówić,że czegoś nie wiedział.
-sprzątają sami rekreanci po swojej jeździe lub wyznacza się jednego z grupy jeżdżących(pilnuje tego instruktor względnie właściciel jeśli jest zazwyczaj na miejscu)
Oj tego to nie widzę. F, ludzie teraz wolą zapłacić, żeby ktoś im konia osiodłał i wyczyścił, bo im się nie chce tego robić albo nie potrafią i nie chcą się nauczyć (chcodzi o rekreację, oczywiście nie całą, ale kilka takich przypadków znam). Jakby mieli kupy zbierać, toby się dopiero larum podniosło 😉 Ja ostatnio byłam w Mustangu z wizytą i nawet sobie jakies kupy pozbierałam, żeby koleżanka nie musiała lonzy przerywać. Nie było to jakieś traumatyczne przeżycie 🤣
black_mamba1926, a u was instruktorzy po swoich jazdach nie zbierają? Może im trzeba delikatnie przypomnieć, że coś na hali zostawili 😉
Ja zawsze uważałam i będę tak uważać,że jazda zaczyna się w boksie,tzn. że kontakt człowiek powinien złapać z koniem wcześniej niż dopiero w siodle.Czy jest to sprowadzenie z padoku,wyczyszczenie i osiodłanie,czy wyprowadzenie z boksu na korytarz czy inne miejsce i wyczyszczenie go i osiodłanie własnoręczne. Oczywiście różne są warunki i zasady panujące w poszczególnych stajniach,zachodzi też sytuacja,że konia dostaje się już osiodłanego spod poprzedniej osoby.
Natomiast ja jestem starej daty w tej kwestii.Klub Pegaz wychował mnie wiele lat temu w poszanowaniu konia i powierzonego sprzętu. Nauczono mnie na kursie podejścia,wiązania(bezpieczne węzły,odpowiednie miejsce),czyszczenia,siodłania i podstaw jazdy i wiedza ta była sprawdzana i się ugruntowała.
Jestem ciężko zdziwiona,spotykając osoby,które uważają się za świetnych jeźdzców,są właścicielami koni,a mają spore problemy z prawidłowym dopasowaniem rzędu,czyszczeniem,kiełznaniem,siodłaniem,a nawet prowadzeniem konia w ręku.