Enii w Tabunie jest 1 damskie siodło, uczyć to oni napewno nie uczą ale pewnie można wsiąść i poprostu pojeździć.
W Bolęcinie jest też damskie siodło, Ania Rey i Gosia Witkowska jeździły swego czasu 'bardziej' (Ania była nawet z 8 lat temu w Chantilly na jakimś pokazie 🙂, na MP w Zakrzowie etc. ), ja aktualnie czasem wsiadam i staram się coś czytać, interesować. P. Mikołaj też ma jakieś tam pojęcie o tym jak należy siedzieć. Więc napewno mogłabyś wziąść i popróbować, jakbyś powiedziała że chcesz, nie sądze żeby był jaki kolwiek problem. Możesz pytać na PW jakbyś miała jakieś wątpliwości 🙂 Fajna sprawa.
Zorilla dziękuję za odpowiedz. :kwiatek: Jak tylko czas pozwoli na odwiedzenie Bolęcina to na pewno to uczynię a wtedy się do Ciebie odezwę. 😉 Fascynuje mnie od dłuższego czasu ta forma jeździectwa lecz niestety w naszym kraju mało jeszcze popularna 🙁
Kastorkowa najtańsze drągi, to po prostu stemple budowalne. 3m długości za mniej więcej 10zł. Trzeba tylko samemu okorować i pomalować. Drągi toczone specjalnie do przeszkód są drogie i nie dostępne w Krakowie. Koszt 50zł plus transport.
Ja bym też była chętna. 😉 W piątek i sobotę jechałam L i P, w niedzielę LL i L (po spektakularnym locie w sobotę :P ). 😉 Będę niezmiernie wdzięczna za każde zdjęcie! 😀