Czy ktoś mógłby pomóc? :kwiatek: Poczytałam trochę o krakowskich stajniach i widzę, że opinie bardzo podzielone.
Mieszkam w dzielnicy Dębniki i szukam stajni, w której ktoś porządnie nauczyłby mnie jeździć (od podstaw, mam za sobą dopiero kilkanaście jazd), ale także czyścić, siodłać i pracować ze zwierzętami (czytaj nie tylko wozić dupsko, ale spędzać trochę więcej czasu w stajni). Zależy mi na stadninie, do której będę mogła dojechać MPK-iem, bo niestety nie jestem zmotoryzowana. Chciałabym także, żeby koniowate miały dobre warunki.
Jeździłam do tej pory w Botoi, ale nie podoba mi się sposób "nauki" (jazda w kółko przez godzinę i... do widzenia). Zero ćwiczeń, może jakieś tam sporadycznie. Byłam w Starym Młynie, ale dość dawno i nie wiem co tam się teraz dzieje. Myślałam o Mustangu, bo jest stosunkowo blisko. Może ktoś odradzi/ poleci?
Edit: Znalazłam bardzo dobre opnie o stajni na Bielanach. Był ktoś tam może? 🙂
Tylko, że na bielanach z tego co wiem nie ma rekreacji... Ja mogę polecić Santosa w Zabierzowie i instruktorkę Anię Wasilewską. Na jazdach na pewno bardzo dużo się u niej nauczysz 🙂
Tylko, że na bielanach z tego co wiem nie ma rekreacji... Na Bielanach na pewno nie ma rekreacji. Ale faktycznie ludzie ostatnio chwalą Zabierzów i Tabun
Mustang jest fajny ale jest stosunkowo drogo. Jeżdzilam tam pol roku i bylam bardzo zawodwolona w owym czasie byly miłe instruktorki 🙂 Tabun od podstaw też się nadaje jak najbardziej, tylko wydaje mi sie ze oni juz nie moga przyjmować na jazdy ludzi +18, tudzież po maturze więc zalezy ile masz lat... Wymogi domu kultury czy coś. Ja jeżdze z Krakowa pare razy w tygodniu do Bolęcina - daleko ale dojazd busami nie jest zły, zawsze mozna z kims jechac autem, przebywac z konmi do woli i jak masz ambicje no to i nauczyc coś i startować coś itp.
W tych 3 stajniach jeździłam wiec moge cos powiedziec pewnego a nie zasłyszanego. Polecam każdą na swój sposb 🙂 Jak cos to pytaj.
[quote author=Dorcysia link=topic=196.msg977310#msg977310 date=1302862175] Jak się pakujecie, to zabierzcie ze sobą słomę. hahhaahah [/quote] a co w tym śmiesznego? 🙄
W sobotę podłoże było dość nieciekawe, ale czego chcecie się spodziewać po 4 dniach obfitych opadów? W niedzielę było już bardzo fajnie. 😉
[quote author=żaczkowa link=topic=196.msg980587#msg980587 date=1303110676] [quote author=Dorcysia link=topic=196.msg977310#msg977310 date=1302862175] Jak się pakujecie, to zabierzcie ze sobą słomę. hahhaahah [/quote] a co w tym śmiesznego? 🙄 [/quote]
Jeżeli organizator bierze opłatę za boksy to ma obowiązek zapewnienia ściółki. Następnym razem okaże się, że jadąc na zawody skokowe należy zabrać ze sobą przeszkody 😉
[quote author=żaczkowa link=topic=196.msg980587#msg980587 date=1303110676] [quote author=Dorcysia link=topic=196.msg977310#msg977310 date=1302862175] Jak się pakujecie, to zabierzcie ze sobą słomę. hahhaahah [/quote] a co w tym śmiesznego? 🙄
W sobotę podłoże było dość nieciekawe, ale czego chcecie się spodziewać po 4 dniach obfitych opadów? W niedzielę było już bardzo fajnie. 😉 [/quote]
w sobotę była słoma w boksach (pierwsze ścielenie) 🤔wirek:
Sorry ale jakby równali plac (walcem!) codziennie, a nie tylko w dzień zawodów to nawet tygodniowe opady nie przeszkadzałyby w niczym ❗
W sobotę podłoże tragedia, w niedziele lekko lepiej ale i tak większość koni nie chciała się odbijać z takiego kopnego piachu (i czemu mnie to nie dziwi :am🙂
Dziękuję za odpowiedzi. 🙂 Na privy odpowiem wieczorkiem.
Te Bielany najbardziej by mi odpowiadały, bo mam super połączenie autobusem i nie musiałabym tracić 2 godzin na dojazd <i kolejnych 2 na powrót>. Jesteście pewni, że nie ma tam rekreacji? Widziałam też ostatnio konie na bulwarach w okolicy Bielan, ale po drugiej stronie Wisły (jechałam ścieżką rowerową w kierunku Tyńca). Kojarzycie może jakąś stadninę z tych okolic? Wyglądało to na lekcję jazdy, dwa koniki, na jednym kłusowała dziewczyna, drugi na lonży z początkującym w siodle.
Chyba odwiedzę Zabierzów i Mustanga, potem zobaczymy co z tego wyjdzie. Na razie i tak robię rozeznanie- 18-stego kończą mi się matury i będę miała mnóstwo czasu na kontynuowanie nauki jazdy 😀 . Ciekawe co z tym Tabunem. Próbowałam znaleźć info czy faktycznie mają jakieś granice wiekowe, ale na żadne konkrety nie trafiłam. Na zdjęciach oprócz dzieciowatych widzę też dorosłych.
Te Bielany najbardziej by mi odpowiadały, bo mam super połączenie autobusem i nie musiałabym tracić 2 godzin na dojazd <i kolejnych 2 na powrót>. Jesteście pewni, że nie ma tam rekreacji? Widziałam też ostatnio konie na bulwarach w okolicy Bielan, ale po drugiej stronie Wisły (jechałam ścieżką rowerową w kierunku Tyńca). Kojarzycie może jakąś stadninę z tych okolic? Wyglądało to na lekcję jazdy, dwa koniki, na jednym kłusowała dziewczyna, drugi na lonży z początkującym w siodle.
Na Bielanach nie ma rekreacji. Jedyną opcją jest wydzierżawienie jakiegoś konika stamtąd i branie prywatnych lekcji. Po drugiej stronie Wisły, to napewno były Pychowice. Tam jest rekreacja. Stajnia jest tam, gdzie park linowy i stary dwór.
Rozglądam się za jakąś fajną stajnią w Krakowie (możliwie jak najbliżej, np. takie Michałowice, czy Nielepice odpadają, bo za daleko). Chodzi mi raczej o jakiś mały sport i fajnych instruktorów. Pomożecie krakowianie? 😉
Amai chcesz postawic konia czy jeździć na jakimś koniu? Bo w obydwu przyapdkach ostatnie 3 strony tego dotycza bezposrednio, nie mowiac juz o walkowaniu tematu przez caly watek!
Pare lat temu też tam jeździłam, tj w Tabunie i nie było ale od roku czy 2 wiem ze sa, ale najlepiej zadzwonic i zapytac! A czemu nie polecasz? Ja nie polecam jak ktos chce isc w ambitniejsza strone, ale zeby sie nauczyc podstaw, poobcowac z końmi i jechac w teren jak najbardziej. No chyba ze cos sie zmienilo.
Rozglądam się za jakąś fajną stajnią w Krakowie (możliwie jak najbliżej, np. takie Michałowice, czy Nielepice odpadają, bo za daleko). Chodzi mi raczej o jakiś mały sport i fajnych instruktorów. Pomożecie krakowianie? 😉
Na Zielonej w Konarach są jazdy dla zaawansowanych bardziej w formie treningu, jak byś była zainteresowana, to zapraszam na pw
[quote author=żaczkowa link=topic=196.msg981531#msg981531 date=1303155443] Dava, na codzienne równanie nie wszyscy mają czas i pieniądze. Najlepsze (wg mnie) konie skakały bardzo dobrze, więc tragedii nie było. [/quote]
Hmmm? 🤔 no co robi ktoś na codzień ze swoim podłożem i nogami swojego konia to jego prywatna sprawa, ale jeśli ktoś organizuje zawody i bierze za to kasę ❗ to może wypadałoby zadbać o niektóre rzeczy 😤
Nie pisałam, że konie nie skakały albo skakały źle 🤬 Nie chciały się odbijać i nie skakały na 100% swoich możliwości.
Nie wymagam super warunków wszędzie (boksy,socjal,stajnia itd.) ale na rozprężali i parkurze dobre podłoże powinno być zawsze. Jeśli ludzie się ślizgali po błocie albo wpadali miejscami praktycznie po kolana w piach to co dopiero konie. 😵
[quote author=żaczkowa link=topic=196.msg981593#msg981593 date=1303157424] Dava, zawodów nie ma codziennie. Niechęci do odbijania nie zauważyłam. [/quote]
No i właśnie dlatego napisałam, że nikogo nie interesuje jak w KKJ jest na codzień...
Amai chcesz postawic konia czy jeździć na jakimś koniu? Bo w obydwu przyapdkach ostatnie 3 strony tego dotycza bezposrednio, nie mowiac juz o walkowaniu tematu przez caly watek!
Nie mam póki co swojego, więc albo dzierżawa albo jazda na rekreantach. Z tego co zauważyłam, to ostatnie 3 strony są o zwodach w KKJK, problemach ze znalezieniem dzierżawcy i szkoleniach w dopasowywaniu siodeł.. Ale w sumie racje- pogrzebię trochę w wątku.