jankesiara , z dużym zdziwieniem czytam to, co tu piszesz. Wczoraj wróciłam z dwoma kucykami z Pcimia i, o dziwo, wróciłam bardzo zadowolona, konie też. Byłam tam tylko dwa tygodnie, ale zastrzeżeń praktycznie nie mam. Wszystkie moje prośby były realizowane przez właściciela (zresztą przesympatycznego człowieka) w trybie natychmiastowym, konie praktycznie cały czas miały w boksach świeże siano i czyste trociny, wychodziły na padok na tyle ile chciałam i były cały czas pod nadzorem. Co do użytkowania hali, z tego co wiem, w kuchni wisi kartka na której były rozpisane godziny, w których jest zajęta. Tak więc wszystkim zainteresowanym radziłabym osobiście zobaczyć stajnie, a nie kierować się jednym negatywnym postem.
jankesiara , z dużym zdziwieniem czytam to, co tu piszesz. Wczoraj wróciłam z dwoma kucykami z Pcimia i, o dziwo, wróciłam bardzo zadowolona, konie też. Byłam tam tylko dwa tygodnie, ale zastrzeżeń praktycznie nie mam. Wszystkie moje prośby były realizowane przez właściciela (zresztą przesympatycznego człowieka) w trybie natychmiastowym, konie praktycznie cały czas miały w boksach świeże siano i czyste trociny, wychodziły na padok na tyle ile chciałam i były cały czas pod nadzorem. Co do użytkowania hali, z tego co wiem, w kuchni wisi kartka na której były rozpisane godziny, w których jest zajęta. Tak więc wszystkim zainteresowanym radziłabym osobiście zobaczyć stajnie, a nie kierować się jednym negatywnym postem.
dodam tylko że po koniach widać najlepiej czy w stajni jest ok bo te o których mowa najlepiej nie wyglądają! ty byłaś tylko dwa tygodnie o ona kilka miesięcy mam nadzieje że post Jankesiary poprawi dziwne relacje w Pcimiu i właściciel postara się gorąco żeby to co napisała okazało się nieprawdą a stajnia odzyska dobrą opinię dziwne jednak jest to że nie tylko ona zabrała konie a kilka osób z tego co wiem i to w bardzo krótkim czasie
W Pcimiu wszystko jest w porządku, nie należy wyrabiać sobie opinii na podstawie urażonej dumy i niespełnionej ambicji jednej rodziny. Koniom i ludziom nie dzieje się krzywda. Nie mam zamiaru ciągnąć dalej tego tematu. 😉
Jak wasze futra? Bo mój Komar zdecydowanie poczuł wiosnę. Wyszedł na padok na dwóch łapach, brykał, podgryzał kuca, dębował. Na jazdę też mu sporo energii zostało i prawie udało mu się mnie zgubić 😉 No nieśmiało zaczyna linieć. A na naszych łąkach piękne bazie widziałam.
A siwy wręcz przeciwnie. Wyciszył się i czasem nawet jest do pchania na jeździe (zwykle jest do przodu). Zaczyna powoli gubić futro, ale na razie tak ostrożnie, na wszelki wypadek jakby zima miała jeszcze zawitać 😀
jankesiara , z dużym zdziwieniem czytam to, co tu piszesz. Wczoraj wróciłam z dwoma kucykami z Pcimia i, o dziwo, wróciłam bardzo zadowolona, konie też. Byłam tam tylko dwa tygodnie, ale zastrzeżeń praktycznie nie mam. Wszystkie moje prośby były realizowane przez właściciela (zresztą przesympatycznego człowieka) w trybie natychmiastowym, konie praktycznie cały czas miały w boksach świeże siano i czyste trociny, wychodziły na padok na tyle ile chciałam i były cały czas pod nadzorem. Co do użytkowania hali, z tego co wiem, w kuchni wisi kartka na której były rozpisane godziny, w których jest zajęta. Tak więc wszystkim zainteresowanym radziłabym osobiście zobaczyć stajnie, a nie kierować się jednym negatywnym postem.
przez pierwsze kilka mesięcy tez jak dla mnie było wszystko w porządku. Kartka wisiała w kuchni do której nie chodziłam bo po co, zresztą informacji na temat że tam jest rozpiska nie dostałam. Przypadek? a co do właściciela - miły człowiek
BBB czy ktoś tu mówi o urażonej dumie? Dla mnie ważne jest to żeby ludzie nie mówili za moimi plecami że moje konie wyglądają jak zabiedzone chabety. A takie plotki juz chodziły. konie miałam już dawno zabrać tylko nie było możliwości przez warunki pogodowe. Przypadek? a te niespełnione ambicje to niby jakie?
..ja trzymam moją małą tam, gdzie jankesiara i potwierdzam, że jej konie wyglądały na.. niedożywione...Sama kiedyś trzymałam Lunę w stajni, gdzie właścicel dawał jej jeść mniej niż połowę z tego, o co prosiłam - wyszło to po czasie..potem szukanie nowej stajni i organizowanie transportu - w efekcie ludzie patrzyli na mnie jak na potwora, bo koń był chudy.. Pewnych rzeczy sie od razu nie zauważy..ot, co...
Dziewczyny, jakie są stajnie w Alwernii? Tylko Klan, czy coś jeszcze? I czy Klan nadal funkcjonuje, bo daaaawno nie byłam w tamtych stronach i już się nie orientuję.
Szukam pensjonatu dla dwóch koni w niedalekich okolicach Krakowa, najlepiej jak najbliżej Nowej Huty. Głównie zależy mi na pastwiskach. Ktoś coś wie, może polecić? Nic konkretnego nie mogę znaleźć...
Czy ktoś bywa może teraz w Polsadzie i jest na bieżąco? Chodzi mi dokładnie o konie Sehed i Raporta, co się z nimi stało - słyszałam, że zostały psrzedane.
Ponoć sprzedany, właśnie chcicałabym się dowiedzieć, gdzie. Słyszałam złe wiadomości, mam nadzieję, że nieprawdziwe...dlatego fajnie by było gdyby ktoś dał znać co się stało z tymi końmi. Ja za to z Sehed zaliczyłam pierwszą glebę, dobre 8 lat temu.. 😎
kiedy ja tam byłam ( na koniec zeszłego roku na wahcie ) to raport i sehed ponoć pojechały do jakiejś stajni w góry ? nie wiem dokładnie gdzie , zresztą to gdzie pojechały nie jest potwierdzone , mogły pojechać nawet ... chyba nie muzę mówić gdzie ? Raport kulał i nie nadawał się do jazdy , ledwo chodził 🙁