dziewczyny bo progi zaleza od kandydatow a nie od tego jak sobie szkola ustali. co roku progi sa inne tak jak i co roku miejsca w rankingu sie zmieniaja (ehh jak szlam do liceum, to bylo ono 11 w warszawie a jak je opuszczalam to bylo chyba 25)
Wiem :kwiatek: Ale chciałabym wiedzieć tak orientacyjnie min pkt, żeby się nie okazało, że nie przyjmą mnie do żadnego wybranego liceum 🙁
jak tam trzecioklasiści? stresik przed jutrem? szczerze, do mnie to jeszcze do końca nie dotarło, ale już się trochę obawiam tego matematyczno-przyrodniczego . no cóż, zobaczymy jak to będzie . ( ;
Ja się boję ale prawie nic nie powtarzam 🙂 Bo mi się nie chce ;p A jeszcze te plotki ,że nie będzie lektur albo ,że będzie z Krzyżaków i średniowiecza ,bo rocznica bitwy pod Grunwaldem . Ja mam nadzieję ,że nie będzie rozprawki :P wolę artykuł/reportaż 🙂
Ja z całego serca liczę na rozprawkę, bo na innych formach na pewno potracę punkty. No i mam nadzieję, że będzie coś banalnego. Najbardziej boję się matematycznego 😵
ja też jestem za rozprawką . u nas plotki chodziły, że może coś o Chopinie dają, bo skoro jego rok... byleby duzo polskiego, mało historii . ( ; ehh. ja szczerze nic nie powtarzałam, tyle co na lekcjach .
przeztysiacmorz, ja też 🤬 Oj odbije mi się to pewnie na wynikach 😵 Właśnie zaczynam powtarzać. Nasza nauczycielka od historii mówiła mi, że jeszcze ani razu w historii testów nie były one układane 'pod rocznicę' czyli teoretycznie nie powinni nam dowalić Katynia albo Chopina.
A u nas przeciwnie ... ,że jak był rok Wyspiańskiego to był Wyspiański.... aa mam straszny mętlik w głowie :/ Musimy być spokojne i wierzyć ,że ten test zrobiony jest dla nas 🙂 Ja dodam ,że nie przeczytałam żadnej lektury ...
byle nie daty . ; ( łał, podjęłam decyzję... przeglądne zeszyty . ( ; trochę się boję, że wyłożę się na czymś łatwym, tak jak na ostatnim próbnym z mat-przyr. napisałam, że 14 - 8 = 7 ;/ . i mam nadzieję, że nie będzie nic o kamieniach na szaniec, bo nienawidzę tej książki!
Niewidzialna, no właśnie, kurcze, liczyłam, że wystarczy mi po 30 punktów, żeby się dostać do szkoły, do której chcę, no ale tak po 40 by mnie satysfakcjonowało . ( ;
Mnie by satysfakcjonowało co najmniej 49 z ang. , 45 z polskiego i 40 z matmy, ale nie mam na to co liczyć raczej... Jak się tutaj nie pochwalę po testach ile punktów uzyskałam to znaczy, że nie poszło mi dobrze (tfu tfu) 🤣 A co do Kamieni na Szaniec, to mi się nawet podobały 😉
jak dla mnie mogłyby być na taki poziomie, jak te próbne operonowskie, bo mi w miarę dobrze poszło, na każdym staciłam 5 punktów . ; d ja tam nie lubię książek w tym stylu (kns), wolę dużo dialogów . za to lubię syzyfowe prace, choć u mnie większość za nimi nie przepada . ( ;
Za czasów zacnej szkoły podstawowej, prywatnej swoją drogą, nauczycielka polskiego pochwaliła się mojej klasie, że znalazła klucz wg którego układają pytania do części historycznej. Po prostu lecą epokami, po kolei. I jeśli to byłaby prawda, to na nasz egzamin przypadałyby czasy XX-lecia międzywojennego, II wojny światowej. Czyli czasy zbrodni Katyńskiej. Wg mnie będzie właśnie o tym, choćby tekst źródłowy. No, ale nie ma co gdybać, tylko .. lepiej coś powtórzyć 😀
Ja teraz kierunki w sztuce powtarzam (tzn czytam tylko czym się charakteryzują :lol🙂 bo na pewno jakiś obraz nam dadzą. Najbardziej obawiam się dwóch ostatnich otwartych 🙄
40 z obydwu i dostanę się do słowaka, a z angielskiego... no nie wiem co by się musiało stać, żebym nie miała maxa.. 😁 Współczuję osobom piszącym z niemieckiego, francuskiego... 😵
Ja z angielskiego miałam 49 i chciałabym mieć full, bo jeśli w tym roku będą na takim poziomie jak próbne, to na prawdę banał. Angielskim się w ogóle nie przejmuję, najgorzej z tą matmą, bo z matmy jestem cienka 😀
Edit: No niemiecki to masakra! Szczególnie ten bełkot na zadaniach ze słuchu, ja bym ani pół słowa nie zrozumiała 🤣
No ja to bym chciała mieć po 40 z humana i ścisłego , a z ang nie mniej niż 35. Jednak po 35 na każdym z trzech testów było by ok myślę 🙂 A czasy 1 i 2 WŚ mogły by w sumie być.
ehh ja w angielskim najbardziej nie lubię tego listeningu, z resztą powinien być luzik . ( ; a, że niemieckiego mam jedną godzinę tygodniowo, to nie wiem na ile bym napisała, ale maluuutko pewnie . ; ]
no te czasy byłby okej, tylko wolałabym, żeby to było od bardziej emocjonalnej strony, zwykłych ludzi, niż te wszystkie daty itp.
Ja mam rozprawkę już utrwaloną w głowie, bo baaardzo często ją pisaliśmy 🙂 Ja we wstępie pisze jak rozumiem temat, najłatwiej 😉 Teza no to np. jak mam temat Czy miłośc jest potrzebna? No to piszę Tak, moim zadniem miłość jest potrzebna, co postaram się udowodnić w dalszej części mojej pracy. ;P