[quote author=Breva link=topic=1904.msg207127#msg207127 date=1237592208] do tej pory zauważyłąm tylko ten profil jeźdźca "patrzący" w górę na konia😀
ja widze tylko postac w toczku patrzaca w prawo, gdzie jest ten profil tory widzialas wczesniej? [/quote] cieciorka on jest "w koniu" - "wgłąb" pomiędzy broda jezdzca w toczku a jego (jej?) biustem(?) to broda
Bo część ludzi łatwiej postrzega tło (biały jeździec w toczku) a część figurę (profil patrzący w stronę łba) 🤣 Logo jest dobre, ciekawe, frapujące. Trochę w stylistyce lat siedemdziesiątych - ale teraz właśnie taka moda. Dopracować - szczególnie czoło konia i światło pomiędzy literami, sprawdzić proporcje - i deborah ma rozwiązany problem! Przecież o to chodziło, żeby jej pomóc, a przy okazji "dokształcić" nas wszystkich. W dodatku wszystkie pomysły "po drodze" mogą się kiedyś komuś przydać. Przyłączam się do wypowiedzi Ascai :kwiatek: Deb - walcz o ludzko/końskie oblicze firmy! Życzę dużo zadowolonych nabywców i nieustannej "płynności finansowej"! 🏇
Moim zdaniem logo super. Jak dla mnie to wygląda tak, że koń trzyma głowe na ramieniu jeźdźca, a jeździec stoi tyłem tylko odwraca głowę( jak dla mnie można dopracować tego jeźdźca żeby nie był taki kańciasty, szczególnie to ramie- wtedy wszystko razem współgrałoby ze sobą w takiej delikatności) Bardzo ciepło i sympatycznie to wygląda i zapada w pamięć.
Dziękuję :kwiatek: 😡 Nie wiedziałam, że aż tak może Wam przypaść do gustu.
Płeć jeźdźca w zamiarze niezidentyfikowana - wszak logo ma być skierowane do wszystkich. 😉 Ten kanciasty fragment miał imitować ramie. Trochę złagodziłam linię na szybko:
Nad ręką też myślałam, ale wtedy gryzłaby się z J. Można by ewentualnie właśnie to J zrobić w formie reki, ale wtedy traci się trochę na czytelności. Trzeba przerobić to na wektory i wyrównać te wszystkie krawędzie - jakość kiepska, bo to przerobione zdjęcie rysunku.
A propos skojarzeń - oprócz jeźdźca i czaprako-derki, miało też odlegle nawiązywać do statuetki konia - takiej jak czasami daje się jako nagrodę w wystawach/zawodach. 🙂
mnie osobiscie dosc przeszkadza za duze swiatlo miedzy J a reszta napisu
ale logo miodne 🙂
edit: rzeczywiscie, podobne mnie sie skojarzylo ze starym logiem amigo - tam mieli psa i konia w jednym ale to samo daloby sie powiedziec o kazdym innym zaproponowanym logo - a bo tu konik, a tu cos tam, tam cos innego - nie przesadzajmy, gra z firma produkujaca sprzet nie ma nic wspolnego, co innego, gdyby byl inny producent z podobnym logiem
na poczatku przeszkadzało mi to biustoramie i myslałam że lepsze bedzie łagodniejsze. widząc oba wybieram jednak pierwsze, chyba ze wymyslicie cos sensownego z talią
Wersja z drugim uchem i bez "wcięcia" w tali (to miała być ręka zgięta w łokciu :hihi🙂
edit:
Loga gry nie znałam, nie kojarzę też żadnego podobnego z firm produkujących sprzęt - chyba, że po prostu o czymś nie wiem. 🙂 Na początku miałam trochę inny pomysł, ale zaczęłam szkicować i w końcu doszłam do czegoś takiego.
Mnie się jeszcze nie za bardzo podoba sama głowa konia ( pysk ) jest jakby za krótka, nie wiem coś z nią nie tak . A i zdecydowanie lepiej wygląda wersja bez tego kańciastego wciącie w pasie.
- wyrób produktów na zamówienie - niepowtarzalnych, idealnie dopasowanych - to był TAAAAAAK OGROOOOOMNY PLUS tej firmy. - to podejście do klienta jak do człowieka, ta życzliwość, ta chęć realizacji czyichś marzeń.Zdaję sobie sprawę, że nie jest to łatwe w realizacji, ale to tak bardzo odróżniało tę firmę od innych Deb, proszę, nie rezygnuj z tego, nie stań się firmą produkującą masowo, sztampowe produkty, powtarzające schmaty po większych koncernach. Niech Jarpol pozostanie wierny tym ideałom, z którymi był tworzony przez poprzednich właścicieli. Jeśli się uda zachować tą "ludzką twarz" i "miłość do klienta" to w tym konktekście dopisek Dream Factory/ Fabryka Marzeń byłby bardzo adekwatny!
No właśnie, tę unikalność firmy nalezy eksponować. Ale wg mnie dream factory do tego nie pasuje. Factory kojarzy mi się że sztampą, masówką, seriami przedmiotów schodzących z taśmy. Gdzie w fabryce jest miejsce na indywidualność, na pokapryszenie i otrzymanie tego, co się wymysliło? Jarpol taki był i mam nadzieje, ze taki zostanie. Atutem Jarpolu było, że można było sobie coś wymyślić i to się dostało. Fabryka tego nie zapewnia.
A jeśli już musi być ten podpis - The Dream Factory!
Ostatnia propozycja po likwidacji spiczastego biustu bardzo mi się podoba.
Trusia - dream jako pojęcie abstrakcyjne nie może byc poprzedzone definite article. w tym wypadku dream oznacza marzenia (fabryka marzeń), a nie jeden sen czy też marzenie. Także odpada.
Poza tym fabryka niekoniecznie oznacza masówkę. Fabryka może też produkować rzeczy niezwykłe, a tu chodzi o skalę, w jaką firma celuje.
Marzena, ja nie mówię o oddzielnym określeniu "dream", ale o nazwie Jarpol the dream factory, a nie Jarpol dream factory. W tym kontekście pominięcie "the" jest błędem. Marzenie jest tak samo abstrakcyjnym pojęciem jak sen. Nie rozumiem, co także odpada.
Pisząc o fabryce mówłam, z czym mi się ona kojrzy, a nie co może fabryka produkowac. Nie kojarzy mi się z indywildualnym podejściem do klienta, ale to moje odczucie, a nie prawda absolutna.
Niestety im dłuższy napis tym mniejsze literki żeby zmieścił się pod spodem. Myślałam na początku o takim haśle: "Bo konie to nasza pasja" ale musiałoby to być napisane w dwóch liniach.
Może pokombinować coś w kierunku "independent horseware"? 😉
Głowę mogę przerobić tylko na papierze - dzisiaj nie dam rady.
vynter, wersja z poprawionym spiczastym ramieniem jest super. ręka odpada. wolę mniej dosłowności. wolę żeby jeździec wyłaniał się po chwili zastanowienia
wiecie co? strasznie mi ulżyło
tylko jeszcze skrócić ucho i ew dorobić drugie
nawet nie wiecie jak sie cieszę
Wszystkim razem i każdemu z osobna dziękuję. to jakbyście ze mną tworzyli Jarpol. to strasznie cenne dla mnie i jak już mówiła dodaje sił na kręcenie tym zamieszaniem
jeśli chodzi o hasło "bo konie to pasja" to zdecydowanie odpada. Hasło przewodnie już wymyślone i powoli wcielane w życie "Z miłości do koni" po prostu bo przeciez od tego sie zaczęło
vynter, czy możesz przesłać mi to w większej wersji? przerobię na wektory ah serce śpiewa 🙂
Marzena, ja nie mówię o oddzielnym określeniu "dream", ale o nazwie Jarpol the dream factory, a nie Jarpol dream factory. W tym kontekście pominięcie "the" jest błędem. Marzenie jest tak samo abstrakcyjnym pojęciem jak sen. Nie rozumiem, co także odpada.
No nie zgadzam się. Cytujac za Thomson & Martinet: Owszem, marzenie jest tak samo abstrakcyjnym pojęciem jak sen, ale użyte tylko w danym znaczeniu stosuje się wraz z przedimkiem określonym lub nieokreślonym. Natomiast jako pojęcie abstrakcyjne, tak samo jak miłość, śmierć, nie stosuje sie przedimków. Abstrahując od tego, to jest nazwa własna więc w gre wchodzi również tzw gramatyka sytuacyjna, wiec nie ma mowy o błędach. Jarpol the Dream Factory nie brzmi angielsko. Chyba, żeby rozbić na: Jarpol. The Dream Factory ( w domysle the ultimate dream factory)
W obecnej formie jest poprawne. Jesli dalej Ci nie lezy, mozesz potraktować Jarpol jako przymiotnik w nazwie.
ps. ja oczywiście mogę się mylić, nie jestem native speakerem, natomiast juz pare lat język studiuję.
Dalej dłubię przy tym przedimku, znalazłam obie formy Natomiast nazwy własne rządzą się swoimi prawami i nie uwazam przedimka określonego za niezbędny w tej konkretnej nazwie. Ale jeszcze poszukam
Trusia - jakbyś mogła mi podać zasadę wymuszająca uzycie the w tym kontekcie bylabym wdzieczna.
Owszem, marzenie jest tak samo abstrakcyjnym pojęciem jak sen, ale użyte tylko w danym znaczeniu stosuje się wraz z przedimkiem określonym lub nieokreślonym. Natomiast jako pojęcie abstrakcyjne, tak samo jak miłość, śmierć, nie stosuje sie przedimków.
Ale przecież "the" odnosi się do "dream factory", a nie samego "dream". Więc nie rozumie, po co powyższe dywagacje.
Wg. mnie może być tak jak pisała Marzena: Jarpol Dream Factory. lub Jarpol. The Dream Factory (oczywiście w logo bez żadnych kropek)
Ale skoro to nazwa własne to jest tu spora dowolność.