Z grupy na fb: Praca w Niemczech dla luzaczki na zawody 10-12 e brutto . Na godzinę . Lub możliwość zrobienia berajtra z wynagrodzeniem 700e miesięcznie .. Poważne osoby i konkretne... z językiem angielskim , niemieckim komunikatywnym oraz doświadczeniem ....
Do hodowli mają iść jak najbardziej poprawne konie a nie przyszłe kaleki. To, ze źrebaki w miarę poprawne, to kolejne pokolenie może mieć wady babki. Po coś jest selekcja i bonitacja. Ja bym tej kobyły nie kupiła nawet za 2 tysiące. Chyba, ze jako kosiarke
Z tym tozem to jednak przesadzacie. OK, koń chudy, ale mój folblut potrafi tak zawyglądać po 2-3 tygodniach słabszego siana (do woli) albo w momencie ochłodzenia. Zanim zareaguję i wyłączę np więcej wysłodków, mam u niego żebra na wierzchu i dachowaty zad. Świetny z niego barometr stajni, pozostałe cztery futra w tych samych warunkach wyglądają kwitnąco.
Ten koń nie ma ran, obtarć, nie jest oblepiony gnojem, nie stoi w ciasnej komórce na łańcuchu, nie ma w takim stanie chudości zdjęć pod siodłem (!). Nawet kopyta nie biją po oczach. Jest chudy, tak, ale chyba można sprzedać chudego konia?
Potomstwo daje fajne, ale za dużo nie można powiedzieć o przekazywaniu wady, bo kobyła ma dopiero 5 lat. Ja bym za nią dychy nie dała. Jeszcze wzrost... nawet 160 nie ma.
No tak, to jest problem bo nigdy nie wiesz czy to geny czy kiepskie warunki odchowu. Są małe kobyly dające normalne wzrostowo potomstwo ale przy 5 latce ciężko stwierdzić.
Co do miękkich pecin ogólnie, mi osobiście miękka pecina (nie niedźwiedzia) pasuje dużo bardziej niż stroma, bo takie konie są wygodne. Ale ja ogólnie z tych uwazajacych na końskie nogi
Z tym tozem to jednak przesadzacie. OK, koń chudy, ale mój folblut potrafi tak zawyglądać po 2-3 tygodniach słabszego siana (do woli) albo w momencie ochłodzenia. Zanim zareaguję i wyłączę np więcej wysłodków, mam u niego żebra na wierzchu i dachowaty zad. Świetny z niego barometr stajni, pozostałe cztery futra w tych samych warunkach wyglądają kwitnąco.
Ten koń nie ma ran, obtarć, nie jest oblepiony gnojem, nie stoi w ciasnej komórce na łańcuchu, nie ma w takim stanie chudości zdjęć pod siodłem (!). Nawet kopyta nie biją po oczach. Jest chudy, tak, ale chyba można sprzedać chudego konia?
ale z TOZem mowa jest o tym koniu https://www.olx.pl/oferta/sprzedam-klacz-CID103-IDxHMzD.html i nie wiadomo jak stoi, czy nie w ciasnej komórce i jednak jest oblepiony.... Jeśli tak wygląda koń po 3 tyg słabszego siana to jest się czym martwić.
Edit: sądząc po kucyku to jednak na pewno stoi w ciasnej komórce na łańcuchu.
Koń wygląda bardzo źle jak na 10latka. Widywałam chude konie, które były zadbane ale ze względu na wiek ciężko było trafić z paszą, która je 'odpasie'. I były momenty, że wyglądały źle mimo starań właściciela. Ale to przecież młody koń
Koń wygląda źle, no chyba że chory, czy po jakichś przejściach, a sprzedający tylko telefonicznie odpowie na pytania, dlaczego jest taki stan. To młody koń, moja tak wyglądała w ciężkiej chorobie, mając skończone 26 lat. Konie będące na łąkach, to wyglądają jak pączki w maśle, mimo że nie pracują, albo pracują sporadycznie. Można zawsze zadzwonić i spytać się.
Ogłoszenia już nie widać, ale myślę że o tym samym mówimy. Nie kucyk, klacz 10 lat. Tak, mój folblut (lat 10 w tym roku) potrafił tak się zmienić w 3 tygodnie, dwa razy to widziałam. Gdybym miała tylko pozostałe 4, to bym nie wierzyła. One chodząc z nim wyglądają dużo stabilniej. Raz tak było na późną jesień i niestety całą zimę wyglądał podobnie, musiałam go derkować, cuda, pasze, wyslodki (ale wolny wybieg, bo musi). No i sobie wyobraziłam, że do mnie toz przyjeżdża 😎 tak, pewnie można było tego uniknąć, widząc go codziennie, ale akurat mi wpadła dłuższa nieobecność w pensjonacie. Jak bywa w takich sytuacjach, chyba wiemy.
Być może koń jest zaniedbany, w komórce, pracuje pod siodłem jako szkielet i jest źle, być może. Mnie chodzi o wyrok, że toz, tylko po zdjęciu chudego, w miarę czystego konia, luzem na wybiegu. Może źle widziałam, bo z komórki.
U mnie oferta nadal widoczna, jako nieaktualna, jest wystawione drugie ogłoszenie tej klaczy, tylko z pierwszym zdjęciem. Dla mnie to jest stan krytyczny, a rzadko mam takie zdanie kategorycznie. Cena klaczy 5000 zł
Ta 10 letnia klacz to jest albo chora, skrajnie niedożywiona, albo zarobaczona po uszy. U nas przez krótki czas niemal tak samo wyglądała 26 latka z zaawansowanym RAO, wrzodami, rozwaloną trzustką, zapaleniem macicy, wypadającymi zębami i schorzeniami w obrębie aparatu ruchu. Tyle, że kobyła była diagnozowana i leczona (nadal zresztą jest, bo problemy z macicą okazały się być nieco skomplikowane i wymagające dłuższego leczenia), a zaawansowane RAO, niedobory w uzębieniu i wiek jednak nie pomagają w odpasaniu. Co innego gdy ktoś zaznacza, że koń jest chory i w trakcie leczenia, a w tym ogłoszeniu nic takiego nie ma, wiec się zastanawiam, czy właściciel nie widzi niczego złego w takim stanie konia?
Pewnie macie rację. Patrzę z perspektywy swojej, a ja zmieniłam wtedy pensjonat w trybie nagłym i jak pisałam powyżej, cała zima na próbę wyprowadzenia tego... Jeśli właściciel nic z tym nie robi to nie jest w porządku. Wrzody to już pewnie ma, nawet jeśli poza tym jest zdrowa.
https://www.olx.pl/oferty/uzytkownik/5tCUz/ kara też wygląda bidnie, pomimo najlepszego zdjęcia... a ten skur#$%n musi czytać re-volte, bo jak tylko tu sie pojawiło i pytanie o toz to pierwsze ogłoszenie z większa ilością zdjęć znikło, tak nie robi ktoś kto ma czyste sumienie..
mój jak był rehabilitowany, też spokojnie na leki by zarobił oprowadzankami, bo w zaleceniu były spacery w ręku 🙂 lub stęp pod siodłem. Że nie pomyślałam wtedy o ogłoszeniu 🙂
desire - kara to taka sama tragedia jak gniada, wbrew pozorom kasztanka też doopy nie urywa w kwestii masy. Ewidentnie zdjęcia robione aby było widać jak najmniej faktycznej sylwetki konia i sterczących żeber.