Fatalnie wygląda, fakt... Znałam jednak ogiera, kilkunastoletniego, który podczas sezonu kopulacyjnego wyglądał podobnie. Bardzo się spalał, mimo np wypuszczania na łąkę nie interesował się trawą a zamykany w boksie z paszą rozwalał wszystko krążąc w około boksu. przez kilka miesięcy w roku żal było na niego patrzeć. Kolega wstydził się go do związku zwracać 😉 Oczywiscie ogier był jak najbardziej zdrowy i zadbany 😉 I miał ładny ogon, nie jak ten z ogłoszenia 😉
ale teraz jest przed sezonem, a nie po... moim zdaniem właściciel obawia się, że koń sezonu nie przeżyje, bo chory, normalny 20-latek tak nie wygląda, a jak zacznie się krycie i spalanie, to nie ma co spalać 🙄
Normalny dwudziestolatek wygląda tak, jak na zamieszczonym przeze mnie zdjęciu. Hanower, 180cm, też koń "żebrowy" i trudny do odpasienia. Rocznik 1994. Zdjęcie z listopada 2014r, więc ma na nim 20 lat.
[quote author=budyń link=topic=190.msg2495797#msg2495797 date=1455320291] rudziczek, no niekoniecznie, bo nasz kryjący 21 latek wygląda 10x lepiej niż ten hanower :P Ale pewnie wzrost też ma znaczenie. [/quote] Tyle, że rudziczek napisała, że koń trudny do odpasienie.
nie tylko 20 lat wyglądają "bo to koń żebrowy" albo "tak ma" , jak słyszę takie słowa to kichy wywalają mi się bokiem
Nie zgodzę się z tym. Mój koń zdrowy jak ryba, jedyne co ma to nie wykształcone kosmki jelitowe. Raz przytuje, raz schudnie. Czasami wygląda tak, że wstyd mi za to, a innym razem, całkiem rozsądnie. Cały czas dostaje tyle samo (w zimę mu zwiększam dawkę) i dostaje wszystko co ponoć tłuczy (od otrebow ryżowych, po koncentraty paszowe). Wydaję więcej na jego żarcie niż na pensjonat, a wygląda jak wygląda.
nie tylko 20 lat wyglądają "bo to koń żebrowy" albo "tak ma" , jak słyszę takie słowa to kichy wywalają mi się bokiem
Również się z tym nie zgodzę. Miałam ogra pełnej krwi. Po 20stce wyglądał coraz gorzej, pomimo pasienia wszystkim, co było wówczas dostępne. W pewnej chwili odpuściłam krycie, bo serio bałam się, że tego nie ogarnie. Koń miał kłopoty z uzębieniem, oraz pourazowego szpata, ale np. nie miał wrzodów (badany)... Pod koniec życia (24 lata) wyglądał na prawdę źle i żaden lek wet nie miał pomysłu jak mu pomóc...
A nie sądzicie, że to może być trochę jak z ludźmi? Każdy się starzeje jakoś tam indywidualnie i jedni wyglądają jak chodzące kościotrupy mimo świetnego stanu zdrowia, a inni do ostatniego dnia życia jakby mieli dwadzieścia lat mniej. Wydaje mi się, że inne ssaki pewnie mają podobnie i trybem życia i odżywianiem można to "poprawić" tylko w pewnym stopniu.
Z pewnością tak jest Moja 18 letnia klacz wygląda jak pączek w maśle a zachowuje się jak 4 latek 😉 Sądzę, że za 2 lata ani się nie pogorszy (TFU TFU) ani nie zmądrzeje 😁
u nas tez jest jeden 19 latek który wygląda jak młody bóg ale tylko u nas w PL jest przekonanie ze 18 latek to stary koń a na świecie takie konie normalnie startują ;O 🤣
Zielonaroza... sezon się zaczął od stycznia. Co Ty myślisz, ze sezon to jak kwiatki na łące i jest ładnie, ciepło i romantycznie? :kwiatek: U mnie na wsi (są 3 ogry ziemniaki) od połowy stycznia okolica zwozi klacze do krycia. Jak nie zaskoczy pierwszy raz, to w lutym poprawka. Koń koniowi nie równy. Moja 20+ tez jak 10letni pączek, tyle, ze nie spala sie kryciem, bądz samym czekaniem na krycie, zapachami itp. Wiedzie spokojne życie emerytki 😉
"Poszukuje chętnych osób do pomocy przy koniach. Chodzi mi o osoby z doświatczeniem które chciały by jeżdzić sportowo. Posiadam dużo młodych koni z którymi trzeba pracować od zera. Udostępnie konie do rozwijania się sportowo! kontakt mailowo *@gmail.com lub przez fb . Prosze o opisanie swoich umiejętności i dyspozycyjności . Nie poszukuje osób które jeżdzą poniżej brązowej odznaki"
To ja coś podobnego widziałam 😜 : "Jazda za pracę. Nie wiesz co zrobić z wolnym czasem, weekendem? xxx zaprasza do współpracy wolontariuszy z uprawnieniami instruktorskimi chętnych do podjęcia zadań związanych z nauką jazdy konnej i do pomocy w stajni. Możliwość podjęcia stałej współpracy."
Może mnie nie rusza dlatego że znam osobę która wystawiła to ogłoszenie. Ona chce po prostu dać szanse na rozwój osobie która nie ma kasy na jazdy albo treningi. Ona sama jest dobrym trenerem i chętnie kogoś potrenuje a przy okazji ma trenowane konie 😉 (nie wiem czy zrozumiale napisałem)
Ja czegoś nie rozumiem, żeby robić konie od zera, to trzeba mieć doświadczenie i wiedzę i chyba trzeba być pełnoletnim, bo to nie konie bujane, o wypadek nie trudno. Ile razy już tu było mówione że wiedza i doświadczenie kosztuje. Dobra oferta dla dziewczyn z brązową odznaką, ale chyba nie jako jazda na surowych koniach.
Przecież jest napisane że dla osób z minimum brązową odznaką i nie jest napisane że dla małych dziewczynek. A można mieć brązową odznakę i bardzo duże doświadczenie w pracy z końmi.
naovika, no ja nie widzę osób z brązową odznaką na surowych koniach. 😉 Ja jeżdżę.. hmm no lepiej na pewno niż poziom brązu, a nie widzę siebie jeżdżącej na surówkach. Zwłaszcza, że te konie ponoć sportowe. A takie to raczej dla dziewczynek na poziomie brązu, nawet zajeżdżone, łatwe nie są. Mnie trenerka z czasem sadza (raczej epizodycznie 😉) na coraz "bardziej surowe" (ale takie co już ogarniają "wio" i "prrr"😉 i stwierdzam, że to cholernie trudne dobrze prowadzić takiego konia (mam tu na myśli takie trochę ambitniejsze np. po Cordessie(pewnie jakąś literę przekręciłam), Johnym Boyu itp.). Mustang1280, a kto Doświadczony będzie uczył konia za darmo? Dobrzy jeźdźcy się cenią 😉. Ja bym nie liczyła, że takowy wolontariusz się znajdzie.
Zgodnie z starymi zasadami młode konie zajeżdżają wyselekcjonowani jeźdzcy pod dyktando doświadczonego trenera. To nie praca indywidualna, tylko zespołowa. Dzięki temu wszystkie konie są jednakowo wyszkolone. Jeździec z brązową odznaką ma być tylko i aż wykonawcą woli instruktora. Tak przynajmniej szkolą w/g szkoły wojsokwej.
Wiadomo że dobrzy jeźdzcy którzy sami trenują konie się cenią ale myślę że są osoby które by były chętne jeździć na tych koniach pod okiem doświadczonego trenera, a konie są na prawdę dobre. Gdybym nie miał swoich koni to sam bym tam jeździł 😉