Margaritka, ale czy wg przepisów wolno Ci ciągnąc tą 2-konną? Masz prawko B+E? I jak Ci wychodzi z masami? Bo to że samochód pociągnie, to małe piwo, ale gorzej jak policja zatrzyma do sprawdzenia 😉
mam🙂 wedlug jednych masa rzeczywsta samochodu musi przekraczac mase calkowita przyczepy, wedlug innych masa calkowita samochodu musi przekroczyc mase calkowita przyczepy ( u mnie jest tak jak w drugim przypadku)
To znaczy, że można sobie wybrać którą sie chce opcje? Czy to jest w zależności na które E się zdaje? Bo nie bardzo rozumiem, jak może być, że w jednym przypadku m.własna auta > m. całkowita przyczepy, a w drugim, że m. całkowita auta > m. całkowita przyczepy 😉 Zawsze mi się wydawało, że to m. własna auta musi byc większa niż całkowita przyczepy 🤔
Art. 88. 2. Prawo jazdy uprawnia do kierowania: 2.3.kategorii B: a.pojazdem samochodowym o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 3,5 t, z wyjątkiem autobusu lub motocykla, b.pojazdem, o którym mowa w lit. a, z przyczepą o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej masy własnej pojazdu ciągnącego, o ile łączna dopuszczalna masa całkowita zespołu tych pojazdów nie przekracza 3,5 t, c.ciągnikiem rolniczym lub pojazdem wolnobieżnym; 2.10.kategorii B+E, C+E lub D+E – pojazdem określonym odpowiednio w kategorii B, C lub D, łącznie z przyczepą;
Znam te przepisy, baba_jaga 😉 ale Margaritka napisała, że ona ma, że masa calkowita samochodu musi przekroczyć masę całkowitą przyczepy... czyli np przy przyczepie która ma 2 tony jako całkowitą, może ciągnąc samochodem który ma własną 1450kg a całkowitą 2050kg mając kat B+E...
Ale juz wczesniej doszlismy do wniosku, ze M ciagnie "dwojke" x nielegalnie. Poza tym, pisze, ze wg "jednych" i wg "drugich", a kodeks drogowy jest jeden. Jednakze, jesli sa odrebne przepisy, to ja sie w sumie chetnie dowiem 🙂
policjant musi pokwitować zatrzymanie towaru i zadbać o to co z nim się dalej będzie działo w depozycie...nie każe odpiąć, nie potrzebuje problemu, bo w tym czasie może sobie suszarka dzielnie popracować 😁 ps. zwłaszcza jak się dowie, ze każdy z koni jest wyceniony na odpowiednia kwotę 😎
W takiej sytuacji policja zatrzymuje dowody rejestracyjne, wlepia ci dojazdówkę ważną na jeden dzień- a potem cóż..miłego odzyskiwania dokumentów 😎 Także nie jest tak różowo jakby się mogło wydawać.
Jak się trafi na młodego ambitnego za szkółki to może być niezła jazda.
zen, mi się wydaje, że nie da pojechać dalej. To tak jak by złapał kogoś bez PJ na drodze. Jak się uprze, to będzie czekał aż zorganizuje się odpowiednie auto i przyczepę będzie trzeba przepiąć. A to się raczej wiąże z wyładunkiem koni. Oczywiście większość nie będzie się bawić, ale zawsze można trafić na służbistę (albo słono zapłacić).
Prędzej zatrzyma dowód rejestracyjny, bo z tym jest mniej zawracania głowy i problemów. Spokojnie dają jechać dalej, mi z rozbitą przednią czołową też dali dojazdówkę, zabrali DR, wlepili mandat i tyle.
zen, wg mnie jazda z przyczepą cięższą od auta to jak jazda bez hamulca. A wg mnie sprawne hamulce to podstawa. Jednak wiemy, że co policjant to inna kara. Jeden pogrozi palcem, drugi wymierzy minimalną stawkę a trzeci przywali mandat max za co się da.
A tak szczerze mówiąc, to jak już tyle czasu jeżdżę z końmi, to nigdy w życiu nikt mnie nie zatrzymał. Powód? Policjanci sami dokładnie nie wiedzą jak to wszystko ma wyglądać, a widok konia z tyłu, to mam wrażenie, że ich przeraża. Wiem, sprawdzone na znajomych policjantach - każdy ma inne zdanie, drogówka w szczególności - ile osób tyle teorii 😎
Mnie policja przez 2 lata zatrzymała 3 razy. Raz byli pewni, że wlepią mandat za auto, które nie może ciągnąć przyczepy. Pomylili się, bo było zgodnie z przepisami co do kg 😉. Drugi raz jak miałam forumowiczkę z koniem w przyczepie. Skończyło się na strach, bo do środka nie zaglądali. Sprawdzili dokumenty i tyle. Za trzecim razem oglądali paszporty... z ciekawości, bo coś słyszeli ale nie wiedzieli jak wygląda taki dokument 🙂
A tak szczerze mówiąc, to jak już tyle czasu jeżdżę z końmi, to nigdy w życiu nikt mnie nie zatrzymał. Powód? Policjanci sami dokładnie nie wiedzą jak to wszystko ma wyglądać, a widok konia z tyłu, to mam wrażenie, że ich przeraża. Wiem, sprawdzone na znajomych policjantach - każdy ma inne zdanie, drogówka w szczególności - ile osób tyle teorii 😎
Nas zatrzymał i mimo że przyczepa DMC 1400, jeden koń samochód spory (dobrze ponad 1,5 tony). Gwiazdorski policjant chciał nas holować ! Nie wspomnę o tym, że trzymał nas w upalny lipcowy dzień 20 minut 😵 W międzyczasie zdążył się pochwalić, że jedna dziewczyna wracała z koniem z zawodów i że ją złapał i holował 🤔wirek: W końcu ja razem z tatą (kierowca) tak go zamotaliśmy, że nas puscił, nawet bez pouczenia, zwyczajnie zgłupiał 😁 Ale co się zestresowałam to moje. Generalnie zaobserwowałam, że w mojej okolicy latem była jakaś obława na przyczepy, zatrzymywali od campingowych, poprzez takie lekkie aż do końskich...
pytałam kiedyś zaprzyjaźnionego policjanta,wolą nie zatrzymywać przyczep(chyba ze rażąco samochód nieodpowiedni) bo od momentu zatrzymania odpowiadają za stan zwierząt.Muszą zagwarantować boks z prawdziwego zdarzenia a i tak jeżeli coś się stanie koniowi tam lub w trakcie załadunku/rozładunku to ponoszą odpowiedzialność.Wystarczy jechać ostrożnie,nie szaleć i nie zatrzymują raczej.Jedni moi dalsi znajomi gnali 120/h z 2 końmi 🤔wirek: bez uprawnień i bez dokumentów,wtedy nie puścili tylko ktoś dowoził dokumenty,mandat i pojechali dalej.
Dokładnie, jakakolwiek służba, czy to policja czy inspekcja ruchu drogowego, nie mogą ot tak sobie zatrzymać transportu zwierząt. Muszą najpierw zapewnić bezpieczne miejsce rozładunku i postoju zwierząt. A który policjant w naszym kraju jest zorientowany, gdzie mógłby się w takim przypadku z takim transportem udać? Tak samo nie wolno rozładowywać koni cay zwierząt na drodze, np. po to by sprawdzić czy ten koń to ten koń. Trzeba udać się w bezpieczne dla zwierząt i ludzi miejsce.
Dokładnie, jakakolwiek służba, czy to policja czy inspekcja ruchu drogowego, nie mogą ot tak sobie zatrzymać transportu zwierząt. Muszą najpierw zapewnić bezpieczne miejsce rozładunku i postoju zwierząt. A który policjant w naszym kraju jest zorientowany, gdzie mógłby się w takim przypadku z takim transportem udać? Tak samo nie wolno rozładowywać koni cay zwierząt na drodze, np. po to by sprawdzić czy ten koń to ten koń. Trzeba udać się w bezpieczne dla zwierząt i ludzi miejsce.
To widać udało nam się trafić na bardzo nadgorliwego policjanta 😵 Dodam, że jechaliśmy przepisowo, znacznie poniżej 70 km/h (teren zabudowany). Tylko co ja poradzę, że w naszymi powiecie policjanci polują głównie na pijanych rowerzystów i inne wynalazki. Ale jak to gdzieś przeczytałam - "chcesz mieć dobre statystyki łap rowery i ciągniki" 🤔wirek:
Gorzej jak się jedzie z pusta przyczepą, wtedy odchodzi im problem zajęcia się koniem 😉 Wtedy częściej łapią. Pożyczyłam w zeszłym roku znajomemu przyczepę, która mieści sie w kat B i jak wracał o 22 już bez konia, to policja aż zawróciła za nim i go zatrzymali w celu sprawdzenia czy ma uprawnienia, a jak się okazało, że ma tylko kat. B to bardzo dokładnie sprawdzali kilogramy i czy wszystko się mieści poniżej 3,5t 😉
pewnie i trochę na liczniku miał,może ostro jechał i zaciekawiło ich czy pełny czy pusty.My zawsze mijamy radiowóz spokojnie,powoli,jeszcze nigdy nas nie zatrzymali.
Statystyka zatrzymań jest proporcjonalna do ilości km, które się robi. Jeździłam ok 30 tyś km rocznie z końmi, stąd może i trafiła się kontrola. Za żadnym razem nie było podstawy do zatrzymania (poza kontrolą dokumentów) i nie było mandatu.
Ja też byłam ze dwa razy zatrzymywana przez policję w ramach kontroli. Sprawdzali tylko dokumenty i tak tylko obleźli przyczepę dookoła (jakby komplet oświetlenia sprawdzali) i tyle.
Ma ktoś przyczepe na 1,5 konia Debon? Bardzo mocno zastanawiam się nad zakupem. Będę woziła zawsze jednego konia, na krotkie, jednodniowe zawody raczej tylko po regionie, raz w roku planuje większe ZOO, ale nie dalej niż 200km. Ogólnie jazdy nie za dużo. Samochod Suzuki Grand Vitara, moze ciagnać 1850kg. DObry zestaw? Konie są 1,5 konnej stabilne?
mam jedną uwagę odnośnie przyczepek na 1,5 konia, jako że wożę konisko takową. Są choleeernie szerokie. Są ZA szerokie. Mój koń nie stoi na środku, trzyma się prawej, przez co minimalnie ściąga mi samochód. Poza tym w razie gwałtowniejszego zakrętu koń leci na lewo, a tak to by się oparł o ścianę. Naprawdę żałuję teraz, że nie wzięłam jedynki. Nie dla picu konie w dwukonnych mają tak ciasno... po prostu jest wtedy stabilniej. A tak czuję czasami, że mi koń biega po przyczepie i mam wrażenie, że nie czuje się przez to w niej dobrze.
dodam, że jeżdżę bardzo ostrożnie, powoli i z głową.