Mi się wydaje,że nie ma znaczenia,Dużo zależy od szefostwa i współpracowników. Ja również nie narzekam 😀 7 koni,6 godz,dziennie,a że ostatnio pogoda kiepska i nie ma zawodów to pracuje po 4-5,ale płacone normalnie jak za 6,urlopy wszystkie płatne,a w weekend idę tylko w sobotę od 7 do ok 10,zazwyczaj jestem szybciej gotowa 😀
Szefów i współpracowników mam w porzadku, atmosfera jest ok. Tylko ten milion koni do ogarniecia... 🙄 Iga07, ty tak jak nasicc pracujesz jako show groom?
Ja przerobiłam dwie sportowo-handlówki i dwóch sportowców. Pierwsze trzy prace robiłam jako show groom u skoczków, a teraz sobie siedzę u dresiarzy. W pierwszej pracy ogólnie trafiłam na oszustów - umowy nie zobaczyłam, kasy po trzech miesiacach też, więc się spakowalismy i trafiliśmy do stajni numer dwa. Super dziewczyny, fajny team. W międzyczasie wyszła jakąś kłótnia większa na tle rasowym i się wypowiedziałam. Trzecią pracę miałam u zawodniczki międzynarodowej, byłam ciągle w trasie. Ona patrzyła tylko tego, żeby się wybawić, wszystko inne było jej obojętne. Wtedy przydarzył mi się też pewien wypadek, a ona nic nie zrobiła, żeby mi pomóc. Wpadłam w depresje, wypowiedziałam się i uciekłam do domu na kilka tygodni. Teraz jestem w stajni ujezdzeniowej. Pracy mam dużo więcej jak w poprzednich pracach, zdarza mi się nawet bardzo długo w stajni siedzieć. Jest jednak taka atmosfera tutaj, że mogłabym tu nawet do północy siedzieć. Czuję się.doceniana, za nadgodziny mam płatne, chociaż mi to obojętne. Praca w naszym teamie to czysta przyjemność, mimo ogromu pracy. I czuje, ze nie zamiebilabym tej mojej roboty na żadna inną 🙂 nawet nie wiem, kiedy mi tu pół roku przeleciało. Na prawdę, dużo zależy od ludzi, którymi się otaczasz w.pracy.
dodzilla, daj mi swoją pracę :kwiatek: Ja zawsze miałam pecha, jeśli chodzi o atmosferę, przez problemy na tle rasowym też przechodziłam 🙁 Trzeba pamiętac, że wiele stajni ma różny rytm. Np. stajnie huntingowe będą się zawsze łączyły z cichymi wakacjami i ostrym zapierniczem w zimę - wstawaniem o 5 rano i czekaniem czasami do 21, aż konie z huntingu wrócą. W wkkw na odwrót - to zimy mają krótsze dni pracy, za to w wakacje wyjazdy na zawody zajmują cały dzień
hej 🙂 przestudiowałam część wątku. Chciałabym się wybrać za granicę (najchętniej do Niemiec) na ok. dwa miesiące po maturze. Jakby ktoś coś wiedział to proszę o info 😉 Nie zależy mi na zarobkach, a na zdobyciu doświadczenia. Najfajniej byłoby jeździć kilka koni dziennie+ lekki obrządek. Chociaż z dnia na dzień mam coraz więcej wątpliwości, czy ktoś z moimi umiejętnościami może o takiej pracy marzyć. I dochodzą obawy o wyjazd do nieznanego kraju, w zasadzie to byłby mój pierwszy zupełnie samodzielny wyjazd. Na chwilę obecną bardzo się waham, ale chyba warto się porozglądać, może znajdę coś co rozwieje moje wątpliwości 🙂
Podpinam się do zapytania Happiowa 🤣 Taka sama sytuacja u mnie, macie jakieś porady jak zacząć, żeby przyjęli gdziekolwiek za granicą? Szczególnie marzyły mi się stajnie fryzów w Holandii, ale jak się za to zabrać. Lepiej pisać samemu e-maile czy szukać po ofertach pracy?
A ja chyba jednak wrócę w przyszłym tyg do Polski. Niedziela nie byla wolna. Z dnia na dzień jestem bardziej coraz bardziej zmęczona co się przekłada na mniej wydatną pracę i mniejsza cierpliwość do koni z którymi pracuje, a że to mlodziaki to bez cierpliwości się nie da... ech 🙁
iga07 :kwiatek: ikanina, fajnie że to napisalaś bo trochę się zastanawiałam czy nie jestem po prostu za bardzo wybredna... zelka2303 u mnie 800, ale obowiązków za dwoje i musiałbym założyć tutaj działalność i sama sobie opłacać ubezpieczenie.
Mała prywatna stajnia na północy Niemiec szuka 2 pracowników (najlepiej pary), solidnych, przyjaznych i kochających zwierzęta. Obowiązki: -prace w ogrodzie i w stajni -pielęgnacja koni i jazda Zapewnione ładne mieszkanie, wysokie wynagrodzenie. Tel. Kontaktowy 00491716904867
Czy ktoś z Was wie coś może o stajni Sonji Osterberg - Pferdezucht (Plau, Mecklenburg-Vorpommern, Niemcy) www.pferdezucht-osterberg.de Mamy tam propozycje pracy, ale jak to z pracą zalatwiana przez internet, nigdy nic nie wiadomo i zawsze lepiej wczesniej zaczerpnać informacji. Bede wdzieczna za każde info :kwiatek:
Elmpt: Desiree Johnson szuka menadżera stajni, płaca porządna, chyba mieszkanie załatwiają. Praca zarówno z młodymi końmi, jak i zrobionymi do klasy GP w skokach przez przeszkody. Ktoś zainteresowany? Piękna stajnia koło lasu, spokojna mieścinka. Do sklepu niestety daleko, więc trzeba mieć samochód. McDonald na przeciwko 😁
a ja bym się was zapytała o jakąś pracę dla 17-latki na te wakacje w niewielkiej stajni w Anglii. Najlepiej okolice Lancaster, Liverpool 🙂 prosze o jakąś informację 😉
zuhora, ja nie wiem, czy by ci się w ogóle opłacało teraz jechac do pracy w Anglii. Anglicy z roku na rok są coraz mniej chętni na zatrudnianie obcokrajowców, to raz. Dwa - jeżeli załatwisz wszystko legalnie, to muszę cię zmartwic - stawka minimalna dla osób w twoim wieku to 3.17 za godzinę, natomiast, gdyby cię przyjęli jako "ucznia", wtedy by płaciliby ci 2,68. Trzy - nie łudziłabym się, że zapłacą ci więcej, gdyż sama ostatnio szukałam roboty dla siebie i mnie, osobie, która ma dośc bogate CV ludzie proponowali, abym pracowała, ale za samo zakwaterowanie i wyżywienie 🙄 Robota jest bardzo ciężka, nie ma sensu się tak narobic za tak kiepskie pieniądze. Radziłabym poczekac chociaż do tej osiemnastki, jednak i to czasami nie pomoże, gdyż angielski rynek jeździecki ma ostatnio bardzo mało do zaproponowania 🤔
O nie, a ja właśnie teraz o Anglii i myślalam... na prawdę jest tak źle? Może jednak powinnam zostać w tych Niemczech. Jak ja nie znoszę swojego niezdecydowania 😵
Martuha, a nie myślałaś o Belgii lub Szwajcarii? Zarobki dużo lepsze niż w DE, widzę że też dużo lepsze podejście do pracownika niż w Niemczech. Niestety ale chyba Anglia i Niemcy są dość mocno zniszczone jak na płace i warunki (za duży napływ imigrantów już mieli)
Martuha, a ile ty masz lat? Dla osób powyżej 21 roku życia obowiązuje 6.31 za godzinę, ale umówmy się - godzinowo pracowałam RAZ, w innych stajniach obowiązywała mnie stała tygodniowa stawka w przedziale 230-250 funtów, nie ważne, czy w stajni spędzałam 8, czy 12 godzin 🙄
I zauważyłam, że teraz duuuużo częściej Angole wśród obcokrajowców szukają jelenia, co będzie zapierniczał, odwalał robotę, której nikt nie chce i jeszcze do tego za połowę stawki 🙄
I tak w kółko. Potem się pracodawcy przyzwyczajają że ludzie tyrają za 'wikt, opierunek i możliwość zdobycia doświadczenia'. Za wykonaną pracę ma być uczciwa zapłata.