Na pewno to nie sa moje oczekiwania. posrednik mnie wyrobil.na swieta mialam zjechac,a tu co?mialobyc 8h pracy a mam 10 i nieraz dluzej,1dzien w tyg wolny.zbiore kasy do 15i spadam.
Ja szukam pracy w niemczech. Fajnie jakby byla praca przy koniach. Moge robic wszystko z wyjatkiem wywalania gnoju i zakezdzania mlodziakow. Moge wyjechac od 1 stycznia. Jak ktos ma info prosze na priv.
Kinia16322, Jest sporo ofert dla luzaków, bez wywalania gnoju, sama byłam w takiej pracy, do moich zadań należało czyszczenie koni, lonżowanie, spacerowanie z nimi, wypuszczanie na padoki i wprowadzanie na bieżnie oraz czyszczenie sprzętu. Od karmienia i sprzątania boksów był stajenny. Myszata, Wystarczy dobrze przestudiować Yard and Groom, zalogować się, stworzyć swój profil w którym zaznaczysz jakie są Twoje umiejętności i jakie wymagania oraz dołączyć foty. Zobaczysz, że pracodawcy sami będą pisać do Ciebie maile z propozycjami.
dostaliśmy z chłopakiem propozycję pracy w stajni Reitstall Herzog w Hohentengen, Baden-Württemberg, Niemcy dla nas ta propozycja jest bardzo atrakcyjna, ale nie mogę nigdzie w necie znaleźć informacji o tej stajni, czy ktoś z Was może o niej słyszał/zna?
Mam mieszkanie,wyżywienie we własnym zakresie,60h tygodniowo,najgorsze jest oddalenie od sklepów,bo mieszkam na takim wypiździjewie,gdzie w soboty jak mam wolne to w jedną stronę autobus jedzie a w drugą już nie wraca
Kasa całkiem dobra. Pod koniec stycznia przyjeżdża do mnie znajoma, dostała pracę w państwowej stadninie i zaproponowali jej 1000 euro na rękę + darmowy boks dla jej konia (tu myślę kolejne 250-300 euro) + darmowe uczestnictwo we wszystkich kursach przez nich organizowanych, pomoc w rozwoju ze strony trenera pracującego na miejscu. Uważam, że są to na prawdę fajne warunki współpracy. Załatwiając jej tą pracę byłam bardzo pozytywnie zaskoczona, wszystko bez problemu, chcą w jakimś stopniu inwestować w rozwój pracownika, nie mają żadnych problemów by znajoma miała wolny co drugi weekend na dojazdy do szkoły. Pozytywnie. Dla porównania w pensjonacie, w którym stoję ze swoimi końmi stajenna-groomerka dostaje 900 euro na rękę, za boks dla swojego konia płaci sama.. Nie ma reguły, ale z prywatnymi stajniami różnie bywa...
Ja mam 1200, plus umowę, a do tego mój TŻ dostaje 500 za to że mi pomoże rano czasem boksy wyrzucić i jeden dzień wolny mnie zastąpić. Jak na razie jest na etapie poszukiwania drugiej pracy 🙂 7 kopytnych, mieszkanie, śniadania darmowe a z obiadów zrezygnowałam bo paskudne były a poza tym diety się twardo trzymam 😁 Od 2 dni, ale nie ważne, trzymam się 😀 Przy czym szefowa cały czas na urlopie siedzi, albo się gdzieś wozi, w ten wtorek wylatuje na miesiąc do Ameryki w interesach. Żyć nie umierać, aczkolwiek po sąsiedzku znajomy ma 5 koni, w tym jednego emeryta, które sobie jeździ, skacze, dostał możliwość startu w zawodach a na rękę bierze 2000... Można na prawdę dobrze trafić, ale trzeba szukać, dzwonić, pytać... Bo wdepnąć w gowno nie trudni...
Dalej męczę tą mieścinkę 😁 Centuria, nie znam stajni, ale mówię ci, jedź. Pewno handlówka, jak większość, ale jak już się zaczepisz, i wytrzymacie ten szok kulturowy to wam się pewno poszczęści 🙂 A jak nie, to zacisnąć pasa i szukać, szukać, szukać... Kiedyś się trafi dobre miejsce. Grzesiek, no nie wiem czy mój J. zazdrosny nie będzie 😁
ja zaczęłam powoli się rozglądać za pracą na wakacje, mogę wyjechać w sumie na 4 miesiące więc mam nadzieje, że coś znajdę chociaż odnoszę wrażenie, że jeszcze trochę za wcześnie bo wszyscy chcą asap 😵 ale mam też kilka obietnic, że jeśli coś będą mieć wolne miejsce to odezwą się bliżej czerwca ...
edit. gdyby ktoś szukał pracy jako groom w Holandii to proszę o kontakt na pw 🙂
Fajnie by było jakby nam sie udało wreszcie wyjechac. Pracę próbujemy znalezc przez Yard & Groom bo nikogo znajonego za granica nie mamy. Dla mnie najgorszym problemem jest to, że mam tu konia... myśl o sprzedaży go przeraza mnie, ale jesli chcemy wyjechac na dluzej to tez bez sensu go trzymac... jestem rozdarta... 🙁
Centuria z tego co widziałam to twoje kopytne młode, jak posiedzi pół roku bez pańci a w dobrych rękach to się jej nic nie stanie, a po tych kilku miesiącach może ci się uda ją tam na własną rękę gdzieś zakwaterować :kwiatek: Bądź dobrej myśli i szukaj.
Tylko, że my chcemy wyjechać nie na kilka miesięcy a na kilka lat... Kupując konia byłam jeszcze studentką pełną nadziei, że znajdę pracę w kraju. No ale jest jak jest... No ale zobaczymy, najpierw trzeba zobaczyc czy coś z tej pracy będzie.
Centuria, zawsze możesz konia przywieźć do siebie. Ja swojego przywiozłam i stwierdziłam, że jak przeżył takie podróże (ja byłam bardziej nerwowa niż on) to nic mu już nie jest straszne (no może po za traktorami niemieckimi 😀)
Centuria, jeśli szukacie czegoś na dłuższy czas, to może po prostu zostaw na ten moment konia w Polsce? Będziecie bardziej mobilni, a przecież bardzo możliwe, że pierwsza praca nie będzie Waszą docelową - czytając ten wątek można się przekonać, że oszołomów wśród pracodawców nie brakuje. A kiedy już znajdziecie miejsce, gdzie będziecie chcieli zostać, to na pewno bez problemu przywieziesz konia do siebie - jeśli nie do stajni gdzie będziesz pracować, to do jakiegoś pobliskiego pensjonatu. Wg mnie tak byłoby Wam o wiele łatwiej.
Tak też robię. Koń zostaje pod opieką rodziców na razie, w stajni przydomowej, więc wiem, że bęzie mu dobrze. Decyzja co z nią zrobić odłożona na potem. A my jedziemy... oby się tylko z pracą powiodło... Dzięki za wsparcie :kwiatek: , pewnie nie ja jedna mam takie rozterki...
Czy ktoś może pracuje w Stanach ? Są oferty pracy za wielką wodą? Jak z wizami ? Dostałam parę ofert pracy z Wielkiej Brytanii , całkiem fajnych, jednak wolałabym pracować w USA. Jeśli ktoś były na tyle życzliwy,żeby podzielić się doświadczeniami z wyjazdem to bardzo proszę na PW :kwiatek:
orepi , że oferty "som" to wiemy. Tyle, że Y&G to strona brytyjska, a Brytyjczycy nie mają takich problemów z wyjazdem do US jak Polacy. Też kiedyś się zastanawiałam, jakie są możliwości wyjazdu. Wielu zawodników z Europy zimę spędza na Florydzie, ale zazwyczaj preferują luzaków którzy nie muszą przechodzić przez całą żmudną procedurę uzyskiwania wizy itd...
Jeśli chodzi o wizę, to procedura jest skomplikowana, Twój pracodawca musi przedstawić dokumenty potwierdzające jego dochody oraz zobowiązać się do "sponsorowania" Ciebie. Jeśli całą dokumentację przedstawi się prawidłowo, nie powinno być problemu z wizą i jej otrzymaniem. Można i na turystycznej, jest o wiele łatwiej i taniej, ale nie można siedzieć dłużej niż 6 miesięcy i jest to na nielegalu. No i jak ktoś przyłapie to od razu visa frauding i ban na min 2 lata (czasem dożywotnio) na wjazd do USA. Ja mam inne pytanie, przeczytałam kilka wątków, może słabo szukałam, ale nigdzie nie mogłam tego znaleźć... Czy ktoś z Was pracuje/pracował w USA jako instruktor? Wiecie jakie papiery trzeba sobie wyrobić, co oni tam uznają a co nie? Planuję przeprowadzkę na stałe (ślub) a niestety moje studia mi nie uniemożliwiają pracy za granicą...
orientuje się ktoś jaki jest podatek dochodowy w Norwegii? 12.000 NOK butto to ile by to było netto? czy to dobra stawka za pracę za 8 godz dziennie, 6 dni w tygodniu?
Martucha, wyplate masz opodatkowana na 36% ale jest tez ciut mniejszy, ale nie powiem jakie trzeba spelnic warunki 12000 tys brutto na miesiac powiadasz, hmmm to jakies 8-9 na reke. Jak na pelny etat to malutko i to bardzo
Jak dostawałam 14 tys i na rękę 10,500. jak jesteś kilka miesięcy tylko to prawie całość dostaniesz od urzędu z powrotem. Wiec już się opłaca. Żeby dostać więcej musisz mieć prawo jazdy na ciężarówkę i duzo jeździć. Znam duzo osób w Norwegii, przed jedna stajnią mogę Cię ostrzeć, odezwij się do mnie na PW.