czemu?? ja jestem z niego bardzo zadowolona. Chyba, ze chodzi o to jak dlugo trzeba na niego czekac.... no to sie zgodze. Mialam juz paru kowali i on jest dla mnie najlepszy.
nie nie chodzi mi o marka on kuje moje kobyły, romek to syn mamajka jakiś czas temu jeździł razem z ojcem ale teraz wiem że sam jeździ i kuje. nr do niego mam i jak będzie taka potrzeba to się podziele
Może to mały 🚫 ale o co chodzi wam z Jakubowskim, ja od pewnego czasu korzystam z jego usług i jestem niesamowicie zadowolona, fakt dłuuugo się na niego czeka ale za to zrobił cuda ze sztorcowatymi kopytkami mojego gniadego, ale w sumie to zamawiam go dopiero od roku i jeszcze tak dobrze nie znam
Po prostu nie podoba mi się jak robi kopyta. Robił mojego raz, po werkowaniu koń wbijał pazury w ziemię i skrócił kłus - zauważyłam tylko to, bo moja wiedza o kopytach była znikoma. Tak, tak, jedno werkowanie o niczym nie świadczy. Oglądałam przez prawie rok kopyta trzech koni robionych przez niego i jak dla mnie - nie.
na temat jakubowskiego się nie wypowiem, ale na temat Grobli chętnie 🙂 Nie wiem jak wyglądało tam kiedyś, przed obecnym dzierżawcą, ale w tej chwili jestem na prawdę bardzo pozytywnie zaskoczona. W stajni owszem nie ma marmurów, ale koniom zdecydowanie niczego nie brakuje. Całe dnie na pastwiskach i padokach. Jest jeden ogólny pastwisko-padok ze średnią ilością trawy, ale bez żadnego problemu można poprosić o wypuszczanie konia na jeden z dwóch wybiegów ( w tym jeden na prawdę spory) z mnóstwem trawki 🙂 Bardzo indywidualne podejście, każdy koń jest traktowany jak własny, zauważona zostaje każda ranka, każde niepokojące zachowanie. Nie problemu z derkowaniem, ściąganiem owijek itp, atmosfera bardzo rodzinna, Pani Luiza wkłada w stajnie całe serducho. Jest a'la hala, malutka, słupy po środku, ale przy tej cenie w centrum miasta nic więcej nie trzeba, zawsze jest opcja awaryjna przy złej pogodzie 🙂 Jedyny dla mnie mankament to podłoże na ujeżdżalni, miejscami twarde i nierówne. Co do całej reszty, opieki, karmienia, wypuszczania-jestem mega zadowolona 🙂 Mogę ze spokojną głową zostawić konia i niczym się nie martwić 🙂 zdecydowanie polecam
byłam z kobyłami w samotworze przez 10 dni z okazji powodziowej ewakuacji. ogólnie stajnia ok ale nie dla mnie 🙁( za sportowa. Boksy, karmienie i spełnianie zachcianek właścicieli jak najbardziej, przecudowna hala z super ekstra kwarcowym podłożem i kompletem przeszkód. Jest też piaszczysta ujeżdżalnia nie ogrodzona ale za to zawsze pusta 🙂 no i przeobłędne tereny 😍 minusem jest brak ogrodzonego lonżownika no i cena jak dla mnie jest za wysoka. equi.dream witaj na grobli teraz poznałam po koniu na awatarze. moje panny to te dwie zapasione ślązaczki 🙂 co do twoich spostrzeżeń to pastwisko niebawem będzie przeniesione na tą całkiem zarośniętą część i tam już do wiosny zostanie a ta część gdzie teraz są konie będzie nam służyć do jazdy, jest tam o wiele wygodniej niż na ujeżdżalni. Stajnia jest naprawdę ok i najważniejsze że moje konie są zadowolone, stoimy tu już od pół roki i nadal nie mam na co narzekać 😀
Stajnia jest na terenie kompleksu pałacowo-folwarcznego. Zajmuje dwa budynki, w sumie są tam 33 boksy. 🙂 W większym budynku już niedługo będzie myjka wewnętrzna - w październiku zaczynają kłaść kafle.
Co do lonżownika (krytego) to jest w planach, ale nie wiem jak z realizacją... Podobnie karuzela...
czyli jak dla mnie samotwór cudo 😍 a cena nie aż tak straszna spodziewałam sie wiecej, teraz płace 700zł ale i tak bede musiała sobie zrobić wycieczke po Wrocławskich stajniach
My stałyśmy w Samotworze, ale niestety jak nie było jeszcze padoków. Nie wiem jak teraz,ale wtedy największym minusem byli zmieniający sie co chwile stajenni, nie wszyscy sumienni. Po za tym jeśli są już padoki i ujeżdżalnia zewnętrzna to stajnia jak najbardziej na + Dojazd w godzinach szczytu i zimą zajmował mi czasem 2 godziny 🙁
stałam z ami🙂 wspaniały był wcześniejszy stajenny, nie wiem kto teraz jest, tak było ok - miło i sympatycznie, my akurat musieliśmy iść od razu na padoki gdyż ja zaniemogłam na kręgosłup i mój mąż musiał codziennie go jeździć a niestety tak dzień w dzień nie mógł a wtedy padoków nie było i byłam w kropce - musiałam konia dać na padok. Jak teraz są padoki i plac zewnętrzny i stały stajenny to na plus na pewno jest