Zairka - również :kwiatek: edit: Zairka, Twoja wizyta była jednorazowa, czy też będziesz regularnym gościem?
Branka - moi znajomi montowali to na dwa sposoby: napierśnik - siodło, a do popręgu lonża, albo wariant bardziej hardcorowy - jeździec z pasem, do którego była przymocowana lonża (jeździec musiał bdb trzymac się w siodle by nie dać się ściągnąć z konia) ... fakt, że obydwie metody zakładały jeźdźca na koniu.
Mój koń dobrze chodzi na 2 wodzach, reaguje nieźle na głos, wiec może bym dała rade bez jeźdzca na grzbiecie. Choć nie wiem jakby ona zareagoła na to, że ma cos ciągnać, chyba musze jej najpierw kazać ciągnać jakaś opone, co by nie nie kopnęła na wstępie 🤣
Dokładnie, Polak potrafi 🤣 Ale tak na serio to jak było tyle śniegu byłam pełna podziwu dla polskiej zaradnosci - w Anglii byle snieżek powoduje paraliz wszystkiego - a u nas, wszyscy pomykali po tym koszmarnym śniegu, każdy sie nawzajem wypychał z zasp... do pracy i zkoły ludzie docieali prawie w komplecie. Choć pewnie Rosjanie są od nas jeszcze lepsi pod tym względem 😎
No bo skoro zima zaskakuje co roku, to wszyscy poza drogowcami ucza sie na bledach 🙂
Ale swoja droga bez drogowcow ludzie glupieja - jechalam dzisiaj do Wierzbnej, trasa na Swidnice, i momentami dosc silny wiatr nawiewal snieg z pol na ulice. W tym momencie wszyscy zwalniali do 20 km/h... A jak tylko byl kawalek czarny - to od razu dzida i miszcz prostej.
Hej dziuplowicze byli i obecni - a nie da sie dojść z Dziupliny do Chrząstawy pieszo? Jakoś tak na przełaj? Bo patrzę na mapę i wychodzi mi, że stajnia jest bliżej Chrząstawy Wlk jak Miłoszyc.
Ale trafilas z tym pytaniem :P Dzisiaj bylam w terenie na dwoch koniach, łączeni jakieś 5 godzin 👀 i wlasnie dojechalismy m.in do Chrząstawy Wielkiej, bylismy w okolicy przystanku autobusowego (i w sklepie :hihi🙂 iiiiii szczerze mówiąc nie wydaje mi się żeby to było bliżej niż z Miłoszyc. Na koniach jechało się tam dość długo więc co dopiero pieszo..
P.S Ja też jeżdżę praktycznie codziennie jak coś 😉
[quote author=królik link=topic=170.msg445263#msg445263 date=1263770737] Zairka - również :kwiatek: edit: Zairka, Twoja wizyta była jednorazowa, czy też będziesz regularnym gościem?
[/quote] jezdze Grote wiec to nie jednorazowa wizyta 😉
czy stoi ktos z was na strachowicach zeby mogl sie wypowiedziec na temat tej stajni?? a moze spytam tak: czy orientujecie sie czy tam ktos by nie chcial wydzierzawic konia (najlepiej do skokow). tylko nie teraz tylko bardziej na wiosne. zalezy mi wsumie na tej stajni, bo ona jest najblizej mnie i byloby wygodnie. nie trzeba dojezdzac itd... ;P
na strachowicach stoi Hexa i espana, o ile nic mi się nie pomieszało to chyba espana dawała kiedyś ogłoszenie o jakimś koniu do dzierżawy, ale głowy za to nie dam 😉
Hexa juz jakiś czas w Ozorowicach ale stała na Strachowicach więc może odpowiedzieć 🤣 b.sympatyczna stajnia, niezmiennie jako ogromne plusy wymieniam całodzienne praktycznie padokowanie koni i dobrego stajennego. Do dzierżawienia/współdzierżawienia prawie zawsze coś jest.
potwierdzam co Hexa napisała - Strachowice to fajna stajenka, padokują cały dzień każdego konia, ogiery także bez wyjątku. Dobrze karmią, do tego 2xtyg mesz na ciepło w cenie, a stajenny poda każdy suplement, witaminy czy leki (bez zastrzyków) tak jak sobie zażyczycie. Dojazd MPK jest więc plus dla niezmotoryzowanych. A tak przy okazji to od lutego będą 2 boksy wolne - jak ktoś jest zainteresowany proszę o kontakt na priv-a, podam więcej info.
Kochane Amazonki i Amazoni(hiii)! Żeby zaspokoić ciekawość Zainteresowanych i Pytających, oraz "odczarować" przyszłość Magnic - chcę rzucić informacyjne światło na sytuację ośrodka "Końskie Zaloty". Służę wiedzą z pierwszej ręki 😀 Pierwszej- bo swojej własnej - jako właścicielki tego przedsięwzięcia🙂 W trosce o cudną grupę ludzi :* i koni zasiedziałych i rozkokoszonych w Magnicach, których nie chcemy "osieracać", potężnie się staraliśmy o przejęcie stajni przez poważną i kompetentną osobę...Ufff i UDAŁO SIĘ! Stajnia będzie działała na takich samych zasadach, ponieważ zwolnimy 4 boksy, już dzisiaj zapraszamy do rezerwowania pokoików😉 Zamykamy ten dwuletni okres w naszym życiu i zabieramy nasz trójkonny tabor cygański 😉 (wraz z czwartym kopytnym Mastodontem nie należącym do nas) Takim oto szpalerem powędrujemy, by żyć długo i szczęśliwie już "na swoim" 🙂 Wijemy sobie konne gniazdko wśród rozległych łąk i świergotu ptaszków, wrzasków bażancich i szeptów saren😉 zostawiajac "Końskie Zaloty" w opiekuńczych dłoniach. Dziękujemy Wszystkim naszym Klientom za zaufanie, za nieustające wyrazy sympatii i za wszystkie wspaniałe wieczory spędzone przy świecach i winku. To niezapomniany czas. I bez egzaltacji powiem...że pokochaliśmy i Was i Wielbłądki; za różnorodność, wyraziste charaktery i miliony przygód. Niente Paura!- czyli brazylijsko akcentując - Bez strachu!.. i naprzód karawano🙂😉)))
Nawiązując do posta Ani Zyndwalewicz, żeby co poniektórych uspokoić - uprzejmie informuję, że ośrodek będzie działał nadal i nieprzerwanie 🙂 i będzie się rozwijał 😉 pozdrawiam
Luty i marzec: Ania Zyndwalewicz i Artur Lobus, a od 1 kwietnia ja czyli Łukasz Sidorowicz (instruktor sportu jazdy konnej, technik hodowca koni). Więcej info na pw.
A wiecie, ze na Grobli znowu cos dziala?? W Mustangu ostatnio wizytowke wygrzebalam... "Ranczo Na Grobli" Jest rekreacja, pensjonat, transport, costam, costam. Ktos cos wie co to?? http://www.konie.wroclaw.pl/
Ja znam tych ludzi, ale co to za działalność, to pojęcia nie mam.. Część zdjęć faktycznie z Krzyżowic (oni tam robili zaocznie THK), Luiza stała kiedyś w Smolcu, ale czy stoi dalej, to nie wiem, no i część bezsprzecznie z Grobli, ale z lata raczej, nie aktualne.. Zawsze mozna zadzwonić i spytać 😉