Jedne źródła mówią, że Victora też, inne, bardziej wiarygodne, że nie. Dotarła też do mnie wieść, że niby pana Kryssmana i Arat. No i nieszczęsną Hannę. Jak to jest?
z tego co wime od znajomego ktory rozmawial z P. Popławska to Hana okradziona owszem ale kilka tygodni temu teraz maja zabezpieczenia porzadne, o rozpedku wiem stad a reszta nie mam pojecia. Od P. Stanisza dowiedzialam sie ze u niego w nocy o 4 tez podjechal bus pod siodlarnie ale pracownik ktory wstal zobaczyc dlaczego psy tak ujadaja skutecznie ich wyploszyl
Tak, tylko ja się co chwilę budziłam i gapiłam w monitoring 😉
android, a o co Ci właściwie chodzi z tym Smolcem (i w ogóle z wymienianiem miejsc nadających się do potencjalnej kradzieży)? Bo to podejrzane.. 😀iabeł:
Myślę, że jeśli kogoś to raz dotknęło, to zwykle wyciąga z takich doświadczeń wnioski i nie polega wyłącznie na psie 😉
|Bombal to ty nie wiedzialas?? przeciez to ja jezdze bo tych wszystkich stajniach zielonym busem widmo 😀iabeł: a teraz robie biznes na wszystkich siodlach, tranzelkach, ktore skradlam 😀 chodzi mi tylko, ze ... jezeli jest taka nawalnica kradziezy to wsumie te stajnie, co wymienilam (smolec) niestety sa narazone . . . oby oczywiscie nie bylo juz takich wypadkow ...
jezeli jest taka nawalnica kradziezy to wsumie te stajnie, co wymienilam (smolec) niestety sa narazone . . .
A ja mysle, ze Smolec jest narazony tak samo bardzo jak pozostale kilkanascie (dziesiąt) pensjonatów i stajni wokół Wrocławia. Jestem - o dziwo - dość spokojna i mam poczucie, ze ilekroć przyjade do konia, bede miala mozliwość jego osiodłania.
|Bombal to ty nie wiedzialas?? przeciez to ja jezdze bo tych wszystkich stajniach zielonym busem widmo 😀iabeł: a teraz robie biznes na wszystkich siodlach, tranzelkach, ktore skradlam 😀
Edit
[center][img]/forum/Themes/multi_theme/images/warnwarn.gif[/img] Ogłoszenie w niedozwolonym miejscu. Użytkownik, z powodu na podejrzenie, iż jest tu tylko w celach reklamowych, będzie pod obserwacją. [/center]
ZLIKWIDOWALI mi autobus do Dziupliny 🙁 Jestem zrozpaczona!!! Stałam po raz pierwszy w cudownej, idealnej stajni, gdzie mój koń jest szczęśliwy. Dlaczego tak zawsze musi być? Nie stać mnie na auto i nie będzie przez najbliższy rok. Nawet nie skończyłam robić prawka.. mogę się spiąć i je zrobić, ale co mi to da bez auta? Może są tu osoby, które jeżdżą często do Dziupliny i chciałyby się jakoś dogadać, żebym mogła się zabierać z kimś takim i zrzucac na benzynę?
branka rozumiem Cie doskonale, ja też stoję gdzie jak myślę moja konina ma dobrze i dobrą opiekę ale dojazd do bani, jak ktoś nie jest zmechanizowany. Co prawda w dni powszednie autobus dojeżdża ale za to nic nie jedzie w wekendy i dni świąteczne, można przejść z buta 2,5 km ale w taką pogodę jak dzisiaj albo jak pada to poroniony pomysł. Najlepiej to oszczędzać na zwykłych ludziach, koło stajni przejeżdża szynobus ale nie staje bo gmina podobno nie ma kasy na stacje, za to ma na imprezy kulturalne.
ZLIKWIDOWALI mi autobus do Dziupliny 🙁 Jestem zrozpaczona!!! Stałam po raz pierwszy w cudownej, idealnej stajni, gdzie mój koń jest szczęśliwy. Dlaczego tak zawsze musi być? Nie stać mnie na auto i nie będzie przez najbliższy rok. Nawet nie skończyłam robić prawka.. mogę się spiąć i je zrobić, ale co mi to da bez auta? Może są tu osoby, które jeżdżą często do Dziupliny i chciałyby się jakoś dogadać, żebym mogła się zabierać z kimś takim i zrzucac na benzynę?
Jest takie ladne, adekwatne powiedzenie: Jak nie urok, to sr...czka...
Ech:/ Ja ostatnio co prawda rzadziej jeździłam do stajni, ale na wiosnę chciałam popracować z koniem mocniej, nawet po sesji będe mieć 2 tyg, chciała byc w stajni codziennie.. i co? dupa. Ale jakoś się uprę z tym wszystkim żeby nie musieć zmieniać stajni. Znajdę osoby jeżdżące tam autami, skończe robić prawko... będę czasem męczyć mame albo tatę by mi zostawili auto a pojechali do pracy razem albo co. Choć nie wiem czy to wyjdzie. Ale zła jestem niewyobrażalnie, miałam super dojazd(spod domu autobus, owszem potem od przystanku szłam 20 min z buta, ale i tak wychodziło to nieźle, bo autobus zawsze jeździł o czasie i nie stał w korkach). Ciekawe co na to mieszkańcy wsi, zawsze ktoś wsiadał lub wysiadał na tym przystanku ZAWSZE.
Jak jeszcze tych busów w ogóle nie było, to jeździłam PKSem do Laskowic i stamtąd pociskałam z buta do Dziupliny- nie powiem, za miło nie było, ale dało się 🤔 Można też z Miłoszyc z pociągu- też się zdarzało..
Przez Miłoszyce dużo rzeczy jeździ, więc z buta mogę isć, ale to dalekoo. Dobra, ide jutro sie zapisać na kurs na prawko do końca, bo ostatni raz to byłam rok temu:P Jakoś to będzie, nie mam zamiaru zmieniać stajni, bo głupi autobus nie jedzie. Kiedyś nie było aut a ludzie dawali rade... haha cofam się do średniowiecza 😎
branka jak wiesz ja jeżdże autem do Dziupliny praktycznie codziennie (czaaaaaasem coś wypadnie, no i nie wiem jak plan w nowym semestrze mi ułożą ale to dopiero od połowy lutego bodajże się zmieni) z okolic Grunwaldu więc zawsze można się jakoś dogadać. A autobus wycofali na dobre? Czy może tylko tymczasowo ze względu na takie warunki atmosferyczne?
Zairka gdzie ta twoja karuska stoi?
Ja dzisiaj po 40 minutowej walce odpaliłam gracika, ale łatwo nie było - szyby musiałam ciepłą wodą zlewać bo skrobaczka nie dawała rady, a później wyjechanie z podwórka w tym kopnym śniegu było nie lada wyzwaniem. Ale rozbujałam, podkopałam przy kołach i jakoś dało rade. Co ciekawe za miastem jeździ się lepiej niż po większości bocznych uliczek w centrum.. 🤔wirek: